alfa36
11.09.08, 22:28
Zawsze chciałam mieć trójkę dzieci. Fakt.... trudno mi się było zdecydować na pierwsze. Nie chcę tu sie rozpisywac, ale małż powtarzał, że będziemy mieli dziecko kiedy JA bedę chciała. W każdym razie w ciążę zaszłam, ale poroniłam. Na sczęście drugi raz sie udało. Mamy 3 letniego wspaniałego syna. Tyle, że po porodzie okazalo sie, że jestem chora.... bardzo poważnie. Wyszliśmy z tego po półrocznym leczeniu. Staram się nie pamietać o chemii i pobytach w szpitalu. Żyjemy zupełnie normalnie, ale... Coraz częsciej myślę, że przeciez zawsze chciałam urodzić więcej niż jedno dziecko. Z zazdrością patrzę na maluchy w wózkach. Rozsądek mówi, że ciąża to ryzyko. Małż sluchać nie chce o następnym dziecu (właśnie w obawie o moje zdrowie). Tyle, że wciąż mi czegoś brak. Czy zawsze bedę żyła z poczuciem niedosytu? Mam wrażenie, ze im starsze dziecko, tym niedosyt wększy. Czasem marzę o wpadce, bo wtedy nie byloby wyjścia.