majmajka
17.10.07, 09:51
Snil mi sie najprawdziwszy w swiecie horror. Jakos nie wierze w senniki i tlumaczenie snow, ale czuje sie przez ten sen bardzo nieswojo. Jakis facet zabil siekiera moje kolezanki(nie bardzo wiem kogo) i pocwiartowal je. To mieso lezalo poukladane na ladzie. Strasznie plakalam, on chcial mnie zabic i jakos udalo mi sie wyrwac mu te siekiere i walilam go po glowie. Obudzilam sie przerazona. Po chwili przydreptal do mnie moj 5 letni synek ;mamo- przytul mnie, bo tez mu sie cos snilo. Jakos tak mi strasznie. Mam sie uspokoic prawda? Przeciez to tylko sen, nie?