Dodaj do ulubionych

NK eeeh... :-(

15.12.08, 15:01
Tak sobie w wolnej chwili buszuję po NK i wpadło mi na myśl, żeby wystukać
nazwisko mojego byłego chłopaka. Nie widzieliśmy się już z 7 lat. Znaliśmy się
krótko, ale to była taka, wiecie, wielka miłość... Tzn dla mnie chyba tylko,
bo on mnie rzucił.
No i wyskakuje mi delikwent, na zdjęciu z ...... żona!

No przecież ja też mężata i dzieciata i w stadle swym szczęśliwa, a tak mnie
to jakoś zdołowało.

Chyba jakaś nienormalna jestem. Taki pies ogrodnika... big_grin
Obserwuj wątek
    • dlania Re: NK eeeh... :-( 15.12.08, 16:06
      E tam, ja mam gorzej, bo 80% facetów, którzy mi sie kiedys podobali albo ja im
      jest wolna wink Ech...wink
    • travka1 Re: NK eeeh... :-( 15.12.08, 16:38
      A mi np mojego bylego to szkoda, tak mi zyczyl i mowil,ze zycia
      sobie nie uloze bo ...tu juz nie bede zytowalasmile a co patrze na NK
      to znowu mu sie nie udalo...JAK MI PRZYKROwink
    • kowalikm Re: NK eeeh... :-( 15.12.08, 17:21
      Ja też lubię podglądać byłych wink.
      Jak najlepiej im życzę. Też część ma bobasy i to w wieku mojego.
      Patrzę sobie jakie te ich małżonki i...nie mam kompleksów wink.
      Ci co sobie jeszcze nie "sfinalizowali" życia partnerskiego chyba też nie są do
      końca szczęścili..., ale to już nie moja sprawa ....
      A NK pod tym względem to fajne rozwiązanie
      • farabella Re: NK eeeh... :-( 15.12.08, 22:19
        kowalikm napisała:


        > Patrzę sobie jakie te ich małżonki i...nie mam kompleksów wink.
        >
        ________________
        No, ja sobie to samo pomyślałam, na Tę Jego patrząc, hi hi hi big_grin
        My, kobiety, to jednak bezwzględne jesteśmy.
    • 18_lipcowa1 Re: NK eeeh... :-( 15.12.08, 18:41

      > Chyba jakaś nienormalna jestem. Taki pies ogrodnika... big_grin


      bardzo nienormalna bym rzekla

      • farabella Re: NK eeeh... :-( 15.12.08, 22:17
        18_lipcowa1 napisała:

        > bardzo nienormalna bym rzekla
        >
        ____________
        Dzięki Lipcowa. Wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć big_grin
        • 18_lipcowa1 Re: NK eeeh... :-( 15.12.08, 22:23

          > Dzięki Lipcowa. Wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć big_grin



          wzdychac za chlopakiem sprzed 7 lat?
          miec zal ze ulozyl sobie zycie?
          Daj spokoj.
          • farabella Re: NK eeeh... :-( 15.12.08, 22:26
            18_lipcowa1 napisała:


            > wzdychac za chlopakiem sprzed 7 lat?
            > miec zal ze ulozyl sobie zycie?
            > Daj spokoj.
            _______________
            No nie mów, że nie rozumiesz, o co mi chodzi. Przecież nie napisałam, że za nim
            wzdycham, ani, że mu szcęścia żałuję.
            Ot, tak mi się po babsku, na refleksje i wspominki zebrało.
            Nie przesadzaj smile
            • kowalikm Re: NK eeeh... :-( 16.12.08, 00:09
              moim zdaniem żal to bardzo złe słowo.
              Jeśli rzeczywiście do kogoś czuło się coś więcej niż sympatię to naturalną
              rzeczą jest, że jednak cząstka serca oddało się na całe życie wink.
              Nie piszę o nieszczęśliwych miłościach, gdzie ktoś został totalnie zraniony.

              farabella napisała:

              > 18_lipcowa1 napisała:

              > > wzdychac za chlopakiem sprzed 7 lat?
              > > miec zal ze ulozyl sobie zycie?
              czasem ludzie potrzebują refleksji - co by było gdyby...
              Niektórzy powiedzą, że to głupie - ja jestem jeszcze bardziej pewna swego
              szczęścia i że lepiej wybrać nie mogłam...
              A byłym na prawdę dobrze życzę - z resztą wszystkie tego typu znajomości
              zakończyły się raczej bez żalu.
            • 18_lipcowa1 Re: NK eeeh... :-( 16.12.08, 00:13
              Nie wiem, mnie tam nie rusza zadna refleksja jak widze bylych panow,
              nawet nie tak dawnych.

              • dlania Re: NK eeeh... :-( 16.12.08, 16:37
                Farabella, powiem ci za Anią Shirley: Lipcowa to nie jest pokrewna dusza, obce
                jej romantyczne wzruszenia...smile No chyba, że cos dziabnie, to sie rozkręcawink
    • jowita771 Re: NK eeeh... :-( 16.12.08, 16:43
      A ja jednego fantastycznego faceta sobie obejrzałam i w pierwszej chwili też
      lekkie ukłucie, a potem obejrzałam sobie jego żonę, babka przeciętna z wyglądu,
      ale wygląda na świetną. I pomyślałam, że to jednak wartościowy facet był, tak
      jak myślałam, bo takie lalki piękne do niego startowały, że mało który by się
      nie skusił. A on super przystojny, bardzo mądry, z poczuciem humoru, najbardziej
      atrakcyjny facet, jakiego w życiu poznałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka