Jak wygląda u was zarządzanie i archiwizowanie domowymi rachunkami i
dokumentami? Jak sobie z tym radzicie? Starannie poopisywane segregatory czy
swobodny chaos?
Ja mam jedno i drugie - segregatory i chaos heheh czyli wiecznie leżący stos
papierzysk i czekający na włożenie do odpowiednich segregatorów. Wstyd, wstyd,
bo mam podobną pracę, ale jak wiadomo, szewc bez butów chodzi.. W związku z
tym czasem zdarza mi się "zapomnieć" o zapłaceniu czegoś czy szukać z obłędem
w oczach jakiegoś ważnego papieru.
Ale mam jeden fajny patent - kupiłam przezroczystą teczkę z 12 przegródkami,
opisałam te przegródki nazwami miesięcy i wkładam tam rachunki prognostyczne,
czyli za prąd i gaz. Rozpaczliwie usiłuję walczyć z własną kiepską pamięcią.
Jak macie fajne patenty, to dawajcie.