Dodaj do ulubionych

mam doła-pogmatwane-długie

25.01.09, 10:16
Witam. Jestem w związku z super facetem. Mamy syna, nie mamy ślubu.Mój facet
był w rodzinie zastępczej u swojej babci. Ojciec i matka byli pozbawieni praw
rodzicielskich. Mieszkał z babcią. Gdy się poznaliśmy przeprowadził sie do
mnie, czyli własciwie do moich rodziców crying
Ale zameldowany jest do tej pory u babci. Moi rodzice nie godzą się na jego
meldunek. Ostatnio okazało sie że po jego wyprowadzce babcia nie płaciła
czynszu i ma ogromne jak dla nas zadłużenie (25-30tyś).
Rozmawialiśmy z nią, ale ona wychodzi z założenia że ma I grupe inwalidzką,
orzeczenie o niepełnosprawności i ona płacic nadal nie będzie bo i tak nie
moga jej zmienic mieszkania na gorsze.
Byliśmy u darmowego prawnika w pcpr i rozkłada ręce. Faktycznie babci nic nie
zrobią bo ma niskie dochodzy, nie mogą ją eksmitować do gorszego mieszkania,
przy jej stanie zdrowia, ale ten dług chyba bedzie musiał spłacic mój chłopak,
bo jest tam zameldowany.
Naszym wspólnym marzeniem było swoje gniazdko, mielismy brac kredyt na
mieszkanie, ale teraz wszystko runęło.
Na razie ZBM nic nie pisze, nie domaga sie od niego spłaty długu, ale może to
zrobic w każdej chwili.
Nie weźniemy kredytu na swoje mieszkanie bo jak by ZBM kazał spłacać mu
zadłużenie babci to jesteśmy ugotowani.
Nie wiem co robic. Rozmawiał ze swoja matką czyli córka tej babci, ona ma
pieniądze, bo siedzi juz bardzo długo zagranicą ale powiedziała że ja to nie
interesuje.
Jak tak można?
Najgorsze jest to że ja zaczynam sie zastanawiac jaką mam z nim przyszłość?
Ciągła niepewnośc, ciągle kątem u moich rodziców...
Moim największym marzeniem, moim celem w zyciu jest mieć własny kąt a będąc z
moim chłopakiem przekreślam wszystko...
Z drugiej strony, kocham go i nie potrafie tak poprostu odwrócić sie i
odejsc... mamy dziecko, kochamy sie... ale ja ciagle popadam w doła, płacze,
wydaje mi sie ze zwariuje.
Błagam, doradźcie coś.
Dziekuje i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • filipianka Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 10:30
      jeśli wymelduje się z tego mieszkania nie będą już rosły długi, ale w razie
      śmierci babci nie nabędzie też prawa do tego mieszkania
      • mamaemmy Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 10:39
        jak nie jest włascicielem to nie powinni mu nic narzucac zadnrj spłaty i
        zameldowanie nie ma tu nic do rzeczy.
        Mojej koleżanki mama nie płaciła mieszkania i tez narosły takie długi i chcieli
        ich po prostu wyrzucic z mieszkania,a ścigali jej matkę,nie tą moja koleżankę.
    • mamaemmy Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 10:40
      acha- a w tym roku-albo w 2010 maja w ogóle zniesc obowiązek meldunku
    • lola211 Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 10:42
      Oj, chyba nie placila i wowczas, gdy on tam mieszkal.Zeby 30 000 zl
      naroslo, to ile ten czynsz wynosi?
      • renik17 Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 10:51
        Czynsz na mieszkaniu wynosi 400zł bez paru groszy. Mój chłopak nie mieszka tam
        jakieś 5 lat. Prawnik powiedział że zbm może zwrócic sie o spłatę dlugu do każej
        pełnoletniej osoby zameldowanej na mieszkaniu. Powiedział żeby sie teraz
        wymeldował zanim ZBM podejmie jakies kroki. Zawsze na jego korzyśc działa fakt
        iż on nie został powiadomiony przez ZBM o długu. Ale z tym brakiem obowiązku
        meldunkowego to wcale nie jest takie proste. Jesli chodzi o prace, o kredyty to
        trzeba mieć meldunek. Taka prawda. Prosił swoja matke żeby go zameldowała u
        siebie. Ale jej nic nie obchodzi.
        Myslelismy zeby wykupić o mieszkanie dla swieetego spokoju. Ale 30tyś długu + 13
        tyś wykup i mieszkanie jest wykupione na babcie która nadal nie będzie płaciła
        sad Gdyby to nie był jeden pokój (40m)to bysmy sie tam przeprowadzili, spłacali
        to zadłużenie.
    • madameblanka Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 10:51
      no ale prawnik nie wie czy chłopak bedzie spłacał dług czy nie? Zmień prawnika.
      I się tego dowiedz.
      Czy chłopak mieszkając z babcią naprawdę nie wiedział o tym że ona nic nie
      opłaca. Przeciez tego sie ukryć raczej nie da.

      też mi sie wydaje że meldunek nie ma tu nic do rzeczy, ale nie wiem czy dlugów
      nie spłaca rodzina.
      • renik17 Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 10:54
        Ale jak on mieszkał z babcia to płacili czynsz. Dopiero jak sie wyprowadził to
        babcia przestała płacic bo jej sąsiadka powiedziała że nic jej nie zrobią! Płaci
        tylko prad, gaz bo wie że jej odetną.
        Ma 1 pokój i przy jej niepełnosprawności nie mozna jej dac na gorsze mieszkanie
        np. bez kuchni lub łazienki. Tak powiedział prawnik pcpr który jest tez
        orzecznikiem niepełnosprawności i sie akurat na tym zna.
        • madameblanka Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 11:09
          a babcia wie o tym że jest możliwość że twój chłopak to będzie musiał spłacać,
          jeżeli ona tego nie zrobi? Dobrze się z tym czuje? Może warto jej to uzmysłowić
          i w końcu spłaci ten dług. A z tą sąsiadką to bym sobie już porozmawiała.
          • renik17 Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 11:27
            Babcia wie. Nie będe owijać w bawełne. Mój chłopak pochodzi z dziwnej rodziny.
            Rodzice pozbawieni praw rodzicielskich, a babcia była jego rodzina zastępczą ale
            jest nie wiele lepsza. Ważne żeby było na papierosy. Co tam czynsz...
            Ja sama nie wiem jak on sie tam wychował na porządnego chłopaka. Ten prawnik z
            pcpr chce nam pomóc bo zna cała sprawe, zna jego, babcie wie jaka tam jest
            sutyacja, ale według niego zbm ma prawo sciagac od niego dług oczywiście po
            wyroku sadowym. Sam załamał rece. Bo wychodzi na to że babcia może robic co
            chce. Jedyną szansą jest wymeldowac się ale nikt nie chce go zameldowac i co?
            będzie bez meldunku? Ja juz mam wszystkiego dość. Nie zamierzam spłacać długu
            tej kobiety!
            • dirgone Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 11:34
              Hm, z tego co wiem, to meldunek stały załatwia się w urzędzie meldunkowym bez
              problemu. Oni mają jakiś jeden adres (dla danego urzędu), pod którym meldują
              ludzi niemających gdzie się na stałe zameldować. Tak przynajmniej było w
              przypadku mojego kolegi.
              • filipianka Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 11:40
                żaden adres

                widziałam taki dowód osobisty bez meldunku

                po prostu w miejscu na adres było: "BRAK"
                • marty_chce_do_dzungli Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 11:52
                  Jedno jest ważne można żyć i funkcjonować bez meldunku stałego więc
                  niech twój facet wymelduje się stamtąd jak najprędzej.
            • filipianka Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 11:38
              jeśli nie szkoda wam tego mieszkania, tzn chłopak nie chce go przejąć po śmierci babci to nich się bez skrupułów wymelduje, może nawet na wypadek ewentualnej sprawy sądowej niech zbierze oświadczenia sąsiadów od kiedy faktycznie nie mieszka żeby mieć dowód na to że nie jest współodpowiedzialny za dług

              ale po co mu ten meldunek? przecież to chyba normalne że jak ktoś nie ma się gdzie zameldować to nie ma meldunku i już

              kiedyś zatrudniałam takiego chłopaka co mi (niepotrzebnie) opowiedział całą historię że go matka z domu wyrzuciła a teraz mieszka u dziewczyny ale nie zameldowany, chciał się tłumaczyć bo myślał że to jakiś problem jest, a nie jest, ważny jest adres zamieszkania - to nim się posługuje w pracy do skarbowego i zusu
    • mamaemmy Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 11:11
      zapytaj tez o to na forum "Prawo i pieniądze"
    • cudko1 Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 11:50
      z tego co wiem to w takich sytuacjach mamy do czynienia z
      odpwoiedzialnością solidarną dłużników, nie ma znaczenia kto jest
      właścicielem ale kto jest zameldowany, jezeli spółdzielnia w końcu
      zechce ściągać dług i wystapi do sądu to zapewne wystapi przeciwko
      babci i Twojemu chłopakowi solidarnie, niestety tak to jest
      zrobione.
      • renik17 Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 11:57
        dokładnie jest tak jak napisałaś. Prawnik powiedział że to śędzia zdcyduje czy
        brać pod uwage zeznania sąsiadów.
        I co ja mam robić??? czekac latami w niepewności czy bedziemny ten dług spłacać?
        A przeciez nie zostawie go z tym wzystkim, kocham go. Wiecie co, najgorsze jest
        to że ja chyba wpadam w depresje i bardzo sie tego boje.
        • mamaemmy Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 12:01
          a moze jest mozliwosc przekonania Twoich rodziców aby go zameldowali?
          Na początek czasowo,potem na stałe?A od babci wymelduje sie i tyle
          • marzeka1 Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 12:11
            A dlaczego uważasz, ze rodzice powinni zameldować? Dorosłość polega na
            umiejętności odejścia od rodziców i zaczęcia samodzielnego życia. To największy
            prezent, jaki mogą dać rodzice- pozwolić dziecku dorosnąć.
            • renik17 Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 12:15
              tak. ale jak sie startuje w zycie bez niczego za to z długiem rodzinnym to
              lepiej sobie w dzisiejszych czasach strzelic w łeb.
              • marzeka1 Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 12:21
                Też zaczynałam od prawie niczego, rodzice maja prawo nie chcieć zameldować
                twojego faceta. Usiądź i wspólnie z partnerem zastanówcie się CZEGO OCZEKUJECIE,
                jak sobie wyobrażacie wspólne życie, sami- tylko wy i wasze dziecko- i jak to
                chcecie osiągnąć.
                • renik17 Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 13:27
                  nam się wszystko układało. mieliśmy wziąć kredyt na swoje mieszkanie. ale teraz
                  juz po wszystkim. nie wezme kredytu jak mam świadomość że może na niego spaść
                  dodatkowy dług. to byłoby nierozsądne. zwłaszcza ze ja pracuje w budżetówce i
                  mało zarabiam a on w branży samochodowej gdzie teraz szaleje kryzys.
                  Dzisiaj czeka nas poważna rozmowa. Sama nie wiem co mu powiedzieć, co mu
                  doradzić, on nie ma w nikim wsparcia. Ma tylko mnie. A ja zaczynam sie gubić.
                  Przerasta mnie to. Moge zaczynać wszystko od zera. Ale nie od minusa na kwote
                  30tyś. O ile babcia mówi prawde do końca. Bo nie zdziwie sie jeśli ten dług jest
                  większy.
                  • azile.oli Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 15:54
                    Przede wszystkim niech się chłopak natychmiast wymelduje.
                    Zameldowanie tam działa na jego niekorzyść, bo w takim przypadku
                    jedynie świadkowie mogą potwierdzić, że on tam już kilka lat nie
                    mieszka. Wtedy powstaje problem, bo nie wiadomo, czy sąd powoła
                    świadków, czy ich zeznania będą zbieżne, a poza tym padnie pytanie,
                    dlaczego się wyprowadził i nie wymeldował, a jeśli się nie
                    wymeldował, to powinien pilnować płatności itd. To dorosły człowiek
                    i tak też zostanie potraktowany przez sąd, jeśli dojdzie do
                    rozprawy. To nauczka, że pewne sprawy trzeba za sobą zamykać, jeśli
                    rozpoczyna się nowe. Trzeba też przewidywać, a nie myśleć, że jakoś
                    to będzie, skoro babcia też lekkomyślna. Można się jak najbardziej
                    wymeldować i nigdzie nie zameldowywać. Jest problem w przypadku
                    zaciągania kredytu, ale sytuację rodzinną też macie nie uregulowaną,
                    tzn nie jesteście małżeństwem. To dla Ciebie w sumie korzystne, bo
                    nie odpowiadasz za długi chłopaka czy jego babci. Nie chcę Cię
                    pouczać, wiem, że różnie bywa, ale może warto by zaczynać dorosłe
                    życie jakoś od początku, a nie od końca, tzn kochamy się, mamy
                    dziecko, mieszkamy u rodziców, którzy nie chcą zameldować partnera.
                    Zresztą wcale im się nie dziwię.
                    • berecik7 Re: mam doła-pogmatwane-długie 25.01.09, 20:39
                      Dowiedz się, jak wygląda sprawa wykupu takiego mieszkania. Jeśli to
                      jakaś komunałka, to można ją wykupić za grosze. 30 tys. to nie
                      majątek (+ koszty wykupu też niewielkie). Babcia kiedyś zejdzie, a
                      wam się taka okazja już nie trafi. Z tego co wiem, można już takie
                      sprawy jakoś notarialnie załatwić.

                      Jeśli się zastanawiasz, jaka cie przyszłość czeka z tym facetem, to
                      pomyśl o swoim dziecku. Dziecko potrzebuje ojca (nawet, sorry,
                      gołodupca), a nie bogatego ojczyma , który będzie nim pomiatał.
                      • renik17 Re: mam doła-pogmatwane-długie 26.01.09, 06:14
                        berecik7- dzieki. chyba taka odpowiedź chciałam usłyszeć. kocham go. jest dobrym
                        człowiekiem i super tatą!
                        Tylko ta jego rodzina...bleee
                        • amilos Re: mam doła-pogmatwane-długie 26.01.09, 09:55
                          a czytałaś inne odpowiedzi, czy tylko te, które Ci pasują? Dziewczyny dobrze Ci
                          radzą, niech się przede wszystkim wymelduje od babci, nie musi się nigdzie
                          meldować. W pracy podaje adres zamieszkania (czyli Twoich rodziców). Jeśli
                          kochasz Go i chcecie być razem, musi się odciąć od długów, a jedyny sposób jest
                          taki, żeby nie był tam zameldowany. Zycze powodzenia.
                • tiuia Re: mam doła-pogmatwane-długie 26.01.09, 10:57
                  > Też zaczynałam od prawie niczego

                  Ty chyba nie chcesz dostrzec delikatnego niuansu: ten chłopak nie zaczyna od 'prawie niczego' - on jest już teraz do tyłu o 30tysi. I w dodatku nie ze swojej winy.
                  A 30 tys to nie są małe pieniądze - zwł. dla kogoś, kto dopiero wkracza w dorosłe życie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka