Dodaj do ulubionych

Mąż nie chce dać samochodu!

06.06.09, 19:28
Rok temu zrobiłam prawo jazdy a mąż nie pozwala mi jeździć samochodem,
stwierdził, że zniszcze mu samochód (auto kilkunastoletnie).
Jak mam przekonać chłopa, że aby jeżdzić dobrze muszę jeżdzić często?
Nie wiem po kiego grzyba robiłam to prawko.


Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 19:31
      Nie wiem, nie pozwalam się z reguły traktować jak upośledzone dziecko.U nas to
      po prostu nasz samochód.
    • kawka74 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 19:34
      Na jakiej podstawie twierdzi, że mu zniszczysz? Przecież nie musisz od razu jechać w miasto, możesz pojeździć po jakimś parkingu czy pustym placu dla wyczucia auta.
      W ogóle co to za 'MU zniszczę' - tego nie rozumiem zupełnie.
      • aluc Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 19:36
        ja akurat rozumiem świetnie - też staremu nie dawałam swojego
        samochodu, musiał sobie kupić własny, chociaż prawo jazdy miał dłużej
        niżja
        • kawka74 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 19:41
          Pozostaje jeszcze parę pytań: czyj to samochód, czy panią stać na JEJ własny, itd.
          Mnie akurat stary namawia, żebym wsiadła za kółko, ale mnie brzuch boli na samą myśl.
          • patrice7 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 20:58
            Jak wprowadzalam sie do "wielkiego miasta" balam sie sama jedzic. I jezdzilam
            wieczorami,potem w ciagu dnia ,ale zawsze z partnerem.
            Po prostu jak mielismy jechac cos zalatwic wsiadalam i jechalam ja.
            Po jakims czasie widzial,ze swietnie daje rade ja tez czulam sie juz dobrze
            ,wiec juz jezdze sama.
            Moze po prostu zrob podobnie?
            no i pozostaje sprawa czy to JEGO samochod czy wasz?
            • basiadulak Re: Mąż nie chce dać samochodu! 08.06.09, 14:46
              Nie wiem dlaczego to wogóle jest samochód twojego męża a nie wasz
              swpolny,skoro jesteście małżeństwem.Jeżeli zrobiłaś niedawno prawko
              i nie będziesz jeżdzić od razu to po jakimś czasie niestety troche
              się to zapomina.Tak było w moim przypadku,Nie jeżdziłam prawie rok
              czasu z powodu braku samochodu a później to naprawdę mój chłopak na
              początku myślał że mu rozwale skrzynie biegów.Więc jeżeli chcesz
              eździć to musisz porozmawiać poważnie z mężem.Jeżeli tak strasznie
              się boi że nie umiesz jeździć to umówcie się że zawsze jak będziecie
              jechać gdzieś razem to ty będziesz prowadzić.Powinien nabrać do
              ciebie zaufania.A poza tym nawet gdyby coś się nie daj boże popsuło
              to jak sama piszesz nie jest to nówka z samonu.Nie daj się i nalegaj
              ciągle że chcesz jeździć,bo w przeciwnym razie to napewno zapomisz i
              po co się tyle męczyłaś?
          • aluc Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 20:59
            mam dziwną pewność, że gdyby problem został dowrócony (żona jeździ,
            mąż zrobił prawo jazdy i żąda wydania samochodu), tutejsza reakcja
            byłaby właśnie "to niech se kupi"
            • kawka74 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 21:02
              Jako odpyskowanie - tak, jak najbardziej ;p
              Ale po zastanowieniu się trudno odmówić słuszności żądaniom tak żony, jak i męża.
    • zdzieba Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 19:37
      Weź kluczyki, odpal to cudo i zatrzymaj się na pierwszej latarni...
      (tak rozsądnie - zderzak, reflektor - nie więcej),
      powinien zrozumiećsmile
    • li_lah Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 20:50
      a samochod kupiliscie za jego czy za wspolne? zreszta co za roznica,,,,jestescie
      malzenstwem, kuźwa nie wiem wogole po co sie pytasz, jak potrzebujesz to
      wsiadasz i jedziesz i kropka!, normlanie nie moge sobie tego wyobrazic, samochod
      stoi a ty dla przykladu zasuwasz tramwajami na drugi koniec miasta albo na
      piechote,,,
      zreszta...kup sobie wlasne, dopiero mu mina zrzednie
    • kali_pso Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 20:53

      Prawo jazdy zrobiłaś rok temu- to jak często od tamtej pory
      jeździłaś? Może to jest przyczyna? Niech z Tobą pojeździ
      zamiast "zakazywać"winkP
    • umasumak Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 20:54
      A ja nie wiem, po grzyba się go pytasz. Potrzebujesz, to tylko informuj, że
      bierzesz i już.
    • jasmin80 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 21:08
      Nie roumiem takiej postawy męża.
      U nas nie ma tego problemu bo mąż nie ma prawka tylko ja mam od
      miesiąca, więc on nie może jeździć. smile
      • phantomka Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 21:47
        Boze co za klient, ty sie na to zgadzasz? Zabierz mu kluczyki, dowod
        rej. i po klopocie. Nie pros sie, tylko dzialajsmile
        Ja zrobilam prawko niedawno. Mamy 2 auta, jedno kilkunastoletnie,
        drugie 3 letnie. Pierwszego dnia po odebraniu prawka zaczelam
        jezdzic. Tydzien jezdzilam tym starym, po czym jak usiadlam do tego
        drugiego (duze, a'la terenowe auto. automat, marzenie jak dla
        mniesmile ) To stwierdzilam, ze nie oddam, hehe. Poniewaz ja jezdze
        duzo z dzieckiem, wiec stwierdzilismy, ze bede jezdzic duzym
        (kupilismy to auto po wypadku samochodowym, jako jedno z
        najbezpieczniejszych aut w swojej klasie) Zdarzylo mi sie ostatnio
        spotkanie ze sciana na parkingu, co stary przyjal duzo lepiej niz
        jasmile) Oczywiscie poslugujac sie logika niektorych emam, co do
        wlasnosci auta, to auto jest tylko i wylacznie mojego niemeza. Na
        szczescie u nas nie ma takich podzialow w domu, to co jest moje,
        jest i jego i na odwrot. Dlatego nie rozumiem twojego starego.
    • malgosiek2 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 21:49
      Po pół roku od zrobienia prawka wsiadłam do auta.
      Nie lubię jeździć z mężem( o wszystko się czepiawink więc kilka razy
      jeździłam ze swoim wcześniejszym intruktorem nauki jazdy.
      Pomogło i już nie miałam stracha.
      A może jak go nie będzie to weź auto?
      Mąż sam mi kupił auto(ma służbowe)i co rusz dla mnie kupuje innesmile
    • chicarica Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 22:20
      Pytanie pierwsze - czyj to samochód? Jeśli męża przedślubny lub macie
      rozdzielność majątkową, to niestety ale może nie dać. Jeśli kupiony po ślubie i
      nie macie rozdzielności, to nie pytaj czy możesz, tylko bierz, bo jest tak samo
      Twój jak jego.
      Idiotyzm, żeby dorosłej kobiecie mąż mógł "nie pozwolić".
      • lyka Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 22:40
        Odpowiadam na pytania
        Auto kupione po ślubie, ja się dołożyłam - więc wspólne.
        Na drugie auto brakuje funduszy.
        Nie mogę po prostu wsiąść w samochód bo mi chłop nie chce dać kluczyków.
        Od chwili kiedy zrobiłam prawko jeździłam kilka razy z mężem, mój samochód jest
        2x większy niż toyota yaris więc muszę się przyuczyć a chłop zagroził, że jak
        zrobię choćby jedną ryskę będę mieć dożywotni zakaz zbliżania się do auta (więc
        jeździłam w stresie) - śmieszne ale prawdziwe.
        Ostatnio stwierdził, że już nie będzie ze mną jeździł bo mu się znudziło.
        Rysy nie zrobiłam i też mam dożywotni zakaz a zakupy z supermarketu tacham w
        siatach.
        • chicarica Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 22:44
          No to masz problem znacznie poważniejszy niż tachanie zakupów piechotą - mąż
          palant. Ja bym rozpętała piekło, w życiu nie pozwoliłabym sobie, żeby mąż mi
          rzucił takie teksty o ryskach. I to wcale nie jest śmieszne.
          • malgosiek2 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 23:00
            chicarica napisała:

            > Ja bym rozpętała piekło, w życiu nie pozwoliłabym sobie, żeby mąż
            mi rzucił takie teksty o ryskach. I to wcale nie jest śmieszne.

            Dokładnie bym to zrobiła.
            Ba nawet o jakis szantażyk bym się postarała czyli jedź po zakupy
            sam,bo ja tachać nie mam zamiaru-po to jest auto.
            Masz idoitycznie głupio zazdrosnego męża o samochóduncertain
            No, ale faceci tacy beznadziejni czasami są.
            A może zmienic męża?wink
            Moze daj poczytać ten wątek małżowi,może trochę rozjaśni mózgownicę
            na jego ego?
        • minerallna Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 00:42
          Ciężko mi w tą historię uwierzyć.
          Trolujesz lub masz : męża masz co najmniej z lekka "psychicznego", na hasło samochód. Sama jesteś jak dziecko,nie potrafisz jasno wyrazić swojego zdania w tej kwestii, mimo że masz PJ, a po poscie stawiam na max 20 lat. I strach przed mężem.
          Prędzej przedszkole niż małżeństwo.
          Jeśli dziś macie takie problemy to strach myśleć co będzie później.
        • kawka74 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 06:58
          > Auto kupione po ślubie, ja się dołożyłam - więc wspólne.

          Czyli argument, że MU zniszczysz, odpada.

          > Nie mogę po prostu wsiąść w samochód bo mi chłop nie chce dać kluczyków.

          Druga para? Wiesz, gdzie są dokumenty?

          chłop zagroził, że jak
          > zrobię choćby jedną ryskę będę mieć dożywotni zakaz zbliżania się do auta (więc
          > jeździłam w stresie) - śmieszne ale prawdziwe.

          Śmieszne byłoby, gdyby żartował. A, jak widzę, chyba nie żartuje.

          > Rysy nie zrobiłam i też mam dożywotni zakaz a zakupy z supermarketu tacham w
          > siatach.

          Ergo nie masz męża, bo Twój mąż ożenił się ze SWOIM samochodem.
          Trzeba mu chyba jakąś terapię wstrząsową zastosować (polecam 'Autobiografię' Joanny Chmielewskiej, tom 3).
        • drinkit Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 21:17
          lyka napisała:

          Rysy nie zrobiłam i też mam dożywotni zakaz a zakupy z supermarketu tacham w
          > siatach.
          >

          Ja p....lę. Nie wierzę, nie wierzę. Gdzie sieją takich facetów?
    • somebody1234 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 23:03
      KUp sobie swojesmile
      Albo nie wiem może męża do kaloryfera przykuj a sama rajd po mieście
      • phantomka Re: Mąż nie chce dać samochodu! 06.06.09, 23:36
        No ale maz chowa przed toba te kluczyki? Ja bym mu zabrala
        wieczorem, kiedy kapie sie/spi a rano poinformowala, ze dzisiaj moj
        dzien jezdzenia autem. Naprawde odnosze wrazenie, ze twoj maz jest
        twoim wlascicielem i wydaje ci polecenia. Nie poniza cie to?
    • siasiunia1 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 00:02
      a moze chłopina się boi o Ciebie?
      Dzisiejsza moja rozmowa z moim była taka że jeśli on zrobi prawko to dopóki ze mną nie pojeździ ileśtam jazd to go samego nie puszczę nigdzie bo się będe bała że coś mu się stanie z prostego faktu że jest mało doświadczony.
      A tak wogóle to daję Ci argument - jeżeli przyjdzie sytuacja podbramkowa i będziesz MUSIAŁA pojechac gdzię sama to chyba lepiej że jako bardziej doświadczony kierowca niż jakiś laik.
      pozdrawiam i mam nadzieje że niedługo napiszesz wątek "mój mąż każe mi codziennie trenować jazdę samochodem - hura!"
      • mamakasienki1 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 08:40
        Mieliśmy podobną sytuację jak autorka wątku, stare auto
        kilkunastoletnie, a ja nie mogłam nawet usiąść za kierownicę,
        argumentacja podobna jak u was, zniszczę auto i nie będzie nas stać
        na drugie, oczywiście prawo jazdy też mam od kilkunastu lat, ale nie
        wykorzystywane wogóle. W końcu kupiliśmy lepsze i nowsze auto, a co
        za tym idzie bezpieczniejsze, stare oddaliśmy i niespodzianka, mąż
        zaczął namawiać mnie żebym jeździła, najpierw wieczorami, jak
        mniejsze natężenie ruchu w mieście, gdzieś poza miastem, i w końcu
        zaufał mi na tyle że jeżdżę sama i z dziećmi i żyjemy wszyscy.
        Miałam jakąś tam niewielką stłuczkę zarysowałam to auto i nie
        chciałam już sama jeździć, to mnie zmusił, zapakował za kierownicę i
        koniec. Było kilka sytuacji podbramkowych, że to ja musiałam
        prowadzić, np. zawieźć swojego męża do szpitala. Chore dzieci do
        lekarza na drugi koniec miasta, a mąż w delegacji służbowej. Czasami
        są sytuacje konieczne, a auto to tylko narzędzie do ułatwiania nam
        życia.
        Mój mąż odetchnął bo nie musi mnie wozić do marketów po zakupy i
        godzinami się nudzić, ja nie muszę się śpieszyć, same korzyści z tej
        jazdy.
    • mruwa9 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 08:27
      Twoj maz to po prostu kawal meskiej szowinistycznej swini i to nie
      auto jest glownym problemem... albo sobie jakos przeorganizujecie
      wzajemne relacje, z wyegzekwowaniem respektu dla Twojej osoby, albo
      sie zastanow, czy z takim palantem, ktory Cie upokarza i traktuje
      jak uposledzona umyslowo, warto spedzic zycie. Chyba, ze przemawia
      przez niego troska o Twoje bezpieczenstwo. Albo trollujesz, bo takie
      patologiczne leki przed ryska na kilkunastoletnim samochodzie,
      wartym pewnie nie wiecej, niz 1000zl,brzmia nieprawdopodobnie.
    • przeciwcialo Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 08:29
      Mam odwrotny "problem" mnie mąż wpycha do samochodu a ja się waham.
      Samochód jest wasz wspólny wiec co ma ci nie pozwalac jeździc skoro
      potrzebujesz.
    • shellerka Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 08:53
      namow go na nowe auto - uzyj argumentacji typu: "zasługujesz na cos lepszego
      misiu pysiu" smile)) Wtedy to stare wezmiesz sobie ty i bedziesz mogla nim jezdzic
      do upadlego, a maz bedzie szczesliwy ze ma nowe auto i taka dbajaca o niego zone.
      • cudko1 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 09:37
        o bozzzzsze co za łajza, taki pan-włąściciel - a ty jego własność,
        myśle że tu nie chodzi o samochód, ale wiesz po co mam miec
        niezalezną od niego żonę?? tak to żona poprosic musi, pojęczeć żeby
        pan i włądca raczył zawieźć do sklepu... rety że Ty się tak
        dajesz??? i nie zastanawia CIę to??

        a i według mnie tu napewno nie chodzi o bezpieczeństwo autorki -
        gdyby tak było to starałby się jeździc z nią itp., a tu jak widzimy
        panu nawet ta forma UŻYCZANIA ICH WSPÓLNEGO samochodu nie wchodzi w
        rachubę bo szowinistycznej świnie się ZNUDZIŁO
    • anieszka76 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 10:05
      lyka: u nas było tak, prawo jazdy zrobiłam 11 lat temu, do samochodu wsiadłam
      rok temu i to po namowie męża, który na moje argumenty, że mogę go rozbić a nie
      stać nas na nowy powiedział: "a co Ty myślisz, że ja go nie mogę rozbić" ...i w
      sumie miał rację.. I ja i on mogliśmy równie dobrze mieć jakąś kolizję..
      Poza tym obecnie mimo iż jeżdżę jeszcze kiepsko, wolę stanowczo jeździć sama niż
      z nim, mimo iż tak strasznie się nie wtrąca,
      Teraz ja biorę samochód częściej niż on, a mąż się cieszy, że ma kierowce, bo
      nie ciągnę go do miasta jako szofera no i może u znajomych piwka się napić z
      kumplem albo lampkę wina do obiadu i wie, że ja pojadę.
      • anieszka76 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 10:08
        acha i co to za argumenty "mój - twój" nie ma czegoś takiego w małżeństwie u nas
        wszystko jest NASZE... tak jak i samochód, i nie uważam, że każde z nas powinno
        mieć oddzielny wóz, a po co ??? kto by utrzymywał dwa samochody kiedy nie ma
        takiej potrzeby, mąż ma do pracy 5 min na pieszo a ja dalej więc to ja biorę
        auto, a w weekendy z reguły on prowadzi
        • pat761 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 10:18
          tak trochę obok tematu

          mąż jeździ samochodem a ty pieszo taszczysz ciężkie zakupy????Może jeszcze piwo
          w tych siatach dźwigasz?
          Sytuacja dla mnie z kosmosu, serio.
          • chicarica Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 11:45
            Z kosmosu, ale sama, na własne oczy, widziałam coś takiego. Sąsiedzi - mąż był
            jedynym dysponentem samochodu, w drodze z pracy wysadzał żonę pod sklepem
            (jakieś 500-600 m od domu), sam wiózł tyłek do domu samochodem, a żona po
            zrobieniu zakupów z siatami zapierniczała do domu na piechotę. Nie mieszkam już
            tam, ale bywam często i o ile mi wiadomo, dalej w ten sposób się to odbywa, a
            już ładnych parę lat minęło.
            Inny przykład - samochód stoi pod domem, a mąż z żoną jadą na większe zakupy do
            dużego centrum handlowego darmowym autobusem hipermarketowym. Przejazd
            samochodem kosztowałby max 7-8 zł w obie strony, z przystanku autobusowego
            trzeba jeszcze dobre 500 m przejść piechotą z siatami, ubodzy nie są.
        • lyka Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 10:25
          Mój mąż nie lubi inteligentnych kobiet i wcale się nie cieszył jak zrobiłam
          prawo jazdy.
          A do marketu mam 500 metrów, tylko, że muszę potrenować manewry bo nie zawsze
          potrafię się wpasować.
          Oczywiście wolałabym mniejsze auto, które wszędzie się zmieści ale nie mamy
          funduszy na 2 auta.
          A w małżeństwie już tak jest, że trzeba iść na ugodę bo kłótnia może być "na
          noże", więc chwilowo ustąpiłam.
          Rozwód nie wchodzi w grę.
          • mruwa9 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 11:13
            lyka napisała:

            > Mój mąż nie lubi inteligentnych kobiet i wcale się nie cieszył
            jak zrobiłam
            > prawo jazdy.

            Widzialy galy co braly sad

            > A do marketu mam 500 metrów, tylko, że muszę potrenować manewry bo
            nie zawsze
            > potrafię się wpasować.

            zawszer mozesz zaparkowac na samym koncu parkingu, gdzie jest masa
            pustych miejsc, przynajmniej nigdzie nie przyhaczysz

            > A w małżeństwie już tak jest, że trzeba iść na ugodę bo kłótnia
            może być "na
            > noże", więc chwilowo ustąpiłam.

            Ugoda oznacza kompromis, a nie ustepowanie jednej strony zawsze i
            wszedzie i przyzwolenie na pomiatanie soba. No, ale jesli Tobie
            odpowiada takie traktowanie.. we mnie sie gotuje na samo
            wyobrazenie, ze mozna sie dac traktowac jak popychadlo, sluzaca i
            generalnie czlowiek gorszej kategorii.

            > Rozwód nie wchodzi w grę.

            Twoje zycie, Twoja sprawa. Z jednej strony Ci wspolczuje, nie braku
            dostepu do auta, ale zycia , jakie sobie zafundowalas na wlasne
            zyczenie. No, ale z drugiej strony to Twoja decyzja i Twoje zycie.
            Wiedzialas, w jaki uklad sie pakujesz. De gustibus....
            (rozwod pewnie wykluczasz z powodu uzaleznienia od meza: finansowego
            i psychicznego, juz pewnie dalas sobie wmowic, ze bez chlopa
            zginiesz i sobie w zyciu nie poradzisz, bo jestes...nie wiem, jakich
            argumentow uzywa Twoj maz: lajza, niezaradna zyciowo, glupia, zbyt
            glupia, zeby Cie ktos chcial zatrudnic.... mam racje? Jak ulal
            portret osoby maltretowanej psychicznie).
          • gagunia Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 11:36
            Więc po co ten post, skoro godzisz się z tyranią męża i masz światopogląd
            średniowieczny?

            Ja Ci powiem co ja bym zrobiła:
            a. wzięłabym kluczyki i jeździła wtedy kiedy mi się podoba
            b. gdyby stary przywiązał sobie kluczyki do jajek to kupowałabym jedną bułkę dla
            siebie na śniadanie, jedną porcję mięsa i 2 ziemniaki na SWÓJ obiad, a on niech
            by sobie tym SWOIM samochodem przywoził zakupy sam.
          • chicarica Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 11:47
            lyka napisała:

            > Mój mąż nie lubi inteligentnych kobiet i wcale się nie cieszył jak zrobiłam
            > prawo jazdy.

            > Rozwód nie wchodzi w grę.

            Podsumowując, masz co lubisz, więc nie narzekaj, tylko zasuwaj.
          • kali_pso Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 11:57
            Mój mąż nie lubi inteligentnych kobiet


            ..to jaką bezbronną, głupiutką lalunię musiałaś udawać, że się z
            Tobą związał? I jakich musisz dokonywać akrobacji myślowych, żeby
            pan mąż nie dostrzegał w nadmiarze Twoich możliwosci umysłowych
            Rany.....on na pewno musi posiadać jakieś zalety, no nie wiem- dobry
            w łóżku jest,( bo chyba nawet dobrze nie zarabiawinkP które jednak Cię
            przy nim trzymają, bo dla mnie już to zdanie dyskwalifikowałoby pana
            w przedbiegach.
            • gryzelda71 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 16:36
              kali_pso napisała:

              > ..to jaką bezbronną, głupiutką lalunię musiałaś udawać, że się z
              > Tobą związał?

              Coś czuję,że wcale udawac nie musiała.
              Szkoda,że godzi się na takie niefajne zachowanie męża.
          • 18_lipcowa1 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 21:52
            lyka napisała:

            > Mój mąż nie lubi inteligentnych kobiet i wcale się nie cieszył
            jak zrobiłam
            > prawo jazdy.


            lo matko!!!


            > Rozwód nie wchodzi w grę.


            lo matko po raz jeszcze!!!!
    • anmala Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 10:33
      Chory ten twój mąż.... ale chyba tylko długofalową taktyką możesz coś wskórać.
      Przychodzi mi do głowy parę rzeczy:
      - czy jesteś kierowcą od święta? On się napije a ty jedziesz, jesli tak nie
      brałabym prawa jazdy !!!
      - lista zakupów do zrobienia dla niego, nie będziesz przecież toreb w rękach nosić.
      - Specjalnie brałabym pieniądze rówowatrość miesięcznego tankowania i odkładała
      nie wiem na co na własny samochód, a w chwili kiedy są zwiększone wydatki np:
      polisa, naprawa rónież brałabym.

      A jeśli gościu robiłby mi awantury z powodu samochodu to skutecznie schowałabym
      mu prawo jazdy albo dowód rejestracyjny samochodu.....
    • marianczyk0 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 11:22
      lyka napisała:

      > Rok temu zrobiłam prawo jazdy a mąż nie pozwala mi jeździć samochodem

      no to i dobrze, nie dla psa kielbasa

      > stwierdził, że zniszcze mu samochód

      bo pewnie zniszczysz

      > (auto kilkunastoletnie).

      gdybys miala mu go nie zniszczyc to bys sie nie usprawiedliwiala w tak durny sposob

      > Jak mam przekonać chłopa, że aby jeżdzić dobrze muszę jeżdzić często?

      a mieszkanie posprzatane?

      > Nie wiem po kiego grzyba robiłam to prawko.

      kobiety sa znane z bezmyslnosci, powinnas mu oddac pieniadze
      • chicarica Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 11:48
        O, widzę że odezwał się stary kawaler, co musi marszczyć freda bo żadna baba się
        z takim nie zadaje.
        • kali_pso Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 11:52


          ..albo facet a'la Tomek Camel, taki "mąż swojej żony", co to domowe
          frustracje musi gdzieś odreagowaćwinkP
    • mamaady Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 12:41
      u mnie pomogło postawienie sprawy jasno: nie dasz jeżdzić, nie
      dołożę się do samochodu. Mąż się obraził, nie chciał mnie wozić np.
      do sklepu, więc przez miesiąc chodziłam wszędzie pieszo i
      autobusami. Nie interesowałam się w ogóle samochodem. Aż pewnego
      dnia mąż musiał daleko jechać, i nie miał na paliwo. Nie dałam.
      Pożyczył od ojca, ale juz na drugi dzień spytał, czy chcę prowadzić,
      bo może się gdzieś przejedziemy... Od tego czasu nie ma problemów,
      żebym jechała, tylko jakoś tak jeden samochód to za mało....chyba
      zacznę zbierać na własny.
    • diabel.lancucki Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 13:32
      Macie rodzielność majątkową? Jeżeli nie to samochód jest taka samo jego jak
      twój, i podobnie jak kubek do herbaty tak samo samochód korzystasz kiedy
      potrzebujesz.
      • daisy Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 15:44
        Namaluj mu olejną na tylnej szybie "Uwaga, palant". Najlepiej jakoś tak, żeby
        zorientował się dopiero rano i musiał z tym jechać do pracy. Otwartą puszkę z
        farbą zostaw na stole w kuchni. Jak nie pomoże za tydzień namaluj mu na
        przedniej szybie "Szerokiej drogi". I tak dalej. W międzyczasie gwoździem na
        karoserii narysuj mu serduszko.
        No chyba że twój mąż to wojskowy (z dostępem do broni palnej)- w sumie nie
        zdziwiłabym się po tym, co do tej pory napisałaś. Wtedy rozważyłabym opcję Brak
        kluczyków = Codzienny ból głowy wieczorem.
        Ale w ogóle to nie wierzę w to wszystko, bo żadna kobieta, która umie czytać,
        pisać i włączyć komputer, nie wyszłaby za takiego tępego debila.
        • zuzanna56 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 08.06.09, 21:28
          daisy napisała:

          > Namaluj mu olejną na tylnej szybie "Uwaga, palant". Najlepiej
          jakoś tak, żeby
          > zorientował się dopiero rano i musiał z tym jechać do pracy.
          Otwartą puszkę z
          > farbą zostaw na stole w kuchni.

          smilesmilesmile
    • carmita80 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 17:43
      Jwsli samochod jest wspolny to niema prawa co nie pozwalac. A tak wogole to kup
      sobie wlasny.
      • gabrielle76 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 21:01
        podziwiam ze dajesz sie tak traktowac, mi sie zdazyło porysowac a nawet wgnieść
        samochód a mąz mi nigdy nie zabronił jeżdzić, współczuję takiego egoisty i nie
        rozumiem ze sobie na to pozwalasz
    • drinkit Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 21:14
      Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, naprawdę.
      • kameroon Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 21:25
        Punkt 1
        Jedźcie Waszym Samochodem razem na imprezę
        Punkt 2
        Wlej w chłopa jakieś 0,5 litra whisky/wódki/whatever (nie tyle, żeby
        znietrzeźwiał, co stracił pamięć)
        Punkt 3
        Stwierdź, że nie stać was na taryfę
        Punkt 4
        Zawieź go Waszym Samochodem na chatę

        Konkluzja:
        Za pietnastym razem mąż stwierdzi, że umiesz jeździć.
        • alfa36 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 21:52
          Wiele z Was pisze, że nie wyobraża sobie takiej sytuacji. No cóż...
          My mamy jeden samochod, ktorym ja jeżdżę do pracy (małż jezdzi
          autobusem), odwożę dziecko do przedszkola, wogóle jeżdżę często.
          Kiedy jest jednak sytuacja, że małżowi potrzebny samochód, bo ma
          sprawy do załatwienia (wspólne sprawy), to już jest jakby mój
          problem, co zrobic, żeby udalo mi się dojechac do pracy i odwieźć
          dziecko do przedszkola czy dziadkow. Wtedy już jest to JEGO
          samochod.
    • osa551 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 22:08
      > Nie wiem po kiego grzyba robiłam to prawko.

      Żeby jeździć samochodem

      Być może Twój mąż jest z tego gatunku co mój. Ja mam prawo jazdy 19 lat i jeżdżę
      codziennie, zwykle rocznie robię kilka tys. kilometrów więcej niż mąż. Mimo
      tego, mój mąż byłby chory, gdybym jeździła jego samochodem (taki egzemplarz i
      tyle). Ja się przyzwyczaiłam, po prostu żeby się nie wkurzać kupiłam sobie
      większy, droższy i młodszy samochód niż ma mój mąż - w dodatku tak samo szybki.
      Kasę wydałam bez skrupułów w salonie tej samej marki, co samochód męża.
      Ja jestem zadowolona, mąż jest zadowolony - jest cacy.

      Gdybyśmy mieli jeden samochód i on zabraniał mi go prowadzić - miałabym w dupie
      to co myśli. Ja jak zrobiłam prawo jazdy w wieku lat 17 - zostałam w dniu
      odbioru dokumentu wsadzona komisyjnie przez rodziców do samochodu mamy i
      zmuszona do codziennej jazdy samochodem popołudniami. Ojciec uważał, że to jest
      absolutnie niezbędne, żeby dla mnie samochód to nie była jakaś nie wiadomo jaka
      bariera.
      • heca7 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 07.06.09, 22:14
        Ty chyba trollem jesteś. Bo nie wierzę, że można dać sobą tak pomiatać. A na
        ślubie przyrzekałaś mu posłuszeństwo???
        XIXw czy co???
        Krótko: d.. mu nie daj i już.
    • alexandra74 Re: Mąż nie chce dać samochodu! 08.06.09, 08:18
      aż mnie zesłabiło od czytania. Ale nic więcej nie napisze poza tym,
      że najlepszy tekst to: mąż nie lubi inteligentnych kobietbig_grin

      a takie babinki same sa sobie winne, jakbym teściową swoją widziała:
      teść w audicy lub na rowerze - ona z chorym kręgosłupem jedna ręką
      wózek z wnuczka pcha, druga psa na smyczy prowadzi a...czyżby
      trzecią - 10-kilogramowe zakupy tacha.
    • daga_j Re: Mąż nie chce dać samochodu! 08.06.09, 14:23
      Ale beznadziejny mąż.. Jeśli nie macie rozdzielności majątkowej to auto jest
      również twoje, więc możesz wziąć kluczyki i dokumenty kiedy chcesz i sobie
      jeździć. Jeśli on przechowuje te "argumenty", albo nie chcesz robić tego po
      kryjomu, jeśli chcesz usłyszeć od niego "proszę kluczyki, idź pojeździj, bierz
      auto kiedy chcesz" - to musisz sposobem wink Nie wiem, do obiadu dawaj mu tylko
      łyżkę bo może widelcem i nożem się uszkodzić, albo inne bzdury, nie mam pomysłu,
      bo nie mogę sobie wyobrazić takiej sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka