No ale, ze ten temat nie poruszony na forum??!! Takie wydarzenie, a Wy cicho. Toż tyle odcinków czekało pół Polski na szczęśliwe rozwiązanie, a jak już w końcu powiła, to ematki nie komentują.


Dziś rano mama do mnie zadzwoniła "a wiesz, że kinga urodziła wczoraj?"
ja: jaka kinga (akurat nie oglądalim z małżem)
mama: z "m jak miłóść"
ja: aha..no w końcu kiedyś by i tak urodziła..a co trzeba mamo
mama: a nic ja tylko tak, powiedzieć ci chciałam...