Dodaj do ulubionych

Wkurzyłam się...

24.10.03, 19:35
Być może przesadzam, ale .....już sama nie wiem..uncertain
Mam super męża, sprząta, zajmuje się dzieckiem...naprawdę dużo pomaga, ale
czasem jego bezmyślność i brak wyobraźni doprowadzają mnie do szału!
Pewno robię z igły widły.
Mamy ostatnio trudną syt. finansową (zresztą jak wiele rodzin). Ledwo mi
starcza na życie – do mojej wypłaty mojej zostało mi 25zł (do wtorku!).
Miałam mleko dla małej – Bebiko i nasze polskie w proszku (na zwykłe w płynie
jest uczulona- dostaje wysypki). Dziś się skończyło Bebiko, zaglądam do
puszki z tym drugim.....i PUSTO.
Myślałam że mnie szlag trafi!!! Przecież jak parę dni zaglądałam to była ½
pojemnika.
No ale nie kupuję ostatnio słodyczy (mąż jest tzw. Słodką dziurką) i mężulo
nic nie mówiąc ZEŻARŁ to mleko w zastępstwie ciasteczek i cukierków!!
Dobrze że go nie ma bo ....(jest w pracy).
Już nie wiem co z nim zrobić to tylko jeden z wielu przykładów zachowania
tego typu. Naprawdę jest kochany, ale ta bezmyślność...., może dlatego że
jest jedynakiem, mama zawsze mu dogadzała i nie musiał się z nikim liczyć.
5 lat małżeństwa go „szkole” w tym zakresie a on nic. Ja mam wrażenie, że do
nie go nie trafia jaka jest nasza sytuacja finansowa! Jak mu mówię ile
zostało to się głupio uśmiecha. Jak mu dam (wyjątkowo!) listę zakupów – to
zawsze kupi coś od siebie – przeważnie coś bez czego byśmy się doskonale
obeszli.
On jest chyba niereformowalny L
Nie wiem co robić....za co to kupić.... Chyba będę musiała znów iść na
pożyczki do mamy - ostatnio pożyczyła mi na pieluchy...

Ale się wyżaliłam...trochę mi ulżyło. Już mam lepszy humor J
Nie liczę na odpowiedzi, bo wiem że niektóre z Was mają naprawdę ciężko ze
swoimi mężami – po prostu musiałam się wygadać.

Karina mama Pauli
@^_^@
Obserwuj wątek
    • agusssek Re: Wkurzyłam się... 24.10.03, 19:50
      To nie ja pisałam, ale całkiem o moim chłopie...
      Też jedynak.
      Też 5 lat
      Też wyżera.
      Też bezmyślny
      Też kochany

      Czy on jest bigamistą?
      I kiedy to robi?

      Pozdrawiam smile

      Agusek - żona identycznego chłopa
      • karina17 Re: Wkurzyłam się... 24.10.03, 19:54
        Chyb anie ten sam, bo chyba nie ma na to czasu...tzn. na 2 żony ..HIHIHI....a
        może?? big_grin
        Ale może oni tak już mają...tylko że ja się wtedy tak wkurzam.....

        Dzięki, przynajmniej się pośmiałam

        Zyczę Tobie i mnie cierpca bo będzie nam potrzebe..smile

        Karina mama Pauli
        @^_^@
    • natalii11 Re: Wkurzyłam się... 24.10.03, 22:06
      Mężowie to okropne łakomczuchy, mój nie jest jedynakiem ale wyżera wszystkie
      słodycze i znajdzie każdą kryjówkę. Tak doszło do tego ,że słodycze kupowane w
      zasadzie dla dzieci chowam a mój sprytny małżonek wieczorami oglądając
      telewizję wyjada i potrafi jeszcze pozostawić po sobie papierki a dzieciom to
      wydziela , że po jedzeniu a jeden wafelek dziennie, a mi mówi żebym nie
      kupowała jak on ma nie jeść, ale gdy nie ma w domu nic to wyje płatki do mleka.
      Tak więc to taka męska natura. Mój mąż gdy odwiedza swoich rodziców to pierwsze
      co robi to przegląd lodówki i szafek w poszukiwaniu łakoci, a najgorsze jest to
      że w domu rośnie mi drugi taki gagatek i ma już 11 lat. A co do twoich kłopotów
      to kazałabym teraz mężowi przynieść mleko dla dziecka a skąd to jego sprawa
      niech staje na uszach a mleko ma być. Chociaż wydaje mi się że te mleka są tak
      drogie ,że lepiej kup mu trochę cukierków. A nasi mężowie nie są tacy źli tylko
      bardzo słodcy. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka