Dodaj do ulubionych

Co o tym sadzicie?

05.05.08, 00:46
Sprawa wyglada tak.

Mieszkamy z moim nieslubnym w UK, mamy polroczna corke i niedawno
wyprawialismy chrzciny u jego mamy i ojczyma w Polsce. Z mojej
rodziny byla babcia, mama, tata i 19 letnia kuzynka-matka chrzestna,
z jego strony rodzice i 40letni brat-ojciec chrzestny. Ja jechalam
tam "na gotowe" bo nasze miejscowosci sa oddalone od siebie jakies
250 km. i za bardzo nie bylo mozliwosci przyjazdu wczesniej, nie
mniej jednak poniewaz moj "maz" lubi gotowac ustalilismy ze to on
wszystko przygotuje.

Okazalo sie jednak, ze chrzciny wyprawiala jego mama, ona wszystko
przygotowywala, on dal tylko pieniadze.

Jesli chodzi o prezenty to moja rodzina dala w sumie 400 zl, w tym
niepracujaca kuzynka 100zl i ubranko i moi rodzice pozyczyli mi
wczesniej 500 zl i nie kazali oddawac tylko potraktowac to jako
prezent na chrzciny(oprocz tego dali jeszcze srebrny obrazek z Matka
Boska) a jego rodzina NIC, po prostu nic, nawet pamiatki chrztu sw.
Zaznaczam, ze brat mojego niemeza jest kawalerem na kierowniczym
stanowisku, mieszkajacym z matka i ojczymem. Strasznie mnie to
zabolalo, tym bardziej, ze moja rodzina bardzo nam pomogla kiedy
bylismy w potrzebie, a jego co kilka miesiecy dzwoni z prosba o
pozyczke.

A w Polsce bylismy po raz pierwszy odkad urodzilam corke, czyli
wszyscy widzieli ja pierwszy raz. Od tego czasu mam alergie na jego
rodzine, na szczescie mieszkamy daleko wiec nie bede sie czesto z
nimi widywac, no ale kiedys na pewno sie to stanie. Nie chce wyjsc
na osobe gdzie licza sie tylko pieniadze i kto da wiecej, nie
chodzlo mi o to zeby rzucali stowami, nie wybieralam chrzestnych dla
pieniedzy ale chodzi mi tylko o gest.

Moja cala rodzin, kolezanki, zaprzyjaznione sasiadki, nawet
kolezanki mojej mamy na pierwsze spotkanie cos jej przynosily a od
rodziny "meza" nawet grzechotki nie dostala. I teraz mam do Was
dziewczyny pytanie czy mam racje, czy moze to jednak jest normalne i
jak mam sie teraz w stosunku do nich zachowywac, szczerze mowiac to
nie mam ochoty ich ogladac.Tym bardziej ze jak chca pozyczyc to
wiedza gdzie dzwonic.

Z "mezem" na ten temat jeszcze nie rozmawialam, tak wlasciwie to nie
wiem jak mam zaczac, bo w sumie co on moze za rodzine.
Obserwuj wątek
    • sylwiawkk Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 01:03
      ja jestem w podobnej sytuacji, chrzciny za 3 tygodnie też w Polsce i
      też mieszkamy i UK
      też u tesciowej i bedzie nam pomagała gotować[kasa nasza]
      my mamy dwie córki , młodsza roczek
      i też jeszcze nie bylismy z nią w Polsce i nikt jej nie widział[
      babcie widziały bo były 2 razy]
      i też od nikogo z męża rodziny nawet kartki na roczek nie dostała
      nie wspomne o jakimś drobiazgu z okazji narodzin
      napisze ci ciąg dalszy jak wróce w czerwcu jak było i co dostała
      no przepraszam dostała grajacą ksiązeczke z fischer price na boże
      narodzenie ale tylko dlatego że babcia jechała to wrzucili jej do
      torby
      a syn mojego szwagra sie wkurzył bo wysłalam jego bratu kartke na
      urodziny z kasą ,a jemu tylko na zeszłe urodziny kartke, no to mam
      czas na resocjalizacje do października [jego urodziny]
      ale ja w tamtym roku nie wysyłalam żadnemu kasy i tego nie pamieta
      a po za tym oni nigdy w zyciu nie wysłali żadnej kartki naszym
      córkom a o prezencie nie wspomnę
      daj na luz bo sie zadręczysz, tym dał nie dał, wiem z doświadczenia
      że to tylko prowadzi do niepotrzebnych nerwów
      rób dobrą minę i nie przejmój sie przecież i tak nie bedziesz ich
      często widywać
    • mama_kotula Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 01:31
      Sądzimy, ...znaczy ja sądzę, że rozliczanie rodziny z pieniędzy wyplutych z
      okazji chrzcin jest obrzydliwe, dodatkowo wspominając o "kawalerach na
      kierowniczych stanowiskach", którzy zapewne nie mając zobowiązań mogą się
      spuścić z większej gotówki.
      • sir.vimes Kotula 05.05.08, 17:11
        ale jeśli rodzina rzeczywiście co kilka miesięcy zwraca sie o pozyczke to w
        końcu kiedys i pozyczający zauważy aspekt finansowy...

        Dla mnie to jednak miłe nie jest, ze dziecko nic nie dostało. I chyba nie chodzi
        o kasę tylko jakikolwiek "dowód pamieci" - ciuszek, pluaszak, duperelka...
    • s.z-n Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 01:34
      Twoje dziecko z pewnością dla Ciebie jest drugie po Bogu dla innych nie musi.
    • gacusia1 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 05:56
      Machnij na to reka. Tyle,ze na przyszlosc nauczke miej... Udawaj,ze
      wszystko gra bo i tak wyjdziesz na ta najgorsza,co na kase leci. Tak
      na marginesie to nie potrafie zrozumiec jak OJCIEC CHRZESTNY mogl
      nie dac upominku chocby??? Moze oni nie wiedzieli,ze wypada cos
      podarowac???
    • moofka Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 06:59
      pieniadze na chrzciny rzedu pol wujowej wyplaty to nie jest cos co uwazam za
      konieczne
      pamiatka chrztu, medalik, ksiazeczka, czy zabawka jest zawsze mile widziana
      ale skoro oni tak mają cala rodzina, to pewnie ty ich nie zmienisz, ani nie
      odbieraj tego jako afront
      widac tak mają i juz
    • luxure Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 07:48
      Jeeezu niedobrze mi sie robi jak czytam takie posty. Co, kto i ile
      dał a ile mógłby dać bo go stać. Od razu wiadć po co ludzie robią
      szopki typu chrzest czy komunia. Tez mamy takich w rodzinie.
      Kopnęliśmy ich w tyłek bez mrugnięcia okiem jak się ponaliśmy na ich
      intencjach. Bez komentarza
      • moofka Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 08:02
        jesoo, nie przesadzaj, jakich intencjach
        dziewczyna pisze, ze nie chodzi jej o kase, tylko o gest symbol
        a to nie musi kosztowac
        chrzestny mojego synka - brat mój, wowczas chyba maturzysta dal synkowi obrazek
        z aniolem strozem i ksiazke z wierszami
        nie pamietam ktory z gosci dal ile kasy obrazek z dedykacja i data uroczystosci
        jest i wzrusza niezmiennie
        nie ma tez tygodnia, zeby maly nie zajrzal do tej ksiazki bo to jedna z jego
        ulubionych
        i zawsze pamietamy od kogo to i na ją okazje
        idac na komunie tez wypada dac chocby bukiet konwalii
        pierwszy raz idac do nowonarodzonego dziecka niesie sie chociaz malą grzechotke
        czy skarpetki
        a na imieniny mleczną czekolade
        i z pazernoscia obdarowywanego nie ma nic wspolnego
    • michalina4 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 08:02
      Prostackie jest takie rozliczanie. A może mają ci jeszcze swoje PIT-y przedłożyć
      i wtedy zdecydujesz, kto się poważył na największe skąpstwo? NIKT nie ma
      obowiązku obsypywać twojego dziecka prezentami choćby odpalał papierocha
      banknotem. A jakieś marne słówko zadowolenia z racji przygotowania owych chrzcin
      przez teściową? Nie? Ach, zapomniałam, że to jej psi obowiązek.
      • kropkacom Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 08:05
        Nigdy nie rozliczam i nie mam wymagań prezentowych. Jednak w naszej rodzinie
        przy pierwszych odwiedzinach a tym bardziej chrzcinach symboliczny prezent jest.
        Może po stronie Twojego męża jest inaczej?
        • aguskin Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 09:40
          ale dziewczyny...
          przecież jesli jest się proszonym, to czy jest to chrzest, slub,
          urodziny, imieniny czy pogrzeb w naszym zwyczaju jest coś przynieść,
          w zależności od możliwości finansowych i zwyczaju,
          jednym wypada dać bukiecik, wiązanke innym flszkę a innym wieniec,
          to nie chodzi o gest finansowy, to chodzi o myśl
          idę do kogoś z bardzo określonego powodu, myślę o tej osobię i z tej
          pamięci i dobrej myśli czymś ja obdarowywuję, bo to jej święto,
          a Wy tu z PITami, no luuudzie...
          przecież nie chodzi o to żeby chrzesny kupił za połowe pensji super
          zabawke, mógł narwać stokrotek, ale swiadczyłoby to, że pomyślał o
          dziecku i chyba o to chodzi autorce wątku,
          rozumię jej niesmak, bo to takie zlekcewazenie dziecka w odczuciu
          matki,
          nie martw sie może uwazaja, ze dziecko za małe i tak nie rozumie,
          tak było u mojej kuzynki hesmile
          • doral2 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 09:54
            "..guskin napisała:

            > ale dziewczyny...
            > przecież jesli jest się proszonym, to czy jest to chrzest, slub,
            > urodziny, imieniny czy pogrzeb w naszym zwyczaju jest coś przynieść..."

            na pogrzeb??? żartujesz chyba..

            rzeczywiście, dziecko jest za małe by zrozumieć danie lub niedanie prezentu,
            mało tego, nawet nie pamięta chrzcin i tylko dorośli robią z prezentów problem....

            jeśli prezenty są dla nich takie ważne, to niech powiedzą wyraźnie - zapraszam
            cię, bo oczekuję prezentu.

            jeśli jednak ktoś mnie zaprasza na chrzciny czy ślub, to znaczy że chce aby
            uczestniczyć w ważnej dla niego uroczystości, a nie dla prezentów....
            • aguskin Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 10:33
              doral, a tak na pogrzeb na ogól mnie proszą, bo nie jestem wróżka i
              nie wiem kto gdzies umarł, wprawdzie nie nieboszczyk ale jego
              rodzina, oczywiscie mozna to nazwac zawiadamiaja, i zawsze mam
              jakiegoś kwiatka, bo to ostatnia droga zmarłego i choc tak mogę go
              pozegnac,
              i choc on o tym nie wie to tak robię,

              nie wiem czemu tak wiele z Was pod pojęciem prezent rozumie kase i
              to dużą,
              moje starsze dziecko na chrzest dostało od chrzestnej medalik
              srebrny, a od chrzestnego złoty krzyzyk z grawerem daty chrzcin,
              chodzi tu o gest i prezent-pamiątke, leżą w ładnym pudełeczku i
              teraz przy okazji przygotowań komunijnych jak sie ucieszył, bo
              załozy sobie madalik od chrzestnej,
      • iwles Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 17:25

        michalina4 napisała:

        > A może mają ci jeszcze swoje PIT-y przedłożyć


        Przydałoby sie.
        Tylko że wówczas mogłoby się okazać, że te pożyczki, po które tak chętnie
        wyciągają łapska nie są im aż tak bardzo niezbędne.
    • przeciwcialo Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 09:53
      Czepiasz się. Za parę lat wyliczysz ile dali na komunię i czemu tak
      mało.
      Nie ma obowiązku dawania pieniedzy ani prezentów przez chrzestnych-
      z założenia maja pomóc przy katolickim wychowaniu dziecka, o
      prezentach nie było mowy na naukach przedchrzcielnych.
    • bea.bea Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 09:59
      dostała, nie dostała....
      jedni dali 100, a inni 500

      nienawidze tego, dali co chcieli, nie dali trudno, nie zprasza sie gosi bo cos
      daja...

      slyszałam o facecie który robił zdjecia prezentów i podpisywał od kogo...by
      potem broń cie boze droższego nie zanieśc

      moze tez powinas załozyc taki zeszycik i zapisywac co , kto i za ile....
    • moni4444 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 09:59
      Musze sie odea\zwac bo az sie zdenerwowalam,nielubie dziadow i
      dziadostwa,a tak wlasnie zachowala sie jego rodzina zwykle dziady i
      chamy,powiedzialabym to mezowi i im w oczy tez ze potraktowali
      mojecdziecko jak gowno bo pamiatka chrztu kosztuje kolo 10 zl i po
      50 zl mogli tam wlozyc,a jak nie maja do do pracy niech ida zeby na
      dziadow nie wychodzili.Pozdrawiam serdecznie i wspolczuje takich
      dziadow ze strony meza
    • lila1974 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 10:09
      W moim środowisku to nie jest normalne, bo rzeczywiście
      każdy "witając" dziecko na świecie przynosił jakiś drobiazg.
      Rozumiałabym zatem zdziwienie, które prezentujesz, jednak zamiast
      zrozumienia pojawiło się we mnie zaskoczenie, że tak bardzo się tym
      faktem przejęłaś.

      Przecież ludzie, a w tym i całe rodziny, są różni. Mają jakieś swoje
      obyczaje ... może u nich w rodzinie nie celebruje się aż tak
      malutkich dzieci.

      Jeśli na Twój odbiór rodziny "męża" rzutuje wyłącznie TO, to jednak
      Twoja reakcja wydaje mi się wyolbrzymiona. Chyba, że generalnie są
      wobec Ciebie i dziecka niemili, wóczas rozumiem Twoją reakcję.

      Teściowa jednak dała COŚ, dała wnuczce swój czas na przygotowanie
      WASZEJ imprezy.

      A z "mężem" skoro już masz ciśnienie, aby to obgadać, to z całą
      pewnością nie wyjerzdzaj z pretensjami - nikt nie lubi, gdy mu się
      krytykuje najbliższych. Możesz co najwyżej powiedzieć, że jesteś
      zaskoczona odmienną postawą i zapytać, czy u nich w domu taki panuje
      zwyczaj. Ja bym mu tam jednak głowy nie zawracała.
      • lila1974 wyjeŻdżaj -sorki 05.05.08, 10:15

    • elza78 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 10:48
      tak pomijajac opluwanie autorki z zasady bo wylicza i tak dalej to obok tego
      jesli spojrzec na to w ten sposob ze oni pierwszy raz jej dziecko widzieli to
      obciachem jest nie obdarowac czymkolwiek nawet zwykla bzdurka nowo przybylego
      czlonka rodziny..
    • aurinko Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 10:59
      Przepraszam bardzo, ale chrzciłaś dziecko dla prezentów?
      Przyjmujesz gości po to, żeby Twojemu dziecku prezenty przynosili?
      No ludzie...
      • sylwiawkk Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:03
        słuchaj nie robiła po to aby dali jak najwiecej kasy
        ale mnie też poprostu rozbawiła radość wujka czy babci z kochanej
        wnusi tym bardziej że u mnie jest podobnie
    • carola889 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:02
      Dziekuje za opinie.
      Jedne mnie rozumieja, inne nie, ale ilu ludzi tyle zdan.
      W woli wyjasnienia absolutnie nie rozliczam kto dal mniej a moglby
      wiecej i kto dal za duzo bo przeciez nie pracuje i pitow ich tez nie
      chce ogladac.
      Mialam na mysli tylko i wylacznie symbol, w mojej rodzinie jest tak,
      ze jak idziesz gdziekolwiek zobaczyc dziecko pierwszy raz nalezy cos
      mu przyniesc, skarpetki jak ktos juz tu wspomnial czy grzechotke za
      kilka zlotych. Bardzo to przezylam tym bardziej, ze jak maz do nich
      jedzie w odwiedziny zawsze kupuje jakies prezenty, daje mamie
      pieniadze na zycie, jak chca pozyczyc to to tez wiedza do kogo
      dzwonic, ale swojej wnuczce i chrzesniaczce to nawet pamiatki nie
      moga kupic, o to mam do nich zal. A chrzestny na kierowniczym
      stanowisku, piszac to nie mialam na mysli, ze ma oddawac polowe
      swojej wyplaty czy nawet 1/3 ale chodzilo mi o to ze ma pieniadze i
      pamiatke za kilka zlotych moze kupic.
      Ale oleje to chyba, szkoda nerwow, a z mezem nie bede na ten temat
      rozmawiala chyba ze kiedys w przyszlosci nadazy sie okazja przy
      piwku albo winku to moze porusze ten temet
      • lila1974 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:25
        Jeśli zdecydowałąś się nie rozmawiać, to już tego nie wyciągaj w
        przyszłości, a już na pewno nie w formie kwasu.

        Hmm ... lekko możesz to "mężu" podsunąć pod nos, ale zrób to z
        klasą smile

        Powiem Ci, że takie ocenianie kogoś za "pieniądze" jest na prawdę
        źle odbierane. Mam podobny zgrzyt z bliskim przyjacielem, który nie
        może darować teściowej, że ta nie sypie kasą podobnie jak jego
        rodzice. W tej całej sytuacji najbardziej żal mi przyjaciółki, czyli
        jego żony, bo czuje się wiecznie na cenzurowanym. Wie doskonale, że
        jej mąż bacznie swoją teściową obserwuje i nie umknie mu żaden
        nietakt w jej wykonaniu.

        Nawet, jeśli się ma dobre intencje (on uważa, że robi to w interesie
        żony, która jest w odstawce w porównaniu z bratem) to temat
        pieniędzy jest tak delikatny, że można szybko komuś krzywdę zrobić.

        Po co ci kwasy z "mężem"?
    • niya Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:03
      a może oni to przyjęcie, które przygotowali potraktowali jako prezent?
      u mnie w rodzinie też jest zwyczaj, że jakieś upominki przy pierwszej wizycie
      się przynosi i sama nie idę nigdy do dziecka z pustymi rękami choćby miała to
      być czekolada czy grzechotka lub miś, ale nie wszyscy tak robią więc może oni
      nie wiedzieli, że trzeba prezent "powitalny" na świecie,a to przyjęcie naprawdę
      potraktowali jako prezent na chrzciny?
      Nie wiem czy powinnaś mówić o tym mężowi, bo choćbyś nie wiem jak delikatnie i
      taktownie to ujęła to i tak istnieje szansa, że Cię za zwykłą materialistę weźmie
      • carola889 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:15
        Byc moze niya masz racje, poki co odkladam ta impreze do lamusa.
        Tesciowej oczywiscie podziekowalam za przygotowania ale zmienilam
        juz swoj stosunek do nich. Jak moja corka miala kilka miesiecy
        wyslalam w jej imieniu kartke z zyczeniami na dzien babci i dziadka,
        bo przywiazuje wage do pamieci o jakims swiecie. Teraz to zmieie i
        nie bede juz nic wysylala zrowno na dzien babci jak i jej urodziny,
        imieniny i podobne. Tak postanowilam
        • sylwiawkk Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:21
          wiem co czujesz bo u mnie to samo, ja też pamiętam o wszystkich a
          sama w życiu kartki czy smsa nie dostałam
          ale mówie ci daj na wstrzymanie bo to bez sensu to jak walka z
          wiatrakami, a oni bedą uważali cie za aferzystke z byle powodu
        • aurinko Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:22
          A może Ty powinnaś zrozumieć, że w jednych rodzinach danie choćby symbolicznego
          prezentu jest normą a w innych może tak nie jest? A może, skoro włożyli trud w
          organizację imprezy uznali, że to wystarczy, bo nie przyszło im do głowy, że
          możesz oczekiwać czegoś więcej? Postaw się też po drugiej stronie a nie tylko
          jako ta "poszkodowana".
        • aurinko Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:23
          carola889 napisała:

          > Teraz to zmieie i
          > nie bede juz nic wysylala zrowno na dzien babci jak i jej urodziny,
          > imieniny i podobne. Tak postanowilam

          Masz rację na złość mamie odmroź sobie uszy.
          Zmień swoje zasady bo masz kaprys być złośliwą. I tego samego chcesz nauczyć
          swoją córkę.
          • carola889 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:33
            Dlaczego tak uwazasz aurinko?
            Dlaczego pamiec ma dzialac tylko w jedna strone, ja bede wysylala
            kartki z zyczeniami na kazda okazje a oni nie beda pamietali o
            swietach swojej wnuczki i chrzesniaczki
            • aurinko Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:37
              carola889 napisała:

              > Dlaczego tak uwazasz aurinko?
              > Dlaczego pamiec ma dzialac tylko w jedna strone, ja bede wysylala
              > kartki z zyczeniami na kazda okazje a oni nie beda pamietali o
              > swietach swojej wnuczki i chrzesniaczki

              Dlatego, że z Twoich wpisów wywnioskowałam, że dla Ciebie jest to normalne i
              naturalne, aby np. wysłać kartkę z życzeniami, niezależnie od tego czy jesteś na
              kogoś wściekła, czy masz żal - jeśli swoje zasady łamiesz pod wpływem emocji to
              chyba nie jest ok - takie jest moje zdanie. Wygląda na to, że po złości chcesz
              zmienić swoje zasady i swojej córce właśnie pokażesz, że teraz to jest normą to,
              co Ci się do tej pory nie podobało u innych.
            • przeciwcialo Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:40
              Kultura, panie Dziejku, kultura.
              Ja pamietam bo tak mnie wychowano. Nie obrazam sie jak ktos nie
              pamieta.
        • lila1974 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:27
          Na prawdę jesteś aż tak małostkowa?
          • sylwiawkk Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:35
            wiecie co ja tego nigdy nie pojmę jak wy to rozumujecie, nie chodzi
            mi o małostkowość tylko: jeśli dostajecie prezent albo kartke albo
            wasze dziecko dostaje prezent ,to naprawde nie czujecie jakiejś
            formy rewanżu
            np;babcia dostala kartke w dniu swojego swieta i napewno było jej
            miło że pamiętali o niej, to czemu owa babcia miałaby nie pamietać
            np: o urodzinach czy dniu dziecka choćby symbolicznie
            a już nie pojmę tego że to był pierwszy raz kiedy ją w ogóle
            zobaczyli i chyba to pierwsza wnuczka w rodzinie

            musisz chyba przyjąć do wiadomości że są babcie które na okoliczność
            pojawienia sie dziecka kupują wózek łóżeczko czy wyprawke a inna
            zadzwoni i powie; no do dobrze
            • lila1974 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:55
              Dokładnie tak, musi przyjąc do wiadomości, że ludzie się między sobą
              dość diametralnie różnią i nie zawsze zachowania, które nas
              bulwersują wypływają z ich złej woli.

              To, że ja jadąc do kogoś staram się zabrac dla niego drobny
              upominek, bądź chociaż sałatkę zrobić, by z gołą ręką nie wchodzić,
              nie oznacza, ze mam prawo do świętego oburzenia, jeśli ktoś nie
              będzie się zachowywał identycznie.

              A prezenty wręczam nie dlatego, że liczę na rewanż, a dlatego, że
              sparawia mi przyjemność patrzeie na czyjąś radość.
        • niya Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:37
          Carola myślę, że nie powinnaś przestać wysyłać im kartek czy drobnych upominków
          w imieniu córki skoro to dla Ciebie coś znaczy, robisz to dla siebie, dla
          dziecka, które prędzej czy później będzie miało frajdę z wysyłania laurek swoim
          dziadkom smile. Nie rezygnuj z tego co dla Ciebie ma znaczenie tylko dlatego, że
          oni nie robią tego samego,ja sama wysyłam kartki świąteczne urodzinowe czy
          imieninowe i choć sama dostaje tylko smsy czy wszelkie kartki bezdusznym mailem
          to i tak wciąż to robię, bo nie robię tego dla kogoś aby mu udowodnić, że jestem
          dobrze wychowana i z obowiązku dbam o teściów i dziadków mojego dziecka, wysyłam
          bo lubię mieć świadomość, że moi znajomi wiedzą, że o nich pamiętam i że wciąż
          znaczą dla mnie na tyle dużo, abym ruszyła tyłek po kartki do papierniczego,
          odstała się za znaczkami i wszystko wysłała smile.
          Nie rezygnuj z tego zwyczaju na złość im, im nic nie udowodnisz, a pamiętając o
          ich świętach zyskasz u nich tylko plusy smile
          • carola889 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:51
            Chyba mnie przekonalas niya. Na pewno chce nauczyc moja corke, ze
            nalezy pamietac o swietach bliskich osob i wysylac kartki z
            zyczeniami, moze rzeczywiscie pisalam to pod wplywem impulsu.
            A swoja droga w rodzinie meza to chyba normalne, ze nie pamieta sie
            o urodzinach czy imieninach. On sam ostatnio nie mogl sobie
            przypomniec kiedy jego matka ma urodziny "grudzien albo styczen" No
            sorry rece mi opadly
            • niya Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:57
              smile, jest też szansa, że zanim Twoje dziecko będzie na tyle duże, aby się
              martwić, że dziadkowie nie pamiętali o jego święcie i nie wysłali mu prezentu
              czy kartki to właśnie dzięki Twojej pamięci o nich wyrobi im się nawyk
              wysyłania kartek chociaż wnukowi na urodziny? smile
          • lila1974 niya 05.05.08, 11:56
            Szacun smile
            • niya Re: niya 05.05.08, 12:02
              dzięki lila1974 smile to miłe smile
    • elza78 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 11:55
      wiecie co, troche mnie bawi ta dyskusja, ze jedni daja inni nie maja w zwyczaju
      i nie musza, no jasne analogicznie mozna np powiedziec ze jedni nie puszczaja
      bakow tam gdzie nie powinni, a inni nie maja w zwyczaju nie puszczac i co znaczy
      ze wtedy trzeba z tymi drugimi przebywac nie zwracajac uwagi na smrodliwa
      atmosfere jaka wokol roztaczaja - udawac ze wszystko jest ok?
      obdarowanie dziecka z okazji chrztu to ogolno przyjety kanon w naszym kraju i
      kto go nei przestrzega (bo ma prawo zaznaczam) musi sie liczyc z tym ze beda z
      tego kwasy bedzie to komentowane (jak zareczam pierdniecie w towarzystwie hehe)
      i wyjdzie na buraka
      wyliczanie kto ile dal pomijam, ale mysle ze mialo to na celu ukazanie faktu ze
      jest to tradycja ktora zostala w jakis tam sposob zlamana ...

    • lola211 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 13:38
      Uff- cale szczescie nie musze uczestniczyc w takich roznych
      chrzestno- komunijno- weselnych wydarzeniach, ten klimat jest mi
      calkowicie obcy..Rodzinka, wyliczanie, kto ile, co dal..okropnosc.
      • myelegans Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 15:08
        Moj komentarz: ludzie pozbawieni kultury i klasy.
        Tu nie chodzi o pieniadze, ale wlasnie o gest i proste zasady zycia
        w spoleczenstwie i wlasnie ... klase.

        Jakos od zawsze mam wpojone, ze nie idzie sie z pustymi rekami, ide
        na proszona kolacje - przynosze butelke wina, albo upieczone ciasto,
        ide ogladac dziecko - przynosze cos, koledze w pracy urodzi sie
        dziecko - rozumiem jego szczescie, kupuje jakis drobiazg. Nie chodzi
        o pieniadze, tylko o pamiec, o gest, o sprawienie gospodarzom
        przyjemnosci. Jak urodzil sie maly, dostawalismy prezenty poczta od
        ludzi, ktorych na oczy nie widzielismy np. przyjaciolka tesciowej,
        ktora po prostu cieszyla sie naszym szczesciem. To po prostu
        przyjemne.
        Na chrzest mojego synka w Polsce zostali zaproszeni wujek i ciocia,
        starsi ludzie z emerytura rolnicza, przyniesli ... pudelko
        czekoladek i kartke, bo tylko na to ich bylo stac, chociaz ja w
        zaproszeniu zaznaczylam, ze prosze nie przynosic prezentow. Prosci,
        niewyksztalceni ludzie, ale nie potrafili przyjsc z pustymi rekami.

        Tez bym byla zniesmaczona na miejscu autorki, brakiem klasy i
        kultury przede wszystkim.
        • lila1974 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 17:09
          Można być zniesmaczonym, oczywiście. Dla większości ludzi taka
          postawa, jaką opisałaś jest ze wszech miar normalna. Ja tu tylko
          nieśmiało postuluję co by się w tym swoim zniesmaczeniu nie
          zapędzać, nie zacietrzewiać i wyciagać konsekwencji na długie lata,
          bo bardziej będzie naszą autorkę od tego zmartwienia wątroba bolałą
          niż nauczy ludzi niekulturalnych kultury.
      • mozambique Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 15:12
        Carola, moze ty juz nie przyjezdzaj do kraju co ?
        swoją chciwosc na prezenty prezentuj tam gdzie mieszkasz


        bo jak sobie czytam jak pazerne sa POlki to az mi za nie wstyd !
        • carola889 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 15:19
          Nie bede znizala sie do Twojego pozimu, skoro nie rozumiesz tresci
          mojego postu
          • falka32 Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 22:07
            Carola, moim zdaniem możliwe są dwie opcje:
            1. nie mają świadomości, że zrobili ci przykrość, bo u nich w rodzinie nie
            przywiązuje się wagi do takich symboli
            2. olali cię ciepłym moczem

            Więc może najpierw powinnaś ustalić (z niemężem?), jak jest faktycznie. Jeżeli
            pierwsza opcja, mozesz przeprowadzić (przez niemęża?) akcję uświadamiającą. W
            sumie czemu ty masz zmuszać się i przepracowywać wewnętrznie ich inne zwyczaje,
            skoro ogólny obyczaj jest taki jak twój i korona im z głowy nie spadnie, jeżeli
            to oni uczynią wysiłek, aby się do tego dostosować i to oni pomyślą "dla niej to
            jest ważne, to wyślemy kartkę/przyniesiemy symboliczny prezent/zadzwonimy z
            życzeniami". To jest taki sam gest szacunku dla obyczaju, jakim jest zdjęcie
            kapelusza przez niewierzącego, który wchodzi do kościoła, albo podzielenie się
            opłatkiem przy stole wigilijnym. Nie sądzę, żeby to wynikało z jakiejś ich
            zawiłej i ugruntuntowanej ideologiii światopoglądu, raczej z niezajmowania się
            pierdołami.

            Jeżeli wyjdzie na to, że to opcja druga, czyli olali cię, to pozostałych
            skrupułów raczej mieć nie musisz a rewanż obmyśl tak, abyś sama czuła się w
            zgodzie ze sobą i tyle. Na twoim miejscu kartkę bym wysyłała, ale kasy bym na
            przykład nie pożyczała smile
    • jopowa Re: Co o tym sadzicie? 05.05.08, 18:24
      kolezanki, zaprzyjaznione sasiadki, nawet
      kolezanki mojej mamy na pierwsze spotkanie cos jej przynosily a od
      rodziny "meza" nawet grzechotki nie dostala. I teraz mam do Was
      dziewczyny pytanie czy mam racje, czy moze to jednak jest normalne i
      jak mam sie teraz w stosunku do nich zachowywac, szczerze mowiac to
      nie mam ochoty ich ogladac.Tym bardziej ze jak
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka