Budowanie szcześcia rodzinnego to skomplikowany proces, czesto trzeba sie
posuwać do podstępów i zasadzek

by uzyskać swój cel np. romatyczny
wieczór. A że sex zaczyna sie w ponoć w kuchni, wiec pytam. U nas każdy ma
jakieś swoje obowiazki. W domu zajmuje się męskimi sprawami: bawie sie z
dzieckiem

przewijam, usypiam, czasem karmie itd. Pozatym moja jest
kotłownia odśnieżanie, zakupy i kolacjie. I właśnie się zastanawaim co wam
sprawia większą radość czy jakieś prezęciki czy zrobienie czegoś co nie jest
na naszej liście. Posprzątanie, umycie garów, zrobienie obiadu itd.
OCZYWIŚCIE NIE MÓWIE ŻE TO SĄ PRACE KOBIECE ALE AKURAT TERAZ U NAS W DOMU TAK
JEST BO JA PRACUJE ZAROBKOWO A ZONA PRACUJE W DOMU NA WYCHOWAWCZYM. Jak wróci
do pracy pewnie się to zmieni- kupie zmywarke

.
Więc jak "gary" czy "kwiatki"??