po 6 dniach spóźnienia przyszedł okres...a już mieliśmy z mężem nadzieję że się udało a wcale nie...

miałam po weekendzie zrobić test no ale już nie muszę...straciłam wiarę w siebie, już po prostu nie mam ochoty więcej próbować, wiem że powiecie że nie mam się załamywać ale po prostu mam takiego doła że szkoda gadać...
musiałam to gdzieś powiedzieć...