to ja ,ta co dzieci zostawila,tesknie ogromniascie nawet sobie nie
zdawalam sprawy ze moge tak tesknic,nie ma chwili zebym nie
myslala,nie zalowala,ale wiem ze musze wytrzymac chociaz jak widze
co dzieje sie z dolarem to niewiem czy nie wroce wczesniej.rodzinka
radzi sobie niezle,starsza corka codzienne zdaje relacje co w
szkole,jak w domu tylko ta mala pyta sie kiedy spadnie snieg bo maz
wytlumaczyl jej ze wtedy ja wroce i dzis rano mial rebusa...prosze o
optymistyczne,duchowe wsparcie

pozdrawiam