Dodaj do ulubionych

Zasady moralne

18.02.09, 08:41
System wartości by montechristo - kiedyś, bo teraz to wiadomo - od
lat ten sam Szanowny Małżonek smile Tyle mojego co się poślinię na
widok jakiegoś przystojnego faceta.
1. Nie puszczać się (z byle kim tongue_out)
2. Nigdy z szefem.
3. Nigdy z kolegą w pracy.
4. Żadnych żonatych i dzieciatych.
5. Żadnych prawiczków.
6. Żadnych erotomanów gawędziarzy, którzy gadką rekompensują sobie
różne braki.
No i jak się już odsiało całe to towarzystwo, to miłych, fajnych
facetów na porandkowanie zostawało niewielu smile

Teraz Wy - czym się kierowałyście smile
Obserwuj wątek
    • madameblanka Re: Zasady moralne 18.02.09, 08:53
      > 1. Nie puszczać się (z byle kim tongue_out)
      > 2. Nigdy z szefem.
      > 3. Nigdy z kolegą w pracy.
      > 4. Żadnych żonatych i dzieciatych.
      > 5. Żadnych prawiczków.
      > 6. Żadnych erotomanów gawędziarzy, którzy gadką rekompensują sobie
      > różne braki.


      to kuźwa z kim???

      każdy jest jak nie żonaty to jest czyimś kolegą albo szefem. Prawiczka nie
      rozpoznam na odległość dopiero po ...,
      I co to znaczy z byle kim? Ze na jeden numerek?

      Nie miałam jakichś kryteriów tego typu tylko miał nie palić, nie szczerzyć zębów
      do każdej panny, brudne pazury i wiele innych drobnostek które mnie skutecznie
      odciągały od numerka z danym gościem.
      • montechristo4 Re: madameblanka 18.02.09, 09:01
        chodziło o moich kolegów z pracy i mojego szefa. Jak Ci z kolegą z
        biurka obok nie wyjdzie, to później fatalnie się pracuje. Lepiej na
        dystans. A z szefem to wiadomo.
    • malila Re: Zasady moralne 18.02.09, 08:57
      1. Nie z byle kim (za co mogę podziękować mojemu tacie).
      2. Żadnych żonatych (dzieciatych nie spotykałam).
      3. Żadnych maminsynków i sierotek potrzebujących opieki.
      4. Żadnych skupionych na sobie i czekających na oklaski gwiazdorów.
      5. Żadnych lubiących często albo dużo wypić.
      6. No i żadnych z niewyrobionym językiem;-P Facet musiał mieć
      większy zasób słów niż siedmiolatek i musiał umieć posługiwać się w
      miarę składnie zdaniami złożonymi i mającymi sens.
    • tylna.szyba Re: Zasady moralne 18.02.09, 08:59
      Ja jestem kobieta bez zasad... smile
      Oceniam kazda sytuacje z osobna polegajac na mojej kobiecej intuicji,
      ktora mnie jeszcze nigdy nie zawiodla.
    • 18_lipcowa1 Re: Zasady moralne 18.02.09, 09:07

      > 1. Nie puszczać się (z byle kim tongue_out)- Uprawiac seks z kim mam
      ochote i kiedy mam ochote.

      > 2. Nigdy z szefem. - W sumie niemilo moze byc potem.

      > 3. Nigdy z kolegą w pracy. - Tak znalazlam meza

      > 4. Żadnych żonatych i dzieciatych. - Raczej nie, na pewno nie na
      staly zwiazek, moze na chwile.

      > 5. Żadnych prawiczków.- Prawda

      > 6. Żadnych erotomanów gawędziarzy, którzy gadką rekompensują sobie
      > różne braki.- Prawda

      > No i jak się już odsiało całe to towarzystwo, to miłych, fajnych
      > facetów na porandkowanie zostawało niewielu smile - E tam, mi wielu.
      >
      > Teraz Wy - czym się kierowałyście smile- Zeby bylo milo, przyjemnie
      i bez zbednych kwasow.
      >
    • morgen_stern Re: Zasady moralne 18.02.09, 09:10
      Po raz kolejny okazało się, że jestem pozbawiona kręgosłupa moralnego. Ale
      przynajmniej mam co opowiadać tongue_out
      • montechristo4 Re: Zasady moralne 18.02.09, 09:14
        no widzisz, ja miałam kręgosłup moralny, a i tak opowiadać ma co smile
    • mama_kotula Re: Zasady moralne 18.02.09, 09:14
      Byle nie śmierdział i nie mówił "poszłem", a cała reszta mi lata. winkwink
      • madameblanka Re: Zasady moralne 18.02.09, 09:16
        >a cała reszta mi lata. winkwink

        oby tylko nie zwisałabig_grin
      • morgen_stern Re: Zasady moralne 18.02.09, 09:37
        > Byle nie śmierdział i nie mówił "poszłem", a cała reszta mi lata. winkwink

        hahahahaah oplułam się kawą smile
      • emigrantka34 Re: Zasady moralne 18.02.09, 09:50
        i jeszcze zeby nie nosil bialych skarpetek - oprocz tego, zeby nie
        smierdzial i nie mowil poszlem.
    • bea.bea Re: Zasady moralne 18.02.09, 09:14
      jest tylko jedna zasada..tongue_out

      nie opowiadaj potem koleżankom

      poza tym brak zasad
    • triss_merigold6 Re: Zasady moralne 18.02.09, 09:30
      Zasada podstawowa: przystojny i jurny. Reszta miała zdecydowanie
      mniejsze znaczenie.
      • joanna266 Re: Zasady moralne 18.02.09, 09:47
        moja zasada podstawowa brzmi jak sie puszczac to tylko z własnym
        mężemsmile.wiem smutne tosmile i mało kreatywne ale juz sie
        wystarczajaco wyszumiałam i skoki w boki juz pomijajac ryzyko
        rozpieprzenia związku sa nudne jak dla mnie.
        • ankak0 Re: Zasady moralne 18.02.09, 09:53
          Czemu smutne. Mąż też facet. I to zazwyczaj reprezentujący większy
          lub mniejszy fragment mojego ideału.
          A najśmieszniejsze, że mój mąż jest moim szefem i kolegą z pracy i
          na dodatek przyjacielem - czyli, że kiepsko u mnie z zasadami? big_grin
          • joanna266 Re: Zasady moralne 18.02.09, 09:56
            z tym ze to smutne to zart .emotke wstwiłam przeciezsmilefakt jest
            taki ze jakos od dłuzszego czasu wogóle nie chodza mi po głowie inni
            faceci.a wokół kreca sie fajni nie powiemsmiletłumacze to na dwa
            sposoby albo sie starzeje albo mąż mi wystarcza.
      • emigrantka34 Re: Zasady moralne 18.02.09, 09:50
        wg mnie jurny wyklucza przystojnego
        albo przystojny albo jurny moja droga
        • triss_merigold6 Re: Zasady moralne 18.02.09, 09:55
          Słowo "jurny", moja droga oznacza "pełen temperamentu, żywotności".
          Nie koliduje więc z określeniem "przystojny".
          • emigrantka34 Re: Zasady moralne 18.02.09, 10:32
            Moja droga wiem...wiem, ze tak jest napisane w Naszym Obowiazujacym
            z przeproszeniem SJP.
            W liceum poslugiwalam sie z przyjaciolkami wlasnym kodem, mialysmy
            rozne slowa, i slowo "jurny" uzywalysmy w nieco innym znaczeniu.
            Tak samo jak "krnabrny" i "poczciwy".
            Ale to byl nasz prywatny

            • emigrantka34 jak zwykle za wczesnie enter 18.02.09, 10:32
              z przeproszeniem minijezyk...big_grin
    • kali_pso Re: Zasady moralne 18.02.09, 09:57


      O rany, tyle tych zasad, że to, co pozostało pod zboczenia wszelkiej
      maści podpada- chociażby seks z 18-latkiem- prawie pedofilia jak się
      ma 31winkp

      Po analizie tego, co napisałaś wychodzi, żem pozbawiona zasad;0p
    • mama-maxa Re: Zasady moralne 18.02.09, 10:00
      No to mój kręgosłup moralny zanikł gdzies w drodze ewolucji.

      Oprócz paru powyżej wymienionych (n. żeby nie mówił poszłem) to żeby
      nie nosił dresu z paskamibig_grin
      • madame_zuzu Re: Zasady moralne 18.02.09, 12:13
        mama-maxa napisała:

        > No to mój kręgosłup moralny zanikł gdzies w drodze ewolucji.
        >
        > Oprócz paru powyżej wymienionych (n. żeby nie mówił poszłem) to żeby
        > nie nosił dresu z paskamibig_grin

        chyba, że jest wysportowanym Olimpijczykiem smile
    • joanna266 Re: Zasady moralne 18.02.09, 10:06
      siegajac głeboko pamiecią wstecz dochodze do wnioskuze jedyne
      kryteria ktore brałam pod uwage to wygląd plus blyskotliwosc
      wypowiedzi.o tym ze zonaty dowiadywałam sie za póznowink
    • babsee Re: Zasady moralne 18.02.09, 12:46
      Generalnie te zasady co zalożycielka watku i najwaznijesza zasada,
      ktora sprawia ze jawie sie niczym Wzor Cnot:
      -nie na pierwszej randce!ani nawet nie na drugiej.....o zgrozo.
      (chyba ze założenie było"na jeden numerek"-ale wtedy zasady byly tez
      inne)
      -czysty musiał być absolutnie i wymóg mialam estetyczny a nie
      moralny-zęby ladne,bo sie lubie calowac i jakos te zęby mnie czasem
      skutecznie odstraszały.
      - starszy!!!jakos mnie zawsze gó...arze drażnily
      A idac tropem Triss-owszem,jurny.Co czasem nie szlo w parze z
      przystojnym ale taki rzeski,no jurny cholera,męski samczy
      samiec.Mniamsmile
      ps.Triss-męza mam wlasnie takiego.Ze po 7 latach dalej
      wymiękam.Dretwa jakas jestem.
      ps.Oczywscie to wszytsko przed zawarciem swietego zwiazku
      małżenskiegosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka