Dodaj do ulubionych

Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję

26.02.09, 14:40
Mam dylemat, mam juz jednego wspaniałego synka i ostatnio pojawiaja
się pytanie może czas na drugie dziecko,ale.......
1. boję sie ze może urodzi się chore
2. że nie będę dobra matką - brak mi cierpliwości
3. że będziemy mieli dla obecnego synka mniej czasu
4. że tyle na świecie złych ludzi i rzeczy, że przeciez nie zdołam
go przed wszystkim uchronić
a z drugiej strony
1. skoro mam jedno super dziecko to dlaczego nie miałabym miec
drugiego takiego samego fajnego
2. synek nie byłby na świecie sam -miałby rodzenstwo na które mógłby
zawsze liczyć
nie wiem co zrobic tak juz od pól roku więc postanowiłam zapytać jak
to było u was z tym planowaniem
buziaki
Obserwuj wątek
    • lilka69 Re:z trzema pierwszymi punktami zgadzam sie 26.02.09, 14:54
      wiec nie planuje kolejnego dziecka.
    • kasia.46 Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 26.02.09, 15:03
      cynamo-neczka napisała

      > a z drugiej strony
      > 1. skoro mam jedno super dziecko to dlaczego nie miałabym miec
      > drugiego takiego samego fajnego
      > 2. synek nie byłby na świecie sam -miałby rodzenstwo na które
      mógłby
      > zawsze liczyć

      Nie gdybaj tylko rób, obawy są i będą zawsze. Jedno dziecko to za
      mało a troje trochę za dużo ta mówiła moja babciawink Poszłam więc za
      jej radą mam synka 1,5roku w czerwcu urodzę córę, mam i miałam wiele
      obaw czy podołam, ale nie żałuje podiętej decyzji. Jeszcze trafiła
      mi się córa, parka to wielkie szczęście dla mnie, oby zdrowa a
      reszta nie ważna. Dam radę! Jak już będziesz miała maluszka w
      brzuszku daj znac'.
    • balsamina-niecierpek Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 26.02.09, 16:14
      Osobiście chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko. Sama jestem jednym
      z dwojga, mój mąż też, i mamy granitową pewność, że dobrze jest mieć
      rodzeństwo smile
      Argument, że skoro masz już jednego fajnego dzieciaka, to czemu nie
      miałabyś mieć drugiego równie udanego, bardzo mi się podoba!
    • wakacyjna_iguana Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 26.02.09, 16:16
      Ja się zastanawiałam prawie rok nad drugim dzieckiem, mąż był zawsze za dwójką a
      nawet za trójkąsmileNie ma facet obawsmile
      Jednak to prawda, że na kobietę potem spada większość obowiązków przy
      dzieciach...Miałam takie same obawy jak Ty no i brak cierpliwości też. Ale w
      sercu czułam że córka nie powinna być jedynaczką, tym bardziej że w rodzinie nie
      ma żadnych dla niej bliskich kuzynów, tak się ułożyło (mąż jedynak, a mój brat
      stary kawaler), a ona zaraz skończy 3 lata. Jak ja się już zdecydowałam, to
      byłam przekonana na 75%... Teraz jestem w ciąży i niestety dopadają mnie ataki
      paniki, że nie dam rady, za co utrzymamy te dzieci bo materialnie średnio stoimy
      itp. Żałuję, że nie poczekałam jeszcze z pół roku z decyzją żeby się dowiedzieć
      czy chcę czy nie na 100%.
    • memphis90 Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 26.02.09, 16:19
      Ja planuję przynajmniej trójkę... a może i czwarte się przytrafiwink
    • agnes1982 Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 26.02.09, 16:20
      A ja byłam jedynaczką 10 lat i błagałam rodziców o rodzeństwo. Na
      szczęście wszystko potoczyło się dobrze i od prawie 17 lat mam
      brata. Nie oddałabym go za żadne skarby świata. Moi rodzice też nie.
    • klubgogo Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 26.02.09, 16:29
      Jak dla mnie powody, które wymieniłaś są żadne i tak naprawdę sama nie wiesz czy chcesz drugie dziecko. Ja od początku chciałam tylko jedno dziecko, na razie ma ono 3,5 miesiąca i stanowczo nie zmieniam zdania, a nawet utwierdzam się w przekonaniu, że chcę tylko to jedno. Chcę mu dac wszystko, czego ja nie miałam. Mąż natomiast chciał dwójkę, ale już mu minęło.
      • zoyka-yoga Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 26.02.09, 16:39
        Myślę, że decyzję o drugim dziecku powinnaś przemyśleć, żeby potem
        nie żałować. Jeśli chodzi o mnie, to dwójka minimum, a najchętniej
        trójka. Sama jestem jedynaczką i nie chcę tego samego zafundować
        mojemu synkowi.

        <a href="https://www.tickerfactory.com/">
        <img border="0"
        src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/0;20724;30/st/20090515/k/
        d961/preg.png"></a>
        • dysann Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 27.02.09, 09:13
          Zgadzam się z mrymryśkiem i myślę że nie jesteśmy w tym osamotnione. Jedna z
          forumek napisała:

          > Myślę, że decyzję o drugim dziecku powinnaś przemyśleć, żeby potem
          > nie żałować.
          >
          Smutny tekst
        • ada828 Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 27.02.09, 15:06
          Myślę, że nie gdy dziecko się już rodzi to nie można żałować, nawet gdy są
          kłopoty. Jestem jedynaczką, zawsze mieszkałam z dala od kuzynostwa, więc dla
          mnie posiadanie dwójki było wielką niewiadomą. Teraz jestem szczęśliwa, ze mam
          dwa skarby i nigdy nie zastanawiałam się co by było gdyby nie było drugiego
          dziecka. Jeśli mam wątpliwości to dotyczą one mnie i mojego macierzyństwa, a
          nie moich wspaniałych dzieci.
    • fossetta Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 26.02.09, 17:45
      My ustaliliśmy jeszcze przed ślubem..każdy z nas powiedział o swoich
      oczekiwaniach dot.dzieci. Mąż-jedynak, ja z wielodzietnej rodziny.
      Nie wyobrażałam sobie mieć jedno dziecko. Męża przekonałam-mamy
      dwoje. Może za kilka lat..jeszcze jedno?..
      Musisz pragnąć tego dziecka i być przekonana co do decyzji. Skoro
      masz dylematy..zaczekaj..
      Osobiście miałam obiekcje na temat miłości-czy starczy dla
      dwóch?..ba, starczyłoby nawet dla trzech!
    • korniz Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 26.02.09, 19:43
      juz się pogodziłam z faktem ze moj syn bedzie jedynakiem 9 lat sie
      wahalam i nadal bym sie wahała gdyby nie wpadka.W maju urodze synowi
      braciszka z ktorego bardzo sie cieszy i my tez.Obawy miałam te same
      co ty.Więc los za nas zadecydowal.Tylko troche sie boje tego kryzysu
      w kraju.Cóż trzeba żyć dalej i mieć nadzieję.
      • kkkluska Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 26.02.09, 19:52
        A u mnie trochę nietypowo, bo mój M chce a ja nie zabardzo.
        Boje się że nie podołamy finansowo z jednym a co dopiero z dwoma.
        Z jednej strony to jeśli miałabym się zdecydować to może lepiej
        jedno po drugim? Ciuszki mają po sobie no i nie ma różnicy wieku
        takiej. Sama niewiem. Mam trochę obaw..
    • dragica Re: Dwojka 26.02.09, 19:49
      Najpierw chcialam jedno,po porodzie corki chce miec jeszcze jedno
      dziecko,malz tez.Gdybym mogla,mialabym 3-4 dzieci.
    • anna11233 Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 26.02.09, 20:14
      U mnie plan minimum to 2. Plan maksimum to 3 smile

      Moja babcia - góralka zawsze mi powtarzała, ze nie można miec jednego dziecka, bo wtedy gdyby nie daj Boże coś temu dziecku sie stało to człowiek traci cały sens i chęć życia, a tak wie, że ma jeszcze po co żyć.. I choć to egoistyczne to jakas prawda w tym jest..

      Poza tym pomyśl, że nigdy nie wiadomo jak sie życie dziecku potoczy, i że warto by nie było kiedyś na tym świecie samo tylko miało wsparcie rodzeństwa.
      JA mam braci, którzy są dla mnei dużym oparciem, i dla rodziców też. Z żalem patrzę na przyjaciółkę-jedynaczkę, która ma narzeczonego 15 lat starszego niż ona - kiedyś gdy jej rodzice odejdą, mąż też zostanie całkeim sama, bez rodziny.. Ja nie chcę tego dla swoich dzieci..
      "W kupie zawsze raźniej i cieplej" wink
    • francka1979 Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję - 26.02.09, 20:35
      Mam 4 letniego syna i nigdy nie myślałam o tym żeby został on
      jedynakiem. W obecnej chwili jestem w 13 tyg ciąży i bardzo się
      cieszę. I odnośnie tych punktów.
      1.Pewno, że się boję że może być chore, ale nigdy nie masz 100%
      pewności, że wszystko będzie ok (fatalny poród może "zniszczyć" ci
      zdrowo rozwijające się 9 miesięcy dziecko)
      2.Jestem niecierpliwa, ale walcze z tym
      3.Będziemy mieli mniej czasu dla naszego synka, ale jak kolejne
      dziecko podrośnie to ten czas będzie ich wspólny
      4.Świat jest zły i nic ani nikt tego nie zmieni
      Po za tym:
      1.Studiuję, jestem na 2 roku i przeraża mnie myśl posiadania dwójki
      dzieci na 3 roku kiedy trzeba pisac pracę licencjacką
      2.Mój mąż zarabia śmiechu warte pieniądze i kto wie ile jeszcze
      popracuje bo krucho w jego firmie
      3.Jak przyjdzie maluch na świat zbankrutujemy na pieluchach nie
      mówiąc o innych opłatach (przedszkole, studia itd)
      ALE dla dziecka, które jest tak słodkie, tak kochane jak cię
      przytula i mówi ci, że cię bardzo kocha to wydaje mi się, że nie
      liczą się żadne minusy finansowe czy chwilowy dyskomfort w postaci
      braku czasu na cokolwiek.
      Tak więc cynamoneczko nie obawiaj się, ja się wachałam w związku z
      studiami i tylko to było dla mnie przeszkodą ale chęć posiadania
      drugiego dziecka była dla mnie silniejsza. I bardzo się cieszę, że
      mój syn nie będzie kiedyś sam na świecie. A jakbyś widziała jego
      radość że będzie miał rodzeństwo. I tylko się pyta naokragło gdzie
      mam taki duży brzuszek jak ma ciocia (która już jest na ostatnich
      nogach).

      *****

      Dzieci to jedyny ślad jaki pozostaje po nas na ziemi...
    • sophie2202 Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 26.02.09, 21:07
      Ja wiedziałam od początku że córka nie bedzie jedynaczką. Sama mam 5
      rodzeństwa i wszystkie moje koleżanki jedynaczki zawsze mi
      zazdrosciły. Na drugie dziecko zdecydowałam sie juz 6 miesięcy po
      pierwszym porodzie. Chciałam odchowac i miec z głowy pampersy, no i
      żeby była mała różnica wieku to mogą razem grać np. w
      tenisa.myślałam o dwójce bo jednak dwa maluchy to duzo pracy ,
      jednak zycie swoje i teraz najmłodsza bedzie miec 2 latka a ja
      jestem w 13 tygodniu ciazy. Mi bedzie ciezko ale dzieciom wesoło smile
    • kasia236 Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 26.02.09, 21:08
      Od początku razem z mężem wiedzieliśmy że chcemy dwójkę.
      Kiedy synek miał ok,2 lat,zaczeliśmy starania,i tak o to
      teraz ma siostrzyczkę(wiek On 4,3 Ona 1,2).
      Bałam się tak samo jak Ty ! Ale kiedy myślałam,
      ile korzyści będzie miał syn,z posiadania rodzeństwa,
      ta myśl napawała mnie odwagą i optymistycznym myśleniem.
      Teraz się kochają,przytulają,dają sobie buziaczki,razem
      szaleją,śmieją się,pocieszają,łaskoczą,nadają na tych samych falach.
      Kiedy patrzę na nich..czas staje w miejscu a w sercu robi się bardzo
      cieplutko,a czasem nawet zakręci się łezka ze wzruszenia.


      Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą...

      Pozdrawiam
    • agus123 Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 26.02.09, 22:57
      Zobaczcie ile dzieci maja zwykle rodziny. Takie male badanie jednego
      sajtu:
      www.familie.pl/Forum-3-28/m14880.html
    • szampanna Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 26.02.09, 23:31
      My spodziewamy się trzeciego. Jestem jedynaczką, na początku
      chciałam być bezdzietna wink, wpadło się z pierwszym. Ok, jest.
      Stwierdziliśmy, że jeśli drugie, to z małym odstępem w czasie -
      ciężko było podjąć decyzję, minęły 3 lata, mówimy sobie - to teraz
      już nieeee... Bach! jestem znów w ciąży (znów wpadka). Ok, jest
      drugie. W zeszłym roku stwierdziliśmy, że koniec z dziećmi,
      likwidujemy ubranka, wózki itd. Wywaliliśmy wszystko. I co?
      Oczywiście znów jestem w ciąży (oczywiście znów wpadka). Morał jest
      taki: po pierwsze, trzymać męża na dystans, żeby nie było
      dziesięciorga wink, po drugie, ze wszystkim można dać sobie radę - ja
      skończyłam studia z dwojgiem dzieci (rodząc drugie w trakcie, bez
      dziekanki, nie na miejscu), finansowo w luksusy nie opływamy, ale
      zębów w ścianę też nie wbijamy, a co do czasu i cierpliwości do
      dzieci, to zawsze był mój słaby punkt, ale jakoś też dało się
      pogodzić wszystko. Nie boję się tego trzeciego - wiem, że damy radę
      i że życie samo się dopasuje do sytuacji. A pomyśleć, że w ogóle nie
      chciałam dzieci...
      • babia-gora Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 27.02.09, 08:26
        Ja nie decydowalam - los zdecydowal za mnie. W wiekuu 32 lat klasycznie
        wpadlismy i po otrzasnieciu sie z wielkiego szoku naprawde sie ciesze. Z Twoim
        obaw czuje tylko jedna - punkt pierwszy. Boje sie coraz bardziej, ale to
        niestety normalne. Natomiast co do reszty: wierze, ze milosc da sie podzielic na
        dwoje i na wiecej. Ze wszystkim damy sobie rade, bo czemu niby nie. A swiat jest
        piekny, fascynujacy i cudowny. Wystarczy sobie siasc nad brzegiem morza, albo
        popatrzec na gory i wsluchac sie w cisze.
    • konikmorski1976 Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 27.02.09, 08:41
      jestem zduszoną przez miłość swoich (wspaniałych zresztą ) rodziców i nigdy nie
      chciałam miec jednego dziecka, więc dyskusji nie było. Mąż ma troje rodzenstwa
      więc dla niego dwoje to naturalna sprawa. Ja mimo ze rozpieszczana i kochana
      przez rodziców zawsze byłam bardzo nieszczęśliwa , ze nie mam rodzenstwa. a co
      do twoich wątpliwosci...uwierz mi, nie ma takiej opcji jak "nie będę miała czasu
      dla syka". powiem ci, ze teraz przy dwojce (syn 4 lata, corka 3 miesiące) mam
      czas na WSZYSTKO. czytam, dbam o siebie, o dom, pracuję dwa razy w tygodniu w
      fundacji i nigdy nie mam poczucia, ze nie mam czasusmile to kwestia organizacji i
      tyle. ja tam jestem za dużą rodziną, zdrowsze dzieci psychicznie są. rodzice
      jedynaków nieswiadomie nawet są na nich non stop skoncentrowani, a to nie jest
      dobre dla nikogo. jestes juz dobrą matką i to się nie zmieni z pwodu przyjscia
      do rodziny drugiego dzieckasmile ja polecam.
    • mrymrysiek Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 27.02.09, 09:10
      A dla mnie najważniejsze jest czy ja chcę mieć dziecko czy nie. Bez żadnych
      uzasadnień, po prostu z potrzeby serca. Jasne że można mieć przy okazji 1000
      dodatkowych motywacji ale rdzeniem jest potrzeba dziecka dla niego samego.
      Obawy z 1,2,3,4 punktu są chyba wpisane w okres przed i ciążowy ale dla mnie
      żadna z tych obaw nie zaważy na decyzji. Chyba że dowiedziałabym się o dużym
      prawdopodobieństwie choroby dziecka lub swojej. Niestety zaważają finanse. Mamy
      już dwie córeczki, ja pragnę trzeciego malucha. A niestety, z rozsądku, trzeba
      będzie trochę odczekać - aż nam rodzinka wypłynie na w miarę stabilniejsze
      finansowo wody. I kiedy będziemy rodziną 2+3 lista członków zostanie zamknięta
      bo akurat w takiej ilości zapakujemy się do każdego samochodu (żart oczywiście).
      A jak się przypadkiem jakieś dziecko jeszcze dodatkowo przytrafi, to po
      początkowym okresie szoku będę przeszczęśliwa. Dzieci to szczęście. Nie da się
      żałować że są, że się zdecydowało na kolejne.
    • agatracz1978 Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 27.02.09, 09:19
      ynamo-neczka napisała:

      > Mam dylemat, mam juz jednego wspaniałego synka i ostatnio pojawiaja
      > się pytanie może czas na drugie dziecko,ale.......
      > 1. boję sie ze może urodzi się chore
      > 2. że nie będę dobra matką - brak mi cierpliwości
      > 3. że będziemy mieli dla obecnego synka mniej czasu
      > 4. że tyle na świecie złych ludzi i rzeczy, że przeciez nie zdołam
      > go przed wszystkim uchronić

      Idąc tym tokiem myślenia musielibyśmy nie mieć żadnych dzieci. Ja dopiero
      oczekuję pierwszego, ale jeżeli będzie mi dane to chcę mieć jeszcze jedno. Sama
      mam dwójkę rodzeństwa i nie wyobrażam sobie żeby było inaczej. Teraz kiedy każde
      z nas poszło w swoją stronę mamy fantastyczne niedziele, święta itp. Pomagamy
      sobie, wspieramy się i wspólnie pomagamy rodzicom. Wisz jak beznadziejnie byłoby
      gdybym była jedynaczką. Nie ma się co martwić na zapas.
      • julia56 troje :) n/t 27.02.09, 09:30
        • alexandra74 Re: troje :) n/t 27.02.09, 13:11
          jwwink)
    • dysann Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 27.02.09, 09:36
      Przy podejmowaniu decyzji, moje rozmyślania biegły mniej więcej takim torem
      ad 1. z lekiem o zdrowie dziecka niestety musi się zmierzyć każda jedna matka.
      To ja też. Będę je zawsze kochać bezwarunkowo i chcieć jak najlepiej.
      2. jak jestem dobrą matką dla pierwszego dziecka to w sposób naturalny będę
      dobrą dla drugiego. Niecierpliwość nie determinuje tego. Można być dobrą a
      niecierpliwą matką. Po latach obgadam ten problem z drugim dzieckiem smile Będę
      musiała się nauczyć wyrozumiałości - nauczę się tyle ile dam radę, i będę z tego
      powodu szczęśliwa - bo to dla moich dzieci
      ad 3. chyba każda matka przeżywa lęk, jak to będzie gdy wszystko co do tej pory
      dawało się jednemu dziecku trzeba podzielić na dwa. Ale przecież nauczenie się
      być w nowej sytuacji nie trwa długo. Chyba każdy jedynak woli utracić palmę niż
      być wiecznie jedynakiem. Takie obawy trwały we mnie do czasu porodu. Potem
      sytuacja sama się rozwiązała w naturalny sposób. W trudnym okresie tracenia
      palmy - rozpieszczaliśmy starszaka jak się dało, starszak musiał i tak sam
      poprzeżywać swoje, odnaleźć się w nowej roli. I jest ok.
      ad 4. Tyle uda mi się uchronić dziecko ile to będzie konieczne. Resztę każdy
      musi wziąć na bary sam. Ja będę mu tylko zawsze służyć pomocą, wsparciem we
      wszystkich troskach które będzie chciał ze mną podzielić. Zrobię wszystko żeby
      dać mu jak najwięcej możliwości radzenia sobie. A ten świat będzie piękniejszy o
      moje dziecko. Nie ma chyba lepszej walki ze złem jak wychowywać dzieci smile

      Wiem, wiem, trochę patetyczne, wydumane.Takie sobie przemyślunki. Ale dały radę
      obawom smile i mamy obecnie dwójkę dzieci. Zaczynamy myśleć o kolejnym. Tak to było
      u nas.
      Pozdrawiam i życzę jasności w decydowaniu smile
    • qwerty3.5 Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 27.02.09, 09:45
      Powiem ci tak...można sobie pomyśleć ,ze w momencie kiedy masz już
      jedno dziecko, odchowane niekiedy, w miarę samodzielne,ty i twój
      partner zycie ułozone bez komplikacji to największą głupotą byłoby
      to popsuć i pakować się od początku w kolki, pieluchy, zarwane
      noce.Ale po 6 latach podjęlismy decyzję z mężem że musi być ktoś
      jeszcze równie piękny, wspaniały, mądry i kochany jak nasz syn. I
      przyszedł do nas.Teraz jak patrzę na jego słodka buzię,jak rosnie,
      jak sie cieszy gdy nas widzi to wiem że takie komplikacje, jak
      opisałam wyżej, to nic w porównaniu z wielkim szczęsciem, że go mamy-
      malutkiego braciszka i synka.
    • x-inska Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 27.02.09, 11:55
      Ja tez sie bałam, ale wiedziałam, ze chcę mieć drugie dziecko, no i
      jestsmile Zresztą przy pierwszym też się bałam.
      Co do trzeciego, nie planuję, ale nie mówię kategorycznie nie.
    • sybi3a jasne ze dwoje! 27.02.09, 12:20
      Ja planowalam zawsze dwoje z przerwa ok 4 lat....a tu masz,jak
      synek nie mial dwoch latek zaszlam w ciaze!Swiat sie zawalilza
      szybko,nie teraz itp. i tak mam roznice 2,5 roku i dziekuje Bogu za
      ta wpadke, bo trafila sie coreczka.Mam kochana parke,dzieciaki sie
      uwielbiaja, bawia sie aktualnie razem (synek ma juz 5 lat)umieja
      sie dzielic, zawsze pamietaja o drugim i nie moga bez siebie zyc.
      Rodzenstwo jest cudowne.Zawsze będą miec siebie jak zabraknie
      rodzicow.

      I zawsze tak jest ze cos nie pasuje,ze wyjazd, albo praca albo brak
      czasu , pieniedzy ale jak juz sie pojawi Dzieciątko to jestes w
      stanie wszyskto pkonac i dopasowac sobie. Ja pracuje, korzystam z
      pomocy babci i bardzo sie ciesze ze mam mala roznice.Dzieci nie
      znaja zazdrosci , trzeba umiec kazdemu posiwecic czas i milos dac
      tak samo.Malenstwo do pol roku jest malowymagajace poza jedzeniem i
      spaniem, wiec wtedy mozna miec czas dla starszego.

      Powodzenia i nie zastanawiaj sie tylko dzialaj!!!!!!POWODZENIA
    • malkowa Re: Jedno czy dwoje?-jak podjełyście decyzję 27.02.09, 12:30
      Miałam podobne obawy... szczególnie co do ilości czasu spędzanego ze starszą córką. Jednak zdecydowałam się, i od 10 miesięcy młoda ma brata. I coś Ci powiem - tego czasu dla niej mam faktycznie mniej, ale za to w życiu bym się z nią tak nie bawiła, jak ona bawi się z małym, ku uciesze obojga. A mnie aż serce rośnie, jak na nich patrzę smile
      Ostrzegam jednak, że na początku było bardzo BARDZO ciężko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka