reteczu 08.05.08, 14:31 studio.wp.pl/i,Najgrubszy-niemowlak-swiata,mid,108937,pres,1,seq,2,type,0,uid,7766,wideo.html Jak można doprowadzić dziecko do takiego stanu? Ten świat mnie dziwić nie przestanie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
moofka Re: jak to możliwe? 08.05.08, 16:03 matko bosko w takich przypadkach powinno sie kretynom jakis dozor ustalic, a jak nie pomoze to ograniczac prawa rodzicielskie ze zdrowego dziecka kaleke zrobili Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: jak to możliwe? 08.05.08, 16:03 może to dziecko jest chore na coś. co to znaczy "doprowadzić do takiego stanu", sugerujesz, że rodzice mu wtykają cały czas coś do jedzenia, a on nie protestuje? niemowlaka nie tak łatwo przecież przekarmić. Odpowiedz Link Zgłoś
bullterierka Re: jak to możliwe? 08.05.08, 16:24 Mnie też się zdaję że chore, tylko rodzice zamiast iść do lekarza to ładują do film do internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: jak to możliwe? 08.05.08, 22:07 nie jest chore tylko zapasione gdziesz czytalam art na ten temat o tu www.oddee.com/item_93761.aspx Odpowiedz Link Zgłoś
demarta deela 08.05.08, 22:11 a to doczytałaś? Iranian doctors do not know what this eating disorder is or where it came from. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: deela 08.05.08, 22:21 a moze tak: nie wiem co dziecior chce dam mu zryc to sie przymknie :o i tak to jest z wsluchiwaniem sie w potrzeby niemowlaka Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: deela 08.05.08, 22:26 deela napisała: > a moze tak: nie wiem co dziecior chce dam mu zryc to sie przymknie :o i tak to > jest z wsluchiwaniem sie w potrzeby niemowlaka ale TYLKO może. konkretów jak narazie nie znamy, po co więc wróżyć z fusów i udawać, że to niebywale wiarygodne źródło wiedzy? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: deela 08.05.08, 22:28 A bo wiesz, Demarta - dyskusja może sobie rozwijać się w różnych kierunkach. Do tej pory panuje wśród wielu osób przekonanie (nawet w tym wątku padło niżej), że niemowlaka utuczyć się nie da, a już na pewno nie da się utuczyć niemowlaka karmionego wyłącznie piersią. A niestety da się - i to jest to, co napisała Deela Ot, taka luźna dywagacja )) Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: deela 08.05.08, 22:34 mama_kotula napisała: > A bo wiesz, Demarta - dyskusja może sobie rozwijać się w różnych kierunkach. > ale ja nie o tym, że ktoś ma inne zdanie na temat. ja o tym, że kategoryczne "nie chore, tylko zapasione" poparte linkiem mającym przekonać jednak nie przekonują. bo ani w linku nic konkretnego ni ma, ani kategoryczność umotywowana nie jest. taki niuans tu wyczuwam Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: deela 08.05.08, 22:30 wszystko moze tak jak u mnie jem 1000 kcal dziennie a przybieram na wadze a ponizej 1000 to glodowka jest Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: deela 08.05.08, 22:36 waż się po solidnym opróżnieniu pęcherza, może to nadmiar mineralnej w organizmie, a nie niespożytkowane kalorie Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: deela 08.05.08, 22:37 alboma gospodarke hormonalna rozwalona co jest wielce prawdopodobne :o Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: deela 08.05.08, 22:44 to do ministra gospodarki pisz, a co! w końcu z twoich podatków wypłatę dostaje Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: deela 09.05.08, 09:08 deela 1000 to juz glodowka dlatego przybierasz na wadze masz rozwalona przemiane materii, stad takie reakcje organizmu, skutki glupiego odchudzania niestety da sie to odkrecic, ale musisz uwierzyc, ze sie chudnie od JEDZENIA, ze 1500 kalorii to juz wystarczajacy deficyt, zeby waga schodzila i liczyc sie z tym, ze zanim naprawisz co popsulas, przytyjesz troche taki lajf jak widze te watki o dietach 1000 kalorii i kopenhaskich, to mnie trzepie normalnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Demarta 08.05.08, 16:42 demarta napisała: sugerujesz, że rodzice mu wtykają cały czas coś do > jedzenia, a on nie protestuje? niemowlaka nie tak łatwo przecież > przekarmić. Nie, nie sugeruję tego. Przecież wiem, że niemowlak nie jest głupi, je tyle, ile potrzebuje. Sterydami go karmili czy co? Przecież mlekiem by się tak nie upasł. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: poczytajcie znawczynie otylosci 09.05.08, 09:17 www.wiadomosci24.pl/artykul/kazdy_oddech_moze_byc_ostatni_zycie_z_waga_w_tle_36599.html zalatuje ignorancja Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: poczytajcie znawczynie otylosci 09.05.08, 09:22 liwilla1 napisała: > zalatuje ignorancja yyy... czym zalatuje? )) Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: poczytajcie znawczynie otylosci 09.05.08, 09:32 niewiedza srry, ale cisnienie mi rosnie jak widze takie polowania na czarownice. najepiej odsadzic rodzicow, pewnie matka cycka mu z buziaka nie wyciaga. wiadomo = ciemnogrod. bo postepowa mamusia liczy kalorie noworodkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: poczytajcie znawczynie otylosci 09.05.08, 09:39 liwilla1 napisała: > niewiedza srry, ale cisnienie mi rosnie jak widze takie polowania na czarownice. najepiej odsadzic rodzicow, pewnie matka cycka mu z buziaka nie wyciaga. wiadomo = ciemnogrod. bo postepowa mamusia liczy kalorie noworodkowi. Liwilla, ja już to wcześniej pisałam. Chodzi o to, że jeśli chce się dyskutować, to trzeba rozważać wszystkie możliwości - i tak, jedną z możliwości jest to, że matka cycka z buziaka nie wyciągała. Tyle, że pisanie o tuczeniu niemowląt jest niepoprawne politycznie, bo przecież, jak wiadomo - niemowlaka utuczyć się nie da )) Zauważ, że większość głosów w tym wątku miała jednak wydźwięk współczujący i zakładała, że dziecko jest chore. Naprawdę niewiele osób odsądziło konkretnie tych rodziców od czci i wiary (ok, ja odsądziłam sąsiadów, ale widzę, co jedzą ich dzieci i jaki prowadzą tryb życia ). Oczywiście, wszystko wskazuje na to, że dziecko jest chore, natomiast nie można wykluczać też innych możliwości. Właściwie nie wiemy nic. Nie wiemy, o czym mówią ci państwo występujący w filmie. Bo mogą mówić "nie wiemy, co robić, prosimy o pomoc", ale mogą też mówić "cieszymy się, że mamy takiego dorodnego syna, i dbamy o niego bardzo, aby się najadał do syta, jak tylko zakwili, dostaje butelkę". Ok, przerysowałam celowo. Ale chyba już rozumiesz, o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: poczytajcie znawczynie otylosci 09.05.08, 09:46 Jak można rozmawiać jak się nic nie wie na dany temat Kotula? No właśnie gdybając i oskarżając. I po co? Niemowlaka można utuczyć ale nie do takich rozmiarów. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: poczytajcie znawczynie otylosci 09.05.08, 09:52 kropkacom napisała: > Jak można rozmawiać jak się nic nie wie na dany temat Kotula? No właśnie gdybając i oskarżając. I po co? Kropka, no dokładnie - tak wygląda dyskusja na temat czegoś, co do czego mamy jedynie przypuszczenia. Nie masz się co oburzać. A po co? No, a po co się dyskutuje na jakikolwiek temat? ) > Niemowlaka można utuczyć ale nie do takich rozmiarów. O tym też nie wiemy, prawda? )) Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: poczytajcie znawczynie otylosci 09.05.08, 09:52 > Niemowlaka można utuczyć ale nie do takich rozmiarów. no wlasnie. nawet wielbłądzim mlekiem a w temacie wagi jestem troche przewrazliwiona. mam dziecko ze spora niedowaga (synek wazy 11kg a za niecaly miesiac konczy dwa lata). co prawda nie wyglada zle, ale irytuja mnie komentarze obcych typu "jakis drobniutki ten pani synek" (czytaj: chyba rodzice glodza). Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: poczytajcie znawczynie otylosci 09.05.08, 10:09 liwilla1 napisała: > a w temacie wagi jestem troche przewrazliwiona. mam dziecko ze spora niedowaga (synek wazy 11kg a za niecaly miesiac konczy dwa lata). co prawda nie wyglada zle, ale irytuja mnie komentarze obcych typu "jakis drobniutki ten pani synek" (czytaj: chyba rodzice glodza). Jeśli mogę cię pocieszyć, to moja córka we wrześniu kończy 4 lata i waży 12 kilo. A 11 kilo w wieku 2 lat, to dziesiąty centyl. Oczywiście, warto sprawdzić jeszcze proporcje wagi do wzrostu, ale niedowaga to raczej nie jest, a na pewno nie "spora" ) Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: poczytajcie znawczynie otylosci 09.05.08, 10:28 wzrost dokladnie 50 centyl. a waga w okolicy 10 centyla oznacza nie mniej, nie wiecej, ze jest w 10% najchudszych dzieciakow w swojej kategorii wiekowej. byc moze nie jest to skrajnie malo, ale wciaz malo. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: poczytajcie znawczynie otylosci 09.05.08, 10:40 liwilla1 napisała: > wzrost dokladnie 50 centyl. a waga w okolicy 10 centyla oznacza nie mniej, nie wiecej, ze jest w 10% najchudszych dzieciakow w swojej kategorii wiekowej. byc moze nie jest to skrajnie malo, ale wciaz malo. Liwilko, powiem ci tak - ja bym się naprawdę nie martwiła, że dziecko jest drobne - jeśli jest zdrowe i je normalnie. Ot, taka uroda. Prędzej niepokoiłabym się, gdyby miało skłonności do tycia. A komentarze "życzliwych" olewaj, olewaj ciepłym sikiem. I rób swoje. Drobne dziecko to niemal same plusy - mniej kilogramów do noszenia na przykład )) No, minusy też są, młoda nosi rozmiar 92 i ma numer buta 22. Czasem ciężko kupić jej typowe "dziewczyńskie" ubranka do przedszkola, a o butach nie wspominam, bo nóż mi się w kieszeni otwiera (niemalże same "niemowlęce" fasony, w dodatku diabelnie wąskie, chyba dla Kopciuszka, wrrr). Moja ma wzrost i wagę poniżej 3 centyla, wiek kostny nieopóźniony - czyli raczej jej "niewielkość" to taka uroda. Hmm, po mamusi A to, że jest najmniejsza i najdrobniejsza w grupie przedszkolnej, nie przeszkadza jej tam pełnić roli faktycznej przywódczyni. Głowa do góry ) Odpowiedz Link Zgłoś
corkaswejmamy Re: jak to możliwe? 08.05.08, 16:23 Nie, no straszne. Ale czy na pewno jest to wina rodziców? Niestety jakoś nieywraźnie mówią, bo nie mogę ich zrozumieć Może dziecko jest chore? Odpowiedz Link Zgłoś
blanka_32 Re: jak to możliwe? 08.05.08, 16:29 Rodzice zapewne dają słodycze, chipsy, batoniczki itp. No i dziecko tyje.......... Bosz, ja się dziwie, że takie dzieci i rodzice jeszcze żyją. No, ludzka głupota nie zna granic Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: ale potwor 09.05.08, 09:19 potwor? przestarszylas sie? to nie radze patrzec w lustro kochana... Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczka28 Re: jak to możliwe? 08.05.08, 21:44 I ja myślę że chory, bo na chipsy i batoniczki to za malutki jest. A poza tym nie znam nikogo komu udałoby się utuczyć niemowlę choćby i chciał! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 Re: jak to możliwe? 08.05.08, 21:55 Ja też myślę, że dzieciak jest chory. Dorosły to zje, nawet jak nie bardzo mu smakuje, albo nawet jeżeli nie bardzo ma ochotę chociażby z grzeczności ( np. u innych). A dziecko? Nie chce i koniec, a jak mu nie smakuje to jeszcze gorzej. Nie osądzałabym tak łatwo rodziców, bo może oni w tym wywiadzie właśnie proszą o pomoc. Niestety to moje domysły, bo nie zrozumiałam ani słowa Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: jak to możliwe? 08.05.08, 22:12 zuzanka79 napisała: > A dziecko? Nie chce i koniec, a jak > mu nie smakuje to jeszcze gorzej. Ja oczywiście zgadzam się, że młodziak MOŻE być chory. Ale wcale nie musi. Znam chłopaczka, który w wieku 16 miesięcy ważył 22 kilo. Do 8 miesiąca wyłącznie na piersi (!!!) - i tu już miał nadwagę, sporą, bo piersią zatykano mu ryło przy każdej możliwej okazji. (jak ktoś chce się na mnie rzucić, że piersią nie da się dziecka utuczyć, nie przyjmuję do wiadomości - da się, niestety). A potem - czipsy, batoniczki, wafelki, w ilościach jak dla chłopa pańszczyźnianego. Dzieciak żarł aż mu się uszy trzęsły. Do tego zero ruchu. Zresztą, wszystkie dzieci w tej rodzinie stosowały taką dietę i taki tryb życia. W tym momencie ma 4 lata, wszędzie jeździ motorkiem na akumulator, nawet do sklepu oddalonego o 20 metrów od domu. Na oko daję mu jakieś 30-35 kilo, przy wzroście około metra z hakiem, ale oczywiście mogę się mylić. Tak, ze całkiem możliwe jest doprowadzenie dziecka do takiego stanu, jako, że są dzieci, które po prostu lubią jeść i jedzą wszystko, co im się poda, w każdej ilości. > Nie osądzałabym tak łatwo > rodziców, bo może oni w tym wywiadzie właśnie proszą o pomoc. > Niestety to moje domysły, bo nie zrozumiałam ani słowa A tu się zgadzam w pełni Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola eh, dziewczyny nie zgadzam się z wami 08.05.08, 22:30 nie musi być chory. I nie wszystkie dzieci jak im nie smakuje to nie jedzą... przykładem jest syn mojej siostry, który nie zna słowa nie smakuje Wpierdziela wszystko, łącznie z niesolonymi warzywami, nie ma znaczenia, co, ważne że jest. Siostra na szczęście przytomna i mu żarcie wydziela, bo inaczej wyglądałby pewnie tak jak to dziecko z filmu. Znam dziewczynę, która miała synka 19-miesięcznego z wagą 21 kg i była z tego DUMNA. Że taki dorodny, że tak ładnie je wszystko, nawet kaszankę i kiełbasę, lody czekoladowe ciekły mu po buzi za każdym razem jak go widziałam... Znam dziewczynę, która się cieszy, że jej syn jest tak dorodny, że waży więcej niż inne dzieci w wiego wieku. Ludzie są różni - niektórzy normalni inni niekoniecznie. Dyieci też są różne - jedno wypluje niedobrą papkę, ine połknie i poprosi o dokładkę. Co nie wyklucza że dzieciak owy może być chory, bo czemu nie, ale ja nie traciłabym wiary w głupotę ludzką mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: eh, dziewczyny nie zgadzam się z wami 09.05.08, 09:23 mathiola napisała: > nie musi być chory. > I nie wszystkie dzieci jak im nie smakuje to nie jedzą... przykładem > jest syn mojej siostry, który nie zna słowa nie smakuje > Wpierdziela wszystko, łącznie z niesolonymi warzywami, nie ma > znaczenia, co, ważne że jest. mozliwe ze syn Twojej siostry tez jest chory, tylko choroba nie zostala jeszcze wykryta. Ja bym sie przyjrzala bardzo uwaznie dziecku, ktore nie ma zadnych hamulcow w jedzeniu. Normalne to nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: jak to możliwe? 08.05.08, 22:40 nie no dziewczyny, litosci dzieciak ma 6 miesiecy, jest na bank chory, czy to momo syndrome czy jakis inny genetyczny czy hormonalny disorder, to juz lekarze powinni sie doszukac ile i od kiedy musialby wcinac batonikow i czipsow, zeby do 6 miesiaca dobic do 20 kilo?? Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: jak to możliwe? 08.05.08, 23:02 a on ma 6 m-cy?? Matko święta, oglądałam film bez głośników. No to trochę zmienia postać rzeczy. Co nie zmienia faktu, że rodzice robią z tego wielką pokazówkę, zamiast zająć się dzieciakiem jak należy - czyli zacząć od wizyty u lekarza. Zdanie na temat głupich rodziców nadal podtrzymuję mimo wszystko, bo to, że ten dzieciak ma ledwo pół roku nie zmienia faktu, że są tacy, którzy się cieszą, że ich latorośl jest dwa razy cięższa od równieśników. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: jak to możliwe? 09.05.08, 09:18 Ubóstwiam takie wątki. Dziecior, wpierdziela itd. A jedna z drugą nie wiedzą właściwie nic o tym dziecku. Sześciomiesięczne dziecko to batoników raczej nie je. Odpowiedz Link Zgłoś
l.e.a przytył na mleku matki 09.05.08, 10:25 Nie wiem czy to prawda czy nie ale w komentarzu na str. 22 jest informacja,że po przetłumaczeniu, wyszło na to, że dziecko tyje tak na mleku matki, rodzice byli z dzieckiem u lekarza, który stwierdził,że odchudzanie dziecka w tym wieku to niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: jak to możliwe? 09.05.08, 10:26 A skad wiesz, ze nie je? Moja babcia wszystkim wnukom od urodzenia dawala czekolade, codziennie kosteczke dla zdrowotnosci I mysmy wszyscy (wnuki czyli) futrowali az iskry szly bez zadnych hamulcow, bo jak dziecko ma apetyt, to sie dorosli ciesza. Tez bylismy grubi, co prawda nie az tak, ale ten maly moze byc z natury wielki i do tego miec ogromne laknienie. Chociaz jest chyba taka jednostka chorobowa jak 'wilczy apetyt' czy jakos tak i pewnie wiele innych pochodnych. Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: jak to możliwe? 09.05.08, 10:38 fajka moze malo w zyciu widzialam, moze mam uboga wyobraznie, ale jakos nie moge sobie wyobrazic kilkutygodniowego dziecka wcinajacego czekolade no sorry moze moja 7 miesieczna corka dalaby rade jakac czesc kostki zessac w trakcie rozmazywania jej sobie po twarzy niezla babcia.. w dalszym ciagu teoria o UTUCZENIU dziecka do 20 kilo w ciagu 6 miesiecy jest nieprawdopodobna Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: jak to możliwe? 09.05.08, 10:42 ojej... może ono jest chore, albo coś? może ma jakąś wadę genetyczną? czy coś.... raaaany.... biedne.... Odpowiedz Link Zgłoś