Dodaj do ulubionych

tesciowa w smochodzie

10.03.09, 10:14
Gdzie teściowa siedzi w twoim aucie,wtedy gdy kierowcą jest twoj maz
a ty w domu.Czy przeszkadza ci to ze siedzi na twoim przednim
siedzeniu i twoj maz ja wozi ?Nie wiem dlaczego ale ja nie lubie gdy
teściowa siedzi na moim miejscu i zawsze siada kolo swojego wnuka z
tyłu.Nie wiem dlaczego tak czuję ze nie chce zeby siedziala na moim
miejscu.Byc moze chyba czuję wtedy taka jej przewage Chyba jakas
nienormalna jestem.
Obserwuj wątek
    • spacey1 Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:17
      To chyba kwintesencja wszystkich wątków o teściowych. Załamka. Nie, jak ja nie
      jadę samochodem, tylko mąż wiezie teściową, to jest mi absolutnie wszystko
      jedno, gdzie ona siedzi. Może to dlatego, że ja mam już prawie 43 lata i nie
      muszę bronić swojego terytorium w taki sposób. I bez tego jakoś sobie radzę.
      • allerune Re: tesciowa w smochodzie 12.03.09, 17:27
        autorka głównego posta musi być niezłym psycholem big_grin
        • 5ja Re: tesciowa w smochodzie 12.03.09, 18:42
          oj prawda,do lekarza bo to jest choroba i daje się leczyć crying wink
    • filipianka Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:18
      chyba tak

      https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify27/026.gif
    • na_pustyni Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:18
      ja z gadziną do jednego auta nie wsiadałam wink
      • kea100 Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:24
        Jezusie przenajslodszy! niech moj syn zostanie księdzem....nie chce
        mieć synowej!!!!!
        • deela Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:34
          albo chociaz gejem smile
          • sanna.i Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:38
            No nie wiem,a jak ci się taki upierdliwy zięć trafi?
            • deela Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:39
              zaden facet chyba nie ma takich pomyslow, nawet gej :F
              • sanna.i Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:49
                Byś się zdziwiła...
                • racetam Re: tesciowa w smochodzie 12.03.09, 16:39
                  nie da się ukryć, jak sama podejrzewasz, jesteś nienormalna. Mam nadzieję że
                  mając potwierdzenie innych zaczniesz sie leczyc
      • jacek226315 Re: tesciowa w smochodzie 12.03.09, 12:23
        na_pustyni napisała:

        > ja z gadziną do jednego auta nie wsiadałam wink
        niuniu Ty tez zostaniesz tesciowa i abys za synowa dostala jedze
      • haritka starsi u mnie sami wybieraja gdzie chca siedziec:) 12.03.09, 13:53
        moja szwagierka , gdy jeszcze byla tylko narzeczona mojego brata nie znosila ,
        gdy przyjezdzalismy po nia (np.do kina) gdy siedzialam obok brata. Nigdy nie
        wsiadal do tylu tylko czekala az sie przesiade, do dzis ma rozne odchyły z tzw.
        szacunkiem jej osoby ....
        Smieje sie z tego bo mi jest obojetne gdzie siedze nie mam na tym punkcie
        kompleksów.

        Starszym sie z gruntu ustepuje nawet w aucie.
        • rraaddeekk Re: starsi u mnie sami wybieraja gdzie chca siedz 13.03.09, 10:53
          A propos szacunku, to według zasad dobrego wychowania najbardziej
          prestiżowe miejsce w samochodzie 4 drzwiowym znajduje się z tyłu za
          kierowcą.

          Tylko w samochodach 2 drzwiowych prestiżowe miejsce jest koło
          kierowcy.

          Czy widziałaś kiedyś królową angielską lub znaczacego
          dyplomatę/polityka siedzących koło kierowcy?
          To miejsce dla lokaja /obecnie coraz częściej dla ochroniarza/.
          • dixi Re: starsi u mnie sami wybieraja gdzie chca siedz 13.03.09, 11:16
            moja mama najbardziej sobie upodobala wlasnie to miejsce - z tylu,
            za kierowcą, obok fotelika dziecia; wsiada tam zarowno jadąc ze mną,
            jak i z moim męzem czy drugim zięciem, a z przodu siedzi tylko jak
            musi bo na przyklad jej miejsce sluzy do wiezienia bagazu - i bardzo
            jest wtedy niezadowolona;
      • szczesliwamezatka Re: tesciowa w smochodzie 13.03.09, 19:08
        na_pustyni napisała:

