Dodaj do ulubionych

Prace domowe

16.04.07, 00:13
Cześć,
Napiszcie co robicie w domu - jakie macie obowiązki domowe.
Tylko nie piszcie o tym co należy do was z racji płci, czyli o wbijaniu
gwoździ, wymianie żarówek, naprawianiu hydrauliki itp i o tym, co robicie od
wielkiego dzwonu.
Na przykład do moich obowiązków należy:
- mycie łazienki i ubikacji raz w tygodniu (nienawidzę)
- odkurzanie dwa razy w tygodniu całego mieszkania (nie cierpię)
- robienie prania 2-3 razy w tygodniu (pranie się robi samo, ale sortowanie i
wieszanie jest denerwujące. prasuję tylko własne rzeczy.)
- codzienna kąpiel dziecka
- opłacanie wszelkich rachunków domowych
- mycie podłóg raz w tygodniu

To oczywiście nie znaczy, że się sumiennie wywiązuję, ale czuję dyskomfort
psychiczny, kiedy tego nie robię smile Eh, przeklęta emancypacja wink
A co u was?
Obserwuj wątek
    • lambert77 Re: Prace domowe 16.04.07, 07:45
      Nie mamy podziału obowiązków smile... więc chyba dlatego to ja daję się zagonić co
      wieczór do zmywania garów, które przygotowała dla mnie teściowa smile. Wspominałem
      że mam teściową big_grin więc podział obowiązków jest nam niepotrzebny i tak co
      robimy jest źle robione i trzeba powtórzyć big_grin
      • jaremax Re: Prace domowe 16.04.07, 10:31
        Pomagam we wszystim , oprócz płacenia rachunków i robienia dużych zakupów.
        Wizyta w dużym sklepie z dwiema kobietami to dla mnie
        traumatyczne przeżycie smile.
        • lambert77 Re: Prace domowe 16.04.07, 10:45
          smile jeszcze się nie uodporniłeś smile ja poprostu idę i potakuję smile bo przecież na
          ciuchach i butach i tak się nie znam wink
    • bozy_wojownik Re: Prace domowe 16.04.07, 12:04
      nie gotuję bo nie lubię, natomiast zmywam z przyjemnością i domagam się aby to
      była moja działka,
      tak poza tym nie mamy sztywnego podziału obowiązków,
      sprzątnie domu należy do tego kto akurat ma czas i sytuacja wymaga interwencji,
      podobnie jak opieka nad dzieckiem,
      prace domowe nie przyprawiają mnie o nudnoścismile
      jedyne czego nie lubię, to sprzątanie pokoju córki po całodziennej zabawie-
      zazwyczaj słyszę uwagi, że "tato, ale to nie tutaj ma leżeć..., ta zabawka jest
      z innego kompletu.." smile, czasami myślę, że przydałyby się wielkie grabie,
      którymi zgarnąłbym to wielkiego wora i wyniósł do piwnicy...
      • egon26 Re: Prace domowe 16.04.07, 14:21
        Kto taki temat wymyśliłwink A reszta się jeszcze przekrzykuje kto więcej;P moja
        żona przyjdzie później i będę miał przep... ;D
        Wrzućcie na luzzzzzzzzz
        Ja robie kolacje, pale w piecu, wyprowadzam psa (to niby mój kawalerski pies ale
        tez się liczy), najczęściej kompie małego, wstaje z nim rano, myje naczynia z
        kolacji, robie zakupy spożywcze. po 17 najcześciej zajmuje się malcem. 2 razy
        odkurzałem w nowym domy ;P



        • jaremax Re: Prace domowe 16.04.07, 16:40
          A wiecie czego nie lubię ? smile Kiedy myję naczynia , jestem już przy końcówce
          a żona jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki dorzuca jeszcze patelnię,
          jakiś garnek, kubek i cholera wie co tam jeszcze. Grrrrrrr wink
    • szwed_ka Re: Prace domowe 16.04.07, 23:13
      Witam.
      Przepraszam, że wtrącę babski punkt widzenia... ale u Was w domu robi kobieta?
      I gdzie można znaleźć faceta, który myje raz w tygodniu podłogę... smile)
      Mój mąż jest kochany i pomaga mi w domu, ale czasami musze się nieźle naprosić,
      żeby wykonał jakieś "nie-męskie" zajęcie.
      • lambert77 Re: Prace domowe 17.04.07, 07:42
        kwestia tresury smile mnie gdzieś tak po porodzie tkneło, że jednak część rzeczy
        muszę ja zrobić. Ja wstaję w nocy do małego ja wieczorem zmywam górę naczyń
        fakt, że trzeba mi przypomnieć że czas najwyższy odkurzyć i gdzie dokładnie
        trzeba odkurzyć big_grin no i 4 miesiące żona mi przypomina o podklejeniu szafek bo
        przody odchodzą. Ale to takie drobiazgi smile właśnie mam pytanie ktoś wie czy
        mogę jakimś superglue podkleić szuflady, żeby się nie rozpadały big_grin??
    • kckk Re: Prace domowe 17.04.07, 00:46
      Na co dzień staram się przywracać mieszkanie do stanu poprzedniego. Nie będę
      opisywał technicznych niuansów, ale próbkę pomysłowości dzieci zamieszczę poniżej smile

      www.zobacz.internetdsl.pl/index10.html
      I nie wiem jak Wam, lecz mnie się zdaje, że picie ze szklanki jest wygodniejsze. wink

      Poza tym wszystkiego po trochu, z umiarem oczywiście.
      • bozy_wojownik Re: Prace domowe 17.04.07, 10:45
        to był kisiel?smile))
        • arienne07 Re: Prace domowe 17.04.07, 11:03
          Aż miło czytać jak harujecie!!! A wasze żony przychodzą z roboty i wszystko
          pod nos. To tak samo jak u nasbig_grinDDD
          Lambert a do szafek to raczej kup klej do drewna albo chociaż poksipol. A
          najlepiej to wkręty- o ile umiesz się wiertarką posługiwaćsmile

          P.S. Namalowałam tryptyk do salonu- kto mi go powiesi na ścianie???????????????
          • egon26 Re: Prace domowe 17.04.07, 11:08
            rienne07 napisała:
            > P.S. Namalowałam tryptyk do salonu- kto mi go powiesi na ścianie???????????????

            Ps.
            A kto posprząta mój gabinet po tym malowaniu ?? ;D
          • lambert77 Re: Prace domowe 17.04.07, 11:08
            umiem posługiwać się wiertarką smile ale sądzę, że meble mogłyby tego nie przeżyć.
            Klej do drewna też mamy był w zestawie z meblami tylko że jest jakiś dziwny
            kiedy wlałem go trochę do dziur na kołki to cholerstwo spowodowało że kołki w
            dziury nie chciały wejść big_grin więc złożyłem meble bez kleju big_grinDDDDDD o dziwo
            stoją no ale trzeźwy byłem i sam to robiłem to czemu mają niestać... Złamałem
            wielowiekową rodzinną tradycję składania mebli w otoczeniu rodziny po rozpiciu
            półlitra na łeb big_grin Posiłkowałem się tylko resztą wermutha żeby zachować pewną
            perspektywę wink
        • kckk Re: Prace domowe 17.04.07, 13:15
          smile Tylko herbata. Gdybyś nie był pewny, to wiedz na przyszłość, że kisiel lepiej
          się zlizuje niż siorpie. wink

          Mam jeszcze film z obiadu, jedzenie zupy w ich wykonaniu. Zapodam niedługo.
      • egon26 Re: Prace domowe 17.04.07, 11:11
        kckk ty to masz fajnie, jak mój mały wylał sobie na głowę kubek mojego mleka i
        zawołałem na żonę by poszła o aparat to dostałem taką wiązankę że mi się od nie
        chciało zdjęć ;D
        Fajne i sprytne masz te dzieci.
        • kckk Re: Prace domowe 17.04.07, 13:28
          Może kobiety tak mają, posiadanie zmysłu estetycznego osłabia ich cierpliwość w
          skrajnych przypadkach. Podejrzewam, żonę o chęć ucieczki na koniec świata gdybym
          zmuszał ją do oglądanie naszych pociech w akcji.
          Kiedyś powiedziałem sobie, że jeżeli nie przejdę nad niektórymi zachowaniami
          dzieci do porządku dziennego, to będzie nam wszystkim mało fajnie.
          Wyluzowanemu łatwiej jest się pogodzić z rzeczywistością. smile

          Ale nie ma nic za darmo, napisałem, że robię wszystkiego po trochu. Tzn tyle ile
          trzeba albo trochę mniej. Nie istnieje u mnie pojęcie "na glanc". Nie da się
          tego zrobić kiedy w domu są dzieci.
          • lambert77 Re: Prace domowe 17.04.07, 13:31
            amen smile próbuję to wytłumaczyć teściowej że pewne rzeczy lepiej zrobić w pięć
            minut niż siedzieć nad nimi cały dzień bo za chwilę i tak na to wszystko
            wjedzie Jego Wysokość Maks I Śliniący i rozwali porządek w drobny mak. No ale
            mamusia wie lepiej big_grin
            • kckk Re: Prace domowe 17.04.07, 13:53
              Dobrze, niech sprząta, miałem na myśli to, że kiedy weźmie się za robotę
              przestanie Ci ględzić. Ale nie, chyba tylko faceci mają ten feler, że skupiają
              uwagę na jednej rzeczy. Teściowe raczej potrafią sprzątać jednocześnie prawiąc
              kazania. ;D
              • lambert77 Re: Prace domowe 17.04.07, 14:13
                wiesz żeby to ona chciała posprzątać smile ale kiedy w sobotę słyszę tekst tyle
                pracy jest i westchnięcie to już wiem że mam spie..ny weekend .... bo to ja
                i żona musimy odwalić całą robotę. Rozbrajająca była w ostatnią niedziele.
                Sobota zasuwamy wszystko posprzątane a w niedziele moja żona słysza rano ty się
                chyba nigdzie nie wybierasz bo przecież masz tyle pracy smile... i jak tu nie
                zatłuc na miejscu???
                • arienne07 Re: Prace domowe 17.04.07, 16:08
                  Te wątki o teściowych (prawie) zawsze mnie bawią, bo my mieszkamy samismile
                  Oboje z mężem mamy te teściowe nie takie straszne, chociaż czasem też nas
                  wkurzają. No moja teściówka to może taka bardziej wścibskabig_grin
                  • lambert77 Re: Prace domowe 18.04.07, 07:29
                    Bo zdrowe normalne młode małżeństwo jeżeli chce pociągnąć w szczęściu troszkę
                    dłużej niż statystyczne 3 lata nie powinno mieszkać z teściami lub na tyle
                    blisko, żeby mogła odwiedzać raz na rok smile... no ale my jesteśmy nienormalną
                    rodziną ... szkoda w tym wszystkim mojej żony bo ja sobie radzę...
    • johnnysixcannons Re: Prace domowe 17.04.07, 21:40
      Ja mam problem ze skarpetkami.Do tej pory zostawiałem je tam gdzie padły i
      dopiero po 5 latach małżeństwa żona zakomunikowała mi,że ma tego dość,bo one
      wcale same się nie najdują czyste w szufladzie.Nie chciałem jej wierzyć,ale jak
      odtworzyła na moich oczach cały proces technologiczny prania i suszenia
      skarpetek to mi oczy wypadły.A potem wwineła jedną w drugą i włożyła do
      szuflady.Do tej pory jestem w szoku.Poza tym nie cierpie zmywania.Mogę czasem
      posprzątać łazienkę i odkurzyć.Nawet ugotuję bo mam talent,ale zmywanie leży
      gdzieś poniżej mojej godności.Poza tym jesteśmy parą nowoczesną , więc każede
      robi co mu akurat wypadło.
      Jeszcze jedno!Zakupy.Jak to czyta moja żona , a i innym to się przyda:lista
      zakupów do supermarketu powinna być ułożona nie potrawami,czy jak mi się coś
      przypomni,tylko po koleii tematycznie pułkami od wejścia do kas.To bardzo
      ułatwia życie i pozwala zminimalizować czas trawiony w supermarkecie.
      • egon26 Re: Prace domowe 17.04.07, 21:51
        johnnysixcannons napisał:
        > Jeszcze jedno!Zakupy.Jak to czyta moja żona , a i innym to się przyda:lista
        > zakupów do supermarketu powinna być ułożona nie potrawami,czy jak mi się coś
        > przypomni,tylko po koleii tematycznie pułkami od wejścia do kas.To bardzo
        > ułatwia życie i pozwala zminimalizować czas trawiony w supermarkecie.
        Święte słowa, u nas w wiejskie sklepy nie są strasznie duże ale rozwala mnie
        gonienie tam i z powrotem od jednej do drugiej szafki.
      • jaremax Re: Prace domowe 17.04.07, 21:56
        No johny ! wink Z tą godnością to żeś wypalił.Hihihi.
        Facet musi być mameją , bo inaczej - sex na własną rękę wink.
        Coraz gorsze czasy dla nas , coraz gorsze wink.
    • etato1 Re: Prace domowe 17.04.07, 21:55
      Co robię ja :
      - rano zajmuje sie zdzieciakami od wastania do odwiezienia starszego do przedszkola
      - wieczorem zawsze obu kąpię i szykuję do spania i w wiekszosci przypadkow
      usypiam dwójke
      - na mojej glowie sa cale finanse naszego gospodarstwa domowego wsszytskie
      rachunki, kredyty, ubezpieczenia, pity itd. i oczywiscie zajomowanie sie samochodem
      - wszelkie wieksze sprawy ja zalatwiam np. kupno telewizora, samochodu, lodowki,
      pralki itd.
      - wszelkie prace narzedziwoe w domu należą do mnie

      jezeli chodzi o sprzatanie to placimy osobie do sprzatania
      jezeli chodzi o zmywanie to mamy zmywarke
      jezeli chodzi o prasowanie to sporo pracuje niania a i tak sam sobie czesto
      prasuje koszule do pracy

      jezeli chodzi o gotowanie to ja jadam w pracy, zona tez a starszy w przedszkolu

      a i tak dostaję regularnie ochrzany ze nic w domu nie robie bo
      pranie robi moja zona
      gotowanie tyle co trzeba tez
      i ogolenie ogarniecie domu
      na wieksze zakupy jedzie moja zona podczas gdy ja zostaje z chlopakami
      • tatavariata Re: Prace domowe 17.04.07, 23:06
        Hola hola!
        1. Zajmowanie dziećmi się nie liczy smile
        Przecież to każdy robi z przyjemnością. Ewentualnie z nieco mniejszą przyjemnością wink
        2. U nas też nikt nie zmywa bo jest zmywarka. Wcześniej zmywałem jak reszta panów tutaj. Ergo - to chyba całkiem męskie zajęcie, wbrew temu co napisał johnysixcanons.
        3. Zajmowanie samochodem też się nie liczy i prace narzędziowe też się nie liczą smile To samo dot. kupowania telewizorów, lodówek, aut, etc.
        Jak u kogoś w domu zajmuje się takimi rzeczami partnerka, to niech da znać.
        4. Usypianie oczywiście też się nie liczy, patrz punkt 1.
        5. Co do niani, heh, u nas nie wolno jej sprzątać, bo nieżona uważa, że niania nie powinna mnie wyręczać tylko zajmować się dzieckiem. Ale moim zdaniem należy ci się punkt za zatrudnienie niani do prasowania. Dobry pomysł.
        6. Też jadam w pracy, ale "takie tam małe ziemniaczki" jak się nieżonie zechce ugotować, to zawsze chętnie dojem wieczorem w domu.
        7. Też dostaję regularnie ochrzan za lenistwo. Tamta płeć tak ma wink

        Żeby szwed_ka nie miała wątpliwości, to moja nieżona pracuje dla domu ciężej niż ja, np. ostatnio umyła okna. Dla mnie okna to makabra. I robi masę innych rzeczy.
        • etato1 Re: Prace domowe 17.04.07, 23:47
          hola hola
          jakos tak widze ze te meskie zajecia od wielkiego dzwonu jak to nazwales nazbyt
          regularne są i wcale tak malo czasu nie zajmują - no chyba ze ktos ma kupe kasy
          i wchodzi do sklepu i kupuje sobie najdrozszy i najlepszy sprzet w 5 minut

          zajmowanie sie dziecmi owszem czesto jest przyjemnoscia ale jest tez i czasami
          po prostu obowiazkiem ktory trzeba wykonac mimo duzego zmeczenia i braku czasu

          Kiedys na imieninach ktos (wiedzac ze zona dobrze gotuje i wszystko szykuje) z
          przekąsem mnie zapytał ile rzeczy an stole ja przygotowałem
          Wiec odpowiedzialem ze tyle ile karniszy w tym domu powiesila moja zona ...
          • tatavariata Re: Prace domowe 19.04.07, 11:08
            smile dobre.
    • koni42 Re: Prace domowe 19.04.07, 16:35
      Kiedy przeczytałam to wszystko, to się popłakałam. Serio. Nie mówię złośliwie. Rok temu
      rozstalam się z byłym już mężem. Nigdy nie robił tego, co wy nazywacie <<normlką>>. Byłam
      taka głupia. Myślałam, że taki facet jak mój to norma, że w każdym małżeństwie tak jest...Na
      szczęście mój obecny przyjaciel bardzo was przypomina...normalnych fajnych facetów.
      pozdrawiam Was wszystkich.
      • egon26 Re: Prace domowe 19.04.07, 17:15
        koni42 napisała:
        > Kiedy przeczytałam to wszystko, to się popłakałam. Serio. Nie mówię złośliwie.
        > Rok temu
        > rozstalam się z byłym już mężem. Nigdy nie robił tego, co wy nazywacie <
        > 0;normlką>>. Byłam
        > taka głupia. Myślałam, że taki facet jak mój to norma, że w każdym małżeństwie
        > tak jest...Na
        > szczęście mój obecny przyjaciel bardzo was przypomina...normalnych fajnych face
        > tów.
        > pozdrawiam Was wszystkich.

        To nie do końca jest tak większość z nas coś robi bo znamy swoje miejsce w
        rodzinie/domu, tyle że to miejsce wyznaczyły nam kiedyś nasze partnerki i teraz
        się po prostu tego trzymamy. Cudów nie ma, facet nic sam z siebie nie zrobi
        chyba że wie że to jest jego działka. Dużo kobiet tego nie rozumie i
        rozpieszczając faceta rozwala związek bo za dużo prac jest na jej barkach i
        potem to denerwuje - taka np. jest moja mama. Znam stare małżeństwo które przez
        ponad rok sie do siebie nie odzywało ale facet zawsze w niedziele skrobał
        ziemniaki na obiad - bo to była jego działka. Tak że pilnuj tego nowego, lepiej
        wprowadzać go w obowiązki od razu niż zastrzelić go później większą ich ilościąwink
        Pozdrawiam i powodzenia życzę wink
        • etato1 Re: Prace domowe 19.04.07, 23:06
          duzo racji masz egon
          sam widze ze sa prace wcale nie lekkie ktore podejmuje sam z siebie bo uwazam ze
          ja to powinienem robic np. przekopanie ogrodka, powieszenie karniszy czy
          odmalowanie pokoju dzieciakow

          jednakze prace te mają jeden mianownik - mogą być cieżkie, wyczerpujace ale nie
          są regularne - jest zdananie i wykonuję je i mogę zając sie następnym nikt mnie
          do tego nie musi gonic
          z drugiej strony te jednorazowe zajęcia są dosc regularne wink
          • arienne07 Re: Prace domowe 20.04.07, 11:16
            I wychodzi na to, że my, żony tych cudownych, pracowitych e-tatów, jesteśmy
            heteramiwink
            • kckk Re: Prace domowe 20.04.07, 14:00
              Na to pytanie każda z Pań musi sobie odpowiedzieć już sama... wink

              Myślę, że nie jest aż tak źle, skoro czytam o miłosnych wyznaniach pod Waszym
              adresem. smile
    • jaad33 Re: Prace domowe 09.05.07, 14:01
      Nie rozumiem, dlaczego czynności, przypadające mi rzekomo z racji płci, miałbym nie zaliczać do prac domowych? A jakie to prace domowe z racji płci przynależne są klasycznie kobietom? Może te też wyłączymy? Wbrew pozorom wszystkie te czynności, od wymiany bezpiecznika po kafelkowanie łazienki, które można ogólnie określić jako "utrzymanie ruchu", bywają całkiem absorbujące, zajmują czas i związane są z określoną odpowiedzialnością: wszystko w domu ma działać jak należy. Osobiście fachowca do domu wezwałem raz w życiu, do przecyklinowania podłogi i tylko dlatego, że nie miałem cykliniarki smile

      A więc u mnie jest tak:
      1. Utrzymanie ruchu. tongue_out
      2. Standardowo raz w tygodniu sprzątanie podłog (odkurzanie + mycie)- ja.
      3. Samochód - to całkowicie moja działka - ma być w miarę czysty i całkowicie sprawny (może niewiele, ale tu też robię dużo samemu i jest to konkretne zajęcie)
      4. Gotowanie - kto pierwszy przychodzi do domu, gotuje obiad. Bywało i tak, że gotowałem 4 dni w tygodniu, weekendy zazwyczaj stołujemy się u rodziców. Teraz, ze względu na dziecko, to się nieco zmieni - jak żona będzie miała czas, to ugotuje, a jak nie, to tragedii nie będzie, ugotuję ja jak wrócę z pracy, żaden problem.
      5. Zakupy - każde z nas zakupuje doraźnie co tam w domu brakuje, wracając z pracy - teraz będzie to bardziej mój obowiązek.
      6. Sprzątanie łazienki i ubikacji - do tej pory żona, ale ze względu na konieczność użycha chemikaliów ostatnio robię to ja.
      7. Ogólne ogarnięcie mieszkania, "wycieranie kurom" - żona. Dotychczas nie było to wiele, ale jak małe podrośnie, to sajgon będzie znacznie większy...
      8. Mycie okien - żona. Alergicznie nie cierpię.
      9. Pranie - pralka.
      10. Prasowanie - żona. Znacznie szybciej jej to idzie, ja po prostu nie umiem. Czegoś do cholery mogę przecież nie umieć! Pomagam wieszać czasami.
      11. Rachunki - żadna rzecz, przez internet.
      12. W weekendy robię śniadania. Kolacje przeważnie każdy sobie sam robi.
      13. Wieszam firanki i zawsze mnie przy tym krew zalewa, bo takie fikuśne.

      Dziecka nie liczę, bo jeszcze w brzuchu, ale wkrótce wyjdzie i przewróci to wszystko do góry nogami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka