ostatnio mam pewne problemy z jazda samochodem. generalnie boję sie...
wyobrażnia podsuwa mi obrazy zderzenia z pijanym kierowca, z kierowca wyprzedzajacym na trzeciego, z kierowca pędzacym 160 km/h w miescie itd.
najchetniej nie ruszałbym sie z domu i czytał z synkiem ksiażeczki
pewnie to irracjonalne ale odkad w Lodzi naprawiono Włókniarzy to widuje tam znacznie wieciej wypadków niz jak była dziurawa i zaniedbana.
akutrat to co podpowiada mi wyobraźnia to sytuacje na które nie mamy kompletnie wpływu.
pozdrawiam ojców

z zyczeniami takiej samej ilosci powrotów do domu ilu wyjazdów.