Dodaj do ulubionych

Czy chodzicie z dziećmi do ZOO?

05.04.09, 01:49
Chodzicie z dziećmi do ogrodów zoologicznych czy macie dylematy,że
zwierzęta biedne w klatkach itd.Ja chodzę,świetna rozrywka, , w
żadnym innym miejscu nie zobaczą tylu różnorodnych gatunków
zwierząt, , a oporów nie mam bo przecież te zwierzaki i tak sa
urodzone w ogrodach zoologicznych a nie wyłapywane na wolnosci. A wy
jak się na to zapatrujecie?
Obserwuj wątek
    • ik_ecc Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 03:03
      Bylam 2 razy, mojej opinii (negatywnej) nie krylam, dziecko (wtedy
      niecale 3 lata) wykazalo sie niewielkim zainteresowaniem, wiec sobie
      na jakis czas odpuszczam.
      • bi_scotti Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 04:16
        Bylismy rodzinnie w ZOO kilka razy (mam 3 dzieci juz wlasciwie
        doroslych), za kazdym razem w innym miescie swiata, w jakims sensie
        w poszukiwaniu uzasadnienia dla istnienia ZOO.
        Jedyne ZOO, ktore ewentualnie moze uchodzic za krzywdzace zwierzeta
        mniej niz inne to, z odwiedzonych przez nas, ZOO w San Diego,
        California. Wszystkie inne to w mniejszym lub wiekszym stopniu po
        prostu smutne wiezienia sad Dzieci znaja nasz poglady i obecnie same
        wyznaja podobne. W dzisiejszych czasach istnienie ZOO jest naprawde
        barbarzynstwem!
        • maugorzata2008 Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 12:23
          Co masz na myśli mówiąc "w dzisiejszych czasach"? Myślę, że w dzisiejszych
          czasach istnienie ZOO jest znacznie bardziej uzasadnione. Jest to przede
          wszyskim placówka naukowa i badawcza. Obserwując i badając te zwierzęta w
          niewoli możemy wykorzystać istniejącą wiedzę do chronienia ich krewnych w
          naturze. Szczególnie kiedy udaje się uzyskać przychówek możemy przyczynić się do
          ochrony tych gatunków przed wyginięciem.
          Uważam, że generalnie idea ogrodu zoologicznego jest bardzo dobra, jednak w
          praktyce bywa z tym zdecydowanie gorzej. Jestem terrarystką, hoduję jaszczurki i
          się na tym znam (nie jest to wcale takie trudne) i nieco inaczej patrzę na
          zwierzęta terraryjne w ZOO i sklepach zoologicznych. Ktoś wspomniał o ogrodzie
          zoologicznym we Wrocławiu, był on kiedyś określany mianem "obozu
          koncentracyjnego dla zwierząt" - jeżeli chodzi o gady to niestety słusznie sad
          Ale ogromna prośba do rodziców wybierających się z dziećmi. Wiele zwierząt jest
          bardzo wrażliwych na stres. Proszę nie pukajcie w szybkę i nie głaskajcie przez
          kraty i nie pozwalajcie na to swoim podopiecznym. Często zwierze siedzi
          spokojnie, nie ucieka i wygląda, że mu wszysko jedno, albo wręcz jest
          zaciekawione, a w praktyce ono zastyga z przerażenia. Tego po prostu nie widać,
          a stres często powoduje spadek odporności i podatność na różne choroby, jeżeli
          nawet nie zdechnie bezpośrednio z tego powodu, to bardzo skrócimy mu tym życie.
          Czasami takie zwierzęta w ogóle nie powinny być wystawione dla zwiedzających,
          ale nie pozwalajmy, żeby to zwierze dodadkowo przez nas cierpiało, chociaż to
          personel popełnił taki błąd.
          No i nie uwajcie swoim dzieciom bezgranicznie gdy w grę wchodzi życie/zdrowie
          niewinnych stworzeń. Widziałam nagranie z kamery przemysłowej w zoo gdzie
          6-ciolatek włamał się do terrariów z jaszczurkami po to, żeby nimi potem
          nakarmić krokodyla. Oczywiście odpowiedzialność spoczywa na obsłudze, która
          przez pół godziny nie zareagowała (pewnie nikt nie oglądał tego co pokazuje
          kamera), ale znowu gdyby w pobliżu byli rodzice, to do sporej tragedii mogłoby
          nie dojść (skarmione jaszczurki były żadkimi okazami, a krokodyli nie powinno
          się karmić w niewoli żywym pokarmem, bo robią się agresywne).
        • gregmi Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 06.04.09, 03:38
          > Jedyne ZOO, ktore ewentualnie moze uchodzic za krzywdzace zwierzeta
          > mniej niz inne to, z odwiedzonych przez nas, ZOO w San Diego,
          > California.

          nie zgadzam sie, taki samo wiezienie, jak kazde inne
          samo zoo ostro przereklamowane, raczej slabe, jesli wolno uzyc takiego
          sformulowania w stosunku do wiezienia, to nie spodziewalem sie takiej zenady
          z polskich, gdanskie w niczym mu nie ustepuje
          • parkomat polskie zoo to XIX wieczne menażerie 06.04.09, 15:41
            nie chodzimy do żadnych zoo, bo po co dziecku pokazywać umęczone zwierzęta?

            polecam przeczytanie fajnej książeczki:
            books.google.pl/books?id=Wxe2wm-Tqo0C
    • feniks_z_popiolu Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 06:37
      Chodzimy rzadko do warszawskiego i do wrocławskiego. I nie wstydzimy się tego.
      Nie uważamy, żeby zwierzęta były jakoś szczególnie skrzywdzone. W
      przeciwieństwie do zwierząt cyrkowych.
      • jednorazowy3 mozna to porownac do obozow koncentracyjnych 05.04.09, 12:12
        w ktorych ludzie rodza dzieci, a dzieci te nigdy nie widza swojego naturalnego srodowiska

        zoo powinno byc zakazane
        • insomnia0 nie zgadzam się 05.04.09, 12:45
          nie zgadzam się.. zwierzeta w ZOO są dobrze traktoane humanitarnie - dostają
          pożywienie.. klatki są sprzatane.. zwierzeta mają swoich opiekunów ktzorzy o
          opiekuja sie dają jesc i rozpieszczają pupili- widzialam osobiście. to nie
          cyrk.. gdzie mozliwe ze zwierzeta są meczone- bo nauka nie zawsze jest w naturze
          dzikiego zwierzecia..

          Poz tym wiekszość ludzi nigdy nie zobaczyłaby takiego zwierzecia na zywo..a tak
          ma ta szansę..
          W tym roku z synkiem z pewnością pojdziemy po raz pierwszy i z pewnością bede
          chodziła czesciej..
          • moninia2000 Re: nie zgadzam się 05.04.09, 14:58
            No, ale insomnia, co ztego, ze w naturze byscie nie zobaczyli
            danego zwierzecia?
            To innych ludzi tez by trzeba do klatek, taki ciekawy zbior zrobic,
            aby reszta mogla doznac objawienia, ze istnieja?
            A jak to wg.Ciebie wzbogaca, ze w niedziele np.Twoje dzieco zobaczy
            kangura w klatce (a nie tam, gdzie powinien byc, na wolnosci) i co?
            Myslisz, ze w nastepna niedzielebezie pamietal? O kazdym widzianym
            zwierzatku? Jak je zobaczy? W klatkachsad
            Dla mnie zoo tez winno byc zakazane.
            Jest chore.
            • kropkacom Re: nie zgadzam się 05.04.09, 15:02
              Chore jest pisanie takich farmazonów. Najpierw przez miliony lat ludzie
              wypychali zwierzęta ze swojego naturalnego środowiska a teraz rozczulają się że
              nie biega po zamkniętym wybiegu.
            • insomnia0 Re: nie zgadzam się 05.04.09, 17:23
              jezeli dzieci tak szybko by zapominały jak sugerujesz.. to przedszkole i szkoła
              byłyby zbednym instytucjam - na szczescie tak nie jest wink
              Dla mnie Zoo jest bardzo fajnym pomysłem i bede czesto chodziła.

              Zwierzeta i ludzie to jednak zupełnie co innego i porownywanie, aby w klatkach
              zamykac ludzi jest zupełnie nietrafionym porównaniem.


              https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;109/st/20091016/k/0486/preg.png
              [/url]
              • aniorek Re: nie zgadzam się 05.04.09, 18:35
                insomnia0 napisała:

                > Zwierzeta i ludzie to jednak zupełnie co innego

                Widac, ze ktos tu sie z lekcji biologii urywal i teraz wychodza braki w
                elementarnej wiedzy.
                • insomnia0 Re: nie zgadzam się 05.04.09, 20:17
                  moze i sie urywałaś... swiadomość nas różni..
    • kropkacom Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 07:16
      Oczywiście że chodzimy. Mamy piękne z ZOO dziesięć minut od domu. Absolutnie nie
      mam moralnych oporów. Ogród zoologiczny jest duży (zwierzęta nie są ściśnięte),
      położony jest w naturalnej zieleni. Zoologická zahrada Brno bierze udział w
      kilku projektach ochrony zanikających gatunków w świecie i samych Czechach.
      Widać że się starają.

      PS. A i zapomniałam dodać, że zwierzęta nie wyglądają na niezadowolone smile Swoją
      drogą, jak wy to poznajecie?
      • oli.nek Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 07:24
        raz. do roku.
        • daisy Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 22:31
          Rozbrajające są te argumenty o żubrach... Że to takie dobrodziejstwo im
          zrobiono! Schorowane, chowane wsobnie mieszańce, dla których nie ma zwyczajnie
          już miejsca w lesie i trzeba ciągle je odstrzeliwać, żeby utrzymać małą
          liczebność, a w zimie dokarmiać. Eksperyment naukowy i tyle. Żubr jako gatunek
          wyginął bezpowrotnie, te trzy czy cztery stada to tylko taka dziwaczna pamiątka,
          od tego gatunek się nie odrodzi.
          Żadne zoo nie jest w stanie zatrzymać wymierania gatunku, jeśli doszło do
          zniszczenia środowiska, które jest zwierzętom potrzebne. Poza tym do utrzymania
          gatunku potrzebna jest (konkretnie znana) dość wysoka liczba osobników - jeśli
          ilość żyjących na wolności zwierząt spadnie poniżej tej liczby, to gatunek jest
          już skazany na zagładę.
          Zoo to rozrywka dla ludzi. W dobie internetu i telewizji trzymanie drapieżników,
          które potrzebują wielkich areałów (albo jeszcze innego klimatu - np.
          niedźwiedzie polarne), w klatkach w zoo to okrucieństwo. Co innego jakieś
          sarenki czy dziki. Ale nie, gawiedź nie będzie zadowolona, dopóki nie zobaczy
          kłów i pazurów...
          • misiu-1 Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 22:55
            daisy napisała:

            > Rozbrajające są te argumenty o żubrach... Że to takie
            > dobrodziejstwo im zrobiono!

            Malkontentów nigdy się nie zadowoli. Lepiej było nic nie robić? To by było dla
            żubrów większym dobrodziejstwem?
            Reintrodukcja żubra jest uznawana dość powszechnie za sukces. Podobnie zresztą,
            jak wielu innych zwierząt. Masz inne zdanie na ten temat?
            en.wikipedia.org/wiki/Reintroduction


            • mijaczek Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 06.04.09, 00:29
              Chodzilismy do Zoo w Rotterdamie, chodzimy do Zoo, Oceanarium Muzeum Natury i
              Nauki w Denver. Uczymy ja o zwierzetach, roslinach, o czym tylko mozemy.
            • daisy Jaka reintrodukcja żubra??? 06.04.09, 14:59
              Gdzie niby go "reintrodukowano"? Środowisko naturalne żubra (europejska puszcza)
              od dawna już nie istnieje. Nie ma go gdzie reintrodukować. Trzyma się kilka stad
              w Polsce w tych paru większych laskach, gdzie trzeba do nich regularnie
              strzelać, bo jak się ich zrobi więcej, to wyłażą, "szkody" robią i ludzi
              straszą. Ich stan zdrowia z różnych powodów pozostawia wiele do życzenia. No ale
              oczywiście wielki sukces naukowy... Ciekawostka i tyle. Na pewno nie powinna
              służyć do usprawiedliwiania trzymania w zoo różnych zwierząt, dla których to
              męka, z powodu warunków życiowych albo/i inteligencji. Słoni, małp, niedźwiedzi,
              wilków.
              • misiu-1 Re: Jaka reintrodukcja żubra??? 07.04.09, 17:13
                daisy napisała:

                > Gdzie niby go "reintrodukowano"?

                W lasach.

                > Środowisko naturalne żubra (europejska puszcza) od dawna już nie
                > istnieje.

                To może wybijmy też pozostałe jeszcze rysie, żbiki, niedźwiedzie, łosie, sarny,
                zające. Skoro ich środowisko naturalne (europejska puszcza) od dawna już nie
                istnieje, to po jaką cholerę nam one?
                Zdarza Ci się myśleć od czasu do czasu?

                > Nie ma go gdzie reintrodukować. Trzyma się kilka stad w Polsce w
                > tych paru większych laskach

                A owszem. Trzyma się w tych laskach. Zboże uprawia się na tych paru pólkach a
                pływa w tych kilku rzeczkach.

                > gdzie trzeba do nich regularnie
                > strzelać, bo jak się ich zrobi więcej, to wyłażą, "szkody" robią i
                > ludzi straszą. Ich stan zdrowia z różnych powodów pozostawia wiele
                > do życzenia.

                Ich stan zdrowia jest tak kiepski, że wciąż robi się nadmiar do odstrzału?

                > No ale oczywiście wielki sukces naukowy... Ciekawostka i tyle.
                > Na pewno nie powinna służyć do usprawiedliwiania trzymania w zoo
                > różnych zwierząt, dla których to męka, z powodu warunków życiowych
                > albo/i inteligencji. Słoni, małp, niedźwiedzi, wilków.

                Jak jest się zielonym lewakiem, to żadne argumenty nie są ważne. Ważna jest
                tylko pro-zwierzęca, oszołomska ideologia.
                • daisy Re: Jaka reintrodukcja żubra??? 07.04.09, 19:11
                  Jesteś niegrzeczny i do tego nie orientujesz się w temacie, więc dyskutowanie z
                  tobą mija się z celem. Zanim zaczniesz promować ideologię anty-zwierzęcą, spójrz
                  w lustro i powiedz małpie, która będzie patrzyła na ciebie z odbicia: do
                  widzenia. Wredne zwierzę, tylko przeszkadza w triumfalnym pochodzie "ludzkości"
                  ku asfaltowym wysypiskom śmieci i wodzie po 100 dolarów za baryłkę...
                  • misiu-1 Re: Jaka reintrodukcja żubra??? 07.04.09, 20:51
                    daisy napisała:

                    > Jesteś niegrzeczny i do tego nie orientujesz się w temacie, więc
                    > dyskutowanie z tobą mija się z celem.

                    Gdybyś miała argumenty, nie mijałoby się.

                    > Zanim zaczniesz promować ideologię anty-zwierzęcą

                    Oprócz ideologii anty-zwierzęcej i pro-zwierzęcej istnieje jeszcze możliwość
                    normalnego, nieskażonego ideologią stosunku do zwierząt.

                    > spójrz w lustro i powiedz małpie, która będzie patrzyła na ciebie
                    > z odbicia: do widzenia.

                    Wystarczy, że powiem małpie, z którą rozmawiam - do widzenia.

                    > Wredne zwierzę, tylko przeszkadza w triumfalnym pochodzie
                    > "ludzkości" ku asfaltowym wysypiskom śmieci i wodzie po 100
                    > dolarów za baryłkę...

                    Powinnaś się chyba cieszyć, że ta "ludzkość", której musisz chyba strasznie
                    nienawidzić, będzie miała wodę po 100 dolarów za baryłkę?
                    Niestety, muszę cię zmartwić - wody nam nie zabraknie. Od tysiącleci ta sama
                    woda krąży wciąż między ziemią a chmurami i nadal będzie krążyć.
              • mondovi Re: Jaka reintrodukcja żubra??? 09.04.09, 13:56
                no jeśli dla Ciebie puszcza białowieska, to większy lasek...
      • echtom Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 08:04
        Chodziłam z małymi, wczoraj średnia pojechała tam z chłopakiem. Nasze ZOO jest
        pięknie położone w parku krajobrazowym i widać, że dyrekcja się stara. Też biorą
        udział w projektach ochrony zanikających gatunków, a warunki nie są widać
        najgorsze, skoro ZOO ma całkiem dobre wskaźniki rozmnażania. Doskonale rozumiem
        moralny dylemat i sporo na ten temat z dziećmi dyskutowałam. Doszłyśmy do
        wniosku, że w sytuacji zagrożenia wielu gatunków w ich naturalnym środowisku ZOO
        może być mniejszym złem i trudno jednoznacznie je potępiać. Btw. nasze
        funkcjonuje jeszcze dodatkowo jako lecznica dla dzikich miejscowych gatunków -
        sama z mamą zawiozłam tam wiele lat temu dwie młode wiewiórki, które wypadły z
        dziupli - jedną uratowali.
        • fogito Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 08:12
          Mieszkam niedaleko warszawskiego zoo więc chodzę bardzo często jak
          do parku. Mam abonament a synek po prostu uwielbia tam chodzić. Plac
          zabaw, goryle, pociąg za 5 zł i inne atrakcje... tylko portfel potem
          chudszy :0
      • nangaparbat3 Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 08:14
        A my przynajmniej raz do roku jeździmy do pieknego zoo w miescie Dvor Kralove
        (bardzo przepraszam jesli przekręcam nazwę).
        Znacie?
        po Twoim poscie to pewnie sie kiedys i do Brna wybierzemy, to w koncu nie tak
        daleko smile
        • kropkacom Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 14:19
          > A my przynajmniej raz do roku jeździmy do pieknego zoo w miescie Dvor Kralove

          Dvur Kralove? Nie byłam niestety. Przy okazji odwiedzę na pewno smile

          > po Twoim poscie to pewnie sie kiedys i do Brna wybierzemy, to w koncu nie tak
          > daleko smile

          Myślę że warto zobaczyć Brno. Praga to nie jest ale warto (to raczej jest zaleta
          a nie wada smile ). No i turystów mniej smile
    • nangaparbat3 Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 08:28
      Mnie mama zabierala od urodzenia (doslownie), wiec jakoś sie przyzwyczailam. Z
      corka pierwszy raz sie wybralam jak miala pół roku, z takim wielkim głebokim
      wozkiem, autobusem, z jednego konca miasta na drugi - ale po prostu nudzilam sie
      na wychowawczym okrutnie. Ten pierwszy raz byl raczej dla mnie, ale juz jak
      miala okolo roku zaczęlo ja to interesowac.
      Warunki w zoo zmieniaja sie stopniowo na coraz lepsze - a ja jakos nie
      przezywalm specjalnie dramatu mieszkajacych tam zwierząt, sama chyba wolalabym
      mieszkac w zoo niz zostac zjedzoną. Ale czasem widzimy, ze zwierzę jest smutne -
      wtedy o tym rozmawiamy.
      Najbardziej utkwila mi w pamieci sytuacja, kiedy corka miala dwa lata z
      kawaleczkiem i przy klatce z jakimis małpiszonami zaczęla płakac (doslownie -
      lzy ciekły kap kap), ze ona chce z nimi mieszkac, "Ja chce mieszkac w malpiarni
      - buuuuu!". następne dwa-trzy lata spedzila na hustawca, ktorą mielismy w domu,
      wiszac głową w dol i wyczyniajac ewolucje, ze ciarki mi po plecach lataja, jak
      sobie przypomne.
      Jak miala lat nascie zaczęłysmy zwiedzac zoo nowym sposobem - umawialysmy sie,
      ktore zwierzęta danego dnia ogladamy (na przyklad: osly, wilki i kozy), po czym
      spedzalysmy na przyklad pól godziny wpatrujac sie w nieruchomego krokodyla.
      Okazalo się, ze ten system jest znakomity, zawsze wydarzy sie cos niezwykłego,
      odkryja sie przed nami jakies nowe swiaty. Tu mozna by całą wielka dygresje
      otworzyc na temat raczej dzisiaj zapomnianych: uwagi, uwaznosci, cierpliwosci,
      powolnosci, etc.
      Teraz panna prawie dorosła, wiec częściej chadza z kawalerem niz z matką, ale
      jeszcze nam sie zdarza, często z mlodszą przyrodnia siostrą mlodej.
      No i staram sie ogladac zoologi w rożnych miastach, na przyklad fantastyczne są
      niektóre wybiegi w Opolu (w pomieszczeniu dla goryli sama bym zamieszkala), no i
      bardzo nowoczesne zoo zaraz za czeska granicą, o ktorym powyzej, do Kropki smile
    • aluc Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 08:40
      z raz w roku chodzę, jak nie mam innego pomysłu na spacer

      ale generalnie nie lubię, zwierzeta w klatkach robią na mnie
      przygnębiające wrażenie
    • ciociacesia w warszawie 05.04.09, 08:42
      jest całkiem sympatyczne zoo. zwłaszcze jesli porównac z takim chorzowem -
      ciasne i smierdzace klatki.
      z dziecmi jeszcze nie byłam, ale na wiosne chodze na randki smile jakos mi sie to
      miejsce sympatycznie kojarzy
    • mmilki Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 08:45
      my tez chodzimy,
      sama lubie i dzieci lubia,
      nie pamietam juz jak jest w polskich zoo,
      ale tutaj w Nowym Jorku,
      mysle,ze zwierzeta zle nie maja.
      Sa zadbane,wykarmione,zdrowe,
      i jak zauwazylo moje dziecie - usmiechniete (chyba malpki
      ogladalo) wink
      • xxe-lka Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 09:31
        Syn był raz w zoo, córa dopiero się wybierze. Mnie polskie ogrody
        zoologiczne nie zachwycają jakos - może oprócz tego we Wrocławiu. Za
        to berlińskie zoo jest naprawdę fajne
        • guderianka Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 09:41
          Nie mam dylematów natury moralnej
          W ZOO byliśmy raz
          Jeśli będziemy znowu przejazdem w jakimś mieście, w którym jest ZOO-
          może znowu się wybierzemy
    • wieczna-gosia Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 09:54
      jak aluc- chodze, ale z niechecia. Zwierzaki apatycznie, nic im sie nie chce,
      zachowania sztuczne. Lubie obserwowac zwierzeta, ktore generalnie sa tak male i
      nieswiadome ze brak przestrzeni lim nie przeszkadza czyli ryby, czesc gadow,
      robale, czesc ptakow. Ale te wszystkie ssaki czy krokodyle za kratami ble fuj.
    • anorektycznazdzira nie mam histerii 05.04.09, 09:57
      Nie mam histerii na tle klatek.
      Gdybym się z dzieckiem wybrała do afrykańskiego buszu pokazać mu
      antylopy "szczęśliwe na wolności" to mogłabym się natknąć np. na to,
      jak rozszarpuje je krokodyl, lew, albo jak giną z pragnienia i głodu
      w czasie suszy. Ciekawe kiedy są biedniejsze...
      Współczesne ogrody zoologiczne są już inaczej urządzone, niz nawet
      20 lat temu (nie mówiąc 50 czy 100). Zwierząt w klatkach
      przekraczających ich własne wymiary o 20% już się nie widuje. Są
      raczej przestronne wybiegi i świetne imitacje naturalnej
      przestrzeni. Oczywiścei zawsze można potomkowi przy okazji wyjaśnić,
      ze zwierzę nie jest rzeczą, że nie moze być dręczone ku uciesze
      gawiedzi itp. To moim zdaniem wystarcza.
    • deela Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 10:04
      chodze i to regularnie jak jest cieplo
      w zoo zwierzetom nie jest zle a czesto sa to osobniki wychowane w zoo i na
      wolnosci nie mialyby szans
      • jednorazowy3 Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 12:39
        wychowane w zoo?

        To tak jakby urodzic i wychowywac dziecko bedac w wiezieniu. Na wolnosci takie dziecko pewnie tez by nie mialo szans.

        To jest znecanie sie nad zwierzetami
        • deela Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 12:39
          nie chcesz nie chodz
          dla mnie znecanie sie nad zwierzetami to trzymanie owczarka alzackiego w M2
          • jednorazowy3 Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 12:44
            Skoro dla Ciebie jest znecaniem owczarka alzackiego w M2 to trzymanie np. krokodyla w basenie kilka na kilka metrow tez powinno,
            trzymanie lwa na wybiegu w sytuacji gdy w naturalnym srodowisku wedruje on zapewne setki kilometrow tez powinno.
            A jesli to nie jest znecanie wg Ciebie to nie rozumiem toku Twojego myslenia.
            • deela Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 12:49
              no
              bo ja tempe babsko jestem
              i jeszcze place za ogladanie tych okrucienstw
              PS lew zazwyczaj siedzi na dupie pod drzewem i czeka az lwice mu cos upoluja i
              przyniesa a on zezera najlepsze kawalki
              ale to szczegol :F
              • deela Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 12:57
                tępe*
                wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
    • the_cause Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 11:31
      Warszawskie zoo to od lat 80. dokonało wielkieogo cywilizacyjnego skoku. Jeszcze
      sporo do poprawienia, ale to, co było w latach 80 to był jakiś koszmar
    • tomasz852 Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 12:04
      Ogród Zoologiczny to jedna z form ochrony przyrody, nie rozumiem w czym problem.
      • jednorazowy3 Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 12:41
        Co Ty pleciesz? Co z tego, ze bedziesz miec 10 zyraf w ogrodach jak nie bedzie zadnej, ktora zyje w naturalnym srodowisku? Jaki jest sens meczyc gatunek, niech umiera skoro nie ma dla miejsca.
        • misiu-1 Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 13:13
          jednorazowy3 napisała:

          > Co Ty pleciesz? Co z tego, ze bedziesz miec 10 zyraf w ogrodach
          > jak nie bedzie zadnej, ktora zyje w naturalnym srodowisku? Jaki
          > jest sens meczyc gatunek, niech umiera skoro nie ma dla miejsca.

          Co to znaczy - "męczyć gatunek"? Jak się go męczy i czym to się po stronie
          gatunku objawia?
          Jak będzie 10 żyraf w ogrodach zoologicznych, a nie będzie żadnej w środowisku
          naturalnym, to z tego będzie to, że:
          1. Wciąż będzie można zobaczyć żyrafę w rzeczywistości, a nie tylko na zdjęciu
          2. Wciąż będzie szansa na to, żeby kiedyś wróciły do swojego naturalnego
          środowiska, tak jak np. żubry.
    • misiu-1 Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 12:58
      Chodź jak najczęściej, zachęcaj dzieci i nie czyń sobie z tego powodu żadnych
      wyrzutów.
    • kawka74 Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 13:09
      Bardzo dobra metoda selekcji naturalnej - nie dla zwierząt bynajmniej ;p
      (Osobiście widziałam dziewczę pchające się z łapami do siatki, przy której
      odpoczywały gepardy.)
      ZOO jest dla mnie przykrym zjawiskiem o tyle, że korona stworzenia, która
      przyłazi oglądać zwierzaki, zachowuje się często gorzej niż te nieszczęsne
      gepardy czy pawiany.
      • kropkacom Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 14:14
        > ZOO jest dla mnie przykrym zjawiskiem o tyle, że korona stworzenia, która
        > przyłazi oglądać zwierzaki, zachowuje się często gorzej niż te nieszczęsne
        > gepardy czy pawiany.

        Ludzie są rożni. Odwiedzający ZOO również. Czy to jakiś podgatunek?
        • kawka74 Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 14:20
          Ależ skąd, Kropeczko.
    • zebra12 Jasne, są bardzo nieszczęśliwe 05.04.09, 13:10
      O wiele bardziej szczęśliwe jest zwierzę na wolności, gdy radośnie biegając po
      buszu natrafi na równie szczęśliwego i zadowolonego z wizji nadciągającej
      gotówki, kłusownika. Sama rozkosz. Albo ginie zażarte przez krokodyla lub pada
      na chorobę zakaźną, na którą niestety szczepionki w dżungli nie ma. No miód-cud!
      Zresztą średnia życia zwierząt w ZOO jest dużo dłuższa niż na wolności (zwykle o
      połowę). A zagrożenie życia, czyli poziom stresu niższy. W ogrodach
      zoologicznych 90% zwierząt to potomkowie urodzonych w niewoli.
      Uwielbiam ZOO. Chodzę raz do roku, bo mam stosunkowo daleko, mimo, że w tym
      samym mieście. Zniechęcają mnie tłumy odwiedzających.
      • the_rapist Poraza mnie twoja logika 05.04.09, 14:04
        W porzadku, to ja napisze tak: najszczesliwsi sa ludzie odsiadujacy
        dozywocie, codziennie micha, lekarz za darmo, zero troski o
        przyszlosc, zapewniony dach nad glowa, nikt ich nie okradnie.

        Oczywiscie w ZOO dobrze maja nizsze gatunki - ryby, plazy, owady.
        Ptaki, czy ssaki po prostu sie mecza, nikt mi nie wmowi, ze
        drapieznik, ktory w naturze operuje na terenie wielkosci powiatu
        dobrze sie czuje na kilkuset metrach kwadratowych, ptaki, ktore
        rocznie przemierzaja kilkanascie tysiecy kilometrow swietnie sobie
        radza w klatkach, a rzucanie w siebie gownami przez malpy to swietna
        zabawa, a nie oznaka skrajnej depresji.
        Ratowanie zagrozonych gatunkow przez ogrody zoologiczne to ta
        chwalebna karta, trzymanie w niewoli zwierzat ku uciesze gawiedzi,
        niestety mowi wiele o naszym czlowieczenstwie.
        • alesio23 Re: Poraza mnie twoja logika 05.04.09, 14:10
          chodzę do zoo. Zawsze lubiłam. Ale przyznam, że nigdy się nie
          zastanawiałam jak tam jest zwierzętom.
        • echtom Re: Poraza mnie twoja logika 05.04.09, 14:16
          > Ratowanie zagrozonych gatunkow przez ogrody zoologiczne to ta
          > chwalebna karta, trzymanie w niewoli zwierzat ku uciesze gawiedzi,
          > niestety mowi wiele o naszym czlowieczenstwie.

          Tylko jak zrobić jedno bez drugiego?

          > W porzadku, to ja napisze tak: najszczesliwsi sa ludzie odsiadujacy
          > dozywocie, codziennie micha, lekarz za darmo, zero troski o
          > przyszlosc, zapewniony dach nad glowa, nikt ich nie okradnie.

          Hmm... pamiętasz bibliotekarza ze "Skazanych na Shawshank"?
          • aniorek Re: Poraza mnie twoja logika 05.04.09, 18:42
            echtom napisała:

            > Hmm... pamiętasz bibliotekarza ze "Skazanych na Shawshank"?

            Rownie dobrze mozemy zaczac dyskutowac o zwierzetach na podstawie filmu "Madagaskar".
            • lia.13 Re: Poraza mnie twoja logika 05.04.09, 21:29
              no jeśli myślisz, że Madagaskar to film na faktach to porozmawiajmy o
              Madagaskarze wink
        • misiu-1 Re: Poraza mnie twoja logika 05.04.09, 14:40
          the_rapist napisał:

          > W porzadku, to ja napisze tak: najszczesliwsi sa ludzie odsiadujacy
          > dozywocie, codziennie micha, lekarz za darmo, zero troski o
          > przyszlosc, zapewniony dach nad glowa, nikt ich nie okradnie.

          Ocenianie potrzeb i dążeń zwierząt na podstawie swoich własnych nie ma
          szczególnego sensu.

          > Oczywiscie w ZOO dobrze maja nizsze gatunki - ryby, plazy, owady.
          > Ptaki, czy ssaki po prostu sie mecza, nikt mi nie wmowi, ze
          > drapieznik, ktory w naturze operuje na terenie wielkosci powiatu
          > dobrze sie czuje na kilkuset metrach kwadratowych

          Dlaczego drapieżnik operuje na takim terenie? Przecież nie dlatego, że lubi
          sobie pospacerować, tylko dlatego, że z mniejszego się nie wyżywi. Ptaki
          przemierzają wiele kilometrów także nie dlatego, że lubią zwiedzać ciepłe kraje,
          tylko dlatego, żeby mieć co jeść o każdej porze roku. W ogrodach zoologicznych
          mają żarcie na miejscu.

          > trzymanie w niewoli zwierzat ku uciesze gawiedzi,
          > niestety mowi wiele o naszym czlowieczenstwie.

          O człowieczeństwie mówi najwięcej stosunek do innych ludzi, a nie do zwierząt.
          Na przykład taka mizantropia jest bardzo wymowna.
          • indianski Lepszy na wolnosci kasek lada jaki ... 05.04.09, 21:12
            znasz to ? Jezeli marzysz o zlotej klatce to twoja sprawa
            • misiu-1 Re: Lepszy na wolnosci kasek lada jaki ... 05.04.09, 21:30
              Znam to, ale, z tego co pamiętam, nie napisał tego żaden lew czy słoń, tylko
              człowiek - Adam Mickiewicz. Napisałem - ocenianie potrzeb i dążeń zwierząt na
              podstawie własnych jest bez sensu. To, że dla człowieka wolność zajmuje wysoką
              pozycję w hierarchii wartości, nie świadczy wcale, że dla zwierząt także. Co
              ciekawe - największymi wrogami ludzkiej wolności są właśnie ci, którzy
              najgłośniej krzyczą o niewoli zwierząt - zieloni lewacy.
        • malapsotka Re: Poraza mnie twoja logika 05.04.09, 15:13
          Absolutna racja. Zoo to obrzydliwa instytucja usprawiedliwiajaca
          swoja egzystencje pokretnymi przeslankami. Nic tam dobrego dla
          zwierzat nie ma. Ten przybytek odwiedzany jest przez gawiedz bez
          wyobrazni i bez serca; argument ze 'dzidzi' ma szanse na zobaczenie
          jakiegos nieszczesnika na zywo nie przekonuje. Konserwacja gatunkow -
          mydlenie oczow. Coz jeszcze sprowadzic do zoo czego 'dzidzi'
          jeszcze nie widzialo? Zoo zubaza i wypacza rzeczywistosc. Zwierzeta
          powinny byc na wolnosci w miejscach ktore sa ich naturalnymi domami.
          A ci ktorzy przejmuja sie pozeranymi przez lwy itp innymi
          zwierzetami - czym owe lwy sa karmionie w zoo? Na pewno nie trawa.

          Masz racje, the_rapist 'trzymanie w niewoli zwierzat ku uciesze
          gawiedzi, niestety mowi wiele o naszym czlowieczenstwie.'
        • insomnia0 Re: Poraza mnie twoja logika 05.04.09, 17:29
          zwierzeta nie sa tego swiadome, ze są w warunkach stworzonych przez człowieka..
          no ludzie nie rozczulajcie sie tak..nikt tych zwierzat nie głodzi, nie bije..
          mają dobre warunki.. i przede wszystkim nie są swiadome ze gdzies w naturalnych
          warunkach miałyby lepiej..
          czlowiek w wiezieniu ma swiadomosc co stracił .. wiec mozliwe ze sie meczy
          niestety na własną prośbę.
          Co to w ogole za porównania.. sad
          • indianski Re: Poraza mnie twoja logika 05.04.09, 21:14
            dzieci urodzone w gulagach tez pewnie byly szczesliwe . Stalina tez uwazasz za
            dobrego wujaszka ?
            • insomnia0 Re: Poraza mnie twoja logika 05.04.09, 21:42
              TAK!!!
      • kropkacom Re: Jasne, są bardzo nieszczęśliwe 05.04.09, 14:11
        > O wiele bardziej szczęśliwe jest zwierzę na wolności, gdy radośnie biegając po
        > buszu natrafi na równie szczęśliwego i zadowolonego z wizji nadciągającej
        > gotówki, kłusownika. Sama rozkosz.

        Ja myślę tak, że przez miliony lat ludzie systematycznie zajmowali coraz więcej
        terenów należących kiedyś do zwierząt. Niszczyli ich naturalne środowisko.
        Dziwne jest w tym miejscu rozczulanie się nad zwierzętami w ZOO że nie biegają
        na wolności. A ogrodach wiele zwierząt jest już narodzonych w tej "niewoli" i w
        swoim środowisko naturalnym by nie przeżyły. Co więcej, wiele ginących gatunków
        nadal w tej "niewoli" się rozmnaża a to jest niezaprzeczalny sukces.
        • kropkacom Re: Jasne, są bardzo nieszczęśliwe 05.04.09, 14:13
          Przepraszam za liczne literówki sad
    • babsee Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 15:21
      Chodze.bardzo lubie.Od zeszlego roku w ramach wspołpracy dostalam
      karte stalego klienta wiec mam za darmo,bardzo mnie to ciesz bo moja
      corcia uwielbia.
      Rozpatrywalam to kategoriach moralnych i nie widze w tym nic
      zlego.Wrecz przeciwnie,ogormnie sie ciesze,ze dzieki temu udalo sie
      uratowac wiele gatunków, ogromnie sie ciesze,ze we wrcoalwskim ZOO
      otwarto motylarnie, gdzie motyle rozmiaru gołebia latają tuz nad
      glowa a moje dziecko stoi z owtarą gęba i zapartym tchem, ogromnie
      sie ciesze,ze moge oglądać nasze rodzime żubry, ktore sa najlepszym
      dowodem na sens istnienia ogordow zoologicznych.
      Nie chodze do cyrku i nie zamierzam.
      • emilly4 TAK 05.04.09, 15:24
        Odkad corka zaczela interesowac sie zwierzakami, to chodzimy..w niedziele tez
        pewnie pojdziemy, chociaz wyobrazam sobie kolejki w wielkanoc...jestesmy w
        Dublinie, wiec czuje, ze bedzie otwarte.
    • przeciwcialo Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 16:51
      Chodzimy do zoo.
    • ewcia1980 Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 16:55
      Z córka (2,5 roku) byłam na razie raz ale była ZACHWYCONA wiec
      napewno nie ostatni.
      Ja nie mam oporów przed chodzeniem do ZOO tak samo jak TŁUMY ludzi
      (które właśnie mnie zniechecaja przed czestszymi wizytami w tym
      miejscu), które chodza na niedzielne spacery własnie do ZOO.
    • naprawdetrzezwy [...] 05.04.09, 17:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mathiola Re: W kaźdym zoo śmierdzi. 05.04.09, 21:49
        Ależ rzeczowe argumenty. Postarałbyś się lepiej albo zamilkł na wieki uncertain
    • bestyjaa Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 18:43
      ja byłam raz lub dwa, w podstawówce.
      widzialam tygrysa, który bardzo szybko chodził raz w jedną, raz w drugą stronę, zamkniety na niewielkim wybiegu.Tak prawie ze kołował. Zrobiło to straszne wrazenie, od tej pory nie byłam już w ZOO.
      • bestyjaa Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 18:58
        aa i jeszcze chcę dodac, ze mam zamiar w przyszłosci zając się tzw zoopsychologią, narazie studiuję psyhologię. A interesuję się tym od wielu lat, czytam wiele na temat zachowań dzikich gatunków,mam tez sporo praktyki w pracy z duzymi zwierzętami. I generalnie mozna powiedziec, ze zwierzęta zle odczuwają niewolę. Fakt, ze mają "pełną michę" i pełne bezpieczenstwo, ale ewolucyjnie są przystosowane do innych warunków, do większego wysiłku i do zaangażowania np w zdobycie pozywienia. i przez to, ze są trzymane w klatkach, na niewielkich przestrzeniach, powstaje pewnego rodzaju konflikt w ich głowach- mówiac prostym jezykiem.
        Bardziej mi się podoba coś w rodzaju rezerwatów przyrody, niz zoo.
        Ponadto zwierzę w sztucznych warunkach nigdy nie będzie się zachowywało naturalnie, jego zachowanie będzie zawsze mocno zniekształcone. Więc w zoo mozna sobie najwyzej zobaczyc, jak zachowuje się małpa wsadzona do klatki albo wilk, któremu znacznie ograniczono przestrzen. Najpiękniejsze i najwspanialsze sa, gdy biegają dziko, wtedy rozwija się cały niesamowity wachlarz zachowań.
        • lia.13 Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 21:40
          tygrysy w Nowym Zoo w Poznaniu co roku mają młode. Rozmnażanie tak dzikich
          zwierząt w niewoli jest niezwykle trudne. Ale pewnie wybieg 10-hektarowy to co
          innego niż klatka 3 x 3 metry i dlatego tygrysy poznańskie nie czują się
          poszkodowane.
        • szatanskipomiot Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 06.04.09, 03:24
          To zalezy jakie Zoo. Napewno nie takie jakie odwiedzalam bedac
          dzieckiem. Raczej cos w stylu rezerwatu jak Zoo w San Diego. A
          optymalnym rozwiazaniem sa rezerwaty przrody z placowkami naukowymi.
          Ja osobiscie wole ogladac filmy na Animal Planet gdzie pokazane jest
          naturalne zachowanie zwierzat z ukrytej kamery (np.Meerkat Manor).
          Chociaz czesto sa to przygnebiajace filmy kiedy zwierzeta gina w
          paszczy innych itpsad
    • moniaolsz Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 19:23
      Nie znoszę ZOO i w najbliższym czasie nie zamierzam zabrać tam mojego dziecka.

      --
      Krzyś ma już...
      Nasze szczęście
    • kawad Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 19:37
      Od trzydziestu kilku lat przynajmniej raz w roku jestem w ZOO (w
      Gdansku). Od 6 lat chodzę tam z dziećmi. Bardzo lubię ZOO, w każdym
      mieście je zaliczam i porównuję. Są lepsze i gorsze. To w Gdańsku
      uważam za niezłe a na przestrzeni tych trzech dekad dało się zauważyć
      naprawdę mnóstwo zmian na lepsze. Moje dzieci uwielbiają ZOO i
      mogłyby tam bywać przynajmniej raz w tygodniu (tylko nasze finanse
      wówczas by nie wytrzymały).
      • krwawakornelia chadzamy 05.04.09, 19:52
    • karra-mia a czemu by nie? 05.04.09, 20:15
      Jasne że chodzę, mam pod nosem WPKiW, a tam zoo i wesołe miasteczko,
      więc odwiedzamy przynajmniej raz w roku i jedno i drugie. ZOO to
      wielka frajda, nawet dla mnie, a jak czytam te farmazony o ochronie
      zwierząt, o barbarzyństwie... niektóre gatunki mają szansę przetrwac
      właśnie dzięki temu, że się jeszcze hoduje w ZOO.
      • ewelsia byliśmy 05.04.09, 20:54
        w moim mieście nie ma zoo, ale podczas wakacji w Trójmieście (moim
        ukochanym) , pojechalismy do Zoo w Oliwie, przepięknie położonego,
        wspaniale zorganizowanego, a opiekunowie zwierząt bardzo troskliwi
        (widziałam kilku).Zoo tak, cyrk absolutnie nie!
        • echtom Re: byliśmy 05.04.09, 22:41
          No, dwie osoby potwierdziły, że oliwskie ZOO jest spox, to coś w tym musi być. Szczerze mówiąc, niewiele poza nim widziałam - 10 lat temu byłam w ZOO we Wrocławiu i w Opolu. W opolskim średnią kuc uchapał - ciężkie przeżycie, bo była wtedy na etapie fascynacji konikami (7 lat) smile
    • sagaterra Re: Czy chodzicie z dziećmi do ZOO? 05.04.09, 21:30
      chodzę i to często, w kazdym nowym miejscu także zwiedzamy zoo, moje
      dziewczyny uwielbiają chodzić i oglądac zwierzeta, i nijak ma się to
      do tego co myślę o tych instytucjach, bo cholernie szkoda mi tych
      zwierząt, że nie mogą życ w naturalnym środowisku, tak jak je natura
      do tego stworzyła, ale nie jestem aktywistką i nic nie poradzę,
      oprócz tego, że każda taka wizyta jest zawsze zaczatkiem rozmowy o
      zwierzętach, o tym jak powinniśmy je traktować i napewno przyczyni
      sie do tego, że moje dzieci jako dorosłe osoby nie kopną psa, nie
      przywiozą ślicznej małpeczkim z dalekiego kraju dla kaprysu itp
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka