Dodaj do ulubionych

Bez płciowych schematów

14.03.09, 15:28
Wychowany z lalkami chłopiec, gdy dorośnie, nakarmi piersią dziecko
a wychowana z samochodzikami dziewczynka napnie muskuły i wymieni w
swoim pojeździe koło.
Debilizm artykułów zamieszczanych w GW powala na glebę najbardziej
odpornych.
Obserwuj wątek
    • mirrandel Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 15:43
      akurat nie widzę powodu, dla którego w miarę sprawna, zaradna kobieta nie mogłaby wymienić koła w samochodzie smile

      Abstrachując od tego, zgadzam sie, że zacieranie na siłę różnic między płciami kompletnie mija sie z celem. Jeśli dziewczynka chce sie bawić samochodzikami, a chłopiec lalką, ok czemu nie, ale nie nagujmy tego, że chłopcy jednak nieco sie różnią od dziewczynek i już. I niech zyje ta różnica, bo bez niej byloby szaro i ubogo smile
      • wlodzimierz.ilicz Nie widzę powodu, dla którego w miarę sprawna, 14.03.09, 22:24
        zaradna kobieta, taka jak ty, nie mogłaby zerwać z analfabetyzmem.
        Abstrahując pisze się przez h.
        • ceo2zlo Pani profesorka się myli! 15.03.09, 00:48
          "Z tego płynie prosty wniosek, że przy wyborze zawodu liczą się przede wszystkim
          zdolności i umiejętności, a nie płeć."

          Zastanawiam, się czy Pani profesorka kiedykolwiek sport oglądała np. bieganie,
          albo pływanie.

          Specjalnie dla Pani profesorki i innych święcie przekonanych, że nie ma różnic
          między kobietą a mężczyzną linki:
          pl.wikipedia.org/wiki/Rekordy_%C5%9Bwiata_w_sportach_wodnych#Kajakarstwo_2
          pl.wikipedia.org/wiki/Lekkoatletyczne_rekordy_%C5%9Bwiata#Kobiety

          Proszę sobie porównać wyniki mężczyzn i kobiet w poszczególnych dyscyplinach. I
          co? Są takie same? A może i w sporcie jest dyskryminacja? Może pozwolimy np. na
          boks mieszany? To dopiero będzie- facet będzie okładał babeczkę i wszyscy
          będziemy się cieszyć z tego jacy to nowocześni jesteśmy.

          Wbrew temu co próbują wmawiać nam niektóre środowiska kobiety i mężczyźni różnią
          się również w sposobie myślenia!
          Polecam odcinek serlau BBC "my brilliant brain" -nie pamiętam, który z czterech
          ale od obejrzenia wszystkich raczej krzywda się nie stanie- w którym pokazano
          jak do rozwiązywania problemów podchodzą mężczyźni, a jak kobiety


          Nie znaczy to, że kobiety są gorsze, ale dowodzi że różnice pomiędzy płciami
          jednak istnieją i nie można ich negować w imię "równouprawnienia".

          • lienka84 Re: Pani profesorka się myli! 18.03.09, 20:20
            Ale to tylko kwestia siły fizycznej, co liczy się w dzisiejszych czasach prawie że tylko w sporcie. Przy wyborze zawodu liczą się zdolności umysłowe przede wszystkim.

            W ogóle(to tak ogólnie, nie odpowiedź na jakiegoś konkretnego posta) zabawne jak fora gazety mają stałych anty-gazetowych rezydentów, którzy dużo psioczą i najwyraźniej uwielbiają czytać prasę, którą uważają za bezwartościową big_grin

            Och a swoją drogą na budownictiw na PW jest sporo dziewczyn wink
        • nangaparbat3 Re: Nie widzę powodu, dla którego w miarę sprawny 15.03.09, 07:10
          wlodzimierz.ilicz napisał:

          intelektualnie rewolucjonista nie był w stanie poprawnie posługiwac się słowem
          "analfabetyzm".
          • jacgg Re: Nie widzę powodu, dla którego w miarę sprawny 15.03.09, 09:46
            Ten artykuł był przede wszystkim o tym, żeby nie "programować" seksistowskiego
            podejścia u dzieci, tj. dyskryminującego kobiety jako z "z natury" głupsze i
            gorsze oraz niezdolne do wielu "męskich" zadań, jednocześnie stygmatyzującego
            "kobiece" zachowania, głąby. Nauczcie się czytać ze zrozumieniem i interpretować
            to, co napisane a nie szukać swoich fobii w tekście.

            Obawiam się jednak, że was już "zaprogramowano" w dzieciństwie w sposób
            nieodwracalny. W końcu nie każdego stać na samodzielność intelektualną i
            przewartościowanie wpojonych schematów, czy to chłop czy baba... Część zresztą -
            przede wszystkim facetów - najwyraźniej boi się konfrontacji ze światem, w
            którym "baba mogłaby im rozkazywać"...
            • mezon.pi Re: Nie widzę powodu, dla którego w miarę sprawny 15.03.09, 10:05
              jacgg napisał:

              > Ten artykuł był przede wszystkim o tym, żeby nie "programować"
              seksistowskiego podejścia u dzieci, tj. dyskryminującego kobiety
              jako z "z natury" głupsze i
              > gorsze oraz niezdolne do wielu "męskich" zadań, jednocześnie
              stygmatyzującego
              > "kobiece" zachowania, głąby. Nauczcie się czytać ze zrozumieniem
              i interpretować

              Sikanie na stojąco do pisuaru przez kobietę (zarówno wprost jak i w
              przenośni) jest głupie.
              I wyobrazam sobie jak takie zachowanie można interpretowac inaczej.


              • krawiec6661 Re: Nie widzę powodu, dla którego w miarę sprawny 15.03.09, 10:57
                Każdy człowiek posiada w sobie pierwiastek męski i żeński, które są podczas
                naszego życia wzmacniane lub redukowane, w zależności od wychowania, nabytej i
                wyrobionej wrazliwości. Ważną rolę odgrywają tutaj także zabawki i rodzaje zabaw
                dziecka. Oczywiście możesz wszystko sprowadzić do sikania, pisuaru, i na tym
                budować swoją wizję świata prostą jak drut.
                • mezon.pi Re: Nie widzę powodu, dla którego w miarę sprawny 15.03.09, 11:32
                  krawiec6661 napisał:

                  > Każdy człowiek posiada w sobie pierwiastek męski i żeński, które
                  są podczas
                  > naszego życia wzmacniane lub redukowane, w zależności od
                  wychowania, nabytej i
                  > wyrobionej wrazliwości. Ważną rolę odgrywają tutaj także zabawki
                  i rodzaje zabaw dziecka. Oczywiście możesz wszystko sprowadzić do
                  sikania, pisuaru, i na tym
                  > budować swoją wizję świata prostą jak drut.

                  Sprostowanie - nie mam nic przeciwko temu by dziewczynka bawiła się
                  z własnego wyboru autkiem a chłopczyk lalkami.

                  Nie o tym jednak jest artykuł. Pani profesor idzie jednak znacznie
                  dalej. Wypowiedz o pisuarze jest jej autorstwa.
                  • krawiec6661 Re: Nie widzę powodu, dla którego w miarę sprawny 15.03.09, 11:54
                    > Sprostowanie - nie mam nic przeciwko temu by dziewczynka bawiła się
                    > z własnego wyboru autkiem a chłopczyk lalkami.

                    Większośc chłopców bawi się lalkami, tyle że te lalki mają karabiny albo zbroje smile

                    > Nie o tym jednak jest artykuł. Pani profesor idzie jednak znacznie
                    > dalej. Wypowiedz o pisuarze jest jej autorstwa.

                    Fakt, ale to raczej nie było najwazniejsze w tym artykule.
                    • krawiec6661 Pytanie do forumowiczów 15.03.09, 11:57
                      Napiszcie czym najwięcej bawiliście się za młodu. Ciekawe jakie to ma
                      odzwierciedlenie w waszym dzisiejszym życiu i wykonywanej pracy. Moja zabawką
                      nr. 1 były zawsze klocki i kredki, dzisiaj jestem projektantem - grafikiem.
        • mirrandel Re: Nie widzę powodu, dla którego w miarę sprawna 15.03.09, 12:01
          racja, przepraszam za błąd.
      • burza4 Re: Bez płciowych schematów 18.03.09, 14:41
        mirrandel napisała:

        > akurat nie widzę powodu, dla którego w miarę sprawna, zaradna
        kobieta nie mogła > by wymienić koła w samochodzie smile

        ja tam widzę - jest ciężkie i brudne i trzeba się niepotrzebnie
        uchetać...

        poza tym przecież cały czas się słyszy, że faceci nie robią zakupów,
        nie zmywają, nie piorą, nie gotują bo wszak ZA TO masowo NAPRAWIAJĄ
        SAMOCHODY. Jeśli więc sama zacznę się łapać za lewarek, wyjdę na
        idiotkę, która daje się koncertowo wykorzystywaćsmile
        • echtom Re: Bez płciowych schematów 18.03.09, 22:36
          Jeśli więc sama zacznę się łapać za lewarek, wyjdę na
          > idiotkę, która daje się koncertowo wykorzystywaćsmile

          Niech żyje zdrowy rozsądeksmile Jakby popatrzeć trzeźwym okiem, wychodzi na to, że
          domaganie się męskich "przywilejów" jest domaganiem się zwiększonych obowiązków.
          Wspomniałam wcześniej, że to przypadłość ambitnych młodych kobiet, z której na
          ogół się wyrasta wraz z nabieraniem doświadczenia i życiowej mądrościwink
        • falka_85 Re: Bez płciowych schematów 22.03.09, 22:36
          Tak bo kobieta jak złapie gumę na odludziu to powinna siąść i zapłakać na poboczu. Zgodzę się koło jest ciężkie i brudne, ale co znaczy niepotrzebnie uchetać? Jak sie zepsuje to trzeba wezwać pomoc drogową albo samemu naprawić ("potrzebnie").

          > poza tym przecież cały czas się słyszy, że faceci nie robią
          > zakupów, nie zmywają, nie piorą, nie gotują
          O wypraszam sobie mój robi zakupy (zakupy też są ciężkie), zmywa (brudne naczynia sa hmy brudne), pierze (rzeczy do prania też są brudne i śmierdzą czasami dodatkowo), gotuje (przy gotowaniu też sie brudzi).
      • bebena Polska, Polska, Polska 18.03.09, 22:19
        w Polsce nadal pokutuja jakies takie dziwne przeswiadczenia, ze plec determinuje
        i koniec. najlepsze, ze to jest samosprawdzajaca sie przepowiednia. dobrze, ze
        czasem ktos wpada na pomysl i robi film w stylu "Zlotego srodka", gdzie na
        plakacie znana aktorka przebrana jest za faceta i jest sugiestia, ze zeby zrobic
        kariere trzeba po prostu zalozyc meskie piorka. mysle, ze pod tym wzgledem ten
        film jest w Polsce lektura obowiazkowa...
    • black-emissary Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 15:45
      Nie widzę przeszkód, by kobieta wymieniła koło w samochodzie, a facet nakarmił
      dziecko butelką.
      • keradk Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 18:16
        no zwłaszcza rosła dziewoja majaca 160cm i 47kg zywej wagi! na pewno
        bez problemu wymieni oponę w swoim Mercedesie ML500 - tam chyba 20
        calowki są rozmiar 275/40. Jedna waży jakies 20 kg.
        • okrent9 Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 18:48
          keradk napisał:

          > no zwłaszcza rosła dziewoja majaca 160cm i 47kg zywej wagi! na
          pewno
          > bez problemu wymieni oponę w swoim Mercedesie ML500 - tam chyba 20
          > calowki są rozmiar 275/40. Jedna waży jakies 20 kg.

          Słuchaj, jeśli ja, postury jeszcze drobniejszej niż ta twoja
          hipotetyczna "dziewoja", potrafię przetargać naraz kilka 25-
          kilogramowych worków z węglem, to twój argument jest śmieszny.
          • jednorazowy3 Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 19:17
            dziewoje ze wsi sa silne, wez jednak pod uwage, ze nie kazda dziewczyna pochodzi ze wsi tak jak Ty
            • okrent9 Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 19:54
              jednorazowy3 napisała:

              > dziewoje ze wsi sa silne, wez jednak pod uwage, ze nie kazda
              dziewczyna pochodz
              > i ze wsi tak jak Ty

              hue hue... Z czego wnosisz, że jestem "dziewoją ze wsi"? Fakt, że
              wiem jak używać swoich mięśni wynika z tego, że wolę być zdrowa niż
              chora, w związku z czym dobrze się odżywiam i dbam o swoje ciało, co
              polega między innymi na byciu czynną fizycznie (czy to bieganie, czy
              gimnastyka). To, że nie wszyscy widzą zależność między zdrowiem a
              ruchem, to już nie ma nic wspólnego z ogólną wydolnością
              przeciętnego organizmu kobiecego czy męskiego.

              Kobieta jest w stanie wymienić oponę, przenieść worek z węglem i w
              razie czego kopnąć napastnika w krocze, o ile nie uczono jej od
              dziecka, że mężczyzna jest od tego, by go całować po stopach za sam
              fakt, że jest mężczyzną i rzeczoną oponę czy też worek z węglem jest
              mu podnieść nieco łatwiej.
              • echtom Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 20:47
                > Kobieta jest w stanie wymienić oponę, przenieść worek z węglem i w
                > razie czego kopnąć napastnika w krocze,

                Sorry za złośliwość, ale jeśli dobrze kojarzę Twój nick, jakiś czas temu na
                forum Wiadomości zupełnie inaczej się wypowiadałaś...
                • jacgg Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 09:51
                  To, co napisałem wyżej nie oznacza, że radzę niektórym idiotkom szarpać się z
                  wymianą koła. Do tego trzeba dużej siły fizycznej. Większość kobiet ma cieńsze
                  kości i słabsze stawy - więc lepiej niech się nie pchają do tych zajęć, które
                  faktycznie mężczyźni wykonają lepiej i z pożytkiem, a nie szkodą dla swojego
                  zdrowia. Chodzi o to, by nie dyskryminować - a nie równanie pod jeden strychulec
                  walcem-wyrównalcem.
          • nangaparbat3 Okrent 15.03.09, 07:16
            okrent9 napisała:
            >
            > > no zwłaszcza rosła dziewoja majaca 160cm i 47kg zywej wagi!
            > Słuchaj, jeśli ja, postury jeszcze drobniejszej niż ta twoja
            > hipotetyczna "dziewoja", potrafię przetargać naraz kilka 25-
            > kilogramowych worków z węglem, to twój argument jest śmieszny

            Głupio robisz, jesli dźwigasz cięzary tak duze w stosunku do Twojej wlasnej
            masy. To po prostu szkodzi - Twoje stawy nie sa z zelaza i naduzywane po prostu
            przestana funkcjonowac jak nalezy - wtedy nawet cos co waży 2-3 kilo stanie sie
            problemem.
            Ja się niestety przkonalam o tym na własnej skorze i o wiele za wcześnie - ale
            co tam, jak mialam 20 lat tez uważalam, ze nic mnie nie zmoże.
            • echtom Dziewczęca przypadłość feminizmu 15.03.09, 10:15
              Młode, wykształcone kobiety palą się, by udowodnić światu, że mogą robić wszystko to, co mężczyźni, a nawet więcej. W miarę nabywania mądrości życiowej stwierdzają, że mogą, ale po cosmile
              • sir.vimes Ale fajnie jest wiedzieć , że się umie 17.03.09, 10:37
                i może.

                Korzystać z tej możliwości nie trzeba.

                Ja np. umiem masę remontowych rzeczy i jakoś nie wyrywam się już do kładzenia
                kafelków;P Wolę popatrzeć jak pracują inni. Natomiast dzięki temu, że umiem i
                robiłam to sama, trudniej mnie nabić w butelkę.
          • wlodzimierz.ilicz Jeden worek w lewej ręce, drugi w prawej, 15.03.09, 10:23
            trzeci w zębach.
            Czwarty na na głowie.
            Oj, kobiety, kobiety...
        • dzioucha_z_lasu Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 19:31
          Głupiś jak paczka gwoździ. 20 kg może ważyć 4-letnie dziecko.
          Twierdzisz, że to ciężar nie do podniesienia dla kobiety? Ciekawe...
          • echtom Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 22:16
            Właśnie, skoro kobieta dźwiga dzieci, nie powinna przeciążać kręgosłupa dźwiganiem innych ciężarów. Ale do takich wniosków dochodzi się dopiero w wieku 40+, kiedy przeciążony w ambitnej młodości kręgosłup zaczyna wysiadaćwink
            • falka_85 Re: Bez płciowych schematów 22.03.09, 22:39
              Rozumie, że mężczyzna nigdy dziecka nie podniósł?
        • gotlama Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 21:47
          Kiedyś miałam ledwo 50 kg wagi przy wzroście 170 cm , a bez problemu dygałam
          plecak z próbkami skał w górskim terenie - jakieś 30 kg mniej więcej. Tyś chyba
          kerdak kobiety nie widział "w akcji", albo masz powodzenie u kokietek - ach jaki
          pan silny, takie wielkie koło, a pan tak myk, myk, a ja taka mala, nie dała bym
          rady wink
          • odra-1305 Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 12:45
            kobietom wydaje się, że wiedzą ile to jest 30 kg podobnie jak wydaje
            im się ile to jest 25 cm
        • black-emissary Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 23:30
          keradk napisał:
          > no zwłaszcza rosła dziewoja majaca 160cm i 47kg zywej wagi!

          Znam kilku równie "rosłych" młodzieńców.
        • sir.vimes 20 kg . A ile waży dziecko? 17.03.09, 10:33
          Często wózek i dziecko to razem 20 kg. 20 kg może ważyć 4 latek, którego tez
          czasem trzeba podnieść i przenieść.

          Czemu 20 kg koła jest dla kobiety "nie do przejścia" a 20 kg dziecka już jest OK?

          Chyba, że sugerujesz, że kobieta nie powinna nie tylko zmieniać koła ale tez
          dzieckiem się zajmować.
          • myslacyszaryczlowiek1 Mityczne koło 23.07.09, 15:05
            Idioci i idiotki się spierają o koło, a chyba w życiu tego nie robili. Cała
            trudność i najwięcej siły potrzeba do odkręcenia. Czasami dopiero skakanie na
            kluczu 90 kg masy pomaga. Chyba że się wozi ze sobą gazrurkę.
        • rikol Re: Bez płciowych schematów 23.07.09, 14:19
          Przecietna kobieta spokojnie podniesie 20 kg -tyle wazy dziecko.
    • wen_yinlu Bez płciowych schematów 14.03.09, 15:46
      I z tych chłopców, którym wszyscy usługiwali wyrastają wymagające,
      bałaganiarskie i roszczeniowe "menszczyzny"... obrażające się jak im ktoś uwagę
      zwróci, że powinni sobie przyszyć ten guzik, którego nie ma od miesiąca przy
      koszuli.
    • bigda A może jednak schemty...? 14.03.09, 15:57
      A może zamiast zacierać na siłę schematy, zrobić coś, żebyśmy zaczęli doceniać
      to, co kobiece. Skoro dziewczyna jest bardziej wrażliwa, po co na siłę
      przygotowywać ją do tego, że może w przyszłości będzie pracować przy sekcji
      zwłok (częściej robią to faceci). Może niech zostanie przedszkolanką, tylko
      przestańmy gadać, że praca przedszkolanki jest mało ambitna - jest bardzo
      wymagająca i ważniejsza dla rozwoju, niż praca wykładowcy uniwersyteckiego.
      • triss_merigold6 Re: A może jednak schemty...? 14.03.09, 16:43
        Ale o ile mniej płatna, zauważ. A małopłatnych prac się nie ceni.
        • antion Re: A może jednak schemty...? 14.03.09, 17:57
          Ale to właśnie mądre było, żeby nie wmawiać dziecku, że jak kobieta
          nie jest operatorem dźwigu ale przedszkolanką to jest gorsza od
          mężczyzny. Trzeba raczj zmienić system finansowania tych
          przykładowych przedszkolanek! osobiście uważam, że zawód
          pielegniarki (niskopłatny, a wykonywany głównie przez kobiety)
          powinien być wyżej opłacany niż zawód górnika (jak jest - wiemy).
          Gdyby wystawić usługi pielęgniarskie i górnicze na wolnym rynku i
          bez ideologii to wcale nie wiadomo kto by więcej zarabiał, o
          prestiżu juz nie wspomnę. Tylko, że u nas wszystko jest postawione
          na seksistowskiej głowie, a jak kto z petardami nie pójdzie na
          szwadrony policji i sejm to juz szans nie ma żadnych. A najbardziej
          mnie śmieszyły - modne w swoim czasie - pochody
          górników "wspierających kochane pielegniarki w boju o lepszą płacę".
          Po tym, jak burdami wywalczyli dla siebie mega przywileje!
          • keradk Re: A może jednak schemty...? 14.03.09, 18:21
            bardzo mądrze mówisz!

            Ja bym poszedl jeszcze troche dalej. Nalezy skonczyc z przeliczaniem
            wszystkiego na pieniądze, bo to prowadzi donikad. To ze pielegniarka
            mniej zarabia niz górnik, nie powinno znaczyc ze jest gorsza! A to
            własnie sugeruje ta "psychlocha" (nie powiem lozka bo zdrabnia sie
            cos co sie lubi, a ja jej nie lubie). Sugeruje ze dziewczynka
            powinna zostac górnikiem! totalny absurd...

            Tego typu "postępowe" panie wmawiają kobietom ze jak opiekują sie
            dzieckiem to są gorsze bo nie zarabiają... jak takie cos slysze to
            paw podchodzi mi do gardła.
            • black-emissary Re: A może jednak schemty...? 14.03.09, 18:27
              keradk napisał:
              > Tego typu "postępowe" panie wmawiają kobietom ze jak opiekują sie
              > dzieckiem to są gorsze bo nie zarabiają... jak takie cos slysze to
              > paw podchodzi mi do gardła.

              A Twoim zdaniem mężczyzna, który zamiast zarabiać zajmuje się dzieckiem jest
              gorszy od tego zarabiającego?
            • okrent9 Re: A może jednak schemty...? 14.03.09, 19:02
              keradk napisał:

              "Sugeruje ze dziewczynka
              > powinna zostac górnikiem! totalny absurd..."

              Wcale nie to sugeruje. Ponieważ jednak z kolejnego już twojego postu
              wnioskuję, że nawet jeśli wysokość zarobku twoim zdaniem nie
              przekłada się na wprost proporcjonalnie na "ważność" osoby, to taka
              zależność istnieje w twoim przekonaniu między "ważnością" osoby a
              siłą fizyczną, jaką dysponuje. Raz już ci odpowiedziałam, powyżej,
              ale teraz przeczytawszy kolejną twoją wypowiedź przypomniało mi się
              że moja przyjaciółka, zresztą bardzo inteligentna i utalentowana
              literacko osoba, w pewnym momencie swojego życia zarabiała jako
              TRAGARZ w składzie pewnej fabryki. Tak się złożyło, że natura dała
              jej mocne kości i dużo mięśni. Wcale nie wszystkie kobiety są
              wiotkie. Twoim zdaniem pewnie ta pani w trudnym momencie życia
              powinna była zostać przy głupim mężu, który ją utrzymywał, zamiast
              uniezależniać się pracując jako "robotnica fizyczna".

              Poza tym, piszesz: "Tego typu "postępowe" panie wmawiają kobietom ze
              jak opiekują sie
              > dzieckiem to są gorsze bo nie zarabiają..."

              Nigdy żadna "postępowa pani" nie wmawiała żadnej kobiecie, że opieka
              nad dzieckiem nie jest ważnym zadaniem, a już na pewno nie, że czyni
              z niej kogoś gorszego. Kobiety w naszym społeczeństwie mają o wiele
              lepsze pojęcie niż mężczyźni na temat tego, na czym opieka nad
              dzieckiem polega i z jakimi wiąże się wyrzeczeniami. Nie zmienia to
              jednak faktu, że kobiety oddające się niepłatnej opiece nad dziećmi
              znajdują się na ogół w o wiele GORSZEJ POZYCJI materialnej niż
              kobiety, które choćby część swojego czasu mogą poświęcać na pracę
              zawodową.
              • echtom Re: A może jednak schemty...? 14.03.09, 20:59
                > Nigdy żadna "postępowa pani" nie wmawiała żadnej kobiecie, że opieka nad
                dzieckiem nie jest ważnym zadaniem, a już na pewno nie, że czyni z niej kogoś
                gorszego.

                Jakoś nie spotkałam się z postulatem rzeczonych pań, by pracę matki siedmiorga
                dzieci postawić wyżej niż pracę prezesa korporacji. Te panie dyskryminacji
                upatrują właśnie w tym, że wśród prezesów korporacji jest mniej kobiet niż
                mężczyzn. Co zatem same uważają za cel obiektywnie ważniejszy i lepszy -
                urodzenie i wychowanie 7 dzieci czy wyżej wymienione stanowisko?
                • okrent9 Re: A może jednak schemty...? 14.03.09, 21:22
                  echtom napisała:

                  Jakoś nie spotkałam się z postulatem rzeczonych pań, by pracę matki
                  siedmiorga
                  > dzieci postawić wyżej niż pracę prezesa korporacji. Te panie
                  dyskryminacji
                  > upatrują właśnie w tym, że wśród prezesów korporacji jest mniej
                  kobiet niż
                  > mężczyzn. Co zatem same uważają za cel obiektywnie ważniejszy i
                  lepszy -
                  > urodzenie i wychowanie 7 dzieci czy wyżej wymienione stanowisko?


                  A ja owszem, spotkałam się z postulatami, by matkom płacić za
                  wychowywanie ich własnych dzieci i prowadzenie domu. Pieniądze może
                  nie dają szczęścia, ale dają wolność i możliwość wyboru.
                  • echtom Re: A może jednak schemty...? 14.03.09, 22:01
                    Płacić nie znaczy uznać za prestiż i miarę sukcesu.
                    • jacgg Re: A może jednak schemty...? 15.03.09, 09:59
                      przedszkolanki zarabiałyby więcej od górników? ha ha ha! może niech się zamienią...
                    • ally Re: A może jednak schemty...? 15.03.09, 11:46
                      a na czym niby polega kapitalizm?
                • rikol Re: A może jednak schemty...? 23.07.09, 14:24
                  Matka wielu dzieci jest REALNIE mniej wazna od prezesa korporacji, bo jej za jej
                  codzienna prace nikt nie placi, a poza tym ona nie ma wplywu na innych. Prezes
                  korporacji ma wladze nad tysiacami ludzi, a taka matka moze porzadzic co
                  najwyzej swoimi dziecmi. Feministki postuluja tylko tyle, zeby przestac wreszcie
                  klamac, ze matka siodemki dzieci jest tak samo wazna jak prezydent. Nie jest - i
                  rzeczywistosc jej to pokaze: nie bedzie miala dostepu do zlobka, przedszkola,
                  szkoly; zasilki na dzieci sa glodowe. Prezydent natomiast ma ochrone, prywatna
                  opieke medyczna itd. JEST REALNIE WAZNIEJSZY
            • nangaparbat3 to jest trochę inaczej - z zarobkami 15.03.09, 07:29
              Okazuje się, ze w miare feminizacji danego zawodu, staje się on coraz nizej
              oplacany. I to jest wlaśnie problem - ten sam, za przyczyna ktorego mowimy
              "męska decyzja" i "babskie gadanie".
        • vuh_popol Re: A może jednak schemty...? 14.03.09, 19:34
          co powiesz o zwożeniu śmieci ? czyszczeniu kanalizacji ? kopaniu
          rowów ? itp. _dziesiątkach_ zawodów. też słabo płatne i jakoś w 99%
          wykonują je mężczyźni.
      • borygo-live Re: A może jednak schemty...? 14.03.09, 18:38
        Popieram w calej rozciaglasci ta wypowiedz. Kobiety i mezczyzni sa rozni i to
        jest dobre, choc niektorym chyba sie to nie podoba skoro publikuja taki i
        podobne artykuly. Sila pochodzi stad, ze rozdzielamy obowiazki pomiedzy mezczyzn
        i kobiety. Tak sie sklada, ze kobiety sa bardziej czule, wrazliwe, delikatne i
        maja podejscie psychologiczne, sa rowniez slabsze fizyczne i dlatego czesciej
        nadaja sie do takich a nie innych zawodow, ale kochamy je za to jakie sa.
        Zastrzegam, ze nie twierdze, ze nie moze byc kobiety boba-budowniczego ale w
        matematycznym jezyku mowiac jest to prawdopodobne jak 0,001%. pozdro
        • black-emissary Re: A może jednak schemty...? 14.03.09, 19:02
          borygo-live napisał:
          > Tak sie sklada, ze kobiety sa bardziej czule, wrazliwe, delikatne i
          > maja podejscie psychologiczne, sa rowniez slabsze fizyczne i dlatego czesciej
          > nadaja sie do takich a nie innych zawodow, ale kochamy je za to jakie sa.

          Jak miłe, sympatyczne i fajne zwierzątka domowe.

          Wypchajcie się taką "miłością".
          • wlodzimierz.ilicz Frustratka? 14.03.09, 22:39
            Oj, te kobiety...
            • ceo2zlo Re: Frustratka? 15.03.09, 01:30
              Myślę, że już dawno żadnego rowu nie wykopała, albo szamba nie opróżniła-wtedy
              to by się czuła dopiero równa wink

              Od jakiegoś czasu mam dosyć poważne podejrzenia, że tzw. feministki działają tak
              naprawdę na rzecz mężczyzn.

              Jakbym kilkadziesiąt lat temu powiedział, żonie/dziewczynie/narzeczonej "Słuchaj
              idź może powynoś te graty (ciężkie) z piwnicy, a ja ci w tym czasie herbatkę
              zrobię" to bym wyszedł na chama.

              A dzisiaj? Mogę się szczycić tym, że wcale nie dyskryminuję kobiet, jestem za
              równouprawnieniem. Dodatkowo żona szczęśliwa bo mogła mi pokazać, że wcale nie
              jest gorsza. No i piwnica czysta

              Żyć nie umierać! big_grin
              • jacgg Re: Frustratka? 15.03.09, 09:57
                "kobiety sa bardziej czule, wrazliwe, delikatne i maja podejscie psychologiczne"


                ha ha ha! borygo, ty chyba nie bez przyczyny taką ksywkę sobie dałeś, ile już
                dzisiaj litrów nałoiłeś? trzymasz się jeszcze na nogach?
              • black-emissary Re: Frustratka? 15.03.09, 14:34
                Akurat różnica w sile fizycznej jest faktem (choć i tutaj bywają wcale nie takie
                rzadkie wyjątki od reguły). Tyle, że w dzisiejszym świecie siła fizyczna jest
                coraz mniej ważna.
        • krawiec6661 Re: A może jednak schemty...? 15.03.09, 07:01
          Mam prośbę wielką. Idź do Iwony Guzowskiej i powiedz jej, że kobiety są słabsze
          i że powinna służyć mężczyźnie, bo tak powiedział Pan Bóg.
          • wlodzimierz.ilicz Iwonie Guzowskiej bokser-mężczyzna może nabić 15.03.09, 10:35
            guzasmile
            A kobiecy boks to wyjątkowo niestetyczne widowisko.
            Fe.
            • krawiec6661 Re: Iwonie Guzowskiej bokser-mężczyzna może nabić 15.03.09, 11:02
              Kwestia gustu, w sumie tez nie przepadam. Tak czy owak, w dzisiejszych czasach,
              kiedy kobiety nie są juz tak sterowane przez mężczyzn i ich wizję, można spotkać
              babki, które mogą spuścić łomot mnie czy tobie. To, że różnice są a obie płcie
              mają różne predyspozycje, nie oznacza, że nie możemy rozwijać dowolnych
              talentów. Oczywiście można to co napisałem łatwo wyszydzić pisząc o "kobietach
              na traktorach", sikaniu na stojaka itd. ale to są argumenty głupców i nie wiele
              znaczą.
      • okrent9 Re: A może jednak schemty...? 14.03.09, 19:58
        bigda napisała:

        dziewczyna jest bardziej wrażliwa, po co na siłę
        > przygotowywać ją do tego, że może w przyszłości będzie pracować
        przy sekcji
        > zwłok

        Nikt nic takiego w artykule nie postulował. Nikt przecież nie zmusza
        nikogo do wyboru zawodu kryminologa. Btw, wielu mężczyzn reaguje
        panicznie na widok krwi. Podejrzewam nawet, że wśród mężczyzn
        atawistyczny lęk przed widokiem krwi jest o wiele bardziej
        rozpowszechniony niż u kobiet i nawet dziewczynek w wieku powyżej,
        powiedzmy, dwunastu lat...
      • nangaparbat3 z tą sekcja to kulą w plot 15.03.09, 07:26
        bigda napisała:

        > A może zamiast zacierać na siłę schematy, zrobić coś, żebyśmy zaczęli doceniać
        > to, co kobiece. Skoro dziewczyna jest bardziej wrażliwa, po co na siłę
        > przygotowywać ją do tego, że może w przyszłości będzie pracować przy sekcji
        > zwłok (częściej robią to faceci). Może niech zostanie przedszkolanką, tylko
        > przestańmy gadać, że praca przedszkolanki jest mało ambitna - jest bardzo
        > wymagająca i ważniejsza dla rozwoju, niż praca wykładowcy uniwersyteckiego.

        A moze by tak kazdy robil to co zechce? Do czego czuje sie powolany?
        Pamietam moją mame patroszącą kurę - pokazywała mi po kolei wszystkie narządy,
        tlumaczyla, jak co dziala. Bo jest lekarką. Ale - dawniej wszystkie gospodynie
        (kobiety wszak) kury patroszyły i jakos przy tym nie mdlaly - wiec nie rzecz
        sama w sobie dotyka "wrażliwości", a tylko nasz sposob myslenia o niej.
        Od bliskich i dalszych lekarzy znam mnóstwo historii o meżczyznach mdlejacych
        przy pobieraniu krwi czy na widok prostego zabiegu chirurgicznego. Dodaj do tego
        pielegniarki, laborantki, cały personel medyczny, ktory ma do czynienia ze
        sprawami ciała, o ktorych czesto nawet wiedziec się nie chce, ze są.
        Wiec coóż to za tekst o zmuszaniu wrażliwych kobiet do przeprowadzania sekcji?
        Żartujesz sobie.
        Z drugiej strony - sama znam dwoch panów pracujących w przedszkolu, radzą sobie
        świetnie, a dzieci ich uwielbiają.
        Niechze każdy robi to, co jemu odpowiada.
        • wlodzimierz.ilicz Niech każdy nie robi co chce. 15.03.09, 10:39
          Np kobiety chcą do wojska.
          A jak przyjdzie wojna to znaczy brudny, wszawy, fizyczny trud,
          marsze, kopanie rowów, zbieranie wyprutych wnętrzności kolegi to
          będą miały z tym kłopoty.
          Przynajmniej większość z nich.
          • krawiec6661 Re: Niech każdy nie robi co chce. 15.03.09, 12:42
            Większość facetów też będzie miała z tym problem. Z poborowych ponoć niewielu
            potrafi się podciągnąć na drążku 10 razy. A co do kobiet, sporo ich teraz w
            wojsku, w czasie wojny też jakoś dają radę. A tego zbierania flaków kolegi to
            pewnie doświadczyłeś, kiedy razem z Johnem Rambo ratowaliście amerykańskich
            zakładników z rąk wietnamczyków? smile
      • rikol Re: A może jednak schemty...? 23.07.09, 14:21
        Sekcje zwlok kobiety wykonuja na codzien, od tysiecy lat - w swojej kuchni.
        Jakos nikt sie wtedy nie przejmuje ich 'wrazliwoscia'; nikt im rowniez za to nie
        placi.
    • mezon.pi czemu nie sprawdzić tego w sporcie? 14.03.09, 17:17
      Mam wrażenie, że artykuł jest po prostu kolejną zawoalowaną promocą
      homoseksualizmu. Próbą wmówienia ludziom na siłę, wbrew szkolnej
      wiedzy i zdrowemu rozsądkowi, że nie istnieją biologiczne róznice
      płci w rodzaju ludzkim.
      Zastanawiające jest jednak że ciągle istnieje rozdział płci
      praktycznie we wszystkich dyscyplinach sportu, mimo ze nie jedna
      sportsmenka znacznie lepiej pływa, biega, skacze czy gra w szachy
      od wielu mężczyzn.
      Ciekawe, że nawet najbardziej zacietrzewione feministki unikają
      walki o równouprawnienie w sporcie, gdyź pewnie zdają sobie sprawę
      że prawda o róznicach biologicznych byłaby zbyt jaskrawo
      widoczna...
      • sherman-doberman Re: czemu nie sprawdzić tego w sporcie? 14.03.09, 18:01
        co za bzdura - nikt nie neguje różnicy płci - naguje się natomiast
        powszechnie w krajach uznanych za cywilizowane - czyżbyś tego nie
        zauważył - fakt. uznawany w Polsce za pewnik - że mężczyzna jest
        więcej wart od kobiety lub że pewne czynności są kobiece lub męskie
        a także fakt, że kobieta jest od usługiwania mężczyźnie.
        Moja szwagierka nie ma problemz z naprawą instalacji elektrycznej,
        bo jej tego nauczyli w szkole w Szwecji, a mój mąż umie robić
        koronki, umie szyć i znakomicie gotuje, Potrafi też układać kafelki.
        zbudować dom i nie musi napinać mięśni, grubo kląć aby czuć się
        męski - po prostu jest, niezależnie od koronek i wszywania suwaków w
        spodnie. I nigdy nie czyszczę mu butów, choć mam na to czas, ale nie
        jestem od tego i nawet do głowy mu nie przyjdzie aby o to prosić.
        Zaś śniadanie podajemy sobi wzajemnie do łóżka w dni
        uroczyste.Bowiem małżeństwo jest partnerstwem a nie układem
        służebno-siłowym.
        • mezon.pi Re: czemu nie sprawdzić tego w sporcie? 14.03.09, 18:21

          > jestem od tego i nawet do głowy mu nie przyjdzie aby o to prosić.
          > Zaś śniadanie podajemy sobi wzajemnie do łóżka w dni
          > uroczyste.Bowiem małżeństwo jest partnerstwem a nie układem
          > służebno-siłowym.

          Absolutnie sie z Tobą zgadzam. U mnie w domu tez tak jest.
          Czesto przygotowuję wspólne posiłki choć w wielu dziedzinach
          podział ról jest tradycyjny. Szanuję swoją żonę - ale ja nie
          widziałem potrzeby (ani ona tego nie pragnęla) by angażować ją
          fizycznie w prace budowlane gdy budowalismy dom jedynie w celu
          wykazania równości w relacjach pomiędzy nami. Miała natomiast
          kluczowy udział przy jego wykańczeniu - i bardzo się z tego cieszę
          bo dom nie byłby taki piękny.

          Natomiast moja teza jest dokładnie przeciwna do tezy pani profesor:
          istnieją róznice biologiczne między kobietami i mężczyznami i warto
          je rozwijać w zgodzie z naturą.
          • okrent9 Re: czemu nie sprawdzić tego w sporcie? 14.03.09, 19:14
            mezon.pi napisał:

            Natomiast moja teza jest dokładnie przeciwna do tezy pani profesor:
            > istnieją róznice biologiczne między kobietami i mężczyznami i
            warto
            > je rozwijać w zgodzie z naturą.

            Hm? Po pierwsze, jakie to RÓŻNICE należy rozwijać? Nie wystarczy
            rozwijać u dziecka, bez względu na jego płeć, wszystkie jego
            ZDOLNOŚCI? Po drugie, pani profesor wcale nie sugerowała tego, co ty
            imputujesz.
            • mezon.pi Re: czemu nie sprawdzić tego w sporcie? 14.03.09, 20:46
              okrent9 napisała:

              > Hm? Po pierwsze, jakie to RÓŻNICE należy rozwijać?

              Oczywiście ZDOLNOSCI a nie róznice... wink))
              miało byc "się" wyszło "je"

              > Nie wystarczy
              > rozwijać u dziecka, bez względu na jego płeć, wszystkie jego
              > ZDOLNOŚCI?

              Naprawde chcesz rozwijac WSZYSTKIE zdolnosci w dziecku? A moze
              lepiej położyć nacisk na pare wybranych, w których ma szansę
              osiagnąć sukces - by nie przeżywało później frustracji?

              > Po drugie, pani profesor wcale nie sugerowała tego, co ty
              > imputujesz.
              OK, zatem cytuję wypowiedź:

              "..że to czy zostanie budowniczym nie zależy od płci, tylko od
              indywidualnych predyspozycji. Kiedy będzie bawił się z koleżanką,
              proszę mu pokazać, że i ona, i on potrafią podnieść ciężką książkę,
              ale ani jedno, ani drugie nie poradzi sobie ze stołem. Z tego
              płynie prosty wniosek, że przy wyborze zawodu liczą się przede
              wszystkim zdolności i umiejętności, a nie płeć..."

              To prawda, kobiety potrafią też podnosic ciężary, uprawiac boks,
              karate, sporty siłowe, grać w szachy itd. Ale tak jak w sporcie, w
              niektórych zawodach, w których liczną się brutalne prawa rynku,
              szanse kobiet są zdecydowanie mniejsze niż facetów. I to wcale nie
              z powodu męskiego szowinizmu praktycznie nie ma w ogóle kobiet
              górników, budowlańców, mechaników, rolników itd, a facetów
              przedszkolanek (przedszkolanków???), kosmetyczek (kosmetyków???).

              Twierdzenie, że różnice biologiczne między kobietami a facetami
              dotyczą jedynie posiadania penisa i pochwy jest po prostu czystą
              demagogią. Pani profesor psychologii mocno spłyciła problem.




            • ceo2zlo Re: czemu nie sprawdzić tego w sporcie? 15.03.09, 00:59
              okrent9 napisała:

              > Hm? Po pierwsze, jakie to RÓŻNICE należy rozwijać?

              Odwrócę pytanie - czy jeżeli chłopak biega szybciej niż dziewczynka to należy
              chłopakowi zabronić biegać, a trenować dziewczynkę. Będą biegać tak samo
              (równość płci!), ale czy to będzie optymalne rozwiązanie?

              A może pozwolić chłopakowi trenować bieganie, a dziewczynkę wysłać na gimnastykę
              artystyczną?
          • nangaparbat3 rozwijac roznice 15.03.09, 07:41
            mezon.pi napisał:


            >
            > Natomiast moja teza jest dokładnie przeciwna do tezy pani profesor:
            > istnieją róznice biologiczne między kobietami i mężczyznami i warto
            > je rozwijać w zgodzie z naturą.


            Rozwijac warto mozliwości.
            Warto tez probowac rozroznic miedzy "naturą" a naszym widzeniem tego, co
            "naturą" jest.
        • keradk Re: czemu nie sprawdzić tego w sporcie? 14.03.09, 18:26
          znowu chore przeliczanie na pieniądze. czy wy feministki myslicie
          tylko o kasie?

          Twoj mąż za pare lat cię rzuci i bedziesz skazana na swoje postepowe
          kolezanki ktore beda ci powtarzac ze nie potrzebujesz mezczyznysmile
          Znajdzie sobie normalną kobietę ktora wie ze właśnie małżeństwo to
          wzajemne usługiwanie sobie (podkreslam - WZAJEMNE). partnerstwo to
          ja moge miec z kolezanka. A kolezanek mam wiele. Żone jedną!
          • okrent9 Re: czemu nie sprawdzić tego w sporcie? 14.03.09, 19:23
            keradk napisał:

            > znowu chore przeliczanie na pieniądze. czy wy feministki myslicie
            > tylko o kasie?

            Ależ oczywiśćie, feministki są słabeuszami, do tego są perfidne, i
            na dodatek łase na pieniądze.


            > Twoj mąż za pare lat cię rzuci i bedziesz skazana na swoje
            postepowe
            > kolezanki ktore beda ci powtarzac ze nie potrzebujesz mezczyznysmile

            No właśnie, i co "ja" wtedy zrobię bez mężczyzny? Zapłaczę się
            chyba. Jeśli będę chciała zachować resztki godności (tylko resztki,
            bo skoro FACET mnie rzuci, to przecież zabierze mi prawie całą
            godność tym aktem), to pójdę żebrać pod kościół, a jeśli już
            zupełnie się stoczę po tym dramacie życiowym, to pewnie
            zostanę "zacietrzewioną feministką" i znajdę pracę jako tragarz
            worków z węglem albo przyjmę posadę utrzymanki jakiegoś prawdziwego
            mężczyzny, kóry, jak to prawdziwy mężczyzna, będzie w stanie
            pogodzić swój status ojca dzieciom jakiejś "prawdziwej kobiety, co
            prawda słabej ale za to znającej swoją rolę, za co można ją kochać"
            oraz prawdziwego maczo, który za pieniądze zarobione w czasie kiedy
            nie musi się opiekować dziećmi będzie mógł przeznaczyć na uciechy
            fizyczne z upadłymi kobietami.


            > Znajdzie sobie normalną kobietę ktora wie ze właśnie małżeństwo to
            > wzajemne usługiwanie sobie (podkreslam - WZAJEMNE).

            Podasz przykłady z własnego małżeństwa? Czy możę jesteś jeszcze w
            wieku, który w Polsce nie jest uznawany za wystarczający do
            wstąpienia w związek małżeński?
        • sprocket74 Re: czemu nie sprawdzić tego w sporcie? 14.03.09, 18:44
          jasne - już widzę jak się podniecasz patrząc na swojego faceta
          wyszywającego koronki. Gratuluję męża!
          • sherman-doberman Re: czemu nie sprawdzić tego w sporcie? 14.03.09, 19:26
            gdybyś odebrał szwedzkie wychowanie może nie umiałbyś robić
            koronek, jak mój mąż (umie, ale nie robi, bo czasu nie ma), ale
            przynajmniej wiedziałbyć, że koronek się nie wyszywa.
            A mąż nie jest wyłącznie obiektem seksualnym służącym do podniecania
            się, (żona też nie), zwłaszcza po 25 latach małżeństwa.
            widzę tu znowu paskudny seksizm ż babskie zajęcie, koronki.
            Przypominam, że njsłynniejsi w historii projektancie mody kobiecej i
            fryzjerzy jak i kucharze byli właśnie mężczyznami. I te ębabskieę
            zajęcia przyniosły im kolosalną kasę - jeżli już oceniasz ludzi
            według wielkości sakiewki

            • the_ukrainian Re: czemu nie sprawdzić tego w sporcie? 15.03.09, 00:45
              > Przypominam, że njsłynniejsi w historii projektancie mody kobiecej
              i
              > fryzjerzy jak i kucharze byli właśnie mężczyznami. I

              Ale to i tak najczęściej pedały smile
          • okrent9 Re: czemu nie sprawdzić tego w sporcie? 14.03.09, 19:33
            sprocket74 napisał:

            > jasne - już widzę jak się podniecasz patrząc na swojego faceta
            > wyszywającego koronki. Gratuluję męża!

            Co prawda to nie do mnie było, ale powiem ci, że ja właśnie (i
            większość normalnych kobiet chyba) uważa za bardzo seksowne to, że
            mężczyzna (czy w ogóle partner, w sumie nieważne jakiej płci, bo w
            moim przypadku to akurat jest kobieta) potrafi zadbać o DOM inaczej
            niż tylko przynosząc do niego pieniądze. Kobiety lubią wiedzieć, że
            zajmujące wiele czasu domowe porządki, gotowanie, opieka nad
            dziećmi, i wszystko to, co ogólnie składa się na sprawne
            funkcjonowanie rodziny, nie jest pozostawione na wyłącznie ich
            głowach i barkach. Dla mnie osobiście mężczyźni potrafiący gotować
            są niezwykle sexy - świadczy to o ich zmysłowości. Umiejętność
            robienia koronek to dowód na zdolność docenienia piękna, skupienia
            się na drobiazgach, i dużą cierpliwość, a także myślenie
            przestrzenne. Rozwija też wiele innych cech. Czytałam o znanym
            kardiochirurgu (czy też może neurochirurgu) który w wolnym czasie
            robił koronki - pomagało mu to ćwiczyć sprawność palców. Myślę, że z
            takiego męża każda kobieta byłaby dumna.
      • okrent9 Re: czemu nie sprawdzić tego w sporcie? 14.03.09, 19:10
        mezon.pi napisał:

        > Mam wrażenie, że artykuł jest po prostu kolejną zawoalowaną
        promocą
        > homoseksualizmu.

        Taaak, jaaaasne. Wiesz o czym świadczy to, że WSZYSTKO kojarzy ci
        się tylko z JEDNYM?


        feministki unikają
        > walki o równouprawnienie w sporcie, gdyź pewnie zdają sobie sprawę
        > że prawda o róznicach biologicznych byłaby zbyt jaskrawo
        > widoczna


        Nie , feministki nie "unikają walki o równouprawnienie w sporcie",
        po prostu nigdy nie widziały potrzeby robienia czegoś tak
        idiotycznego. To, że mężczyźni uprawiający "sport" o nazwie boks
        trzymają się swojej kategorii wagowej uważasz oczywiście za
        zwykły "męski rozsądek". To, że kobiety feministki nie
        postulują "równouprawnienia w sporcie" uważasz za przejaw jakiegoś
        perfidnego sprytu. Ależ są wredne. Nie dość, że słabsze fizycznie,
        to jeszcze takie perfidne. Ach gdzie te piękne czasy, kiedy
        wiedziały, że mają siedzieć w kuchni przy dzieciach, prawda?


      • wlodzimierz.ilicz Masz rację. Tak głupia może być tylko 14.03.09, 22:43
        stale obecna w GW promocja homoseksuzalizmu.
        • lienka84 Dziś promocja homoseksualizmu 18.03.09, 20:39
          Dziś na promocji homoseksualizm! Kupisz jeden, dostaniesz paczkę dyskryminacji gratis!
          Chcesz być krytykowany, prześladowany i ryzykiwać pobicie na każdym kroku? Nabądź homoseksualizm już dziś!

          To powyżej to jest promocja (swoją drogą ciekawe kto by nabył ten produkt), a nie akceptacja, że homoseksualizm sie zdarza i że nieładnie jest źle kogoś traktować ponieważ nie kręci go płeć przeciwna. Nie jest też promocją nagłaśnianie i krytykowanie przypadków brutalności wobec innych, takiej czy innej orientacji.
      • matteom Re: czemu nie sprawdzić tego w sporcie? 14.03.09, 22:54
        a ja mam wrazenie, ze kolega forumowicz nie do konca zrozumial, o czym byla
        rozmowa. Roznice bilogiczne sa i o to nikt sie nie spiera. Chodzi tylko o to, by
        te roznice biologiczne nie powodowaly nierownosci obu plci to w dziedzinach, w
        ktorych nie powinno o niej byc mowy, a ze takowa istnieje, nie trzeba nikomu
        udawadniac.
        Nikt nie chce na sile wciskac dziewczynkom, ze powinny budowac domy ani
        chlopcom, ze powinni byc nianiami.
        a juz zarzut o promocji homoseksualizmu jest kuriozalny... facet ktory nie ma
        problemow z wlasna seksulanoscia nie ma sie co bac. Uzywanie straszaka tzw
        homoseksualnego lobby zalatuje PiSowsko LPRowskim smrodem o odcieniu
        radiomaryjno-zasciankowym
        • mezon.pi Re: czemu nie sprawdzić tego w sporcie? 15.03.09, 07:41
          > te roznice biologiczne nie powodowaly nierownosci obu plci to w
          dziedzinach, w
          > ktorych nie powinno o niej byc mowy, a ze takowa istnieje, nie
          trzeba nikomu udawadniac.

          No niestety czasem wygląda ze trzeba...

          > Nikt nie chce na sile wciskac dziewczynkom, ze powinny budowac
          domy ani
          > chlopcom, ze powinni byc nianiami.
          > a juz zarzut o promocji homoseksualizmu jest kuriozalny... facet

          To proszę przeczytać rozbrajający fragment o sikaniu na stojąco smile



      • nangaparbat3 o róznicach biologicznych 15.03.09, 07:38
        prawda jest taka: podniosę mniejszy cięzar, pobiegnę wolniej. Ale Ty, zebyś nie
        wiem ile trenował, dziecka nie urodzisz. I - jak sie okazuje - nawet bez meskiej
        pomocy.
        Reszty oszczędzę, bo jako czula, wrażliwa, delikatna kobieta brzydzę sie
        kopaniem leżących.
        • mezon.pi Re: o róznicach biologicznych 15.03.09, 08:01
          nangaparbat3 napisała:

          > prawda jest taka: podniosę mniejszy cięzar, pobiegnę wolniej. Ale
          Ty, zebyś nie
          > wiem ile trenował, dziecka nie urodzisz. I - jak sie okazuje -
          nawet bez meskiej pomocy.
          > Reszty oszczędzę, bo jako czula, wrażliwa, delikatna kobieta
          brzydzę sie kopaniem leżących.

          Z całym szacunkiem dokładnie o to mi chodzi - kobiety mają mnóstwo
          zalet i mocnych stron w których męzczyzni im nie dorównują.

          Moze lepiej ich poszukać i docenić niż próbowac leczyć frustracje
          wątpliwymi teoriami o biologicznej identyczności płci.


          • nangaparbat3 Re: o róznicach biologicznych 15.03.09, 08:13
            Akurat pani profesor o zadnej "identycznosci" nie pisze.
            Pisze o tym, ze dobrze nie stawiac barier, ograniczeń ze wzgledu na nasze
            wyobrazenia na temat płci.
            Tyle i tylko tyle.
      • baaku Kolejny zawoalowany homoseksualista.. 22.07.09, 20:00
        ..który z lęku przed byciem rozpoznanym obsesyjnie doszukuje się we wszystkim
        homoseksualizmu.

        Trzyletnia córka moich znajomych chce żeby rodzice kupowali jej samochody,
        wykorzystuje każdą okazję żeby usiąść za kierownicą, do dziadków woli jeździć
        autobusem, wizyta w mieście z tramwajami nie może się odbyć bez przejażdżki co
        najmniej jednym z nich. Czy jest lesbą? Czy rodzice na siłę powinni ją
        zainteresować jakimś "damskim" hobby.

        Nikt w artykule nikomu nie wmawia, że nie istnieją różnice biologiczne, a to, że
        kobieta wolniej pobiegnie od faceta, nie oznacza, że nie ma trenować biegów.

        To w szachach jest podział na płeć?
    • sclavyn Bez płciowych schematów 14.03.09, 17:17
      Słowa budowane wg schematu "psycholożka, seksuolożka" itp moim zdaniem deprecjonują status kobiety. Ale bynajmniej nie jestem przeciwnikiem ich używania, bo to naturalne, iż język się zmienia. Zabawne wydaje się tylko, że na początku artykułu napisane jest: "Z prof. Marią Beisert, psycholożką rozmawia Ewa Pągowska". Dlaczego nie został rozwinięty skrót prof. ? Bo "profesorka" jest gorsza od "profesor"? Następnym razem proszę o więcej konsekwencji w działaniu od autorki artykułuwink
      • black-emissary Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 17:23
        sclavyn napisał:
        > Słowa budowane wg schematu "psycholożka, seksuolożka" itp moim zdaniem deprecjo
        > nują status kobiety.

        Moim także. I jestem przeciwnikiem ich stosowania.
        • sherman-doberman Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 18:05
          jestem tego samego zdania - skóra mi cierpnie od takich ketyńskich
          neologizmów.
          • black-emissary Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 18:25
            Czym psycholożka poza macicą różni się od psychologa?
            • mezon.pi Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 18:37
              black-emissary napisała:

              > Czym psycholożka poza macicą różni się od psychologa?
              mniej więcej tym co np. szachistka od szachisty...
              (można spojrzec w rankingi)
          • nekomimimode Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 19:38
            ludzie przecież to jest poprawna forma. ja bym się bardzo wkurzyła
            jakby ktoś powiedział ,ze ja jestem plastykiem. jestem plastyczką i
            już. a moja mama psycholożką.nie deprecjonujcie żeńskich form
        • nekomimimode Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 19:37
          przeciwniczką jeśli już. nie bądź śmieszna. są kraje w których każda
          płeć ma swój odpowiednik. w polsce poprostu ludzie do tego nie
          przywykli jeszcze. wg. mnie właśnie twoje nastawienie deprecjonuje
          kobiety odbierając formę żeńską za gorszą.
          • black-emissary Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 20:56
            nekomimimode napisała:
            > są kraje w których każda płeć ma swój odpowiednik.

            A są takie, gdzie się od płciowych form odchodzi.

            > w polsce poprostu ludzie do tego nie przywykli jeszcze.

            Tylko po co zawracać Wisłę kijem?
            Co dalej? Oddzielne określenia dla psychologów w zależności od koloru włosów?

            > wg. mnie właśnie twoje nastawienie deprecjonuje
            > kobiety odbierając formę żeńską za gorszą.

            Właśnie tworząc formy żeńskie jednocześnie podkreśla się różnice między kobietą
            a mężczyzną wykonującymi dany zawód.
            Używając tej samej formy automatycznie uznaje się, że płeć nie ma znaczenia.
            • rikol Re: Bez płciowych schematów 23.07.09, 14:16
              Forma ma znaczenie. W Polsce formy lekarz, prezydent, adwokat to sa formy
              meskie. Kogo sobie wyobrazasz czytajac te slowa? Chyba nie kobiete? Otoz to -
              rodzaj meski implikuje 'plec' zawodu; tym samym stawia sie bariere kobietom,
              ktore chca do tego zawodu wejsc. Pielegniarka - kogo sobie wyobrazasz? Kobiete,
              mimo ze przeciez sa pielegniarze mezczyzni. Formy zenskie sa poprawne,
              psycholozka itd. Jesli nie wierzysz, poczytaj, jakie sa normy w jezyku polskim.
      • keradk Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 18:07
        preciez "lożka" to zdrobnienie od "locha" czyli samica dzika i
        świni. Ten tytuł swietnie pasuje do "postepowej działaczki"
        • okrent9 Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 20:20
          keradk napisał:

          > preciez "lożka" to zdrobnienie od "locha" czyli samica dzika i
          > świni. Ten tytuł swietnie pasuje do "postepowej działaczki"

          "Genialne". Jeśli już chcesz bawić się w tworzenie nowych
          etymologii, zadbaj przynajmniej o jakieś pozory. Ch wymienia się na
          sz, na ż wymienia się g.
          • echtom Czyli loszka, nie lożka 14.03.09, 21:03
            A samica świni to chyba maciorasmile
      • nekomimimode Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 19:34
        naprawdę śmieszne jest okeślanie kobiety męską formą . zawsze mnie
        to śmieszyło i się dziwiłam ,ze te określające się w tak kobiety
        tego nie widzą
        • black-emissary Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 20:53
          nekomimimode napisała:
          > naprawdę śmieszne jest okeślanie kobiety męską formą .

          Te formy nie są męskie, a w każdym razie męskie być nie muszą.
          Męskimi czyni je dorabianie do nich żeńskich odpowiedników.

          > zawsze mnie
          > to śmieszyło i się dziwiłam ,ze te określające się w tak kobiety
          > tego nie widzą

          A mnie zawsze śmieszyło upieranie się kobiet przy tych wszystkich "lożkach" i "tyczkach", jakby musiały podkreślać swoją płeć w wykonywanym zawodzie.
    • keradk Bez rozumu 14.03.09, 18:04
      Zastanawiam sie czy istnieje dno głupoty w GW... po przeczytaniu
      tego artykułu dochodze do wniosku ze pod dnem jest jeszcze ładnych
      pare metrów mułu...

      Lewackie brednie, poglady bliskie takim mordercom i wykolejeńcom jak
      Hitler, Lenin czy Mao - oto rdzeń przekazu GW. mozna tylko pawia
      puscic.

      najsmieszniejsze jest to prof dr hab przed nazwiskiem tej smiesznej
      feminazistkismile jak to bylo "gender studies"? Bwahahahaha
      • te_rence Re: Bez rozumu 14.03.09, 18:24
        taaa i co jeszcze... zapomniałeś o Mussolinim
        widzisz to co chcesz widziec...przez pryzmat swoich ideologii
        jak się męczysz to nie czytaj wyborczej ... wchodzenia na portal internetowy też
        nie są obowiązkowe...

        a są tacy którym wszystko się z gołą dupą kojarzy
      • black-emissary Re: Bez rozumu 14.03.09, 18:26
        A na jakieś merytoryczne uwagi się zdobędziesz, czy Twoja krytyka ograniczy się
        do niskiej jakości obelg?
      • nekomimimode Re: Bez rozumu 14.03.09, 19:40
        co jest w tym takiego śmiesznego i nieodpowiedniego? może
        uważasz ,ze twoja córka powinna usługiwać bratu a potem swojemu
        mężowi?
        • wlodzimierz.ilicz Tzw. usługiwanie to kwestia niezrozumiania 15.03.09, 10:49
          Co dziwnego lub złego w tym, że np. mąż buduje cały dzień kanał w
          garażu, kopiąć i murując, a żona w tym czasie przygotuje i poda
          (usługuje mu?) obiad by facet nie musiał przerywać roboty na
          obieranie kartofli?
          Żona nie usługuje: oni ze sobą współpracują.
          Każde z nich wykonuje pożyteczną pracę.
          • krawiec6661 Re: Tzw. usługiwanie to kwestia niezrozumiania 15.03.09, 12:45
            Git, ale dlaczego taki układ ma być jedynym obowiązującym? Jeśli trafi się jakaś
            para, w której laska będzie fanką motoryzacji a facet gotowania to niech się
            zamieniają funkcjami i nikomu nic do tego. Oczywiście będzie to wywoływac w
            ludziach uśmieszek albo szyderstwa, ale to jest spowodowane jedynie utartymi
            schematami, lub jak kto woli "tradycją".
      • krawiec6661 Re: Bez rozumu 15.03.09, 06:54
        Głownym sensem tego artykulu jest teza mowiaca, ze warto dawac dziecku rozne
        zabawki, nie tylko te ktore uwazamy za odpowiednie ze wzgledu na plec.
        Oczywiscie od razu wielkie larum i rechoczace szczerbate geby katoli, co to nie
        potrafia instrukcji od telewizora przeczytac ze zrozumieniem. Sluchajcie sobie
        ojdyra, i jego sposobow na "ubezplodnienie" mezczyzny przez podgrzewanie jąder,
        jesli wolicie metody rodem ze sredniowiecza i odp.... sie od normalnych ludzi.
        Gdzie nie wejdziesz to jacys katotalibowie po 5 klasach podstawowki sie
        udzielaja, co za syf...
    • sprocket74 Bez płciowych schematów 14.03.09, 18:39
      Najlepiej ubierajmy chłopców w sukienki a córki obcinajmy na jeżyka -
      wtedy wyrośnie pokolenie nie różniących się od siebie uniseksów
      czyli spełni się marzenie autorki powyższego artykułu. "Profesor
      psycholożka"... chyba "profesor psychol"... żenada
      • black-emissary Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 19:05
        A artykuł przeczytałeś w ogóle, czy ograniczyłeś się do tytułów naukowych pani
        profesor i na tej podstawie wyciągasz wnioski co do jej marzeń?

        "Naprawdę niebezpieczne jest co innego - próba przeobrażenia chłopca w
        dziewczynkę i odwrotnie, czyli traktowanie dzieci tak, jakby były innej płci,
        np. ubieranie syna w sukienki i zwracanie się do niego, jakby był dziewczynką."
      • nekomimimode czy ty umiesz czytać? 14.03.09, 19:42
        tam jest właśnie powiedizane ,żeby tak nie robić!
    • vuh_popol Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 19:31
      Na innych forach różnego rodzaju "psycholożki" i ich koleżanki
      zawodzą że nie ma juz prawdziwych facetów.

      Oczywiście sprzeczności żadnej w tym nie widzą. Tzw. "kobieca
      logika".
      • nekomimimode Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 19:43
        żebym o męskiej logice nie wspomniała
        • krawiec6661 Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 07:11
          Nie ma co wspominać, widać to gołym okiem na forum. 90% komentujących albo
          przeczytało tylko pierwsze 5 linijek tekstu albo go nie zrozumiało, a to głównie
          faceci patrząc na nicki. Szczerze - myślę, że czas oddać w tym kraju władzę w
          ręce kobiet, bo większośc facetów to niestety debile, jacyś rolnicy którzy
          dorwali sie do neostrady, albo dzieciaki-buntownicy. Wśród kobiet nie obserwuję
          takiego zidiocenia. Podobno połowa Polaków nie potrafi czytać tekstu ze
          zrozumieniem, szerzy się wtórny analfabetyzm, nikt nie ma o niczym pojęcia, ale
          ludzie uwielbiają toczyć "wojenki" i pluć na wszystko co nie mieści się w
          granicach tradycji i religii. Taki zaścianek zapluty po prostu z kupami na
          ulicy, których ludzie nie chcą sprzątać "bo płacą podatki". Kiedyś starałem sie
          szanować wszystkich ludzi i rózne poglądy, ale już nie mam siły tłumaczyć
          jakiemus zaplutemu trolowi co to jest "przenosnia", "metafora", "dialog" i tak
          dalej. Na zagranicznych forach nie ma tyle bezmyślnej buty, chamstwa, zajadłości
          i fundamentalizmu, ludzie ze sobą raczej dyskutują a nie nawalają cegłą po głowie.
          • mezon.pi Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 09:41
            >Nie ma co wspominać, widać to gołym okiem na forum. 90%
            >komentujących albo przeczytało tylko pierwsze 5 linijek tekstu
            >albo go nie zrozumiało, a to głównie faceci patrząc na nicki.

            Jako jeden z facetów poczułem się się wezwany do tablicy...

            W takim razie proszę od wyjaśnienie o co głębokiego chodziło pani
            profesor o czym nie doczytałem.

            > ....ale już nie mam siły tłumaczyć jakiemus zaplutemu trolowi co
            > to jest "przenosnia", "metafora", "dialog" i tak dalej.

            W moim przekonaniu, pani o stopniu naukowym profesora wyraża się
            precyzyjnie, bez przenośni i metafor, tak jak przystało w naukach
            ścisłych.

            A jeśli jest coś "ukrytego" w tej wypowiedzi w języku metafory czy
            przenośni - proszę o wyraźne pokazanie. Gołosłowia nie cenię.



            że artykuł nie jest formą literacką w której używa się przenośni i
            metafory.
            • krawiec6661 Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 10:35
              O "przenośniach" i "metaforach" pisałem w związku z innym artykułem, z którego
              wynikało, że Polacy niestety do wszystkiego podchodzą bardzo dosłownie, rzadko
              wyłapując niuanse, a to świadczy tylko i wyłącznie o niskiej inteligencji,
              wiedzy i braku obycia ze słowem pisanym. Inna sprawa to wąskie horyzonty
              przejawiające się w braku dostrzegania różnorodności tego świata, oraz na braku
              otwartości na "nowe" połączonym z kurczowym trzymaniem się tradycji i dogmatom
              religii. Efekt jest taki, że zamiast dyskusji, mamy na forum obrzucanie się
              gównem, totalnie czarno-białe widzenie świata i wieczne formowanie barykad
              między nami a "nimi". Jeśli uznajesz siebie za reprezentanta tej lepszej,
              bardziej światłej części to nie mam nic przeciwko.
              • mezon.pi Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 11:19
                > otwartości na "nowe" połączonym z kurczowym trzymaniem się
                tradycji i dogmatom
                > religii. Efekt jest taki, że zamiast dyskusji, mamy na forum
                obrzucanie się
                > gównem, totalnie czarno-białe widzenie świata i wieczne
                formowanie barykad
                > między nami a "nimi". Jeśli uznajesz siebie za reprezentanta tej
                lepszej, bardziej światłej części to nie mam nic przeciwko.

                Hmm, nie wiem czy według tych kryteriów, z powodów moich poglądów,
                załuże sobie na miano tej "lepszej części". smile

                Nie jestem zwolennikiem budowania barykad ani bezkrytycznego
                trzymania się dogmatów ale cenię jednak trzeźwe myślenie i nie
                mijanie się z prawdą. Sek wtym, że w główny nurt feminizmu oparty
                jest dogmacie w dodatku przeczącym uznanym powszechnie faktom.
                Na fałszywej idei nie da się budować na dłuższy czas dobrych
                rzeczy - nawet jeśli przyświeca temu słuszny cel - wzajemny
                szacunek i sprawiedliwe traktowanie w społeczeństwie kobiet i
                mężczyzn. Z tym, ze sprawiedliwośc nie zawsze tożsama jest z
                identycznym traktowaniem. Dlatego uważam, że nie tędy droga....
                • krawiec6661 Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 11:43
                  > Nie jestem zwolennikiem budowania barykad ani bezkrytycznego
                  > trzymania się dogmatów ale cenię jednak trzeźwe myślenie i nie
                  > mijanie się z prawdą. Sek wtym, że w główny nurt feminizmu oparty
                  > jest dogmacie w dodatku przeczącym uznanym powszechnie faktom.

                  No to mamy dwa dogmaty przeciw sobie, tówj i feministek. Wiele z tego nie
                  wyniknie, jeśli jedna strona zamknie się twardo w swoich przekonaniach. Życie to
                  sztuka kompromisu, a prawda zwykle leży gdzieś po środku. A co jeśli to ty się
                  mylisz, i świat z kobietami "wyzwolonymi" będzie lepszy od patriarchatu? Zresztą
                  kto dzisiaj uważa, że "mężczyzna ma zawsze rację", chyba jakis talib wychowany
                  na pustyni.

                  >Na fałszywej idei nie da się budować na dłuższy czas dobrych
                  > rzeczy

                  Udowodnij, że całkowite równouprawnienie to fałszywa idea. Pomińmy tylko sikanie
                  na stojąco, traktory i pracę w kopalni, bo nie chodzi o odbijanie piłeczki tylko
                  o rzeczową dyskusję. Pytam sie więc, dlaczego kobieta, która chce sobie często
                  zmieniać facetów jest "dziwką" a facet playboyem? Dlaczego baba ma prać a ja
                  nie? Dlaczego kobieta nie może być kapłanem w kościele katolickim albo dlaczego
                  ma za wszelką cenę wychowywać i rodzić a nie np. robic karierę jeśli to jej pasuje?
                  • norman_bates Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 13:52
                    > Pytam sie więc, dlaczego kobieta, która chce sobie często
                    > zmieniać facetów jest "dziwką" a facet playboyem?

                    Z biologicznego punktu widzenia zapłodnienie jak największej ilości kobiet jest
                    dla mężczyzny ewolucyjnym sukcesem, natomiast dla kobiety wychowywanie dziecka
                    nieznanego ojca jest porażką.

                    Nie chcę dyskutować, czy to sprawiedliwe czy nie - tak sobie to natura
                    poukładała i 6 miliardów homo sapiens na świecie, może być dowodem na to, że
                    jest to z biologicznego (podkreślam!) punktu widzenia sukces.

                    Zauważ, że podłoże tego zjawiska jest znacznie głębiej zakorzenione niż religia.
                    Ba! Powiem więcej religia stara się walczyć z tymi instynktami! Całkiem z resztą
                    słusznie, nietrudno wyobrazić sobie wyobrazić sytuację kiedy w małych
                    społecznościach mężczyźni zaczynają odbijać sobie partnerki - zupełny rozkład.

                    Problem więc nie leży w tym czy kobeta może naśladować mężczyznę w rozwiązłości,
                    ale czy to jest ok jak mężczyzna ma wiele partnerek.
                    Moim zdaniem jakoś nie bardzo.

                    > Dlaczego baba ma prać a ja
                    > nie?

                    Ależ nikt Ci nie broni. Jak ci się podoba to możesz posłać żonę, żeby ci drewna
                    narąbała i przyniosła, a sam w tym czasie możesz zrobić pranie. Będziesz mógł
                    się chwalić jak bardzo cenisz kobiety wink

                    > Dlaczego kobieta nie może być kapłanem w kościele katolickim

                    Niestety nie wiem, tak samo jak nie wiem czemu nie w starożytnym Rzymie nie było
                    westali, a jedynie westaliki. Też dyskryminacja?

                    dlaczego
                    > ma za wszelką cenę wychowywać i rodzić a nie np. robic karierę jeśli to jej pas
                    > uje?

                    W zasadzie się zgadzam, w końcu dzieci urodzą się same wink
                    Spokojnie, jeszcze parę lat i rzeczywiście kobieta zostanie uwolniona od tego
                    przykrego obowiązku. Człowiek będzie się rozwija w sztucznej macicy, a rola
                    kobiety ograniczy się tylko do dawstwa komórki jajowej i plemnika. Po urodzeniu
                    takie dziecko będzie jak najszybciej przekazywane do żłobków i przedszkoli, żeby
                    rodzice mogli robić karierę. Później jak najszybciej szkoła, liceum, studia i
                    jazda do roboty, najlepiej do siedemdziesiątki (w końcu długość życia zostanie
                    wydłużona)

                    Tylko czy to wszystko aby na pewno służy mężczyźnie i kobiecie? A może chodzi o
                    coś innego? Może o to żeby było komu pracować (płacić podatki) jak najdłużej i
                    jak najwięcej?


                    • falka_85 Re: Bez płciowych schematów 22.03.09, 22:59
                      "Spokojnie, jeszcze parę lat i rzeczywiście kobieta zostanie uwolniona od tego
                      przykrego obowiązku. Człowiek będzie się rozwija w sztucznej macicy, a rola
                      kobiety ograniczy się tylko do dawstwa komórki jajowej i plemnika."

                      A możesz mi powiedzieć skąd te kobiety będą te plemniki brać? Bosze człowieku do podstawówki spowrotem dokształcić się.
          • fenced_meadow Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 11:20
            czasami lepiej wyjść z forum niż "rzucać perły przed wieprze"
          • vuh_popol Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 21:45
            >krawiec6661 napisał:
            >
            > debile, zidiocenia analfabetyzm, nikt nie ma o niczym
            pojęcia, "wojenki" ,pluć na wszystko, zaścianek zapluty, kupami na
            ulicy, zaplutemu trolowi, buty, chamstwa, zajadłości,
            fundamentalizmu, nawalają cegłą po głowie.


            dzięki Ci mistrzu światłej dyskusji za nawiedzenie tak plugawego
            wątku i rozświetlenie go swoimi przemyśleniami....

            BTW.
            polecam ten kawałek o belce i drzazdze!


        • satancruz Re: Bez płciowych schematów 22.07.09, 19:27
          > żebym o męskiej logice nie wspomniała

          Czemu nie? wspomnij, wspomnij!
          Tylko może ci się trochę zejść bo 99,9(9)% logiki wykładanej na uczelniach
          wyższych jest dziełem mężczyzn.
    • bonkreta Bez płciowych schematów 14.03.09, 19:36
      "Dla matki, która w pełni akceptuje swoje dziecko, każdy kontakt z
      nim - mycie, przewijanie, przebieranie - jest przyjemny. Dla tej,
      która ma ze swoim macierzyństwem jakiś problem, te czynności
      pielęgnacyjne mogą być wręcz niemiłe. Może więc robić wszystko, by
      jak najszybciej mieć je za sobą. Chodzi jej głównie o efekt - czyste
      i zadbane dziecko, a nie o okazję do bliskiego fizycznego kontaktu.
      Oczywiście niemowlę nie zdaje sobie sprawy z tego, że matka nie
      akceptuje jego płci, nie ma też jednak okazji odczuć matczynego
      zachwytu. Tutaj nie jest dobrze wyjaśnione, że w tym przykładzie
      matczyna niechęć jest związana z płcią dziecka; wcześniejszy opis
      może doskonale się stosować do niechęci wynikającej z czegokolwiek
      innego - dałabym, że matka ma problem nie tyle z macierzyństwem, ile
      z płcią dziecka właśnie. I może to mieć niekorzystny wpływ na jego
      rozwój emocjonalny. Potem, kiedy dziecko jest trochę starsze, nieraz
      słyszy, jak matka mówi np.: "chłopcom żyje się łatwiej",
      albo "żadnemu mężczyźnie nie można zaufać". Do ostatnich dwóch zdań
      dałabym już nowe pytanie, bo to nieco inna kwestia. "

      Rozumiem, że tego kawałka w uwagami i wskazówkami pani prof. juz się
      autorowi nie chciało przerobic na tekst, wiec zostawił jak leci.
      Zabrakło czas, czy inwencji, zeby "dać to inne pytanie"? Żenujące.
      • nangaparbat3 Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 07:48
        To niechlujstwo redaktora.
        Ale czepiasz sie szczegółu, kiedy w cytowanym przez Ciebie fragmencie chodzi o
        sprawe najbardziej zasadniczą - jak matka, niewerbalnie, a często pewnie i
        nieswiadomie, informuje niemowle o swoim do niego stosunku.
    • camel_3d sukienke tez mam mojemu maluchowi kupic? 14.03.09, 19:53
      i wmawiac mu , ze jest szkotem??
      smile)

      e nie..ja jestem za podzialem rol... no dobra w wychowaniu potomstwa obie strony
      po rowno. Ale co do reszty..kobieta to kobieta, facte to facet. Nie chce zeby
      moj misiek chodzil do szkoly z lalka barbie w plecaku..no al ejak sie
      uprze..trudno...tyle ze mu nie kupiesmile)))
    • lejla81 Bez płciowych schematów 14.03.09, 20:30
      Jak zwykle się "mężczyzny" oburzyły... Do roboty, gary myć, żonom pomagać, a nie
      tracić czas na forum!
    • e.mama.s Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 20:47
      "...Że jedyne, czego dziewczynki nie mogą, to sikać na stojąco.

      I tu się pani pomyliła, bo mogą. Ja to wyćwiczyłam z koleżanką w
      przedszkolu. Tak więc jedyne, czego kobiety nie mogą, to zapładniać.
      Mężczyźni zaś nie mogą rodzić dzieci..."

      hahaha ,dobre, wierzę na słowo! To jest sedno problemu, to że się
      umie sikać na stojąco nie znaczy że się to wykonuje, no bo chyba
      pani psycholog nie siusia do peniuarusmile))
      Kto wybiera psychologię hm i seksuologię jako kierunek studiów,
      czasem może ktoś, kto ma problemy ze sobą i nie umie ich rozwiązać.
      Zastanawiam się jaką orientację seksualną ma pani psycholog wink
      Nie chcialam nikogo obrazić tak mi się nasunelo.
      • wlodzimierz.ilicz Nie ma żadnych "orientacji" seksualnych 14.03.09, 22:55
        Co najwyżej można to nazwać dezorientacją...
      • maranta_2 Re: Bez płciowych schematów 14.03.09, 23:09
        hahaha ,dobre, wierzę na słowo! To jest sedno problemu, to że się
        > umie sikać na stojąco nie znaczy że się to wykonuje, no bo chyba
        > pani psycholog nie siusia do peniuarusmile))

        Taaak, masz rację. Skoro coś umiem, a nie wykonuje tego (stale lub w
        danym momencie na przykłada) to oczywistym jest, że tego nie robię.
        Nigdy, przenigdy wink. A Pani Psycholog bez wątpienia nie siusia do
        peniuaru (co najwyżej może w nim po domku pomykać big_grin).
      • krawiec6661 Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 06:58
        Czy katolom wszystko musi sie kojarzyc z genitaliami, seksem, jajami, krwia,
        plodami, sperma itd. ? Jestescie chorzy, pewnie połowa z was to kryptopedofile
        jak wasi ojczulkowie-mentorzy od siedmiu bolesci. big_grin
        • norman_bates Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 12:55
          Zabawne, że dla niektórych wszystko co złe= katolickie.

          Obwiniasz innych o szufladkowanie, a sam stosujesz schematy - jakiś kompleks z
          młodości? Mama i tata zmuszali Cię, żebyś chodził do kościółka to teraz musisz
          się odegrać?


          Pozdrawiam
          Niewierzący
      • nangaparbat3 no widzisz, e.mamo 15.03.09, 07:50
        e.mama.s napisała:


        > Zastanawiam się jaką orientację seksualną ma pani psycholog wink
        > Nie chcialam nikogo obrazić tak mi się nasunelo.

        Jestes najlepszym dowodem na to, że wrażliwosc i delikatnosc jako cecha
        specyficznie kobieca to bujda na resorach.
        • krawiec6661 Re: no widzisz, e.mamo 15.03.09, 11:10
          Celna riposta. Zresztą kto nie widział wulgarnej baby, chyba ten co świat ogląda
          jedynie w TV, a i o to dziś ciężko. Wg. różnej maści fundamentalistów, kobieta
          powinna byc usłużna, zwiewna, delikatna i tak dalej... Nie trudno się domyślić,
          dlaczego taka wizja odpowiada facetom, po prostu lepiej im się wtedy żyje. Tym
          sposobem mozna być leniem, brudasem, agresywnym dupkiem i wszystko ujdzie na
          sucho, bo to jest "męskie". Jednocześnie taki katolik wymaga od kobiety aby była
          ideałem, troskliwym opiekunem i ozdobą. Chamstwo na maksa moim zdaniem. Często
          widzę jak w różnych domach babka musi o wszystko dbać, pracuje za dwoje, pierze
          facetowi skarpety i majtki, tak jakby nie mógł zrobic tego sam. Dlaczego?
          Predyspozycje płciowe jakieś mają te kobiety do prania waszych obsranych majtek?
          Zaraz pewnie będą komentarze że jestem gejem, żydem, lewakiem i bratem Michnika suspicious
          • nangaparbat3 Re: no widzisz, e.mamo 15.03.09, 11:16
            krawiec6661 napisał:



            > Zaraz pewnie będą komentarze że jestem gejem, żydem, lewakiem i bratem Michnika
            > suspicious

            I pedofilem. Z KAmerunu. Tfu, przpepraszam, z Syjamu.
    • rorkdcr Bez płciowych schematów 14.03.09, 23:21
      dobre rady jak wychować zniewieściałego faceta,albo herod babę.Nie trafia do mnie.
      • ceo2zlo Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 01:06
        Za mało się starasz! Musisz naprawdę chcieć wierzyć: "między płciami nie ma
        żadnych różnic", "2+2=5", "GW przedstawia jedyny i prawdziwy obraz świata" itd.

        Jak będziesz chciał wierzyć to uwierzysz - to jest podstawa dwójmyślenia wink
      • krawiec6661 Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 07:03
        Pewnie wiele rzeczy nie będzie trafiało, skoro nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.
    • pansocjolog Córci kupmy lalkę-zamiast sobie Wyborczej !!! 15.03.09, 01:59
      a takie durne panie "psycho" psycholożki należałoby wyrżnąc w pień
      albo przynajmniej wywieźc wraz z pismakami z Wyborczej niczym Jagnę
      z Chłopów ..i do gnoju..
    • krawiec6661 Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 06:48
      katolik jak zwykle nic nie zrozumial, ale nadrabia butą i chamstwem.
      • nangaparbat3 Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 07:53
        Mówisz o panusocjologu?
        poprosilam zeby wykasowali, choc moze nalezaloby zostawic jako przyklad
        argumentacji - juz sama nie wiem wink
        • krawiec6661 Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 10:52
          Ano, chodziło o tego miłego pana, który chciałby wyrżnąć w pień wszystkich
          nieprawomyślnych, do których chyba zalicza też czytelników GW. Człowiek rodem ze
          średniowiecza, dać mu tylko pochodnię, wskazać cel świętym palcem a zaraz
          zapłoną stosy... Zgroza.
    • nangaparbat3 paroksyzmy agonii 15.03.09, 08:18
      Dwa znajome malzeństwa sie rozwodzą. W obywdu - zona porzuca męza, dbajac o
      materialne zabezpieczenie go (jeden zostal z mieszkaniem i samochodem, drugi
      dostaje komputer, samochod i pieniadze - podobno duzo).
      W filmach, nawet sensacyjnych, coraz częsciej głowną bohaterką jest kobieta.
      Jeszcze nie tak dawno kobiety byly tylko swoistym "dodatkiem" do panow, ktorzy
      walczyli, decydowali, a nawet przezywali wewnetrzne rozterki. teraz one są na
      pierwszym planie co najmniej nie rzadziej niz męzczyźni.
      Córka moja majac lat 9 czy 10 narysowala cykl obrakow. Opisanych: W rzadzie
      krolewskim połowe stanowią panie. W sali rzadu tylko królowa i jej corka mogą
      siedziec. Król, żeby go nie bolały nogi, ma prawo siedziec na stołku. Służące,
      zeby im nie było przykro, mogą lezec (i na obrazu spoczywają w rozkosznych
      pozach na szezlongach)

      Mnie sie zdaje, ze wypowiedzi takie jak e.mamy, wlodzimierza.ilicza kerad.k czy
      pana - za przeproszeniem - socjologa to przedśmiertne paroksyzmu patriarchatu.
      Nie mam pojecia, jakie bedzie to, co nadciaga. Ja bym chciala, zeby męzczyźni
      byli wrażliwsi i mniej agresywni (i szczęśliwie coraz częściej tacy są), kobiety
      bardziej otwarte i akceptujace siebie, wiec i bardziej twórcze. Świat zmierza
      raczej w strone - jak to sie pięknie eufemistycznie nazywa - zdrowego egoizmu.
      Cóz, zobaczymy.
      • wlodzimierz.ilicz To raczej twoje wypowiedzi są objawem, że 15.03.09, 11:02
        ewolucja poglądów tak jak ewolucja organizmów) jest ślepa.
        Stąd wiele ślepych uliczek w takiej ewolucji, właśnie tak jak w
        ewolucji organizmów.
        Ktoś coś próbuje nowego wymyślić, np. zamienić role płci.
        A nuż to dobry pomysł?
        No i kolejne fiasko.
        Jak w znanym dowcipie o tym, że żaden pederasta nie urodził jeszcze
        dziecka ale próby stale trwają...
        • krawiec6661 Re: To raczej twoje wypowiedzi są objawem, że 15.03.09, 11:21
          Pederastia to wg. definicji obcowanie z młodymi chłopcami, myślę że najcześciej
          mozna ją spotkać w różnych klasztorach i w zaciszu plebanii. Chodziło ci pewnie
          o gejów. Ja mimo, że jestem hetero, uzywam takiego zwrotu w myśl "politycznej
          poprawności", bo nie czuję potrzeby podkreślania swojej męskości przez obrażanie
          "pedałów".

          Co do ewolucji. Sugerujesz aby niczego nie zmieniać, albo zmieniać tylko to co
          sie Tobie podoba? Bardzo zabawne smile)))
      • krawiec6661 Re: paroksyzmy agonii 15.03.09, 11:15
        Bardzo dobrze, że tak się dzieje. Dość tych pseudo-dogmacików według których
        kobieta ma naturalne predyspozycje do prania facetowi majtek. Zresztą coraz
        częściej wydaje mi się, że (przynajmniej w Polsce) kobiety są o wiele
        wartościowsze od mężczyzn. Są bystrzejsze, wrażliwsze, bardziej pracowite,
        opiekuńcze i obowiązkowe. Jako facet dodam tez, że są też bardziej estetyczne big_grin
      • norman_bates Re: paroksyzmy agonii 15.03.09, 12:49
        Szkoda, że pomijasz to, że kobiety zapożyczają nie tylko pozytywne zachowania od
        mężczyzn ale i negatywne - pociąg do alkoholu, rozwiązłość seksualna,
        instrumentalne traktowanie partnera, pracoholizm. To też jest OK?
        • nangaparbat3 Re: paroksyzmy agonii 15.03.09, 12:56
          norman_bates napisał:

          > Szkoda, że pomijasz to, że kobiety zapożyczają nie tylko pozytywne zachowania

          Nie pomijam, widzę. I dlatego nie wpadam w euforię.
          Nie uwazam jednak, by był to argument za utrzymywaniem patriarchalnego status quo.
        • echtom Japonki są mądrzejsze:) 15.03.09, 16:08
          Dobrze wiedzą, że fajnie jest wyprawić rano faceta na kilkanaście godzin do pracy, dziecko/dzieci do szkoły, ogarnąć dom i mieć cały dzień dla siebie, np. na spotkania z przyjaciółkami. Zamiast spalać się w stresie, dożywają w dobrym zdrowiu 100 latwink
          • sir.vimes I chodzą na kursy przebywania z mężem w domu;) 17.03.09, 10:41
            Czy ja wiem czy to takie fajne?

            Swoją drogą - zważ, że są kobiety , które spalają się w stresie domowego ogniska
            i "fabryka" jest dla nich odpoczynkiem.
            • echtom Re: I chodzą na kursy przebywania z mężem w domu; 17.03.09, 11:25
              To zależy od układów w domu. Ja np. nie odpocznę, bo nawet jak
              dzieci gdzieś wyjdą, zostaje mama. Dlatego codziennie wyrywam się do
              pracy, żeby odpocząć od marudzenia domowników. Ale gdybym mogła
              wyprawić rano wszystkich do roboty i mieć spokój do wieczora, na
              pewno bym sobie znalazła mnóstwo ciekawych zajęć, na które teraz nie
              mam czasu.
      • sir.vimes Re: paroksyzmy agonii 18.03.09, 13:37
        Tak, to strach przed nieuniknionym i ostatnia rzucawka.

        Ja się wcale nie dziwięsmile))

        > Mnie sie zdaje, ze wypowiedzi takie jak e.mamy, wlodzimierza.ilicza kerad.k czy
        > pana - za przeproszeniem - socjologa to przedśmiertne paroksyzmu patriarchatu.
    • funstein Bez płciowych schematów 15.03.09, 11:54
      będą trudne pytania, które adminka usunie, bo przecież
      racj ę może mieć tylko kobieta.

      dlaczego psycholożki są kretynkami?
      dlaczego dzieci ukształtowane w sprzeczności ze swoją płcią
      są nieszczęśliwe i chodzą do psycholożek zamiast do kina?
      dlaczego psycholożki na siłę chcą robić z chłopców dziewczynki a
      z dziewczynek chłopców - czyżby kompleks falliczny u psycholożek jest silniejszy
      niż u reszty pięknej części populacji?

      Dlaczego kilka razy do roku widzę na poboczu zaradną kobietę
      która zmieniała sama koło a potem je zgubiła w trakcie jazdy?
      Ile osób ryzykowało życie aby ta "zaradna" kobieta mogła się
      zrealizować jako mężczyzna?

      Ile milionów osób w Polsce cierpi na depresję z powodu
      ukształtowania psychiki niezgodnego z sensem biologicznym?

      Jaka jest dzietność i śmiertelność dzieci męskich matek?
      Jak bardzo są szczęśliwe dzieci, które mają w domu ojca?

      stare powiedzenia "męska decyzja" i "babskie gadanie" świetnie
      egzemplifikują sytuację, w której absolutnie skretyniała, odcięta
      od kontaktu z rozumem (ojcem) psycholożka próbuje stawiać tezy,
      których nie rozumie.

      Facet może tylko cierpliwie wyjaśniać, że myślenie macicą to tylko
      złudzenie myślenia a w głębi ducha współczuć dzieciom tych męskich kobiet.
      • nangaparbat3 Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 13:00
        funstein napisał:



        > Facet może tylko cierpliwie wyjaśniać, że myślenie macicą to tylko
        > złudzenie myślenia a w głębi ducha współczuć dzieciom tych męskich kobiet.

        Jasne.
        Zdecydowanie lepiej myslec fallusem.
    • odra-1305 Bez płciowych schematów 15.03.09, 11:54
      gdybym dostał w dzieciństwie lalkę, to urwałbym jej główkę i wywalił
      do kubła na śmieci. i tak zrobiłby każdy normalny chłopiec
      • nangaparbat3 Re: Bez płciowych schematów 15.03.09, 13:01
        odra-1305 napisał:

        > gdybym dostał w dzieciństwie lalkę, to urwałbym jej główkę i wywalił
        > do kubła na śmieci. i tak zrobiłby każdy normalny chłopiec

        I własnie w tym tkwi problem.
        • ula77777 Re: Bez płciowych schematów 17.03.09, 09:26
          Zależy co uznamy za normalne. Klinicyści bardziej zaniepokoiliby się grzecznym
          chłopcem, niż małym urwisem. Podobno ci pierwsi przylegają do żądań zaborczych
          matek.
          • jestem.stad moja wina 18.03.09, 22:49
            sama czasem mam klopoty i tak się identyfikuję łatwo, dlatego myślę, że trzeba
            ciągle podejmować te tematy. zgadzam sie, że dobrze, że jest ten "Złoty środek"
            teraz, gdzie mówi się, że kobiece i męskie rzeczy to wcale nie jest takie
            iczywiste. dobrze, że Lubaszenko zajął się tym, trzeba obejrzeć na pewno.
    • kruk51 Bez płciowych schematów 23.03.09, 15:09
      To że kretynki dostają w Polsce tytuły naukowe to od dawna wiadomo !
      Rezultaty tych poczynań już widać. Typowym przykładem tego jest właśnie
      ten artykuł. Coś co stworzyła natura. Co uczyniła pięknym; kobietę i mę
      żczyznę. Ich wzajemne relacje uczuciowe, potomstwo, cel i sens życia,
      Pani ta chce wyrównać. My faceci chcemy mieć w domu kobietę ( babę ) Wy
      kobiety chcecie mieć faceta (chłopa). I nic nas od tego nie powstrzyma
      bo to jest prawo natury. Dziwoląg w spódnicy chce normalnym ludziom
      uczynić życie piekłem bo ma władzę i twierdzi że jest inteligentna.
      Kaszalot, która nigdy prawdziwego chłopa w łóżku nie miała. Chyba że
      jakiś męski erzac. Ale i On by uciekł od takiej kaczki dziwaczki.
    • arsen44 Bez płciowych schematów 22.07.09, 15:41
      Dziewczynki mogą zostać Bobą Budowlanką.
    • anonimama profesor ma rację. 22.07.09, 15:46
      odkąd pamiętam interesowałam się samochodami, uwielbiałam również klocki lego
      [rodzice wybierali zawsze zgodnie z preferencjami swojego dziecka] - zawsze
      były to zestawy z tzw. 'męskiej półki': rycerskie zamki, pirackie przystanie,
      potem były kapitalne czasy lego technics, po paru latach konstruowania
      'męskich' pojazdów - wyrosłam z zabawek. teraz jako 20-paro-letnia kobieta
      przyznaję - wpływ zachowań z dzieciństwa jest ogromny - wykreował się nieco
      androgyniczny sposób zachowania i mocno androgyniczne myślenie, co - jako
      odejście od pewnego schematu - ponoć jest dość pożądane, zarówno w życiu
      prywatnym jak i w sferze zawodowej, jestem wdzięczna swoim rodzicom za ich
      metody wychowawcze. [mama jest pedagogiem, a ponoć pedagodzy to najgorsi
      rodzice wink] i oczywiście muszę jeszcze dodać - nie, nie jestem lesbijką.
    • mrm74 Re: Bez płciowych schematów 22.07.09, 18:45
      A artykuł towarzyszu czytaliście, czy tylko dzielicie się swoją wiedzą absolutną
      bez okazji? W którym miejscu napisano, że ignorowanie stereotypów przez rodziców
      prowadzi do wymienionych skutków?
    • aelithe Bez płciowych schematów 23.07.09, 14:47
      pozbawianie dziecka na siłe płci jest chyba bez sensu; przecież
      każdy kto ma oczy moze zauważyć, że rozwój chłopców i dziewczynek
      jest odmienny i odmienne są ich potrzeby.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka