Dodaj do ulubionych

Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż

20.11.08, 20:50
Usłyszałam dziś słowa, których nigdy nie zapomnę. Dla mnie te
właśnie słowa zakonczyły dziś moje małżeństwo. Mój mąż stwierdził
dziś, że mu obmierzłam! Nie wiem jak będzie dalej, ale nigdy
przenigdy żadne słowa nie sprawiły mi takiej przykrości. Dziękuję za
wysłuchanie, musiałam się wygadać.
Obserwuj wątek
    • deela Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 20:54
      a kontekst?
      • hrabina_murzyna Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 20:59
        A kontekst Deela taki, że zapytałam go dlaczego nie rozmawiamy ze
        sobą. A on mi na to "tak bardzo mi obmierzłaś, że nawet gadać mi się
        nie chce". No i finitosad
        • deela Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 21:00
          fajnie sad
          i co teraz?
        • kawka74 Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 21:02
          No to grubo pojechał.
          Nie wiem, czy chciałabym przebywać pod jednym dachem z typem, który czuje do
          mnie taką abominację, że nawet gadać ze mną nie chce.
    • penna Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 20:55
      skoro tak, to pokaz mu, ze jestes tym bardziej atrakcyjna, idz do
      fryzjera, kosmetyczki, ubierz sie super i olej go , wyjdz i wroc
      pozno.
      • e.logan Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 20:59
        Spokojnie nie ty 1 nie ostatnia.On ochlonie , pzreprosi powie ze nie
        tak myslal,ze sie zdenerwowal .Ty bedziez chciala wierzyc bo..(tu
        101powodow).Bedzie dobrze tylko daj wam czas.
      • nutka07 Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 21:06
        hmm odnioslam wrazenie, ze nie dotyczy to wygladu autorki a jej
        charakteru, sposobu postepowania itd. z tym chyba gorzej uncertain
        Ogolnie podsumowujac bardzo nieciekawie jak dla mnie.
      • mallina Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 23:44
        penna napisała:

        > skoro tak, to pokaz mu, ze jestes tym bardziej atrakcyjna, idz do
        > fryzjera, kosmetyczki, ubierz sie super i olej go , wyjdz i wroc
        > pozno.

        tat, tak, a dla panow porada by brzmiala:kup jej kwiaty i zrob kolacje przy swiecach

        wyjscie do fryzjera, kosmetyczki, kupienie sobie nowej kiecki kobieta robi dla
        SIEBE. to poprawia jej samopoczucie, a nie sprawia, ze maz nagle zobaczy nowa osobe.
        jest duze prawdopodobienstwo, ze nawet nie zauwazy nowej fryzury, koloru wlosow,
        makijazu itd
        jesli maz mowi, ze zona mu obmierzla i nie chce mu sie z nia gadac, to bedzie
        sie cieszyl gdy ona wyjdzie i pozno wroci.

        albo to gorsza chwila w malzenstwie i trzeba na spokojnie pomyslec jak zaczac
        poprawiac sytuacje, albo faktycznie cos sie skonczylo. fryzjer i kosmetyczka
        tego nie naprawia
    • pluszowy.kaloszek Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 20:56
      powiedział to na serio???moze zartował? moze w kłótni i chciał jakoś dotkliwie
      sprawić ci przykrość? moze to zwyczajnie wypłynelo z jego ust i juz ma wyrzuty
      sumienia...
      Az niemozliwe... aby to było prawdziwe...

      • mozambique Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 12:59
        "moze w kłótni i chciał jakoś dotkliwie > sprawić ci przykrość?"

        no fakt, to akurat byłoby BARDZO pocieszającesad(((((((((
        • insomnia0 Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 22.11.08, 13:35
          niebyłoby oczywiście..ale wiesz czasem w kłotni mowi sie rozne przykre słowa
          ktorych załujemy pozniej..
    • biedro_neczka Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 20:56
      crying
    • kawka74 Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 20:59
      Mój mąż stwierdził
      > dziś, że mu obmierzłam

      Co mu zrobiłaś?!
      • hrabina_murzyna Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 21:01
        No widzisz Kawka zanim się obraziłam sprawdziłam w słowniku. Lepiej
        nie wiedzieć co to znaczysmile
        • kawka74 Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 21:05
          Nie, no, słowo to ja znam smile
          Dość wyszukanie dał Ci do zrozumienia, co myśli, ten Twój mąż.
          • babowa Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 21:15
            Przykro usłyszeć takie słowa od bliskiej osoby,to boli .

            I albo palnął tak bez zastanowienia bo miał gorszy dzień albo
            faktycznie zaczyna cisnąć go Wasze małżeństwo

            Trzymaj się ,mam nadzieję że Twój mąż się ocknie i dotrze do niego
            jakiego kwiatka Ci zafundował
            • dee.angel Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 21:23
              Nie chce byc brutalna, ale slowa takiego jak "obmierzlas" raczej sie nie rzuca
              przypadkiem... Chyba musial chwile nad tym pomyslec? Generalnie, macie problem,
              tym bardziej, ze nawet gadac nie chce sad
              Ale to sie chyba nagle nie stalo? Do tej pory bylo cacy-cacy i takie kwiatki?
              Nie wierze, ze nie zupelnie nic nie zauwazylas i nie wiesz o co chodzi...
            • kt-km Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 21:29
              Mężczyźni potrafią być okrutni, zresztą kobiety pewnie czasem też. Ja swego
              czasu usłyszałam mniej więcej tak samo przykre wyznanie mojego męża: "kocham
              inną, Ciebie nigdy nie kochałem", to był koszmar. Po czasie stwierdził, że tamta
              którą niby kochał to tylko głupie wakacyjne zauroczenie którego się wstydzi,
              natomiast słów kocham cię nie usłyszałam już więcej od niego (minęło 2 lata).
              Poza tym jest wspaniałym mężem. Boli mnie to do dziś ale staram się o tym nie
              myśleć. Głowa do góry, będzie dobrze.
        • nangaparbat3 Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 18:53
          hrabina_murzyna napisała:

          > No widzisz Kawka zanim się obraziłam sprawdziłam w słowniku. Lepiej
          > nie wiedzieć co to znaczysmile

          jestes pewna, że on DOKLADNIE wie?
    • mamabuly Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 21:24
      Strasznie przykre!!!Współczuję!!

      Ale czy jesteś pewna, że

      1. mąż do końca rozumie znaczenie tego słowa, bo może nie wie co mu
      się powiedzało?
      2. czy nie trafiłaś na "jego dobry humor" choć ubliżanie komuś jest
      haniebna formą odreagowywania, może to w jego stylu?
      3. trudno przejść nad taką inwektywa do porządku dziennego, zrób
      sobie przerwę.. przejdź się na długi spacer czy do kina... poczytaj
      książkę... posieź w wanniem i poczekaj. Weekend przed wami, domyśla
      się dwa dni pod jednym dachem... no nie ma szans żeby nie doszło do
      jakiejś konfrontacji na temat tego co powiedział!

      Oj dziewczyno strasznie mi Ciebie teraz żal... ale to wszystko
      miniewink
      pozdrawiam
    • deodyma Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 21:31
      moja kolezanka ma podobny problem. jest 10 lat po slubie i mezowi tez juz
      obmierzla, co zreszta niejednokrotnie jej powiedzial. zyja pod jednym dachem,
      ale ze soba nie rozmawiaja.on przychodzi z pracy i od razu wlacza telewizor a z
      nia nie chce mu sie gadac. w weekendy nie ma go w domu. albo jedzie na wies do
      rodzicow, albo szlaja sie cholera wie gdzie. ona usilowala z nim rozmawiac, ale
      rozmowy nic nie daja. jakis czas temu doszla do wniosku, ze nie bedzie wiecej
      naciskac, prosic, zagadywac. gy ma wolny dzien, nie siedzi w domu i spotyka sie
      z przyjaciolmi. kupila sobie nowe ciuchy, poszla do fryzjera a meza zaczyna
      trafiac szlag, ze jej nigdy nie ma w domusmile jej juz przestalo zalezec na
      malzenstwie, ktore coraz bardziej przypomina farse i jemu zaczely teraz dopiero
      otwierac sie oczka.
      • dee.angel Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 21:37
        A po jaka ch ona z nim jest 10 lat?... Niepojete dla mnie...
        • deodyma Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 21:45
          dla mnie tez to niepojete jest i powiedzialam jej o tym juz nie raz. tym
          bardziej, ze w niecaly rok po slubie zostala przez niego pobita... dzieci ze
          soba nie maja wiec juz dawno powinna kopnac go w dupe i ulozyc sobie zycie na
          nowo. no, ale skoro jej takie zycie odpowiada i nikt lacznie ze mna nie jest w
          stanie przetlumaczyc jej, ze marnuje sobie zycie...
          • dee.angel Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 22:04
            Eeee... To widocznie tak lubi. Moze wazniejsze dla niej jest, kto komu co
            udowodni i czyje na wierzchu, niz jakies tam bzdety o milosci, wzajemnym
            szacunku i takich tam innych pie...ch smile Druga wersja, ze chodzi o kase -
            proza zycia wink
            • deodyma Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 10:31
              ale on jej nawet kasy nie dajesmile facet zarabia 6 tys miesiecznie a
              jej nie daje nawet na oplaty. ale kumplom pozycza po 600-700 zl i do
              tego prawdopodobnie ma babe na boku. ona znalazla w kieszniach jego
              spodni prezerwatywy...
              • aniorek Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 22.11.08, 00:00
                To chyba niezbyt grzecznie jest tak kolezanke obmawiac na publicznym forum.
                • deodyma Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 22.11.08, 00:04
                  kolezanka sama mnie ostatnio namawiala do tego, zebym o jej sytuacji napisala
                  wlasnie na forum i zdaje sobie sobie doskonale sprawe ze swojej glupotysmile wiec z
                  mojej sprawy to zadne obmawianie.
          • legata Deodyma podpisuję się pod Twoim postem 20.11.08, 22:17
            tylko dodam- tu nic pojmować nie trzeba, to głupota w czystej
            postaci. Koleś od dawna ma ją w tyłku, przydaje mu się jako worek
            treningowy to ją trzyma, a ta cierpi wink.
            No pocierpisz jeszcze Autorko, a ile, to zależy od Ciebie. I tylko
            od Ciebie. Póki co głupiaś i tyle.
            • kiraout Re: Deodyma podpisuję się pod Twoim postem 20.11.08, 23:16
              ja bym od razu dostała wigoru! Tak? To rozwód, proszę bardzo. Kiedy się wyprowadzasz?
              Słyszałam, ze czasami mężczyzna (o ile nie zdeterminowany) opamietuje się i zawraca. Ale raczej miałabym ograniczoną litość po czymś takim...
              Bardzo serdecznie współczuję. sad
              • mamabuly Jak ten mąż sie zwykle zachowuj? 20.11.08, 23:42

                Bo wisz ja jestem, bywam furiatką która w sytuacjach krytycznych nie
                przebiera w słowach coś tam palnę "z mężem się rozwiodę" nakręce się
                przy tym na maksa, ale to mija i potem jest żal , że za dużo się
                powiedziało.
                Nie wiem czy problem pojawił się nagle, czy tez mąż od jakiegoś czas
                jest zgryźliwy. Powiedz coś więcej prroszę?
    • minerallna Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 23:46
      No to życie w postaci słów męża dało Ci dzisiaj i do myślenia i zarazem niezłego kopa w d....
      Takie słowa nie wychodzą ot tak sobie, coś wcześniej musiało się dziać. Nie mnie oceniać, ale daj na luz. Ludzie różne słowa wypowiadają, a potem wręcz nie pamiętają.
      Ale powód do zastanowienia się nad wspólnym życiem masz, niestety.


      • gacusia1 Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 20.11.08, 23:58
        Mam nadzieje,ze maz chcial powiedzic,ze mu sie Hrabina ZNUDZILA
        ale,zeby obmierznac???
    • hrabina_murzyna Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 00:52
      Puk puk to ja obmierzła Hrabinasmile Obraziłam się na amen, no nie
      potrafię wybaczyć i chyba nigdy nie zapomnę. Milczę jak grób,
      ostatnie słowa jakie wypowiedziałam to: twoja obmierzła żona idzie
      pomyśleć nad rozwodem z mężem szują, a ty pomyśl jak tu logistycznie
      spakować swój dobytek do jutra.
      W zasadzie to dziwne, bo czasami kłóciliśmy się już z epitetami,
      potem buziak na zgodę i do przodu, ale to dzisiejsze zrobiło na mnie
      piorunujące wrażenie i w jednej chwili mój słodki i kochany mąż
      zasługuje na pogardę. Nie wybaczę chyba tegosad a w ciągłym żalu żyć
      się nie da.
      • minerallna Puk puk to ja obmierzła Hrabina:) 21.11.08, 01:34
        Z Ciebie to kumata kobieta, a nie jakaś obmierzła hrabina smile .
        Ochłoniesz to przemyślisz. I on, mąż też.
        Tak myślę.
        Inaczej tego nie widzę.
        Związek z żalem na plecach, takim nie wyjaśnionym to nie wróży niczego dobrego.
        Rozmowę, szczerą, paskudnie szczerą polecam!

      • legata Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 09:23
        No! Wygląda na to, ze zmądrzałaś wink. I niech Cię nie popuszcza, bo
        tu nie ma co. Mam nadzieję, że w ten weekend nie będziesz już miałą
        męza w mieszkaniu, a w poniedziałek złożysz pozew.
    • martynika_1 fajne trollowisko 21.11.08, 01:02
      Fajne teksty, fajne nicki.

      wink
    • luxure Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 07:29
      Bardzo przykre, doskonale Cie rozumiem, ale coś chyba musiało być
      nie tak w Waszym małżeństwie, że aż tak "pojechał".
      No musiał być jakiś powód. Może kilka powodów które zebrały się w
      większą całość?
      Może za bardzo oddaliliście się od siebie. Może każde za bardzo
      skupiło się na sobie? Może za bardzo poświęciłaś się pracy (Hrabina
      absolutnie się teraz nie wyzłośliwiam, wierz mi). Piszę tylko w
      oparciu o te informacje które nam tu kiedyś po drodze zostawiłaś.
      DOskonale rozumiem, bo sama miałam taką sytuację prawie dwa lata
      temu.
      Przemyśl to na spokojnie, na rozwód zawsze przyjdzie pora. Najpierw
      przemyśl dlaczego i czy warto?
    • kitty4 Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 07:47
      Bardzo mi przykro, że usłyszałaś coś takiego. Takich słów żadna
      kobieta NIGDY nie powinna usłyszeć, podobnych rzeczy po prostu się
      nie mówi osobie z którą się spędza życie. Ale , jeśli już to
      usłyszłaś to chyba czas się zastanowić nad :
      -wspólnym byciem w przyszłości ? bo czy wyobrażasz sobie jak będzie
      wyglądał Wasz związek w przyszłości ?
      - z jakiego powodu tak powiedział ?
      Na chwilę obecną zajmij się sobą. (i piszę to z doświadczenia i
      perspektywy bycia w takiej sytuacji).
      -Kup, jeśli mozesz i Cię stać coś dla siebie. Zajmij się po prostu
      sobą. Egoizm czasami jest zdrowy. Wierz mi.
      Po prostu - coś dla siebie. Podnieś sama sobie samoocenę, jeśli on
      nie wiedzi tego co może starcić.
    • majmajka Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 08:37
      Hrabina, a z jakiego regionu Polski Twoj chlop pochodzi? Bo wiesz, w niektorych regionach slowo to ma troche, tak ociupine lepsze znaczenie. Jak z poludnia polski to mogloby znaczyc: " A bo tak mi sie juz znudzilas i spowszednialas, ze ....". A to juz troche inaczej brzmi, niz dosadne znaczenie tego slowa.
      A tak w ogole to przytulansko serwuje. Swoja droga, ciekawe czy on zdaje sobie sprawe jaki tekst posunal?
    • mamabasia Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 08:44
      A w jakim kontekście to było?
      • aguskin Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 08:55
        oj coś Ty po jednym słowie, i cóż że ono takie niewybredne i okrutne,
        skoro był zawsze słodki, to raz musi mieć inny smak, zebys doceniła
        słodkość,
        owszem może tak być, że juz "wyrósł" z Ciebie, ale nie sądzę,
        daj spokój zrób dobrej herbatki i uśmiej sie z tego, taka pogoda, a
        Wy się w kłótnie bawicie zamiast bara, bara...
        głowa do góry, majtki w dół i sprawdz czy tylko gadać nie chce czy
        innych rzeczy również smile
    • czarnataka dodać mogę nie za dużo 21.11.08, 08:51
      strasznie Ci współczuję..
      już nic mądrego nie dodam, bo dziewczyny przede mną napisały co
      trzebasmile
      ale prawda jest taka, że ja jakbym usłyszała coś takiego (i nie
      ważne w jakim kontekście by to mąż powiedział), to już nigdy nie
      patrzyłabym na niego tak samo i bym to chyba do końca zycia
      pamiętała-strasznie pamiętliwa jestem niestety albo i ,,stety".
      mam nadzieję, że jakoś się to wyjaśni..
    • alabama8 Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 09:01
      Obmierźnięcię jednej niewiasty zazwyczaj idzie w parze z
      przymierźnięciem innej. Zainteresuj się raczej co on robi na GG,
      może intensywnie poszukuje "prawdziwej miłości" asekurancko nie
      porzucając tej starej - znoszonej.
      • kropkacom hrabina ... 21.11.08, 09:25
        Twój mąż chyba chce zakończyć małżeństwo Twoimi rękami. Z tego co czytam w
        Twoich ostatnich wątkach to jawnie cię prowokuje żebyś mu wystawiła walizki.
        • liwilla1 Re: innymi slowami 21.11.08, 11:02
          typowa meska szuja. zamiast wziac odpowiedzialnosc po czesci na siebie, woli
          przerzucic decyzje na druga strone. obmierzly to on jest, a tfu! go w cholere!!
    • seniorita_24 Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 09:32
      Hrabina, może mąż był na ciebie wściekły, miał zły humor i cały świat go wq...ł
      a ty jeszcze próbowałaś go sprowokować do rozmowy (niedobra Hrabina)więc rzucił
      ci taki tekst, który z założenia zagwarantował mu ciszę przez dłuuugi czas. Ja
      bym sie nie zdziwiła jakby nagle zaczął sie zachowywać jakby nic sie nie stało i
      nic złego nie powiedział, a jeszcze był zdziwiony, że ty uważasz, że coś nie teges.
      • hellious Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 09:35
        Co za menda...sad Na Twoim miejscu g..no by mnie obchodzilo czy pan maz zdenerwowany byl, czy nie. Po takim tekscie obmierzl by mi juz na amen.
    • margotka28 Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 11:05
      zapytaj go czy sam się spakuje, czy ty masz to za niego zrobić.
      Jeśli ty to wywal jego ciuchy jak leci przed dom wink
      A i zapytaj, czy stać go na rozwód, bo to przecież kosztowna imprezka
      • kropkacom Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 11:10
        Pytanie czy Hrabinę też stać?
    • mamabuly Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 13:19
      No ale m się pakować za to jedno słowo? Czy to było to kolejne, które
      wbiło "gwóźdź do trumny"?

      No bo jeżeli nie to daj mu szansę. Czy jest jakaś para nna sali ,
      która się nie kłóci? Ja myslę, że jeżeli przestajemy się kłocić to
      tak jakbyśmy przestali mówić na czym am zależy, a zwyczajnnie
      poddajemy się. No a jeżeli dochodzi do bierności to rozwód pewnie
      jest najlepszym rozwiązaniem...
      • firella2 Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 18:07
        Eeee, my z mężusiem nie takie rzeczy sobie mówimy ;/ Hehe.. A mimo
        wszystko wydaje mi się, że jesteśmy co najmniej dobrym
        małżeństwem smile Ale to już taka nasza "świecka tradycja" - często
        śmiejemy się, że gdyby np. nasi rodzice usłyszeli niektóre nasze
        rozmowy, to by zawału dostali.. Hehe..
        • nutka07 Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 18:20
          Wlasnie. Wszystko zalezy od pary. U autorki chyba jednak nie jest to normalne
          inaczej by jej tak nie ruszylo.

          Hrabina daj znac co z 'murzynem' wink
    • vibe-b Re: Usłyszałam dzisiaj:( Przykro mi bardzo-mąż 21.11.08, 22:39

      To ze ci taki tekst rzucil ma raczej pomniejsze znaczenie. Jak
      wszyscy wiemy, latwo rzucic nieostroznym, glupim, raniacym slowem
      bez glebszego zastanowienia, a nawet z zastanowieniem i celowo, by
      zranic. Slowa nie maja az takiego znaczenia. Mozna komus mowic co
      dzien "kocham cie " i jednoczesnie walic po rogach? Mozna. Slowa
      níewazne sa, lub tez mniej wazne.
      (To tak bardziej jako riposta do wszystkich pan w tym watku ktore w
      ten sam desen jak by mi cos takiego maz powiedzial...
      nie boj zaby jedna z druga, jeszcze nie takie rzeczy uslyszycie big_grin

      Zamiast tego przyjrzalabym sie jego zachowaniu przed i po
      .
      Jeno, ze, to tez nie napawa optymizmem , z Twojej relacji
      wynikaloby. Nie napisalas wiele, ale mam wrazenie ze Twoj maz
      zobojetnial.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka