taleksander
08.08.08, 14:03
Zainspirowana jednym z wątków, chcę Wam zadać kilka pytań. Dlaczego można mówić komuś, że jest chudy, suchy, chudzielec itd., a nie można się słowem odezwać, gdy ktoś jest najzwyczajniej w świecie gruby. Już nikt nie powie "ale jesteś tłusty, ale się spasłeś", ale że schudł, to jak najbardziej. Dlaczego szczupłe osoby mają znosić uwagi na swój temat ze stoickim spokojem, a grubasom nie można zwrócić uwagi?