chrzestny brat/siostra

26.08.03, 12:27
Witajcie!
Niemam pojecia co mam zrobic. Jak wiadomo u nas w Polsce na ogół jest tak ze
jak mamy najbliższe rodzeństwo to ono zostaje chrzestnymi.Ja i maż mamy
samych braci. Jedyną kobietą jest szwagierka i to ona ma zostać chrzestną
(moja cala rodzina oprocz mamy i brata mieszka 300 km stąd). I właśnie chodzi
o tego chrzestnego, wypada na mojego brata, ale to jest samolub. U mnie nie
byl od dnia slubu czyli juz ponad rok. Po slubie byla tez klotnia i moj maz i
brat sie niecierpia. No i co ja mam zrobić? Mąz niechce go na chrzestnego,
ale nie bedzie sie sprzeciwial. Wiem ze mamie mojej bedzie przykro jak nie
wzielabym brata, a jemu niewiem trudno to stwierdzic. Niewiem jak mialabym im
to oznajmic, zwlekam jak moge.
Pomozcie i powiedzcie co o tym sadzicie
Pozdrawiam
Renata
    • mamaadama4 Re: chrzestny brat/siostra 26.08.03, 12:35
      Chrzestny to nie jest figurant który ma pojawić się na stosownej ceremonii a
      potem okazjonalnie wręczać lub nie prezenty. Ma on swoją określoną funkcję i
      nie zgodze się, że dla świętego spokoju lepiej ustąpić rodzinie. A skoro twój
      brat jest takim a nie innym człowiekiem to nie widzę powodów dla których
      miałabyś wybrać go na chrzestnego. Argumenty sama nam przedstawiłaś i takie
      same przedstaw rodzinie. W końcu to wasze dziecko i decyzje należą do was.
      Powodzenia
      danka
      • ginger_77 Re: chrzestny brat/siostra 26.08.03, 13:03
        Zgadzam sie w zupelnosci w wypowiedzia poprzedniczki. Czesto niestety sie tak
        dzieje, ze wybiera sie chrzestnych "bo wypada" a to przeciez nie o to chodzi.
        Chrzestna naszej coreczki jest nasza serdeczna przyjaciolka (ja jestem
        chrzestna jej mlodszego synka). W obydwu tych przypadkach nie uleglismy nacikom
        rodziny, po prostu od poczatku postawilismy sprawe jasno. Nie widzielismy
        nikogo innego na chrzestna coreczki. No bo jaki jest sens brac kuzynke z ktora
        widujemy sie raz na rok czy dwa lata, z okazji slubow czy pogrzebow? W sumie
        wcale sie nie znamy, a obecna chrzestna Madzi zakochala sie w niej od
        pierwszego wejrzenia i od razu wiedzielismy, ze bedzie najlepsza osoba. Zreszta
        Madzia ja uwielbia. Czasami trzeba jasno postawic na swoim i nie wdawac sie w
        zbedne dyskusje, choc wiem, ze to nie jest latwe. Powodzenia i zycze dobrego
        wyboru i buziaki dla maluszka!
    • mamapoli Re: chrzestny brat/siostra 26.08.03, 12:48
      Dobrze, że napisłaś "na ogół"smile
      Chrzestną Poli jest moja siostra, która jest dla mnie najlepszą przyjaciółką.
      Chrzestny to natomiast nasz dobry stary znajomy.
      Uważam, że rodzicami chrzestnymi nie powinny być osoby, na których nie można
      polegać. Zupełnie w takim razie nie rozumiem jak można takie odpowiedzialne
      zadanie powierzyć komuś komu się nie ufa, z kim nie utrzymuje się kontaktu
      tylko dlatego, że jest bliską rodziną.

      Pozdrawiam
      Anka & Pola (09.02.2002) & Maluszek (15.01.2004)
      • weronikarb Re: chrzestny brat/siostra 26.08.03, 13:15
        Dziękuję za wasze słowa. Naprawdę trudno o tym im powiedziec bo napewno bedzie
        ze to maz mnie nastawil i ze tylko z jego rodziny beda chrzestni, że mam tylko
        jedynego brata itp. Znam te argumenty, ale wolałabym aby chrzestnym byl kuzyn
        meza, to bardzo odpowiedzialny czlowiek, wiem jak nam by sie cos stalo to
        napewno zaopiekuje sie dzieckiem i to chyba lepiej jak wlasnym. Pozatym z nim
        czesciej sie widujemy jak z moim bratem sad Szwagierka nie jest zla (przyszla
        chrzestna), ale za to szwagier odpowiedzialny, no ale wiecej kobiet niemamy do
        wyboru sad
        Postaram sie poruszyc jak najszybciej ten temat
        Pozdrawiam i dziekuje no i chetnie poczytam jeszcze o tym jak inne mamy sabie
        radzily z podobnym problemem. Moze w koncu zbiore sie do kupy smile
    • przeciwcialo Re: chrzestny brat/siostra 27.08.03, 11:18
      My na chrzestnych rodziców córki wzięliśmy znajome małżeństwo i bardzo sobie to
      chwalę. mąż był chrzestnym ich syna. To lepszy wybór niz rodzina która będzie
      oglądać dziecko tylko z okazji uroczystości typu chrzest czy po ośmiu latach
      komunia. Pozdrawiam- Ela.
    • monika.zdz Re: chrzestny brat/siostra 27.08.03, 13:33
      Ja uważam,że chrzestni to powinni być ludzie,których lubimy,którzy okazują nam
      i dziecku jakieś zainteresowanie,bywają czasem pomocni,tacy po prostu bliscy i
      niekoniecznie musi to być rodzina.Jeżeli brat "jest samolubem",nie okazuje Wam
      zainteresowania,nie odwiedza i w dodatku Twój mąż go nie znosi nie typowałabym
      go na chrzestnego.Według mnie nie zasługuje.A,to ,że mamie będzie przykro to
      jest problem mamy.Mama wybierała chrzestnych dla swoich dzieci ,Wy dla swoich
      to jest prawo rodziców.Dlaczego mąż ma znosić jako chrzestnego swojego
      dziecka ,osobę ,której nie lubi.To nie porządku!
    • libra.alicja Re: chrzestny brat/siostra 27.08.03, 14:39
      Poczytaj sobie wątek Sojanki "Chrzestna za kasę", tam dziewczyny piszą, jak to
      żałują, ze wzięły na chrzestnych nieodpowiednie osoby pod wpływem nacisków
      rodziny.
      • amyk Re: chrzestny brat/siostra 27.08.03, 15:23
        Też proponuję wziąć za chrzestnych znajomych spoza rodziny. Ja miałam takowych
        i bardzo sobie to chwalę , miała moja siostra. Na znajomych nie mają wpływu
        żadne animozje czy konflikty w rodzinie. Generalnie tez bardziej się strają
        Sama uległam presii rodzinnej i teraz czasem żałuję.
        Pozdrawiam AniaZ
    • est3 Re: chrzestny brat/siostra 27.08.03, 18:58
      Ja wybierając chrzestnych brałam pod uwagę interes dziecka. Mój mąż twierdzi,
      że jestem strasznie pragmatyczna. A na własnym i mojej siostry przykładzie
      wiem, ile można skorzystać mając dobrego chrzestnego/chrzestną. Rodzina
      poboczy się przez chwilę, a chrzestni zostaną na lata. Est.
      • weronikarb Re: chrzestny brat/siostra 28.08.03, 08:53
        Witam
        Dziękuję za rady. Jednak chciałabym sprostowac: ja na chrzestnych widziałabym
        szwagierkę i kuzyna męża, a to nie jest to samo co wziecie calkowicie spoza
        rodziny. Chrzestni będą TYLKO z męża strony. To jest kolejny argument z jakim
        sie zmagam. Dzięki wam wiem jak juz rozmawiac aby miec argumenty przeciw
        bratu smile Chce aby dzidzia znala chrzestnych. ja swoich mam 300 km stad i wiem
        jak to jest zle gdy oni sa daleko. Ale wicie jak mamy lubia tesciow i jak
        reaguja na to ze mozna wyrozniac bardziej tamta strone tym bardziej ze to
        pierwszy wnuk z obydwoch stron smile Ojej mozecie pomyslec ze sama sobie stwarzam
        problemy, ale naprawde martwi mnie to juz od polowy ciazy, a termin tuz, tuz smile
Pełna wersja