Cześć,
Napiszcie co robicie w domu - jakie macie obowiązki domowe.
Tylko nie piszcie o tym co należy do was z racji płci, czyli o wbijaniu
gwoździ, wymianie żarówek, naprawianiu hydrauliki itp i o tym, co robicie od
wielkiego dzwonu.
Na przykład do moich obowiązków należy:
- mycie łazienki i ubikacji raz w tygodniu (nienawidzę)
- odkurzanie dwa razy w tygodniu całego mieszkania (nie cierpię)
- robienie prania 2-3 razy w tygodniu (pranie się robi samo, ale sortowanie i
wieszanie jest denerwujące. prasuję tylko własne rzeczy.)
- codzienna kąpiel dziecka
- opłacanie wszelkich rachunków domowych
- mycie podłóg raz w tygodniu
To oczywiście nie znaczy, że się sumiennie wywiązuję, ale czuję dyskomfort
psychiczny, kiedy tego nie robię

Eh, przeklęta emancypacja

A co u was?