Dodaj do ulubionych

Tata podwójny

20.05.07, 16:34
Jako, że piszę tu po raz pierwszy, witam wszystkich smile

Chciałbym spytać osoby z dwójką (lub więcej) dzieci, jaka była reakcja starszych na młodsze rodzeństwo?

Baliśmy się tego momentu, i rzeczywiście, Oskar (2 lata) jak zobaczył mamę w szpitalu, w szlafroku, obraził się straszliwie. Nie chciał spojrzeć w jej kierunku ani na siostrzyczkę. Następnego dnia jak przyszliśmy znalazł w łóżeczku dzidzi czekoladowego lizaka - zajął się nim czym prędzej i mniej więcej w połowie wydukał: dziękuję, Emilka. Pogłaskał ją nawet po głowie (tym lizakiem również). Potem w domu z przejęciem skręcał ze mną łóżeczko

Po powrocie dziewczyn do domu dość często (jak akurat nie jest zajęty swoimi sprawami), to leci pogłaskać siostrzyczkę i każe sobie kłaść Emilkę na kolanach, koniecznie sam musi trzymać, tata ma sobie ręce precz wziąść!

Dzisiaj pojechał ze mną na wycieczkę rowerową i w pewnym momencie ni z gruszki ni z pietruszki wystrzelił: kocham Emilkę wink

Poświęcamy młodemu sporo uwagi, żeby się nie czuł odsunięty, i na razie nie jest źle. Chociaż zdajemy sobie sprawę, że zazdrośnik może się dopiero ujawnić smile
Obserwuj wątek
    • daaar0 Re: Tata podwójny 20.05.07, 23:27
      Znowu bardzo aktualny jak dla mnie temat.
      Pobyt mojej żony w szpitalu córka zniosła dzielnie.
      Jako, że jest dzieckiem jak na swoje 2.5 l bardzo mądrym wystarczyło jej raz
      wytłumaczyć nieobecność mamy oraz gdzie jest i po co. Po powrocie małżonki z
      maleństwem też okazało się, że niepotrzebnie się martwiliśmy. Od razu
      zaakceptowała młodszą siostrę. Teraz często chce ją poprzytulać.
      Żeby jednak nie było zbyt sielankowo...
      Choć stosunek do młodszej siostry ma bardzo pozytywny to jeżeli chodzi ogólnie o
      zachowanie, to pozostawia ono wiele do życzenia. Ciężko w tej chwili cokolwiek
      od niej wyegzekwować. Myślę, że choć się do tego otwarcie nie przyznaje to
      pojawienie się w domu "konkurencji" ma na to zachowanie wpływ . Trudno mi jednak
      określić jak głęboki jest ten wpływ, bo nakłada się w tej chwili na to bunt
      dwulatka i fakt, że już wcześniej córka była dzieckiem baaardzo upartym.
      • adellante1 Re: Tata podwójny 22.05.07, 21:21
        Cóż, kazde dziecko to indywidualista. Przyjdzie czas samo zrozumie wszystko.
        Teraz potrzebuje tylko dwa razy więcej ojca niz do tej pory bo mamy ma
        conajmniej o połowę mniej.
        • pegaz_mk Re: Tata podwójny 23.05.07, 08:32
          > Teraz potrzebuje tylko dwa razy więcej ojca niz do tej pory bo mamy ma
          > conajmniej o połowę mniej.
          Cóż, staramy się zapewniać dużo uwagi młodemu, przez pierwszy miesiąc babcie zdeklarowały pomoc, i powiem, że bardzo dobrze się to sprawdza. Pół biedy, jakbym siedział w domu, ale do pracy chodzić trzeba.
          No i całe szczęście młoda jest jakby mniej absorbująca i marudna niż jej brat w tym wieku wink

          Oskar również zaczyna chyba bunt dwulatka, a uparciuch to był z niego zawsze. No i sprawdza cały czas, na ile sobie może pozwolić, a jakby co to azyl ma u babci (ach te babcie, niestety..., czasami trudniej im trafić do rozsądku niż dziecku)
          • grochowy_tato Re: Tata podwójny 24.05.07, 06:35
            My rodziliśmy w domu, więc starszy synek (1,5 roku) nie musiał przeżywać
            oddzielenia od mamy. Mało tego, obudził się podczas porodu, przyszedł do nas i
            został tak długo, aż urodził się jego braciszek. Nie bał się. Bardzo szybko
            zaakceptował fakt, że w domu pojawił się ktoś nowy. Chociaż nie ma z młodszego
            brata jeszcze pożytku wink to i tak chętnie do niego podchodzi, głaszcze go po
            brzuchu i daje buziaki w czoło.
    • kckk Re: Tata podwójny 24.05.07, 23:40
      Poproś wszystkich odwiedzających gości, by wpierw zwracali uwagę na syna, a
      dopiero później szli podziwiać córkę. Chłopcu wyjdzie to na dobre. smile
    • polld74 Re: Tata podwójny 11.07.07, 01:43
      2 letnia córka miała huśtawkę nastrojów przez jakiś tydzień po urodzeniu
      braciszka (a dzielą ich równo dwa lata co do dnia), potrafiła nawalić w nachy,
      chociaż już jej się dawno nie zdarzało. Robiliśmy tak że albo żona, albo ja
      braliśmy ją chociaż na pół godziny na spacer, ale bez brata. Po dwóch
      tygodniach było po problemie. Teraz dzieci są ze sobą zżyte, co nie znaczy, że
      nie zaczynają się walki i konflikty. Niemniej córka kocha braciszka, a
      braciszek gdy widzi ją wracającą z przedszkola śmieje się od ucha do ucha
      bezzębnymi dziąsłami. Z czasem zaczną się tłuc, ale to nie uniknione.
      1.5 roczny synek waży więcej od 4 letniej siostry, ma rękę grubszą niż ona
      nogę, (w końcu córcia wysoka długonoga modelka jak mama), więc w trakcie walk o
      zabawki szanse są mniej więcej wyrównane.
      • xiv Re: Tata podwójny 11.07.07, 18:54

        > 1.5 roczny synek waży więcej od 4 letniej siostry, ma rękę grubszą niż ona
        > nogę, (w końcu córcia wysoka długonoga modelka jak mama),

        to nie chcę się pytać o wygląd ojca wink))
    • polld74 Re: Tata podwójny 11.07.07, 01:47
      Znajomi mieli podobną sytuację, ale z 7-letnią mocno rozpuszczoną córką, ludzie
      to był dramat! Pomoc psychologów, cuda wianki, a i tak masakra.

      Może starsze siostry tak reagują, ja miałem 10 lat jak urodziła mi sie siostra
      i po kilku dniach wróciłem do równowagi.
      • pegaz_mk Re: Tata podwójny 12.07.07, 10:50
        > Znajomi mieli podobną sytuację, ale z 7-letnią mocno rozpuszczoną córką

        To jak sądzę, mieli nielichy kłopot już wcześniej...


        U mnie sytuacja wygląda na ustabilizowaną - młody już się w miarę przyzwyczaił. Chociaż czasami widać, że chciałby mamę na wyłączność, a nie może. Generalnie przychodzi, przytuli się, pogłaszcze i trzepnie siostrę od czasu do czasu, tak żeby młoda wiedziała, że ma starszego brata wink
        Teraz rodzinka siedzi u babci - jak rozmawiałem z Oskarem przez telefon, to go upominałem - 'Oskar, nie wolno bić Emilki' - 'Ale ja chcę bić Emilkę', po czym rzucił słuchawką i od tego momentu na wszelki wypadek ze mną nie chce już rozmawiać uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka