ewelina_1
19.05.08, 02:46
Niedawno 3-letnia dziewczynka pobita przez pjanego znajomego matki i
wrzucona żywa do szamba. Albo teraz ten 3,5 letni chłopczyk.
Roksanka (na szczęście żyje), której na rany zastepcza matka sypała
sól, bo biologicznym rodzicom pomoc społeczna itp. nie pomogła po
stracie 2 dzieci (w tym 1 zamordowane).
Jakiś czas temu pamiętam o dziewczynce, która powiesiła się, bo nie
potrafiła znieśc upokorzeń ze strony rówieśników a rodzice też się
własnym dzieckiem nie interesowali. Pamiętam jak pokazywali jej
pogrzeb - nikt sią nią nie przejmował!
Wiem, że takie rzeczy się zdarzają na świecie, ale nie potrafie się
z tym pogodzić. Tak strasznie mi żal tych dzieci.
Wygadałam się, idę teraz popatrzeć, jak moje słodko śpią. Może i
mnie się wreszcie uda zasnąć.