Dodaj do ulubionych

A mój potwór..

13.02.07, 15:41
... wczoraj powiedział tata nie to żeby tak sam z siebie ale na wyraźne
rządanie matki smile... mimo tego, że to takie wymuszone to i tak miłe smile Nie
mówiąc już o tym, że w sobotę nagle uniósł się na dłoniach i kolanach. Był
chyba bardziej ode mnie zaskoczony tym co właśnie zrobił big_grin
Obserwuj wątek
    • arienne07 Re: A mój potwór.. 13.02.07, 16:23
      No to sie wam zacznie. Ja z ogromnym przerażeniem(prawie zawał) odkryłam
      dzisiaj, że mały pokonał barykadę na schody!I nie wiadomo skąd dzisiaj u niego
      zdolność wspinania sie na kanapę! Nie mam już chwili spokojusad
      • bj32 Re: A mój potwór.. 13.02.07, 17:23
        A niebawem czeka Was wszystkich jeszzcze więcej radości i niespodzianek...smile
      • lambert77 Re: A mój potwór.. 13.02.07, 21:35
        bliźniaki mojego brata taką zaporę poprostu połamały nie bawiły się w jakieś finezyjne sztuczki smile
        • arienne07 Re: A mój potwór.. 13.02.07, 21:59
          To nie była zapora profesjonalna(taką mamy na schody "w dół"). To była zwykła
          barykada z fotela bo nic się tam nie da zamontować.
          • lambert77 Re: A mój potwór.. 14.02.07, 07:39
            a to nie mój brat z ojcem sami zbudowali bramke która będzie zabezpieczała
            maluchy przed wejściem do kuchni... odkąd zaczeli chodzić tak długo przy niej
            stali rzucali się na nią i ją szarpali, że w końcu puściła smile Szkoda bramki
            fajna była.
    • diin Re: A mój potwór.. 13.02.07, 18:19
      A nasz mały na głowie zaczął stawać z wypiętym tyłkiem i na prostych nogach....
      nie wiadomo dlaczego radości mu to sprawia co niemiara smile
    • egon26 Re: A mój potwór.. 13.02.07, 21:15
      On ma 8 miesiecy ?? Ale cholera jest róznica miedzy dziećmi. Nasz ma już prawie
      12 i już zaczyna łazić na dwóch łapach - sam. Bez trzymania i bez namawiania
      zapomni się od fotela do fotela 5-6 kroków czasem nawet wiecej. Jutro wrzuce
      filmwink
      • lambert77 Re: A mój potwór.. 14.02.07, 07:42
        dzieciaki różnie się rozwijają. Na początku czytałem wszystkie czasopisma i
        porównywałem co on umie a co powinien umieć ale w końce zrezygnowałem bo on
        wszystko przyswaja we własnym tempie. Najgorzej było kiedy pewnego pięknego
        dnia poturlał się przez całą wersalke i delikatnie mówiąc z.. się na
        podłogę... no cóż nie powiem, tego dnia figli nie było ... ale mały żyje. Jak
        to mówi mój znajomy te trole bardzo trudno zabić. Wbrew pozorom nie jest to
        proste.
        • egon26 Re: A mój potwór.. 14.02.07, 08:33
          Nam raz spadł z łużka tak około 40 cm, przezywałem to strasznie. Ale kumpel
          mnie pocieszył mówiąc że jego spada srednio kilka razy w miesiącu i nic mu nie
          jest wink
          • egon26 Sprostowanie!!!!!!!!!!!!!!!;) 14.02.07, 10:31
            Żona mi żyć nie daje. Bo napisałem "kilka kroków" na prawde to czasem zdaża mu
            się przejść naprawde duży dystans. Ran przeszedł z salonu do ubikacji i
            zatrzymał się na muszli klozetowej. To jakieś 5-6 metrów. Więc daje sobie rade
            całkiem nieźle.

            A tych durnych gazet z rozwojem tez już nie czytamwink Dzieci są rózne. Nasz jest
            strasznie ruchliwy pełzał szybko. Ale zato usiedzieć na miejscu miał problem, i
            późno siedział a takie zabawy jak kosi kosi łapci też są opóźnione.
    • bj32 Re: A moja potwór.. 13.02.07, 21:32
      dzisiaj straciła czwarty ząb. I udało mi się go uchronić pzed połknięciem. Jest
      2:2 smile
      Jeśli Was to pocieszy, to wtórne ząbkowanie nie nastręcza tyle problemów, co
      pierwotne. Pomijając konieczność przylepiania plastra na dziąsłowink
    • egon26 Re: A mój potwór.. 13.02.07, 22:18
      A co będe gadał, zobaczcie sami
      • lambert77 Re: A mój potwór.. 14.02.07, 07:43
        fajny łobuz smile
      • ak70 Re: A mój potwór.. 15.02.07, 08:45
        Kapitalny smile)) Już nie pamiętam jak moi tak chodzili sad( Ale cudowny okres "tam
        gdzie zostawię dziecko tam jest" macie juz za sobą... inwazja rozpoczęta smile))
        Trzymajcie się!! Mocno!!
        • egon26 Re: A mój potwór.. 15.02.07, 09:58
          Ten okres to już jakieś 3 miesiące za nami -wczesniej raczkował - ale teraz juz
          umie otwierać wszystkie szafiki. Część nawet mu pozwalamy by dziecko nie żyło
          ciągle na zakazach, jak obije garki to się kupi nowe te juz mają troche lat wink
          • lambert77 Re: A mój potwór.. 15.02.07, 10:02
            ja tylko czekam aż mój wpadnie do pokoju teściowej smile żadnego zakazu nie
            będzie smile niech bierze co mu podejdzie pod ręke jak swoje big_grin Teściowa
            wielokrotnie powtarzała, że ona małemu nic nie będzie zakazywać więc czekam
            poprostu na okazje przypomnienia jej big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDD
            • egon26 Re: A mój potwór.. 15.02.07, 10:14
              Moja teściowa za to nosi małego ciągle na rekach - widują sie pewnie raz w
              tygodniu i mały już wie że znalazł jeleniawink I ostatnio zostawiliśmy go troche
              dłużej z nią waży już koło 11 kilogramów i teściowa wymięka, ale jak go sobie
              wychowała tak ma. My nie mamy takiego problemu z noszniem go.
            • bj32 Re: Lambert! 15.02.07, 15:52
              To jak tylko będzie okazja, to nagraj i pokaż, dobra? Sama jestem ciekawasmile)
    • johnnysixcannons Lojalnie Was uprzedzam.. 13.02.07, 22:41
      jako tatuś 19 miesięcznego potwora mówię Wam , że teraz stopa życiowa będzie
      Wam się podnosić ( to znaczy zaczniecie przekładać wszystkie luźne rzeczy o
      półkę wyżej,za miesiąc jeszcze wyżej....).Niedługo do Was dotrze,że zakupy z
      niechodzącym (czytać nieuciekającym)szkrabem były o niebo łatwiejsze.Ale co tam
      udanych łowów...
      • arienne07 Re: Lojalnie Was uprzedzam.. 13.02.07, 22:50
        Dobiera się do szafek w kuchni i wyciąga co popadnie. Dobiera się do deski
        klozetowej(może dlatego że kolorowa). Dobiera sie do prysznica- rozmontował
        słuchawkę i została nam sikająca rurka( dobrze że w panelu są jeszcze inne
        sikawki). A ja łażę i powtarzam nie wolno...
      • egon26 Re: Lojalnie Was uprzedzam.. 13.02.07, 23:01
        Nie wiżcie mu bzdury facet gadawink Ja w życiu nie uwieże;DD
        • bj32 Re: Lojalnie Was uprzedzam.. 14.02.07, 18:54
          Fajny mały. A Arienne, nie powtarzaj. Po trzecim nie już Cię nie słyszy. Z tymi
          półkami to racja: coraz wyżej i wyżej. Wszysto zabezpieczyć, zamknąć na klucz,
          a lodówkę na magnes itd, itd. Zagadasz się na śmierć, a efekt zerowy. Szkoda
          naftysmile
          • arienne07 Re: Lojalnie Was uprzedzam.. 14.02.07, 20:35
            Bj masz rację. Mogę gadać i nic. Na początku to jeszcze spogląda w moją
            stronę.. i dalej robi swojesad
            • bj32 Re: Lojalnie Was uprzedzam.. 14.02.07, 21:26
              Dlatego zabezpiecz i schowaj. Jedyna skuteczna metoda. Unikniesz chrypki i
              zapalenia krtani, jak równeż potłuczonych talerzy, rozbebeszonego tostera,
              zaślinionych ciuchó i pożartych dokumentów. I nie dostaniesz ciężkiej nerwicy,
              która mogłaby się odbić negatywnie na współmieszkańcach ukochanych Twoichsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka