wtopa...

27.12.07, 11:18
Wiecie co mielismy mala wtope w swieta. Chodzi o prezenty. Dalismy
tesciowi "sztucce" do grilla ktore jakis czas temu dostalismy od
mojej mamy. Mama znowuz dostala to na jakims zjezdzie i dala nam, ze
moze sie przyda. My grilla nie mamy wiec schowalismy w pudelku i
postanowlismy dac mojemu tesciowi jako, ze czesto griluje. No i
nagralismy film z rozdania prezentow i pozniej nieopatrzenie
pokazalismy na spotkaniu u moich rodzicow. Mama nic nie powiedziala,
ja tez nie bo nie wiedzialam co ale od tej pory mam wrazenie , ze
jest jakas obrazaona. Wyrzutow sumienia wiekszych nie mam bo moj
ostatni preznet dla niej od dawna lezy w szafie i ewidentnie sie nie
podoba. Jednak nie podoba mi sie ta atmosfera ktora teraz jest. Co o
tym myslicie? Dodam jeszcze, ze sporo gadzetow dostajemy od mamy po
roznych jej zjazdach (na zasadzie a moze sie przyda) i nie
traktowalam tego jako prezent od niej.
    • hermiona37 Re: wtopa... 27.12.07, 11:39
      I tak to właśnie jest ze świątecznymi prezentamisad
      najpierw wszyscy latają po sklepach i hurtowo kupują stost
      niepotrzebnych rzeczy a potem inni się głowia co z tym zrobic żeby
      nie urazić dawcysmile
      Dlatego my od lat na święta kupujemy prezenty tylko dzieciom w
      naszej rodzinie no i ja mezowi a maz mi z resztą rodziny jesteśmy
      dogadani że tylko dzieciom no i tak jest naprawdę najlepiej. Nie
      mamy przedświątecznego szału zakupów, głowienia się co komu kupić
      sensowneg, a potem poczucia zalu że samemu dostało się rajstopy albo
      skarpetysmile
    • lucerka Re: wtopa... 27.12.07, 11:56
      Moze zamiast pisac na forum powiedz mamie, ze masz wrazenie, ze jest jej przykro
      z powodu tych sztuccow. Jezeli potwierdzi to przeciez mozesz jej powiedzec -
      dokladnie tak jak nam tu napisalas - ze tesc griluje o wiele czescie niz wy,
      dlatego mysleliscie, ze jemu sie bardziej przydadza i ze nie sztucce sie licza
      tylko intencja mamy, za co jestes jej bardzo wdzieczna.
    • dominika8 Re: wtopa... 27.12.07, 12:24
      u nas z kolei to moja Mama robi takie akcje-dostałam np perfumy,
      które od kilku lat stały u niej na półce, albo coś innego, co
      widziałam u niej w domu
      Za to moje prezenty dla niej, leżą nawet nieodpakowane. Dlatego tak
      nie lubię jej kupować prezentów. Jak ona mi coś kupi-głównie ciuch,
      to dzwoni co godzinę z pytaniem czy już przymierzyłam i czy fajne (
      a często nie jest)
    • panda74 Re: wtopa... 27.12.07, 12:26
      Przepraszam, że to napiszę, ale tak to jest z tzw. przechodnimi prezentami -
      jest to bardzo nieeleganckie i niegrzeczne. Lepiej nic nie dać albo tak się
      umówić z rodziną, że tylko dzieci dostają prezenty lub każdy losuje jedną osobę
      do obdarowania.
      W ogóle nie umiem sobie nawet wyobrazić opisanej przez Ciebie sytuacji. A tym
      bardziej, że ktoś mógł otrzymać prezent "z powrotem", który jakiś czas temu
      "puścił w obieg". A wiem, że i to się zdarza... Żenujące.
      • lola211 Re: wtopa... 27.12.07, 12:40
        Mnie tez to mocno zdziwilo.Co to za zwyczaj pzekazywania prezentow w
        dalszy obieg? Nieeleganckie mocno.
    • vibe-b Re: wtopa... 27.12.07, 12:32


      no miodzio smile
      nie chciaabym byc niegrzeczna ale to co zrobiliscie to buractwo
      ;PP
    • kali_pso Re: wtopa... 27.12.07, 12:33
      Kolejne "taśmy prawdy"?winkP

      Pogadaj z mamą.
    • marghe_72 Re: wtopa... 27.12.07, 13:21
      dziwisz się mamie, że jej przykro?

      Moża w przyszłym roku porozmawiajcie PRZED zakupieniem prezentów.
    • gregrolka Re: wtopa... 27.12.07, 13:26
      Wiecie co tylko kwestia jest taka, ze moim zdaniem nie mozna tego
      nazwac prezentem od mamy. Co innego jakby to kupila specjlnie dla
      nas, a ona tez to dostala i dala nam na zasadzie jak chcecie to
      wezcie jak nie to dam komus innemu albo bedzie lezalo u mnie w domu.
      Ona duzo takich gadzetow dostaje na jakis zjazdach i nie sadzilabym
      ze podchodzi do tych "niby prezentow" emocjonalnie. Wiem jednak, ze
      powinnismy jej chyba powiedziec ze mamy zamiar dac to tesciowi jako
      zapalonemu fanowi grilla, ale obrazac sie...? Ja mam do niej caly
      czas zal o prezent ktory przywiozlam z zagran8icy, dluugo wybierany
      i w ogole, a lezy w szufladzie zakurzony. A co do rozmowy z mama to
      nie wchodzi w rachube bo z moja mama niestety nie da sie
      porozmawiac, probowalam nie raz..., utnie temat krotko mowiac- daj
      spokoj!
    • iwoniaw Następnym razem nie nagrywajcie filmów 27.12.07, 16:31
      z "rozdania prezentów", hehe.
      A tak swoją drogą, to dziwię się, że mama się obraziła - w końcu dała Wam te
      sztućce, nie? No to możecie chyba z nimi robić, co chcecie? Czy "prezenty
      przechodnie" są nieeleganke, to też kwestia dyskusyjna. Oczywiście, że jakieś
      badziewie krążące po rodzinie i znajomych to żenada, ale uważam, że zdarzają się
      sytuacje, w których ofiarowanie komuś rzeczy, z której się ucieszy, a my
      niespecjalnie mamy dla niej zastosowanie jest całkiem na miejscu.
      Gdybym ja zobaczyła, że ktoś prezent ode mnie "puścił w obieg", to zamiast się
      obrażać raczej pokusiłabym się o refleksję nad tym, czy aby na pewno obdarowuję
      ludzi wedle ICH gustów...
      • vibe-b Re: Następnym razem nie nagrywajcie filmów 27.12.07, 17:36
        iwoniaw napisała:

        >
        > ę
        > sytuacje, w których ofiarowanie komuś rzeczy, z której się
        ucieszy, a my
        > niespecjalnie mamy dla niej zastosowanie jest całkiem na miejscu.



        No owszem, jesli niezobowiazujaco, przy jakiejs okazji, znajomy by
        dostal ten zestaw ze slowami "sluchaj, Ty duzo grilujesz, moze ci
        sie przyda, dostalam od mamy ale u mnie tylko lezy i kurz zbiera",
        jest calkiem OK! Ale wreczenie tego zestawu na gali rozdania
        prezentow jest przekomiczne i zenujace. Wstyd dla darczyncy, wstyd
        dla obdarowanego.
        W tym wszystkim mama jest akurat najmniejszym problemem.
        • iwoniaw :-) 27.12.07, 18:36
          > jest calkiem OK! Ale wreczenie tego zestawu na gali rozdania
          > prezentow jest przekomiczne i zenujace. Wstyd dla darczyncy, wstyd
          > dla obdarowanego.

          Zgodzę się w całej pełni, zwłaszcza w kontekście tej "gali" (filmowanej, hehe) big_grinDD
    • megi.3 Re: wtopa... 27.12.07, 18:12
      Nie wyobrażam sobie żeby prezent puscic w drugi obieg... tym bardziej w
      najblizeszej rodzinie. Rozumiem, że moze cos sie nie spodobac, wtedy mozna komus
      dalszemu zwyczajnie dac, bez okazji, trudno.
      Zreszta ja sama mialam w tym roku przkra sytuację : z siostra ustalilysmy co
      sobie nawzajem kupimy, ja poszukalam wszystkiego co chciala (mimo ze chciala
      min. naczynie zaroodporne, ktore musialam nieśc kawal drogi do domu, a
      cholerstwo cięzkie bylo)a ja nie dostalam tego co sobie żazyczylam, tylko
      prezent przechodni - tzn wiem ze ona rok temu sama to dostala tylko jej sie nie
      podobalo. Ot, przykro mi sad
    • na_pustyni Re: wtopa... 27.12.07, 18:30
      o, rany... ale macie problemy - nie możecie ze sobą po prostu pogadać (Ty z
      mamą, a moja przedmówczyni z siostrą)?
      swoją drogą akcja ze sztućcami świadczy o Waszej hmm.. oszczędności, bo
      rozumiem, dać te sztućce ot tak, bez okazji wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja