Jakieś dwa tygodnie temu na NK (wiadomo o jaki portal chodzi

zagadał do
mnie facet (no mój rocznik to facet, a nie chłopak), z którym chodziłam do...
uwaga! uwaga! przedszkola hahaha Fakt pamiętam go doskonale, zwłaszcza że
chodził też do klasy równoległej w tej samej podstawówce. Cudny blondyn o
błękitnych oczach, 3/4 dziewczyn ze szkoły za nim wzdychało

No i dziś akurat coś tam mi odpisał, i tak sobie klikamy aż doszliśmy do tego
że... kurcze wstyd sie przyznawać publicznie... normalnie seks wirtualny...
Kolejne meile ociekają erotyzmem coraz bardziej a najgorsze że żadne z nas nie
ma zamiaru tego kończyć. Pewnie przerwiemy do poniedziałku jak będzie z pracy
wychodził.
Żesz porąbało mnie delikatnie rzecz nazywając. Mężatka dzieciata, on też żona,
dziecko. I taki cyrk robimy, a podobno dorośli jesteśmy hahaha
No dobra to teraz poproszę o porządną zjebkę coby mi przeszło