        > ja z gadziną do jednego auta nie wsiadałam wink


        A słyszeliście o takim powiedzeniu "nie fajdaj tam gdzie jesz??". I
        to odnosi się nie tylko do synowych mieszkających pod jednym dachem
        z teściową . . .
    • hellious Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:20
      Nie mamy samochodu, ale jak bysmy mieli mialabym to gdzies.
    • 18_lipcowa1 Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:23
      lottax napisała:

      > Gdzie teściowa siedzi w twoim aucie,wtedy gdy kierowcą jest twoj
      maz
      > a ty w domu.Czy przeszkadza ci to ze siedzi na twoim przednim
      > siedzeniu i twoj maz ja wozi ?Nie wiem dlaczego ale ja nie lubie
      gdy
      > teściowa siedzi na moim miejscu i zawsze siada kolo swojego wnuka
      z
      > tyłu.Nie wiem dlaczego tak czuję ze nie chce zeby siedziala na
      moim
      > miejscu.Byc moze chyba czuję wtedy taka jej przewage Chyba jakas
      > nienormalna jestem.

      Buahahaa o jacie !!!! Dobre!
      • attiya Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 16:45
        jak jest zima to sanki przyczepiam do samochodu i jazdasmile
        gorzej latem - sanki lekki opór stawiają.
        Racja po co ma mnie w samochodzie denerwować.
    • dragica Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:24
      Moja tesciowa nie ma zapedow terytorialnych,ona w aucie glownie
      walczy z mdlosciami albo wymiotujesmile
      Moj patriarchalnie wychowany mazlon moje ex-miejsce w aucie (od
      urodzenia corki siedze na tylnym siedzeniu obok fotelika Mlodej)
      okazyjnie odstepowal swojemu dziadkowi.
      • tomelanka Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:27
        zapowiada się ciakawy wątek wink
        jeśli jedziemy gdzieś trójkę, ona siedzi z tyłu, po pierwsze tak woli, po
        drugie ja mam klaustrofobię na większych odległościachwinkjeśli jadą sami to mi to
        zwisa
      • uczula Re: tesciowa w smochodzie 14.03.09, 10:22
        a mnie sie teraz przypomnialo...byl czas, ze jezdzilismy w 4 osoby do pracy(taki
        byl uklad) i moja kolezanka co rano biegusiem szla na miejsce za kierowca.
        Mnie to zwisalo tylko draznil mnie zawsze ten jej pospiech...jakby jej miala
        miejsce ukrasc...albo co?
        no to teraz wiec o co jej chodzilosmile
        no tak.
        normalne to to nie bylo...
    • kajak75 Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:28
      nie mam takich problemów - nie uwazam miejsca dla pasazera za swoje, chociaz,
      gdy jezdzimy samochodem malza - nie pcham sie za kierownice.

      Dla mnie sprawa jest jasna. W samochodzie, gdzie kierowca jest gospodarzem,
      honorowe miejsce jest po jego prawej stronie czyli na miejscu pasazera. A
      tesciowa jest w tym przypadku gosciem.

      Jezeli podjezdzamy po tesciowa lub moja mame wysiadam i daje im wybrac czy chca
      z przodu czy z tylu obok dziecka. Na ogol wybieraja tylwink

      Gdybysmy mieli samochod 3 drzwiowy mama i tesciowa zawsze siedzialyby z przodu,
      chyba, ze mialabym atak korzonkow uniemozliwiajacy wsiadanie na tylna kanapesmile
      • bura-tino Re: tesciowa w smochodzie 12.03.09, 11:27
        Miejsce koło kierowcy nie jest miejscem honorowym. Miejsce honorowe
        jest z tyłu za miejscem koło kierowcy.
        • ieen Re: tesciowa w smochodzie 12.03.09, 13:27
          Miejsce koło kierowcy JEST miejscem honorowym, jezeli kierowcą jest
          gospodarz osobiście.

          Jeżeli samochód prowadzi kierowca " na służbie" ( np. kierowca
          prezesa, taksówkarz) to miejsce honorowe jest z tyłu po prawej.
          • madami Re: tesciowa w smochodzie 12.03.09, 22:29
            Najbezpieczniejsze miejsce w samochodzie znajduje się na kierowcą i takie
            właśnie powinno proponować się "honorowemu" pasażerowi. Miejsce obok kierowcy
            jest najniebezpieczniejsze, w wyniku poważnego wypadku zwykle siedząca tam osoba
            odnosi największe obrażenia.
        • glonik Re: tesciowa w smochodzie 12.03.09, 16:10
          bura-tino napisała:

          > Miejsce koło kierowcy nie jest miejscem honorowym. Miejsce
          honorowe
          > jest z tyłu za miejscem koło kierowcy.

          Miejsce obok kierowcy, to najbardziej "śmiertelne" miejsce, w razie
          wypadku.
    • drinkit Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:28
      .Nie wiem dlaczego tak czuję ze nie chce zeby siedziala na moim
      > miejscu.

      Ty pewnie z tych, co gości usadzają i ewentualnie przeganiają ze
      swojego/mężowskiego miejsca przy stole?

      Owszem, jesteś nienormalna.
      • zebra51 Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:31
        Proponuję oznaczys własne miejsca również w domu. Najlepiej moczem,
        u zwierząt takie oznaczanie terytorium działa.
        a tak przy okazji, to współczuję twoim dziecią i teściową
        • hella_79 Re: tesciowa w smochodzie 12.03.09, 15:50
          zebra51 napisała:

          > a tak przy okazji, to współczuję twoim dziecią i teściową

          abstrahując od tematu wątku, aż oczy zabolały ;/ ałłłła
          • psiejsko Re: tesciowa w smochodzie 13.03.09, 11:07
            uuuuu...rzeczywiście..... "dziecią, współczuję teściową"...co za
            twór!
        • jaonmyi Re: tesciowa w smochodzie 16.03.09, 09:21
          ŁOMATKO! A ja wspólczuję Twoim dzieciĄ, zebro51! Jak myślisz,
          dlaczego??? wink
    • marva Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:30
      - "...Chyba jakas
      nienormalna jestem."

      -Tak, jesteś.
    • gryzelda71 Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:31
      lottax napisała:
      Chyba jakas
      > nienormalna jestem.

      No..Ale grunt,ze zdajesz sobie z tego sprawę.
    • deela Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:33
      nie nie przeszkadza mi, co to znowu za debilizm??????
      a nawet jak tesciowa jedzie z NAMI to ja siadam do tylu z mlodym a tesciową
      puszczam do przodu - maz ma dosc odsuniete siedzenie i jakos tak glupio zeby
      ktos straszy ode mnie sie tam pakowal z kolanami pod broda, to nasz samochod -
      chce zeby gosciowi w nim bylo wygodnie, ja jako gospodarz moge sie przemeczyc :o
      a ty jak masz opory to obsikaj to miejsce jak pies, zeby zaznaczyc swoje terytorium
      • sanciasancia Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:45
        > a ty jak masz opory to obsikaj to miejsce jak pies, zeby zaznaczyc swoje teryto
        > rium
        No przecież obsikała, tylko że werbalnie.
    • sanciasancia Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:34
      Terroryzm synowych?
    • nenia1 Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:37
      Mi w ogóle przeszkadza jak do samochodu wsiada,
      dlatego latem mąż daje jej wrotki albo deskorolkę,
      a zimą łyżwy albo plastikowe jabłko w zależności od stanu
      nawierzchni, sznur do ręki, i ciągnie za samochodem.
      • sanna.i Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:40
        A jesienią? Idziecie jej na rękę i ciągniecie przyczepkę,czy binocykl jednak? wink
        • rastalioness Re: tesciowa w smochodzie 12.03.09, 14:06
          Ta...a moja to na wentlu jezdzi
    • sanna.i Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:37
      Chyba jakas
      > nienormalna jestem.

      Chyba troszeczkę wink
      Mnie wisi gdzie kto siada,ja i tak na ogół siedzę na miejscu kierowcy. Chyba
      ździebko zazdrosna jesteś?
    • gaskama Ba, żywym ogniem bym samochód odkaziła. nt 10.03.09, 10:39
    • e.logan Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:39
      Od 15 minu szczerze zeby jak oslica. Musze wieczorem wacik M pokazac. NO nie ma
      to jak liczyc na forum , tu zawsze ktos poprawi humor.

      Tylko kurna co ja zrobie. Mam 2 synow. Bosz, niech mi sie jedna taka trafi to
      juz diabli wezma moje rude/blond wlosy , i jak nic siwa zostane. Wiem jeden
      zostanie ksiedze, drugi gejem!!! O tak wole syna geja niz taka synowa.
    • madameblanka Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:40
      mi to jest obojętne, moja siada z tyłu czy ja jadę czy nie. To znaczy nie siada
      tylko rzuca sie na siedzenie.
      Jedyne co mnie drażni to jak jedziemy wszyscy, ona siedzi na tyle z wnuczką,
      przyciąga do siebie i szepce na ucho; szlag mnie trafia bo nie raz usłyszałam ze
      nie są to pogaduszki z wnusią tylko wypytywanki, wrrr!!
    • aniazm Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:40
      a ja się przyznam, że miałam taki okres, że nie lubiłam, gdy ktokolwiek siedział
      na "moim" miejscu. a teraz mi to zwisa.
      obecnie, gdy jedziemy gdzieś w 6 (znaczy z teściową smile ), sadowię się w
      bagażniku, gdzie jest mi obrzydliwie niewygodnie, mdli mnie i na trasy dłuższe
      niż 30 minut aviomarin biorę. mamy 7 osobowe auto.
      • aniazm Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:42
        a powód prosty - teściowej by tam było trudno wejść.
    • jowita771 Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:43
      Ja mam szczęście, bo moja teściowa lubi siedzieć z tyłu, proponowałam jej
      miejsce obok kierowcy, ale nie chciała. Jak jadą beze mnie, to nie wiem, ale
      wydaje mi się, że też z tyłu.
      Na Twoim miejscu zaznaczyłabym jakoś terytorium, zrób kupę i wetrzyj w
      siedzenie, albo przynajmniej nasikaj, powinno podziałać.
      • pelagia_pela Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:45
        Proponuje malpe tesciowa wrzucic do bagaznika. Niech nie zajmuje ci
        miejsca.
        • deela Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:48
          e tam, zasmrodzi bagaznik,
          lepiej dac jej na bilet na autobus
      • deela Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:45
        o kupa nawet lepsza, nie pomyslalam :o
        • agusia79-dwa Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:51
          dobreuncertain
          moja zwykle siedzi na masce- jak znaczek mercedesa
          a tak na serio- jest mi obojętne gdzie ona usiądzie
          • deela Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:53
            > moja zwykle siedzi na masce- jak znaczek mercedesa
            jak jeszcze pocwiczy to przybierze poze jaguara, to dopiero szpan - jaguarem
            przez osiedle!
            • seniorita_24 Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 11:02
              Deela, kobieto, przestań bo monitor zapluję (dobrze, że kawy aktualnie nie
              spożywam tongue_out )
              • deela Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 11:04
                poczuj to
                https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0a/Jaguar1.jpg/180px-Jaguar1.jpg
                • seniorita_24 Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 11:53
                  Niepodobny ten posążek, moja ma dłuższe kły i pazury ;P
                  • id.kulka Re: tesciowa w smochodzie 12.03.09, 13:43
                    Nie da rady, moja wysokorosła jest, zbytnio ograniczy widocznosć wink
            • mathiola :D 10.03.09, 14:10
              mam pomidora na monitorze big_grin
              • tyssia Re: :D 12.03.09, 21:04
                mathiola napisała:

                > mam pomidora na monitorze big_grin

                hahaaaaaaaaaaa padłam z krzesła normalnietongue_out
          • jowita771 Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 11:02
            > moja zwykle siedzi na masce

            Moja bardzo by chciała na masce, ale zasłania, więc ją zganiamy, niech siedzi na
            tylnym zderzaku, jak zdąży wskoczyć w biegu.
    • mamabasia Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:48
      Nienoramalan jak nic. To tylko siedzenie w samochodzie.
    • chicarica Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:50
      Ba. Oczywiście. U mnie teściowa w ogóle nie jeździ inaczej niż "na Popiełuszkę".
      A teść pcha samochód, dodatkowa korzyść: oszczędzamy na paliwie wink
      • deela Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:52

        > Ba. Oczywiście. U mnie teściowa w ogóle nie jeździ inaczej niż "na Popiełuszkę"
        buhahahah dostane skurczow pzez ciebie
        rozumiem ze najpierw mamusi wp..ol spuszczacie? i podwozicie ja do najblizszej
        rzeki?
        • chicarica Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:55
          Nieee smile po prostu wrzucamy do bagażnika jak worek.
          • jowita771 Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 11:03
            No to Ty dobra synowa jesteś.
    • kowalikm Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 10:56
      Przypomniał mi się tekst i sytuacja odwrotna gdzie gdzie dziewczę wraca ze swoim
      chłopakiem samochodem rodziców po całym dniu pracy i pomocy z nimi. Kiedy
      przychodzi do "załadowywania się" do samochodu szanowna mamusia mówi do syna
      bezosobowo, że jego dziewczę ma usiąść z tyłu wink.

      Jeśli o mnie chodzi to teściowa zazwyczaj nie zajmuje mojego miejsca, bo jestem
      kierowcą.
      Jak zdarza się, że z nami jedzie zawsze proponuję jej miejsce z przodu, chyba że
      wolałaby gdzie indziej.
      Są to sytuacje incydentalne, ale gdyby nawet co dzień z nami dojeżdżała to
      traktowałabym ją jak gościa. Tak jak każdego kto wsiada "gościnnie" do mojego auta.

      Należy przypomnieć (nie wiem jak było u Ciebie), ale swego czasu to ja
      zajmowałam jej miejsce. Przed ślubem parę lat jej syn woził mniej jej autem na
      jej miejscu wink. Miałam nawet odwagę i czelność zdobywać nauki przygotowujące do
      prowadzenia pojazdu właśnie na jej aucie (oczywiście nieoficjalnie - cii).

      Moim zdaniem nie wypada komukolwiek wskazywać miejsca - co najwyżej można
      proponować.
    • liwilla1 Re: u mnie nie bylo takiego problemu 10.03.09, 11:07
      bo jedynym kierowcą jestem ja. tesciowa wymiennie ze swoim synem siadala z tylu
      z wnukiem, lub przy mnie. od czasu gdy jest drugie dziecko, ze wzgledu na
      foteliki miejsce mam tylko z przodu przy mnie smile
      • azile.oli Re: u mnie nie bylo takiego problemu 10.03.09, 11:24
        To normalne, że jeśli ja nie jadę, teściowa siada z przodu i chociaż
        baby nie lubię, to problemu nie widzę, bo po prostu tak jej
        wygodniej. Swego czasu, kiedy jeszcze jeździła z nami, ja siedziałam
        z przodu, ona z tyłu. Odkąd dzieci podrosły i zajmują tyle miejsca,
        co dorosłe osoby problem sam się rozwiązał, bo teściowa nie może
        jeździć z tyłu, bo się zwyczajnie nie zmieści. Ostatnio wogóle
        prawie nie jeździ z nami, bo się na mnie obraziła i mam spokój.
        Miałam takie dziwne odczucia na początku małżeństwa, bo nie
        wiedziałam, gdzie mam usiąść. Ona zresztą chyba też, ale w końcu
        siadała z tyłu. Natomiast gdy dzieci były malutkie sama zostawiałam
        jej miejsce z przodu, bo i tak zawsze siedziałam z tyłu przy
        dzieciakach. Najlepiej sobie pierdołami głowy nie zaprzątać.
        Chociaż raz się wkurzyłam i była jazda, bo popsuło się takie
        podświetlane lusterko od strony pasażera, ktoś korzystał, potem
        zamknął na siłę, no i oczywiście kto tam jeździ - ja. Wiedziałam, że
        tego nie zrobiłam, bo mógł to zrobić tylko ktoś, że tak powiem ''nie
        obeznany w instrukcji obsługi''. Wtedy wypaliłam mężowi, że mamusię
        też przecież wozi. Dotarło do niego, choć mamusi oczyewiście nic nie
        powiedział , a mnie się oberwało za jej lewe łapy.
    • e.logan Re: tesciowa w smochodzie 10.03.09, 11:09
      NO tak , miejsce przy kierowcy jest uprzywilejowane tak?.
      No ale jak to jest w limuzynie z przodu zazwyczaj siada kierowca i ochroniarz .
      Vip z tyłu. No wiec chyba nie do konca tak jak autorka mysli jest.

      O moje miejsce w samochodzie jestem spokojna.. Tesciowa nigdy przenigdy go nie
      zajmie. Bo to ja prowadze a ona nie ma PJ.

      Dziekuje wszystki z watku za ta wielka dawke smiechu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka