Gość: gutki
IP: *.*
11.02.02, 18:14
Drodzy tatowie (taci?), no, niech bedzie Ojcowie albo tatusiowie. Czy ktorys z was byl na urlopie wychowawczym? Albo slyszal o kims (plci meskiej), kto byl?Jak sie to zalatwia? Jak reaguje pracodawca? Czy po roku sa wielkie problemy z powrotem do pracy?Tak sie sklada, ze moze bedziemy musieli (?) tak zrobic - ja na roczny wyjazd, maz ze mna jako baby-sitterka do dwojki dzieci (1,5 i 5,5) - na razie przymierzamy sie do tej mysli, nie wiem, czy to dobre i sensowne rozwiazanie...Oczywiscie wiele zalezy od nastawienia i osobowosci taty, jego doswiadczenia w opiece nad dzieckiem itp. - to wiem, ale jak zawczasu sprawdzic, czy takie rozwiazanie wypali? A rok to jednak dlugo, nie chcialabym przez tak dlugi okres przezywac permanentnego kryzysu i stresu.Napiszcie cos, prosze!(oczywiscie, pytanie jest tez do "drugiej strony", czyli mam, ktore pracowaly, kiedy maz zajmowal sie progenitura...)