Dodaj do ulubionych

Walentynki i mój mąż...

14.02.09, 23:42
Ot taki miły gest chciałam zrobić... Dałam męzowi bombonierkę w kształcie
serca - a on pyta - a dlaczego mi dajesz? Jakoś nie wpadł na pomysł że dziś
walentynki - trochę przykro mi się zrobiło... ot faceci - tłumaczę sobie to,
iż jest przemęczony - całe dnie spędza na budowie... Ciekawe czy Wasi
mężczyźni pamiętali o Was dzisiaj. I żeby nie było - nie jestem jakąś tam
fanką Walentynek, ale jak już są to fajnie aby bliska osoba chociaż buzi dała
Obserwuj wątek
    • misi24 Re: Walentynki i mój mąż... 14.02.09, 23:51
      Dostałam śniadanie do łóżka, różę no i coś jeszcze... smile
    • madami Re: Walentynki i mój mąż... 14.02.09, 23:54
      Dla mnie walentynki to dzień jak co dzień. Nie daję prezentów i ich nie oczekuję.
    • arcus.caelestis Re: Walentynki i mój mąż... 14.02.09, 23:55
      Programowo bojkotujemy Walentynki.
    • lola211 Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 00:03
      Chimba, a to pierwszy raz sie zdarzylo, czy to juz zwyczaj u twego
      meza? Bo moze on z tych nieuznajacych tego swieta?

      U mnie odwrotnie, nic nie dalam, za to zostalam obdarowana
      czekoladkami i hurtowa iloscia roznego winasmile, bo wie ze lubie.Miło.
      • szyszunia11 Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 00:06
        wolimy świętować nasze osobiste święta, takie jak rocznica slubu, urodziny... Walentynki nam sie nei podobają, zwłaszcza, że co za dużo to niezdrowo, także jesli chodzi o liczbę "świąt obowiązujących w roku, tracą wtedy na randze. Poza tym dziś oboje mielismy kiepski dzień - mąż w pracy+ból głowy, ja - nieprzespana noc, złe samopoczucie... mimo to kochamy się jak każdego innego dniasmile
    • deela Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 00:25
      tragedia
      wystaw mu walizki za drzwi
      • cudko1 Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 08:06
        a tam walizki nza drzwi.. niech przez okno na ulicę wyrzuca, co by
        wszyscy sąsiedzi widzelibig_grin
        • cudko1 Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 08:10
          nie ogólnie to żart... smile wszystko zależy od zwyczajów panujących w
          związku, dla jednych jest to ważny dzień, inni nie widzą różnicy
          • emigrantka34 Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 11:02
            Dziewczyny
            jeszcze poludnia nie ma, a wy juz sie czepiacie.
            Strach pomyslec, co bedzie wieczorem, jak sie rozkrecicie big_grin
    • dominika8 Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 08:05
      no ale skoro nie przykładacie do Walentynek wagi, to się nie
      przejmuj. po prostu zapomniał. Byleby pamiętał o ważnych dla Was
      datach-typu rocznica ślubu, urodziny itp.
      My też jakoś nie świętujemy, ale od M dostałam storczyki, a ja mu
      zrobiłam jego ulubione spagetti. Ale nie płakałabym zbytnio, gdybym
      nie dostała kwiatków. Ważne jaki jest na codzień, a nie od święta.
      • l.e.a Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 08:13
        Mój mąż nie nawidzi Walentynek, jego prawo, więc nie oczekuję
        żadnego prezentu. Natomiast na codzień okazuje mi swoją miłości i to
        mi wystarcza smile
    • gagunia Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 08:22
      Mój był w empiku i do gazety kupił mi czekoladki Lindt w sercowym pudełku. Ode
      mnie nie dostał nic wink
      • alesio23 Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 08:39
        A w poprzednich latach coś dostawałaś na Walentynki? Jeśli tak, to
        mąż pewnie zapomniał. Jeżeli nie, no to... Ja natomiast nie
        rozumiem tej całej nagonki na te nieszczęsne Walentynki. Wiadomo,
        że miłość należy okazywać sobie codziennie. Mój mąż jest prawie
        zawsze czuły, troskliwy itd. Jednak nie miał nigdy tak, że
        przynosił mi bez okazji kwiaty, czy kupował prezenty (tak wiem mam
        przes...ane). Walentynki, czy inne rocznice to właśnie dni w
        których mu się właśnie o tym przypomina, a ja nie marudę, że w
        ogóle nie jestem rozpieszczana i adorowana.
        pzdr
    • sebaga Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 08:31
      podstawowe pytanie: obchodzicie to święto czy nie? Bo jeśli nie, a Ty wyjechałas
      z prezentem i jeszcze Ci przykro , ze nic nie dostałaś to pozostaje
      powiedzieć...ot kobiety..
      My nie obchodzimy, więc nic nie dostałam. Jakbym dostała to bym się zdziwiła
      szczerze.
    • truscaveczka Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 08:44
      A dlaczego mój mężczyzna miałby pamiętać? Nie obchodzimy walętyłek, urodzin,
      imienin i innych tam - bo każdy dzień razem jest świętem smile
      • lola211 Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 09:52
        >bo każdy dzień razem jest świętem smile

        Tak rzadko sie widujecie?
    • 18_lipcowa1 Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 09:51
      Ciekawe czy Wasi
      > mężczyźni pamiętali o Was dzisiaj. I żeby nie było - nie jestem
      jakąś tam
      > fanką Walentynek, ale jak już są to fajnie aby bliska osoba
      chociaż buzi dała


      Pamietal. A to dlatego ze wyrazilam jasno i klarownie co sadze o
      takich imprezach. Wiec wiedzial czego nie robic- a mianowicie
      wlasnie dawac glupich serduszek albo czekoladek. Buzi to my sobie i
      bez walentynek dajemy.
    • aniaop Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 10:21
      Ja nic nie dostalam, ale moja corka, lat niespelna 7 dostala
      walentynke w szkole- zrobiona wlasnorecznie przez kolege laurke z
      przyklejonym lizakiem w srodku. Jestem w szoku nieustajacymwink i...
      chyba za szybko te dzieci nam dorastaja?
    • tritin Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 10:53
      Mój zabrał mnie do teatru (kocham teatr), kupił mi buciki, kozaczki
      BATA, kupił winko, zapalił świece, muzyczka, pizza, seksik smile))
      aha a nasz sunuś u babci na jeden wieczorek ))))
      Ale ja to mam jeden jedyny egzemplarzsmile)) 11 lat bycia razem smile)))
      • aniorek Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 18:05
        Nie do teatru, a do teatrzyku.
        • tulka7 Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 18:46
          I świeczuszki jeszcze powinno byćwink
          • deela Re: Walentynki i mój mąż... 16.02.09, 14:43
            i pizzunia
            i tescioweczka
      • pieskuba Re: Walentynki i mój mąż... 16.02.09, 15:39
        egzemplarzyk, jeddniutki jednusi, 11 latek...
    • tritin Re aha 15.02.09, 10:57
      Też nie przepadamy za tym świętem smile A przyjemny dzień wyszedł ot
      tak smile
    • kol.3 Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 17:47
      Wiesz Chimba, jeśli Twój mąż pamięta o imieninach, urodzinach,
      rocznicach ślubu itp. i świętuje odpowiednio, to Walentynki bym
      jemu ewentualnie darowała. Panowie mają różne życiowe "programy" -
      nie uznają Dnia Kobiet bo komunistyczne święto, Walentynek bo
      amerykańskie itp.
      Natomiast jeśli mąż nie obchodzi Walentynek, imienin, urodzin,
      gwiazdki itd. to znaczy, że wymaga resocjalizacji.
      Takie zapominanie o rocznicach, imieninach itp. na dłuższą metę
      dość skutecznie niszczy związek.
    • gacusia1 Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 18:22
      Oczywiscie,ze pamietal-poprosilam o fiolka w doniczce na
      Walentynki ,-PPPPP No i zabukowal stolik w restauracji tydzien
      wczesniej.
    • lipsmacker Re: Walentynki i mój mąż... 15.02.09, 22:47
      Dla mnie to takie sztuczne swieto, ani ja o nim nie pamietalam ani
      maz.
    • skoobus Re: Walentynki i mój mąż... 16.02.09, 10:14
      W zeszłą środę miałam urodziny, męzowi nie chciało się przyjechać (byłam u mamy
      na feriach z dzieckiem)akurat w ten dzień, w pozostałe dni przyjeżdzał. W`
      walentynki jadąc do nas natrafił na korek, nie chciało mu się czekać i zawrócił
      do domu. Prezent (nie wiem kurde co to jest nawet ani to świecznik ani szklanka)
      i zdechłą róże dostałam nastepnego dnia (spóźnił się w niedziele jadąc po nas
      5h). Dodam, że prezent zepsuł się po 20minutach. Ryczeć mi się chciało.
      • skoobus Re: Walentynki i mój mąż... 16.02.09, 10:16
        Zapomniałam dodać, że na te nieszczęsne urodziny dostałam czekoladę, którą
        uwielbia ten który ją kupił, a nie ja...
    • betty_julcia Re: Walentynki i mój mąż... 16.02.09, 11:21
      A co to znaczy obchodzimy, nieobchodzimy, Każdy miły gest jest ...miły. Czy z okazji czy bez. Jak sie ludzi kochają bez okazji to znaczy ze jak jest okazja to są już zwolnieni z obowiązku jej obchodzeniasmile

      heh. Powiem tak. Ja też nie obchodziłam. Od rana do czasu kiedy mój mąz nie zadzwonił z pracy i nie poprowadził mnie do miejsca gdzie ukrył dla mnie niespodziankęsmile Pomimo tego ze nie obchodziłam zrobiło mi się ciepło, miło i ... głupio. Głupio że olałam Walentynki i przyjemny gest.
    • premeda Re: Walentynki i mój mąż... 16.02.09, 13:12
      Obchodzimy i byliśmy w kinie, a tam mój facet zaczął komentować
      (całkiem głośno) biust grającej aktorki i z Walentynek zrobiła się
      stypa sad Cholerka, a ja taka dumna byłam, że mój seksistowskie
      komentarze to w sobie trzyma sad
    • deyani Re: Walentynki i mój mąż... 16.02.09, 14:36
      Ojejku. Współczuję wszystkim, których meżowie nie pamietali o walentynkach crying
      Mój bardzo pamiętał. Jego pierwsze słowa po przyjściu do domu wieczorem : "
      Gdzie kolacja walentynkowa dla mnie?"!
      • kajak75 Re: Walentynki i mój mąż... 16.02.09, 14:54
        przykresad

        Ja dostalam na walentynki prezent raz - kilka lat temu, bo akurat byl z kims,
        kto kupowal.
        Nie specjalnie mnie to swieto obchodzi, wiec w tym roku efektywna wizyte w
        empiku skomentowalam: Kochanie w ramach walentynek kupilismy sobie.... Mozemy
        umowic sieco jest dla ciebie, a co dla mniesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka