4-mexx
26.04.08, 06:37
Co jakis czas pojawiaja sie watki, posty na temat Matek-Meczennic.
A jak to one ciezko przy dziecku pracuja, a jak to one w nocy wstaja, a jak to
one niewyspane, a jak to czasu na nic nie maja tylko DZIECKO DZECKO DZECKO
wierzyc mi sie nie chce
wiem ze dzieci sa rozne, ale matki jeszcze "rozniejsze", takie ciamarajdy
niezorganizowany(sorrki wymsklo sie)
Moje dziecko tez w nocy wstawalo, oczywiste, ze po porodzie nie pracowalam, to
spalam, jak one spalo (czyli do 10), pozniej pozajmowalam sie troche
dzieckiem, a pozniej robilam obiad-dla meza i SIEBIE - bo lubie dobre
obiady.Jak dziecko bylo troszke starsze, to ladowalo na stole w bujanym
foteliku, tak aby mnie widzialo(taki mialo kaprys), no dalej bylo tak, ze bylo
i zajmowanie sie dzieckiem i komputer, i dom...
pozniej przychodzil maz z pracy-jadl smaczny obiad- i bral dziecie i w
zaleznosci od pogody, zajmowal sie, albo szedl na spacer(czasami razem
wieczorami) a ja sobie jechalam z domu, przewaznie to byly sklepy(czesto
sklepy byly w ciagu dnia dla rorywki i wiele innych rzeczy), ale nigdy nie
bylam specjalnie zmeczona
dlatego naprawde nie rozumiem niektorych postow--dziecko dziecko
dzecko-rozgrzeszenie dla Pan pracujacych
ale dla tych co siedza w domu???
wytlumaczcie mi pleasee, czym?
czym umeczone?