Dodaj do ulubionych

samotny tata

IP: *.* 22.01.03, 11:53
Czy jest wogóle ktoś taki jak samotny tata.?Czy jest facet ktory sam musi podołać samotnemu macierzyństwu??BASIA
Obserwuj wątek
    • Gość: OnY Re: samotny tata IP: *.* 22.01.03, 12:58
      W tym przypadku to raczej byłoby tacierzyństwo, a nie macierzyństwo :-)Myślę, że tacy ojcowie istnieją, choć raczej nie mają czasu na aktywność na forach. Często stają się samotnymi lub prawie samotnymi ojcami, gdy dziecko ma kilka lat. Vide http://badmofuker.blog.pl chociażby...
    • Gość: E.T. Re: samotny tata IP: *.* 23.01.03, 03:22
      A owszem zdarzaja sie. MOj profesor od rzezby od lat jest wdowcem samotnie wychowujacym nastoletnia juz corke.
    • Gość: Chojnol Re: samotny tata IP: *.* 20.03.03, 12:50
      To się zdaża!Mój kolega owdowiał gdy jego córeczka miała 5 m-cy. Poradził sobie świetnie. Tylko dzsiaj (gdy mała ma już 3 lata) trochę boi się ponownego związku. Przekonujemy go, że to nic złego, że małej też potrzebna mama, której tak na prawdę prawie nie miała. Ale myślę, że powoli to się zmieni (w końcu facet ma dopiero 28 lat).Pozdrawiam samotnych tatusiów.Anka
    • Gość: agn1 Re: samotny tata IP: *.* 28.03.03, 21:52
      Napewno są. Np, Mo brat 4,5lat temu został sam z prawie 3-letnią córką. Żona odeszła od niego bo.. powody nie ważne, albo nie napisze- poznała faceta on niechciał dziecka, więc najłatwiej było zostawić z dnia na dzień dziecko-nie martwiąc się o uczucia dziecka. W prawdziw brat ułożył sobie życie ma drugą żone córka rośnie. Jednak zdarza się i tak, że i baby są jakieś takie pokręcone.
    • bartekkolodziejczak Re: samotny tata 04.04.03, 22:37
      mam znajomego,którego żona w 80 roku zostawiła z dwójką dziecii i wyjechała do
      stanów za lepszym życiem,teraz dziecii są juz dorosłe Łukasz 25-studiuje
      medycyne w Gdańsku(szkoła walczyła o niego bo jest zawodowym chemikiem,a
      Karolina 28 jest artystką muzyczną-aczkolwiek obydwoje są samotni-nie mają
      nikogo tzn.drugiej połowy-może to brak matki sprawił że są samotni,ale Krzysiek
      ojciec obojga jest świetnym facetem i do tej pory nie znalazł sobie żadnej
      babeczkismile na stałe,a i dziecii odchował na ludzi....
    • tede5 Re: samotny tata 25.09.03, 15:46
      Niestety są. Moze nie do końca samotny, ba mam olbrzymią pomoc ze strony
      dziadków - mieszkam z synem u nich. Jednak wiem, że kiedyś wrócimy z synkiem do
      domu. Boję się, że wtedy nie zdam egzaminu z ojostwa i z macierzyństwa
      jednocześnie.
      • aagn Re: samotny tata 27.09.03, 19:19
        Zdasz !!! mój brat zdał na 6 !!!! (teraz ma drugą żone i razem wychowują
        córkę ). Kiedy został sam z córką byłam pełna podziwu dla niego. dawał sobie
        radę znakomicie !!! serrio !!! Ja sam wychowuję córkę i wiem, jak jest
        cięzko !!!! ale można sobie poradzić !!!! .
        Pozdr. Agn
        Głowa do góry !!! ... lepiej czasami mieć doła wink)) ale z dzieckiem obok !!!!
        Agn
      • danka_cz Re: samotny tata 19.10.03, 17:20
        sadzę, że samotnym ojcom jest tak samo trudno jak samotnym matkom. Matki
        podobnie jak ojcowie muszą się mnóstwa nauczyć, dowiedzieć. Nikt nie wie i nie
        umie wszystkiego od razu. Kazdy z nas ma szansę na bycie dobrym rodzicem
        niezaleznie czy kobieta czy mężczyzna. W niektórych sprawach to nam kobietom
        jest łatwiej ale za chwilę okazuje się, że w wielu kwestiach trudniej. Ja
        wychowuję sama syna-obecnie ma 8 lat. Bardzo się bałam tego samotnego
        macierzyństwa-pomimo iż mam 43 lata i wydawałoby się, że wiele wiem ale ciagle
        zaskakują mnie nowe problemy. To nie takie straszne. Mężczyźni umieją być
        wspaniałymi ojcami nawet gdy ogrom obowiązków ich czasami przeraża i nie znają
        odpowiedzi na wszystkie pytania. Wierzę, że dacie sobie radę podobnie jak my -
        matki. Życząc wszystki samotnym tatusiom powodzenia. Pozdrawiam.
      • swienta Redo Tede5 28.12.03, 14:36
        Gdybyś potrzebował wsparcia, gdybyś miał ochotę porozmawiać z kimś kto również
        wiele w życiu przeszedł...i również potrzebuje wsparcia,po prostu napisz
        kasiasb@poczta.onet.pl
        Kasia mama Ani
    • shuriken Re: samotny tata 29.09.03, 14:28
      Pewnie już wszyscy wiedzą, ale przypomnę, że samotnych ojców można w TV obejrzeć:
      ww2.tvp.pl/tvppl/11,2003091154914.strona
      www.tvp.pl/_repertuar/2003/09/28/TVP228092125.htm
    • gso Re: samotny tata 09.10.03, 13:30
      Gość edziecko: basia9 napisał:

      > Czy jest wogóle ktoś taki jak samotny tata.?

      Jestem i chyba jeszcze długo będę, bo wątpię czy znajdzie kaskaderka, mająca
      chęć związać się na poważnie z facetem z dwójką dzieciaków.

      • e.beata Re: samotny tata 10.10.03, 12:44
        Ale jak już się znajdzie będziesz miał pewność, że nie żartuje wink.
        Dzieci to niezłe sito kandydatek wink, zostaną najlepsze wink)
      • danka_cz Re: samotny tata 19.10.03, 17:23
        gso napisał:

        > Gość edziecko: basia9 napisał:
        >
        > > Czy jest wogóle ktoś taki jak samotny tata.?
        >
        > Jestem i chyba jeszcze długo będę, bo wątpię czy znajdzie kaskaderka, mająca
        > chęć związać się na poważnie z facetem z dwójką dzieciaków.

        > znajdziesz tę kaskaderkę jestem tego pewna. A dzieci - o nie są żadną
        przeszkodą. Tak myśli wiele kobiet więc proponuję więcej optymizmu.Pozdrawiam
        • smerfetka10 Re: samotny tata 22.10.03, 13:28
          Oj!
          Jak ja dawno tu niezaglądałam, juz nawet zapomniałm że rozpoczełam ten watek i
          nawet zdazyłam zmienić nicksmile
          Przykre jest to że jest nas tak wiele, ze sa ojcowie i matki którzy samotni
          borykają sie z różnymi problemami!
          Szczerze to byłam przekonana że żaden z ojców tu nie napisze a jednak myliłam
          się...
          Zastanawiam sie jak sobie radzicie?
          Ja dość często ostatnimi czasy miewam tzw" ciche dni" , co raz bardziej
          dokucza mi samotność . Brakuje mi po prostu osoby której mogłabym się
          wypłakac, poradzić, przytulić!!!!
          Życze Wam wszystkiego co najlepsze Kochani Tatusiowie!




          pozdrawiam basia
          • tede5 Re: samotny tata 23.10.03, 10:38
            Też brakuje mi "odbiorcy" uczuć. Coraz bardziej tęsknie. Nikt mi nie powie że
            czas goi rany. Minęło już 7 miesięcy od czasu kiedy Kasi nie ma z nami (chociaz
            ja wiem że jest). Kubolek ma 8 miesięcy, jest bardzo pogodnym dzieckiem. Ale
            codziinnie rano muszę siebie przekonywać , że jest po co żyć, że trzeba wstać
            iść do pracy, żeby Kubolkowi zapewnić byt. W dniu jego narodzin byłem
            najszczęśliwszym człowiekiem na ziemii - tak mi się przynajmniej wydawało. Nie
            zapomnę nigdy widoku jak wychodzi na świat. Tego szczęścia, które widziałem w
            oczach Kasi. Po przyjściu moich skarbów do domu wziąłem dwa tygodnie urlopu.
            Kasia była osłabiona po porodzie. NOcne usypianie, pranie i prasowanie pieluch
            sprawiało mi radość. Czułem się ojcem. Teraz mieszkam z Kubusiem u tesciów.
            Babcia jest mu bardzo oddana. Jednak i trochę zaborcza. Mam wrażenie że
            najszczesliwsi byliby gdyby mnie tam nie było. Ale bez Kuby ja się nigdzie nie
            ruszę. Choć były chwile, że byłem zły że on jest - że muszę żyć. Marzę już żeby
            zamieszkać z nim oddzielnie przecież mamy swoje mieszkanie. Jednak nie chcę
            zeby zajmowała się nim opiekunka, jakby nie było obca osoba. A z drugiej strony
            nie miałbym sumienia budzić smerfa rano i zaozić do babci na drigi koniec
            miasta. Zresztą nie wiem czy dałbym sam radę. Kuba przyzwyczaił się do babci,
            która spędza z nim większosć czasu. Jak się porzadnie rozpłacze to ja go nie
            uspokoję. Boję się patrzeć w przyszłość. Brakuje mi Kasi. I wiem że Kubie też
            będzie brakować. Zawsze. Mimo wszystko jestem dobrej myśli, tzn. "widzę" Kubę
            jako dorosłego, zdrowego, samodzielnego faceta. To będzie oznaczać, ze jakoś
            nam się udało. Reszta jest nieważna. Pozdrawiam wszystkich i przepraszam, za te
            kilka chaotycznie napisanych zdań.
            • shuriken Re: samotny tata 23.10.03, 15:38
              Nie przepraszaj. Za to trzymaj się, bo dla dziecka zdecydowanie warto żyć.

              Ku pokrzepieniu serc:
              www.razdwatrzy.zgora.pl/teksty/n/niktnikogo.htm
              smile
            • paola79 Re: samotny tata 01.11.03, 14:04
              Drogi Tede5,

              CZAS GOI RANY! JA sobie to powtarzam codziennie i zaczynam w to powoli wierzyc-
              Ty tez musisz sprobowac!!!
              Ja tez zostalam sama,mam 7 miesieczna coreczke i tyle samo miesiecy jestem
              sama...tyle ze moj maz jest,zyje, tylko nie z nami...zostawil nas zaraz po
              przyjsciu na swiat Niuni...nie chcial nas,nie byl, tak jak Ty, najszczesliwszym
              czlowiekiem na ziemi w dniu Jej narodzin-chociaz uczestniczyl przy porodzie,ale
              juz wtedy wiedzial ze zostawi nas, tylko ze ja o tym nie wiedzialam...
              Bylo mi koszmarnie ciezko,bylam w szoku,nie tylko poporodowym...
              Na szczescie byli i sa moi rodzice...

              Dzisiaj wiem ze moja coreczka jest dla mnie najwazniejsza na swiecie,wiem ze
              dam rade,ale mimo wszystko tez brakuje mi "odbiorcy" uczuc!!Bo milosc
              maciezynska/taciezynska nie zastapi nigdy milosci do drugiej osoby!!!
              Ale poradzimy sobie smile

              Pozdrawiam Ciebie i wszystkich samotnych rodzicow - trzymajcie sie cieplutko!!!!
              Paula
      • dona29 Re: samotny tata 21.10.03, 08:59
        ha,hawink to ja jestem na wpół kaskaderką - jestem w związku z mężczyzną,który
        wychowuje 7-letnią córkę.Teraz oczekujemy na nasze wspólne dziecko.
        Nie będe Ci wróżyła z fusów -czy znajdziesz,czy nie...
        Ale jak widzisz - wszystko się zdarzyć może.
        Pozdrawiam
    • iju Re: samotny tata 08.11.03, 13:11
      Nie wiem czy jeszcze tu zajrzysz, ale napisze, co tam... Ja jestem dzieckiem
      wychowywanym przez samotnego ojca, mam jeszcze brata mlodszego o rok, wiem ze
      mojemu tacie nie bylo latwo, czasmi dziwie sie ze z nami wytrzymal. bardzo go
      kocham i jestem mu ogromnie wdzieczna, ze nie wychowywala mnie babcia czy
      ciocia czy ktos inny z rodziny, a mial takie propozycie. kiedy ja i brat
      mielismy 18 i 17 lat moj tata poznal wspaniala kobiete teraz maja wspaniala
      Natalke, a ja mam mlodsza siostre. Goraco pozdrawiam.Ewa J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka