Dodaj do ulubionych

niech mnie któraś walnie w łeb :-)

07.12.07, 15:04
Jakieś dwa tygodnie temu na NK (wiadomo o jaki portal chodzi smile zagadał do
mnie facet (no mój rocznik to facet, a nie chłopak), z którym chodziłam do...
uwaga! uwaga! przedszkola hahaha Fakt pamiętam go doskonale, zwłaszcza że
chodził też do klasy równoległej w tej samej podstawówce. Cudny blondyn o
błękitnych oczach, 3/4 dziewczyn ze szkoły za nim wzdychało smile
No i dziś akurat coś tam mi odpisał, i tak sobie klikamy aż doszliśmy do tego
że... kurcze wstyd sie przyznawać publicznie... normalnie seks wirtualny...
Kolejne meile ociekają erotyzmem coraz bardziej a najgorsze że żadne z nas nie
ma zamiaru tego kończyć. Pewnie przerwiemy do poniedziałku jak będzie z pracy
wychodził.
Żesz porąbało mnie delikatnie rzecz nazywając. Mężatka dzieciata, on też żona,
dziecko. I taki cyrk robimy, a podobno dorośli jesteśmy hahaha
No dobra to teraz poproszę o porządną zjebkę coby mi przeszło smile
Obserwuj wątek
    • mikolla Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:07
      trochę uciechy w życiu małzeńskim, ociekajacym rutyną sie należy...
    • syriana Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:07
      zjeb zjeb

      jesteś nieuczciwa, brak Ci urozmaicenia w seksie, oszukujesz męża i (mój
      popisowy argument) - zwizualizuj sobie małżonka siedzącego w pracy i równie
      urocze flirty z koleżankami uprawiającego

      miło?
      no to jeszcze raz od początku, by się utrwaliło..
      • shelmahh Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:09
        e tam..niech pojedzie sie spotkac big_grin w necie kazdy daje rade..na zywo juz tak
        wesolo nie jest wink
    • kotbehemot6 Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:08
      A klikajże do woli, miej obraz przystojbego blondyna bo on jak to blondyni w
      pewnym wieku juz łysy i zapewne z brzuszkiem. Za miesiąc Ci sie znudzi. tylko
      nie mieszaj wirtualnego bzdurzenia z realnym sexem-bo to insza inszośc.
      • jkk74 Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:14
        heh rzecz w tym że fota aktualna i właśnie nadal 3/4 szkoły za nim wzdycha smile
        i jeszcze jedno... ja niestety mam tendencje do realizowania takich wirtualnych
        zabaw w realu...
        a z mężem mam jak najbardziej udany seks... ot choćby dziś żadne z nas się nie
        wyspało... no ale położyliśmy się o 4 a wstaliśmy 7.30 wink
        • kotbehemot6 Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:20
          ja niestety mam tendencje do realizowania takich wirtualnych
          > zabaw w realu...


          OOOOooo to sie ciekwe zaczyna robić!! i tez koledzy z kalsy???? Coż ci
          powiedziec, niekoniecznie z facetem którego nie znam i nie wiem z kim wcześnie(
          wiesz choróbska), nie wiadomo czy nie psychol, a jak mąz udany to moze szkoda
          ryzykować dla chwili przyjemności-zwłaszcza,ze z mężem też miło jest?????
          • jkk74 Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:28
            oj bo ja w ogóle mam dość barwne życie erotyczne, przy czym nie o wszystkim wie
            mąż wink
            zresztą mało kto poza mną wie...
            czy ja aby nie powinnam mieć drugiego nicka na potrzeby takich wątków?
            wink))
            jakbym tak chciała książkę napisać... szybko by się sprzedała smile))
            • kotbehemot6 Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:32
              C ,to w takim razie doświadczenie masz,po co co Ci "walenie w łeb"???
              Mozenapisanie ksiązki to sposób na zrobienie majątku???hmmmm
              • jkk74 Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:36
                tyle że do tej pory wybierałam bezpiecznie osoby, które były spoza kręgu w jakim
                obracam się ja, maż czy najbliższa rodzina.
                a tego znają ludzie których ja znam...
                no i jeszcze to że jakoś ostatnio od dłuższego czasu był spokój i nagle dziś
                mnie tak wzięło... myślałam że już z tego wyrosłam i że mąż mi wystarczy...
                • i_d_o_r_o_t_a [...] 07.12.07, 20:25
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • croyance Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:15
      Boj sie Boga kobieto, z przedszkolakiem? big_grin
      • jkk74 Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:24
        A ty wiesz że dość dziwne uczucie, bawiliśmy się razem klockami jako
        srajmatki... a teraz...
        Ale to chyba stanowi dodatkową podnietę...
    • denea Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:28
      Aha !
      To ja od pół godziny usiłuję dodać kumpla do znajomych i ciągle
      serwer przeciążony - a to się maile erotyczne tak ocierają !
      Zjeb, zjeb, sodomia i gomoria !

      A tak serio - skoro sama mówisz że masz skłonności do przenoszenia w
      real i potrzebujesz opieprzu... daj se spokój, wspomnienia zostaną a
      od tego ocierania to różnie może być...
      • kotbehemot6 Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:34
        daj se spokój, wspomnienia zostaną a
        > od tego ocierania to różnie może być...

        hehe też cos moze zostać- w najlepszym razie grzybica lub rzęsisyeksmile))))
    • sebaga Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:39
      "i jeszcze jedno... ja niestety mam tendencje do realizowania takich wirtualnych
      zabaw w realu..."
      znaczy się puszczasz się tak?
      A mąz? Jak się czujesz robiąc z niego palanta? A ślub kościelny był?
      • jagniatko Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:45
        A co ma do tego ślub kościelny?
      • sir.vimes Ślub kościelny 08.12.07, 12:23
        > znaczy się puszczasz się tak?
        > A mąz? Jak się czujesz robiąc z niego palanta? A ślub kościelny był?

        Sugerujesz, ze po cywilnym można się puszczać czy przypominasz autorce
        przedołtarzowe zobowiązania?
    • lady_sphinx Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:44
      Zjebu nie będzie, będzie propozycja wybrnięcia raz na zawsze:

      Jak Cię swędzi borsuk
      Daj mu dojść do głosu
      wyjdź no na ulicę
      podwiń wysoko kiece
      wołaj: tu do miodu
      chłopy się zlecą jak do grogu

      Inspiracja pochodzi z posta Morgen.
      Pozdrawiam
    • kate0012 Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 15:57
      ja uważam,że każdy może żyć jak chce pod warunkiem,że swoim
      zachowanie nie krzywdzi innych.Nie wiem czy twój mąż byłby
      szczęśliwy gdyby dowiedział się o tym co robisz.Chcesz się pieprzyć
      codziennie z innym-nie ma sprawy-twoja ci..a ,twoje życie ,ale po co
      ci mąż?Zyj sobie sama i rób co chcesz.
      Nie rozumiem jednedo-jeśli pojawia się wątek zrozpaczonej
      kobiety,że jej mąż ma inną/romansuje/ma kochanki to jest sku..el.
      Jak robi to kobieta to większoiść nie widzi problemu.
      Traktujcie innych tak jak chciałybyście żeby was traktowano
    • majmajka Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 17:36
      Lubu, dubu, lubu,dubu....po Twoim lbiewink
    • mama_kotula Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 18:47
      Iii tam. Ja cię nie zjebię tongue_outPP
      W każdym razie prędzej czy później będziesz tego żałować. Ale na razie baw się.
      To tylko (i aż) wirtual.

      Tak btw, ja się zastanawiam, jaki procent tych "najuczciwszych" e-mężów zabawia
      się wirtualnie, np. przez gg. Bo z obserwacji wychodzi mi, że spory tongue_outPP
      • klaudunia5 Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 19:24
        I jeszcze większy procent znudzonych żon
        • gryzelda71 Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 19:27
          To żony gorszesmile))
        • mama_kotula Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 19:27
          klaudunia5 napisała:

          > I jeszcze większy procent znudzonych żon

          Nie wiem, mam do czynienia tylko z mężami big_grinDD
          Ale prawdopodobnie działa to w obie strony. Śmieszy mnie tylko, jak taka jedna z
          drugą się zarzeka, że "a mój to nigdy w życiu...", a prawdę mówiąc nie wie o
          tym, czy faktycznie jest to takie "nigdy w życiu". Zwłaszcza, że mąż/żona wcale
          nie musi być znudzony, aby zabawiać się wirtualnie smile
    • kali_pso Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 18:58
      Przyznaj, że najbardziej kręci to, że tyle dziewczyn do niego
      wzdychało, a tymczasem ten obiekt marzeń dziewiczych i nietylko,
      jest tak blisko Ciebie, i chociażby wirtualnie- Twój?winkP

      Podbudowuje poczucie własnej wartości, co?wink
      • hipopotamama Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 19:09
        Podejrzewam, że facet ma więcej takich "nakręconych".
        • gryzelda71 Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 19:24
          A cos ty.Na pewno tylko do niejsmile))))
      • syriana Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 19:33
        e tam, takie wirutalne posiadanie to sobie można w ucho wsadzić wink

        dla mnie tam bez różnicy - facet czy kobita - takie zabawy są paskudne i już gdy
        w domu mąż / partner

        wiele osób skłonnych jest wybielać komputerowe podaduchy o mocno erotycznym
        charakterze (bo to tylko zabawa z kimś niewidocznym), ale tu akurat odżyły
        sentymenty i z bardzo realną osobą dziewczyna sobie romanse ucina

        no i fakt, że lubi taki sport w realu, też jej w moich oczach szacunku nie
        przysparza
        • nasyceni Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 19:40
          a mnie sie jednak wydaje ze osoby,ktore uprawiaja seks w necie maja
          jakies braki w malzenstwie i nikt mnie nie przekona no chyba ze to
          robia dla jaj
        • kali_pso Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 22:39
          Syriano, ale chyba nie będziemy strzępić sobie jęzków, nad panią,
          która kłusuje od dłuższego czasu i ma z tego jakieś emocjonalne
          korzyści, które przysłaniają jej realny ogląd sprawy/smileP?

          Toz chyba nikt tutaj nie potraktował załozycielskiego posta,jako
          rozpaczliwej prośby o pomoc w walce ze skłonnościami,których autorka
          się wstydzi i które chciałaby wyeliminowaćwinkP

          Ten post jest z serii: "Patrzcie, jestem sobą i dobrze mi z tym"smile

          I tak naprawdę nic mnie to nie obchodzi...dopóki dama pisze o jakimś
          blondynie- mój mąż jest brunetem(jeszczesmile i z tego co wiem, nie
          chodził do przedszkolawinkPPPPPPPPP
          • mama_kotula Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 22:48
            kali_pso napisała:


            > I tak naprawdę nic mnie to nie obchodzi...dopóki dama pisze o jakimś
            blondynie- mój mąż jest brunetem(jeszczesmile i z tego co wiem, nie chodził do
            przedszkolawinkPPPPPPPPP

            ROTFL big_grinDD niezłe smile))
            A jakby pisała o brunecie? suspicious
            • kali_pso Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 22:53
              No wtedy to trzeba byłoby się zastanowić, wybadać sprawę i w
              ostateczności spełnić marzenie autorki zawarte w tytule wątkusmileD
              • mama_kotula Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 22:59
                kali_pso napisała:

                > No wtedy to trzeba byłoby się zastanowić, wybadać sprawę i w
                > ostateczności spełnić marzenie autorki zawarte w tytule wątkusmileD

                No wieeesz... rozczarowałaś mnie... tongue_out Prawidłowa odpowiedź brzmi "ja ufam
                mojemu mężowi bezgranicznie i wiem, że by tego nie zrobił" ;-PPP
                <żart>
                Z przerażeniem stwierdziłam już dawno, że w materii romansów netowych chyba nie
                będę w stanie zaufać żadnemu facetowi big_grinDDDD
                • kali_pso Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 23:10
                  Ja też nie..ale ten cały proceder kłusowniczy się kręci i dzięki
                  takim, które zawsze i bezgranicznie własną piersią będą bronić cnoty
                  męża/partnerawinkP
                  • mama_kotula Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 07.12.07, 23:14
                    kali_pso napisała:

                    > Ja też nie..ale ten cały proceder kłusowniczy się kręci i dzięki
                    > takim, które zawsze i bezgranicznie własną piersią będą bronić cnoty
                    męża/partnerawinkP

                    No ba. Bo zawsze przecież winna ta trzecia, co perfidnie uwiodła bezwolnego
                    nieszczęśnika suspicious. A nieszczęśnik ma a)gorszy okres i mnóstwo stresu b)małą
                    asertywność, c)cokolwiek innego, co go usprawiedliwia suspicious. No wredna sucz,
                    wykorzystała mojego mężusia!!!

                    Heh, chyba jednak włączę to gg big_grinDDDD
                    • paliwodaj Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 08.12.07, 08:03
                      a jak sie uprawia sex w internecie??? big_grinDD
                      • joanna266 kamerka u ciebie kamerka u niego 08.12.07, 10:49
                        majty w dół i jedzieciesmile)))))))))))
                        • mama_kotula Re: kamerka u ciebie kamerka u niego 08.12.07, 11:09
                          Ech, nie. Kamerki są mało inspirujące. Bardziej na wyobraźnię działa słowo pisane ;>
                          • joanna266 Re: kamerka u ciebie kamerka u niego 08.12.07, 11:18
                            no to zawsze mozna przeciez wyłaczyc mikrofon i jedna reką pisacwink
                            • mama_kotula Re: kamerka u ciebie kamerka u niego 08.12.07, 11:45
                              joanna266 napisała:

                              > no to zawsze mozna przeciez wyłaczyc mikrofon i jedna reką pisacwink

                              Jak ktoś odpowiednio pisze, to i użycie rąk niepotrzebne smile
                              • joanna266 Re: kamerka u ciebie kamerka u niego 08.12.07, 12:04
                                kurcze az tak.dawaj namiary na gosciawink)))
                                • mama_kotula Re: kamerka u ciebie kamerka u niego 08.12.07, 12:13
                                  joanna266 napisała:

                                  > kurcze az tak.dawaj namiary na gosciawink)))

                                  Ee, no way. Mój ci on!! smile)
    • spacey1 Re: niech mnie któraś walnie w łeb :-) 09.12.07, 14:01
      Ha, co za zbieg okoliczności smile Moja koleżanka miała okazje przeżyć coś
      identycznego i tez z kolegą z NK. Jak się skończyło? Okazało się, że koleś maile
      na wspólne konto z żona odbierał i żona się dorwała do nich. Była niezła
      awantura, żona bodajże nawet zadzwoniła do niej, a kolesiowi sie kazała
      wylogować z NK. I juz kolesia tam nie ma. trzeba uważać? smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka