magda123lena
01.06.09, 11:45
Jak reagujecie? Olewacie?
Dziewczyny, mój mąż NIGDY nie chwali moich poczynań kulinarnych.
Gotuję, piekę, wypiekam naprawdę bardzo dobrze.
I u nas wygląda to tak. Zrobiłam sernik londyński. Pyszny.
Oryginalny. Rozpływający się w ustach. Pięknie udekorowałam
truskawkami. Ukroiłam mężowi. Jemy. Niebo w gębie. Mąż mówi:
delikatny ten sernik ale jakiś taki mało wyrazisty. Po czym w
niedzielę zjada pół sernika.
Albo inna sytuacja: piekę chleby. Dobre chleby na zakwasie. I też
narzeka, że raz za mało ziaren, raz za dużo. A ostatnio go zęby po
tym „moim” chlebie bolą.
To nie jest tak, że ja się przechwalam, że dobrze gotuję. Naprawdę
robię smacznie i estetycznie.
Innym osobom bardzo smakuje.
I powiem Wam szczerze, że jest mi przykro, kiedy On tak ciągle
ZAWSZE, znajduje jakieś „ale”. Rozmawiałam z nim nt temat. Twierdzi,
ze po to mi to mówi, żebym następnym razem nie popełniła tego samego
błędu....
Powiedzcie, jak reagować? Olać? Tylko wiecie, tak mi trochę
przykro......