vibe-b Re: dlaczego nie pozwala sie dzieciom dorastac? 11.02.09, 19:31 Z tych rzeczy ktore opisalas do jednej sie przyznaje. Mam czterolatka i czesto go woze w wozku. I nie wstydze sie tego, nawiasem mowiac nierzadko widuje wozkowane czterolatki. Powiem wiecej, ciesze sie ze moja olewcza natura (w razie gdybym spotkala taka Deele na swojej drodze )pozwala mi na zachowywanie w dobrym zdrowiu plecow i kregoslupa. Jestem drobna kobieta i doprawdy, ciagniecie albo i niesienie ("mamo mamo nogi mnie boooola") wraz z ciezkawym ekwipunkiem zabawek (do piasku) a czesto zakupow zrobionych po drodze...jeszcze mi w dekiel nie wali, zeby dzwigac jakies 30 kg Jesli zas Ty sie temu dziwisz to niech zgadne: albo masz dom wlasny z ogrodem i nigdzie nie lazisz albo wszedzie wozisz sie samochodem Odpowiedz Link Zgłoś
superslaw Re: vibe-b 11.02.09, 19:38 ja mojego trzylatka też czesto wożę..zwlaszcza że on bardzo chętnie w wozku siedzi i dopomina sie zeby go wziąć na spacery...pokonujemy dlugie dystanse, a nieść go ja po prostu nie mam sil...poza tym isc z nim za reke to katora dla mnie bo mi nawiewa, wlazi w kałuże, nie chce dac ręki..ciężko sie czasem odwrocic..sadzam do wozka, kupuje bulke i przynajmniej zakupy moge zrobic spokojnie... Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: vibe-b 11.02.09, 20:10 superslaw napisał: > ja mojego trzylatka też czesto wożę..zwlaszcza że on bardzo chętnie w wozku > siedzi i dopomina sie zeby go wziąć na spacery...pokonujemy dlugie dystanse, a > nieść go ja po prostu nie mam sil...poza tym isc z nim za reke to katora dla > mnie bo mi nawiewa, wlazi w kałuże, nie chce dac ręki.. Ale jak się ma naumieć chodzić za rękę, skoro wciaż siedzi w wózku? Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: dlaczego nie pozwala sie dzieciom dorastac? 11.02.09, 20:07 vibe-b napisała: > > Z tych rzeczy ktore opisalas do jednej sie przyznaje. Mam > czterolatka i czesto go woze w wozku. I nie wstydze sie tego, > nawiasem mowiac nierzadko widuje wozkowane czterolatki. Powiem > wiecej, ciesze sie ze moja olewcza natura (w razie gdybym spotkala > taka Deele na swojej drodze )pozwala mi na zachowywanie w dobrym > zdrowiu plecow i kregoslupa. Jestem drobna kobieta i doprawdy, > ciagniecie albo i niesienie ("mamo mamo nogi mnie boooola") wraz z > ciezkawym ekwipunkiem zabawek (do piasku) a czesto zakupow > zrobionych po drodze...jeszcze mi w dekiel nie wali, zeby dzwigac > jakies 30 kg A ja myślę, że jednak często nie doceniamy własnych dzieci Gdy zaszłam, młody miał 2 lata. Szybko się okazało, że z ciążą to tak całkiem ok nie jest i nosić to ja sobie mogę co najwyżej osobistą torebkę. Młody szybko przyjął do wiadomości, że mama go nosić nie może, bo ją boli brzuch i potrafił przejść ze mną spory dystans bez miałknięcia. Przy tacie natomiast natychmiast zaczynały go boleć nogi Dziś wózka nie używa (ma 3 i pół roku), a w czasie dłuższych wypadów ląduje na barana u taty. Ale formę ma chyba nie najgorszą. Zresztą my wszyscy raczej z tendencją do nabierania ciałka, więc ruchu sobie oszczędzać nie powinniśmy Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: dlaczego nie pozwala sie dzieciom dorastac? 11.02.09, 20:17 Młody szybko przyjął do wiadomości, że mama go > nosić nie może, bo ją boli brzuch i potrafił przejść ze mną spory > dystans bez miałknięcia. Przy tacie natomiast natychmiast zaczynały > go boleć nogi niech bedzie. Pozostaja jeszcze toboly z zabawkami, wyposazenie jedzenie-picie w razie dluzszych wypadow i zakupy, ktore prawie zawsze robie po drodze. Jako ze nie mam zapedow na wielblada, wole to wozic niz nosic. > Zresztą my wszyscy raczej z tendencją do nabierania ciałka, więc > ruchu sobie oszczędzać nie powinniśmy > Pomylil Ci sie ruch z noszeniem ciezarow. To jak polmylic sprint z wyciskaniem sztangi. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: dlaczego nie pozwala sie dzieciom dorastac? 11.02.09, 20:25 vibe-b napisała: > Pomylil Ci sie ruch z noszeniem ciezarow. To jak polmylic sprint z > wyciskaniem sztangi. Miałam na myśli młodego Jemu bardziej służą długie spacery na nogach, niż przejażdżki wózkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: dlaczego nie pozwala sie dzieciom dorastac? 11.02.09, 20:30 id.kulka napisała: > > Miałam na myśli młodego Jemu bardziej służą długie spacery na > nogach, niż przejażdżki wózkiem. czyzbys w takim razie z mojej wypowiedzi "czesto woze mojego czterolatka" wywnioskowala iz tenze czterolatek nigdy nie schodzi na ziemie i siedzi nieruchowmo jak noworodek? Prosimy o wprawienie w ruch zwojow mozgowych > Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: dlaczego nie pozwala sie dzieciom dorastac? 11.02.09, 20:49 vibe-b napisała: > id.kulka napisała: > > > > > > Miałam na myśli młodego Jemu bardziej służą długie spacery na > > nogach, niż przejażdżki wózkiem. > > > > czyzbys w takim razie z mojej wypowiedzi "czesto woze mojego > czterolatka" wywnioskowala iz tenze czterolatek nigdy nie schodzi na > ziemie i siedzi nieruchowmo jak noworodek? Prosimy o wprawienie w > ruch zwojow mozgowych A gdzie ja coś takiego napisałam? Po prostu więcej ruchu to wiecej ruchu i już Ja nie wiem, gdzie Ty się na co dzień prowadzasz, my raczej po osiedlu, parku czy lesie łazimy, ze dwie godziny, nie więcej i tyle to młody spokojnie przedrepcze, w międzyczasie zahaczając o place zabaw i takie inne. Nosić go nie trzeba, na ewentualny ekwipunek czasem biorę plecak, a ostatnio jeździ wózkiem, ale z młodszym Zresztą znam swoje dziecko - gdybym go zaczęła wozić w wózku na "długich dystansach", to i na krótkich by się domagał Bo wygodna bestia jest. I ja Cię naprawdę nie krytykuję Po prostu odniosłam się do Twojego postu i tego "noogii mniee booolą" - w naszym przypadku to ściemka mała była, bo jak ani wózka, ani rączek, to młody śmigał jak sarenka i objawów zmaltretowania nie zdradzał Odpowiedz Link Zgłoś