Rowerzyści brrr wrrr

23.04.08, 13:17
Jeżdżą jak chcą:
po ulicy
a jak wygodniej to chodnikiem
po przejściu dla pieszych.
Nagminnie trąbią,dzwonią, żeby im ustąpić, choć idę przepisowo CHODNIKIEM,
gdzie piesi mają pierwszeństwo.
raz nie zeszłam, szłam bezczelnie środkiem i miałam gdzieś moherowego dziadka
na rowerze, w końcu mnie wyprzedził i jeszcze coś burczał pod nosem. To na
złość podbiegłam, wsadziłam pierwszego lepszego kija ( to ścieżki dla dzieci w
leśnym placyku zabaw) były i dziadek wypierniczył się aż miło... na próby
burczenia i groźby zareagował mój doberman głośnym szczekaniem...
polecam smile)
    • morgen_stern Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 13:21
      Rozumiem, że chciałas przyprowowkować, ale radzę poćwiczyć, bo
      jeszcze jest słabo.
      • marty_chce_do_dzungli Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 13:25
        Nie chciałam.
        Chciałam równowagi dla wątku o wchodzących na rowerzystów pieszych.
        • morgen_stern Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 13:32
          Znaczy mamy uwierzyć, że wsadziłaś jadącemu rowerzyście, w dodatku
          starszemu panu, kij w szprychy, czym doprowadziłaś do upadku jego?
          Albo jest to marna trollowa prowokacja albo jesteś po prostu już
          nawet nie chamska, ale to się do sądu kwalifikuje.
          Stawiam jednak na trolla.
          • papryczka_ag Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 13:54
            Odbijanie piłeczki koleżanka od kijka powinna jeszcze poćwiczyć bo
            za dużo to ma jeszcze wspólnego z (nomen omen ) kołkiem...
          • marty_chce_do_dzungli Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 14:06
            Ano wsadziłam.
            Kwalifikuje się do sądu.
            Tak samo jak jazda rowerem po światłach i po chodniku bez ustępowania
            pierwszeństwa pieszemu.
            Bluzgi chyba też podpadają pod paragraf znieważenia.
            Więc uważam, że z tamtym rowerzystą jestem kwita.
            • denea Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 14:38
              marty_chce_do_dzungli napisała:

              > Ano wsadziłam.
              > Kwalifikuje się do sądu.
              > Tak samo jak jazda rowerem po światłach i po chodniku bez
              ustępowania
              > pierwszeństwa pieszemu.
              > Bluzgi chyba też podpadają pod paragraf znieważenia.
              > Więc uważam, że z tamtym rowerzystą jestem kwita.


              O rany... Gdyby nie chodziło o człowieka, to bym napisała, że szkoda
              że nie wyrżnął solidnie łbem w jakiś kamień, bo miałabyś szansę na
              własnej skórze poczuć różnicę między wykroczeniem a przestępstwem, i
              to wyjątkowo ohydnym.
              Jak ci ktoś za kółkiem podpadnie to wysiadasz na najbliższych
              światłach i walisz bejsbolem ?
              • gooochab Re: Rowerzyści brrr wrrr 24.04.08, 07:41
                "Jak ci ktoś za kółkiem podpadnie to wysiadasz na najbliższych
                > światłach i walisz bejsbolem ?"

                hehe, ja mam ochotę niektórym kluczyk w stacyjce złamaćsmile))
    • mama-123 Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 14:25
      Pomysl moze o tym, ze nie jest zbyt bezpiecznie jezdzic po ulicach,
      gdzie samochody tudziez kierowcy mysla, ze im wszystko wolno. Zdaje
      sie, ze nie bylo tam specjalnie wydzielonego pasa dla rowerzystow. W
      takich sytuacjach rowerzysci uwazam moga jezdzic po chodnikach. To
      raczej problem w tym, ze kierowcom wszystko wolno. rowerzysci nie
      zatruwaja srodowiska i powinno im sie ulatwic zycie.
      Rozumiem twe zniesmaczenie panem, choc oczywiscie to, co zrobilas (
      jesli to zrobilas) bylo karygodne.
    • olla-83 Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 14:44
      no ja jeszcze nigdy zeadnemu rowerzyscie kijka w szprychy nie
      wsadzilam ale czesto jestem tego bliska...
      jak widze rowerzyste a szczegolnie stara babke lub dziadka to mi
      niedobrze
      tak to prawda ze nie zatruwaja srodowiska ale to nie znaczy ze nie
      musza sie stosowac do przepisow
      z moich obserwacji:
      nawet jak jest sciezka rowerowa to zawsze sie znajdzie jakis baran
      ktory jedzie ulica
      wielu jest takich co uwazaja ze mozna jezdzic i po chodniku i po
      ulicy szkoda tylko ze na droge wjezdzaja bez zatrzymania sie,
      rozejrzenia albo w jakikolwiek sposob zasygnalizowania ze maja
      zamiar wlaczyc sie do ruch (juz nie raz mi jakis rowerzysta wsadzil
      sie pod samochod i musialam ostro hamowac-chyba przestane)
      jak widze ze ktos jedzie na rowerze i wyciaga lapke zeby pokazac ze
      ma zamiar skrecic to mam ochote sie zatrzymac i mu pogratulowac bo
      baaardzo rzadko sie to zdarza
      ze juz o braku swiatel nie wspomne
      ja mieszkam w malym miescie i tu jest pod tym wzgledem masakra, w
      duzych miastach wiekszy ruch to sie bardziej boja...i uwazaja
      • dirgone Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 15:00
        Post założycielski pominę milczeniem.
        Sama jeżdżę po chodnikach, bo życie mi jeszcze miłe.

        Zdaję sobie sprawę, że na chodniku jestem gościem, tak też się zachowuję.
        Jeszcze się nie zdarzyło, żebym miała z tego powodu jakieś nieprzyjemności, bo
        jeżdżę wolno, jak tłok jest, to w ogóle schodzę, nie przejeżdżam po przejściach
        dla pieszych (mało to bezpieczne), na widok dzieci/psów/osobników niepewnych
        zwalniam prawie do zera, nie dzwonię nigdy, tylko proszę o ewentualne
        przepuszczenie mnie.

        I przez kilka ostatnich sezonów nie zdarzyło mi się, żeby ktoś miał do mnie
        pretensje (no, dwa razy, ale to była raz kobieta w średnim wieku, a raz starszy
        mężczyzna, którzy mało co sobie nóg nie połamali lecąc do mnie z daleka, żeby mi
        nawrzucać).
        Mało tego - przepuszczają mnie, sami ustępują miejsca i ogólnie
        przepraszam/proszę/dziękuję. Sama też jestem pieszym i nie lubię, jak ktoś mnie
        rozjeżdża, więc stosuję takie zasady, jakie bym chciała, żeby inni stosowali
        wobec mnie.

        Za to qwica mnie strzela na idiotów, którzy chodnik traktują jak tor wyścigowy,
        a pieszych i innych rowerzystów jak wirtualne przeszkody. Ścigają się z
        samochodami, wjeżdżają między dzieci a matki, zajeżdżają drogę innym, zjeżdżają
        z chodnika prosto na ulicę, żeby przeciąć skrzyżowanie (bo ich ŻADNE światła nie
        obowiązują), a potem wjechać prosto w jakiś stragan, nie mają świateł, nie
        używają hamulców i tak dalej. Dotyczy to głównie gó..arzy na bmxach, przez
        których nie raz bym wyrżnęła głową w beton.
        • ibulka Re: Rowerzyści brrr wrrr 24.04.08, 17:26
          dirgone napisała:

          > Post założycielski pominę milczeniem.
          > Sama jeżdżę po chodnikach, bo życie mi jeszcze miłe.


          nie wiadomo jak długo moja droga, zawsze możesz trafić na autorkę tego postu smile
      • gooochab Re: Rowerzyści brrr wrrr 24.04.08, 07:44
        "nawet jak jest sciezka rowerowa to zawsze sie znajdzie jakis baran
        > ktory jedzie ulica"

        Tak, u nas jest ścieżka rowerowa po jednej stronie tylko mostu, a rowerzyści
        jeżdżą po ulicy i to POD PRĄD!!! To cholernie niebezpieczne!
      • ibulka Re: Rowerzyści brrr wrrr 24.04.08, 17:25
        olla-83 napisała:

        > no ja jeszcze nigdy zeadnemu rowerzyscie kijka w szprychy nie
        > wsadzilam ale czesto jestem tego bliska...
        > jak widze rowerzyste a szczegolnie stara babke lub dziadka to mi
        > niedobrze


        to może noś ze sobą torebki foliowe? albo takie tabletki ulgamax, chyba bez
        recepty w aptece - skutecznie redukują poziom kwasu w żołądku i nie jest po nich
        niedobrze.


        aha, i nie zapominaj że kiedyś też będziesz starą babką.
    • bea.bea Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 14:53
      a jak już skończyłas to dziecko zasneło...zgasiłas swiatło i też poszłas spac...smile
    • wieczna-gosia Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 15:17
      uwazam, ze to bardzo krotkowzroczne dzialanie- dziedek moze przeciez jeszcze na
      kogos burczec albo jechac po chodniku- trzeba mi bylo tym kijem pare razy
      przypierniczyc, ludzie z urazami czaszki albo ze zlamanym kregoslupem nie jezdza
      po chodnikach.
    • kawka74 Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 15:20
      Metoda zaiste świetna.
      Następnym razem, kiedy natknę się na pieszego na ścieżce, po prostu go rozjadę.
      Mam masę, mój rower ma masę, co mi taki pieszy podskoczy.

      Piesi włażą na ścieżki, rowerzyści jeżdżą jak wściekli po chodnikach i
      przejeżdżają przejście, chociaż powinni zejść, samochodziarze niedługo zaczną
      parkować na klatkach schodowych, wsio normalno.
      Pisałam kiedyś o mamuniach, babciach i ciociach z dziećmi traktujących drogę dla
      rowerów (wyłącznie! dla rowerów) jak plac zabaw - problem rozwiązał się sam. Na
      ścieżce obowiązują trzy różne znaki: 'droga wyłącznie dla rowerów', 'zakaz
      wjazdu wszelkich pojazdów' i 'droga dla pieszych i rowerzystów', zatem nie
      podskakuję.
      • blekitny.zamek Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 16:50
        Marto której miejsce jest w dżungli!

        ja tez jestem kierowca i tez drażnią mnie rowerzyści pchający mi sie pod samochód.
        Tylko,ze sytuacja która opisałam,działa się na typowej,oznaczonej drodze dla
        rowerów.
        Nie jeżdżę jak szalona,nie jeżdżę po chodnikach,a jak już to uważam na pieszych
        i nigdy,ale to przenigdy nie przejeżdżam przez ulice na rowerze, bo chcę jeszcze
        pożyć.
        • marty_chce_do_dzungli Przesadziłam 23.04.08, 19:50
          więc prostuję
          żadnego kija w szprychy nie było
          miało być kontrowersyjnie a wyszło głupio

          Już nie będę aj promisss

          tylko zrozumcie tez te mamuśki, które krew zalewa jak na wspólnotowym parkowym
          placyku zabaw gdzie jest przekreślony znak roweru, psa też jedno i drugie jest
          na porządku dziennym.
        • malgosiek2 Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 21:50
          A u mnie lepszy motyw.
          Piękna dłuuuuga ścieżka rowerowa,szeroka,a rowerzyści i tak jeżdżą
          po ulicy;/
          • phantomka Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 22:57
            Oj podpisuje sie, rowerzysci zaczeli czuc sie niczym swiete krowy na
            kazdym terenie, po ktorym jezdza. Nie wolno im jezdzic po
            chodnikach? To co, jak im zwrocisz uwage, to jeszcze bluzgi
            uslyszysz. Ja w zasadzie nie mam juz gdzie spacerowac z corka, bo co
            chwile musze krzyczec "uwazaj rower" Czasem zdarza sie, ze ktos
            podziekuje za usuniecie z drogi, ale to niestety rzadkosc.
    • czekolada_orzechowa Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 23:38
      A na ten przykład u mnie jest zakaz ruchu wszelkich pojazdów stojący na drodze
      rowerowej. Dodam, ze latać nie umiem, bo nie jestem zasranym Harrym Potterem.
      Według przepisów tam, gdzie mam drogę rowerową, nie wolno mi jechać inaczej.
      Jakieś propozycje?
      A następną krowę, która wylezie mi na drogę rowerową, rozjadę, tak jak Kawka74.
      Natomiast post założycielki wątku to znak, ze dzieci mają wolne z okazji
      egzaminu gimnazjalnego, jak mniemam.
      • phantomka Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 23:45
        No i to jest wlasnie krotkowzrocznosc. Cieszylabys sie, gdyby ktos
        ci w dupe wjechal rowerem? Ja nikomu na sciezki rowerowe na ten
        przyklad nie wchodze, rowniez corke nauczylam, gdzie moze chodzic. A
        mimo wszystko musze przed rowerami zwijac sie za drzewa - to to jest
        fair, bo ty jestes akurat rowerzystka, brawosmile
        • czekolada_orzechowa Phantomko, 24.04.08, 14:51
          A kto powiedział, ze to jest fair? Jakby każdy pilnował swojego miejsca,
          problemu nie byłoby. A ja mówię o sytuacji, gdzie na moje miejsce-drogę
          rowerową-wyłazi pieszy/piesza, która/który NIE MA PRAWA tam przebywać. I
          ponieważ ja nie jeżdżę po chodniku, nie życzę sobie pieszych na drodze dla
          rowerów, a codziennie widzę przynajmniej 10 osób, ktore tego nie rozumieją i
          które imho należy po prostu porozjeżdżać, bo na tym polega selekcja naturalna.
          Eliminacja idiotów z puli genowej społeczeństwa.
          • phantomka Re: Phantomko, 24.04.08, 15:56
            My mowimy o dwoch roznych sytuacjach widocznie. Autorka watku
            porusza problem rowerzystow w miejscach dla nich nie przeznaczonych.
            A Ty mowisz o sciezkach rowerowych. Ja nie wchodze na ulice czy
            sciezke rowerowa, bo mi zycie mile i nie zycze sobie, zeby
            rowerzysta jezdzil po chodniku, po ktorym ma prawo biegac sobie moje
            dziecko - ktore w starciu z rowerzysta ma marne szanse.
            • kawka74 Re: Phantomko, 24.04.08, 15:58
              > dziecko - ktore w starciu z rowerzysta ma marne szanse.

              Bardzo słuszne stwierdzenie - do zapamiętania przez wszystkie matki, babki i
              opiekunki, które puszczają luzem dziecko na drogach wyłącznie dla rowerów.
      • faustine Re: Rowerzyści brrr wrrr 23.04.08, 23:57
        Biegnie sobie ścieżka rowerowa ulicą Górczewską. W trosce o
        rowerzystów- wariatów poprowadzono ją w niektórych miejscach nie od
        ulicy , lecz od stony osiedla . A ja muszę z niemowlakiem i
        dwulatkiem zasuwac przy samej ulicy . Paranoja.
        Owa ścieżka biegnie od strony pólnocnej. Ale zakichanym
        rowerzystom ,jest wszystko jedno - pędzą po stronie południowej,
        gdzie ścieżki nie ma i mają wszystko i wszystkich w d...

        Więc informuję Cię czekolado , że takiej krowie która wylezie mi na
        chodnik , mając ścieżkę rowerową , z przyjemnością wsadzę kijek
        między szprychy.
        • kawka74 Re: Rowerzyści brrr wrrr 24.04.08, 08:29
          teraz będziemy się licytować, kto komu co wsadzi i dlaczego
          tak rowerzyści, jak i piesi, o samochodziarzach już nie wspomnę, łamią przepisy
          krowom wędrującym po drogach będę wjeżdżać w tyłki, Ty będziesz wsadzać kije
          między szprychy, a społeczeństwo tylko na tym skorzysta
          • blekitny.zamek Re: Rowerzyści brrr wrrr 24.04.08, 08:41
            smile
            A kierowcy,który wymusił pierwszeństwo? trzeba go dogonić,wyciągnąć z samochodu
            i przywalić kijem bejsbolowym,a co będzie mi tu łamał przepisy!
            • kawka74 Re: Rowerzyści brrr wrrr 24.04.08, 08:49
              no to chyba jasne smile
              BTW mój ojciec kiedyś miał okazję zobaczyć akcję odwetową między
              samochodziarzami: pani A, której pani B chyba omal nie wjechała w kuper (pani B
              miała rozproszoną uwagę, bo rozmawiała przez telefon), dogoniła panią B na
              światłach, wyskoczyła z samochodu, dopadła do pani A, wyrwała jej komórkę z ręki
              i walnęła nią o ziemię
              także wszystko da się zrobić, jak nie w korkach, to na światłach
    • e_r_i_n Re: Rowerzyści brrr wrrr 24.04.08, 08:37
      Przeciwniczki rowerzystow niech sie lepiej do Holandii nie
      wybierają smile U nas to i tak jest niezle z rowerzystami - tam sa oni
      swietymi krowami z mocy prawa smile.
      Jak zwykle: sa porabani rowerzysci, ktorzy sie uwazaja za swiete
      krowy, sa porabani piesi. Czyli trzeba miec dookola glowy i uwazac.
      Czy sie jedzie autem, czy rowerem, czy idzie.
    • ibulka Re: Rowerzyści brrr wrrr 24.04.08, 17:23
      marty_chce_do_dzungli napisała:

      > Jeżdżą jak chcą:
      > po ulicy
      > a jak wygodniej to chodnikiem
      > po przejściu dla pieszych.
      > Nagminnie trąbią,dzwonią, żeby im ustąpić, choć idę przepisowo CHODNIKIEM,
      > gdzie piesi mają pierwszeństwo.
      > raz nie zeszłam, szłam bezczelnie środkiem i miałam gdzieś moherowego dziadka
      > na rowerze, w końcu mnie wyprzedził i jeszcze coś burczał pod nosem. To na
      > złość podbiegłam, wsadziłam pierwszego lepszego kija ( to ścieżki dla dzieci w
      > leśnym placyku zabaw) były i dziadek wypierniczył się aż miło... na próby
      > burczenia i groźby zareagował mój doberman głośnym szczekaniem...
      > polecam smile)


      spadaj do tej dżungli, prostaku
      • marty_chce_do_dzungli Re: Rowerzyści brrr wrrr 24.04.08, 17:47
        czy ja Cię obrażam?



        Mogę napisać spadaj do rozpłodowni kotny jak królik dzieciorbie tongue_out
        • ibulka Re: Rowerzyści brrr wrrr 24.04.08, 18:35
          marty_chce_do_dzungli napisała:

          > czy ja Cię obrażam?
          >
          >
          >
          > Mogę napisać spadaj do rozpłodowni kotny jak królik dzieciorbie tongue_out


          czepiaj się dzieci, skoro niczego lepszego nie potrafisz wymyślić smile
          aha, jeszcze kijki ludziom w szprychy wkładasz, i chwalisz się tym na forum.
          brawo, brawo.

          marny troll z ciebie smile
    • jowita771 Re: Rowerzyści brrr wrrr 25.04.08, 10:41
      nigdy nie miałam zastrzeżeń do rowerzystów, ale ostatnio jeden mnie wkurzył.
      wchodziłam właśnie na pasy, bo zapaliło się zielone, a tu nagle śmignął
      rowerzysta. przeciął sobie przejście dla pieszych. jak jedzie ulicą, tak jak
      samochody, to powinien stosować się do świateł, które są dla samochodów, a nie
      jeździć, jak mu się podoba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja