matematys
29.01.11, 15:27
Panowie,
ponad dwa miesiące temu zacząłem pisać blog ojca bezbronnego wobec systemu. Ale dosyć szybko okazało się, że wcale nie jestem samotny. Dołączyli się do mnie kolejni autorzy. Aktualnie pisze 4 facetów i 3 panie, ale nadal się rozwijamy i kolejne osoby się przygotowują do pisania. I zmieniliśmy przewodnie hasło - teraz chcemy "być ojcem mimo wszystko".
Uważamy, że ojcowie są w Polsce dyskryminowani. Ale też, że często sami się do tego przyczyniają. Że nie zawsze chcą stanąć na wysokości zadania, nie zawsze rozumieją, co to znaczy w ogóle być ojcem.
To chcemy zmieniać w świadomości społecznej. Zarówno pozycję ojców - również tych po rozwodzie - jak i ich świadomość.
Myślicie, że ten kierunek działania ma szansę powodzenia? Że jesteśmy w stanie coś zrobić? Czy to zostanie tylko głos wołającego na puszczy i lepiej ten czas poświęcić dzieciom?