bachak 24.07.08, 20:47 .....znaleźć nową partnerke niż samotnej mamie ??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
purpurowa_komnata Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 24.07.08, 20:54 A jaki procent jest samotnych rodziców-ojców w porównaniu do całości? Mówiąc w skrócie niewielki. Jest jeden aspekt na poparcie tezy w poście założycielskim- aczkolwiek wg mnie założenie jest błędne.Ten aspekt to:na samotnego ojca patrzy się jak na bohatera, który mimo wszystko podjął się trudu i wychowania potomstwa, na samotną matkę już niekoniecznie... Odpowiedz Link Zgłoś
jaremax Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 24.07.08, 21:02 Nic dodać nic ująć .Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 24.07.08, 21:28 A ja myślę że to nie jest tak. Samotny facet wychowujący dzieci postrzegany jest przez kobiety jako ktoś odpowiedzialny i umiejący zadbać o potomstwo. A kobieta z dziećmi dla większości facetów to po prostu kobieta z ciężkim bagażem i kłopotami od których lepiej uciekać. Część facetów ma w nosie swoje własne dzieci a reszta nie ma ochoty zajmować się cudzymi. Niestety każda płeć jest inna. Odpowiedz Link Zgłoś
purpurowa_komnata Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 24.07.08, 21:30 Dokładnie to samo napisałam tylko delikatniej- a z tezą i tak się nie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
jaremax Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 24.07.08, 21:42 Nie ma co bić piany .Sądzę , że purpurowa wywlekła starą prawdę. Co do tezy - Faceci są lepszymi kucharzami np.)). Odpowiedz Link Zgłoś
diin ha ha 25.07.08, 13:41 to tak mi się przypomniało apropo tego wątku - koleś usilnie męczył coś do mnie i jakoś tak weszliśmy na temat samotnych matek i tego jakie mają szanse na nowy związek (pojęcia nie miał że ja sama mama) i palnął: "kto by tam chciał obcym bękartem się zajmować" nooo to spalił się na całej linii i nie wiedział o co chodzi jak a jak już się zorientował to przepraszał osioł... Odpowiedz Link Zgłoś
purpurowa_komnata Re: ha ha 25.07.08, 13:58 I bardzo dobrze-zobaczyć jego minę- bezcenne Odpowiedz Link Zgłoś
diin Re: ha ha 25.07.08, 13:59 purpurowa_komnata napisała: > I bardzo dobrze-zobaczyć jego minę- bezcenne ojjjj tak - było słodko Odpowiedz Link Zgłoś
diin Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 25.07.08, 14:12 purpurowa_komnata napisała: na samotnego ojca patrzy się jak na bohatera, który mimo > wszystko podjął się trudu i wychowania potomstwa, na samotną matkę > już niekoniecznie... podpisuję się wszystkimi kończynami pod tym dodałabym jeszcze to samotny ojciec = dziecko jest przynim samotny ojciec = jako weekendowy tatuś temu drugiemu jest łatwiej znaleźć partnerkę jest postrzegany również jako bohater tylko ten w odróżnieniu od tego pierwszego ma więcej czasu na nowe partnerki Odpowiedz Link Zgłoś
natalkanysa Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 04.01.09, 00:06 TAK LATWIEJ MAM 29 LAT MOJA CÓRKA MA 8. MATKA POJECHALA DO ITALII I ZOSTALA DZWONILA ZE NATALKE ZABIEZE MALA SIE BALA ZACZELA SIE MOCZYC W NOCY ITD. ALE NIE OTO CHODZI JESTESMY SAMI JUZ 5 LAT ZERO ZAINTERESOWANIA MATKI JEDYNE NA CO JA BYLO STAC TO ROK TEMU ROZWUD I PRAWNIK ZA 5500TYS KTURY JA REPREZENTOWAL.POMOC W URZEDACH TAKA JAK SLOWA (PANIE TO BABA DZIECI CHOWA) BYLO DO DUPY I DO TEGO JA FACET CO POJECIA NIEMA O CO CHODZI Z DZIEWCZYNKA 3 LETNIA.WIEC KOBIETO POMYSL CZASEM JAK NAPISZESZ ZE OJCOM SAMOTNYN JEST LATWIEJ BO JA ZALATWIALEN ALIMENTY, PRAWA DO DZIECKA I TYSIACE RZECZY I OJCÓW TO TE PANIE TO TRAKTUJA BARDZO OLEWAJACO A SADY TO SZKODA GADAC MI DZIEKI BOGU SIE UDALO . POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
tede5 Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 03.09.08, 23:35 a kto powiedział ze jest łatwiej???!!! moim zdaniem wcale tak nie jest. A moze nawet troche trudniej??!! Pomyslcie... facet gdy patrzy na samotną matkę z dzieckiem to raczej nie zadrecza sie myslami ze nagle bedzie mial mase obowiazkow zwiazanych z dzieckiem bo i tak wie (mysli sobie) ze opieke dziecku zapewni przede wszystkim mama. natomiast kobieta patrzac na samotnego faceta z dzieckiem moze i go podziwia (nieslusznie zreszta bo mamy dwie rece i dwie nogi i... serce tak jak i kobiety)ale juz na sama mysl ze przyjdzie jej zajac dzieckiem , bedzie miala nowe obowiazki jako matka, czy tez opiekunka dziecka, zaczyna miec watpliwosci i obawy, bedzie w stanie temu sprostac i czy w ogole chce... to duze uproszczenie z mojej strony, alewydaje mi sie ze tak wlasnie jest. Oczywiscie jesli mamy do czynienia z miloscia prawdziwa kobiety i faceta to wszystko co wyzej napisalem nie ma znaczenia.... pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 08.09.08, 10:06 Nie jestem pewna czy wogóle istnieje coś takiego jak samotny ojciec. W momencie w którym dzieci (dziecko) przechodzi pod opiekę "samotnego" ojca, do akcji włączają się babcie, siostry, i to one piorą, sprzątają, prasują i gotują, odprowadzają do szkoły i odbierają z przedszkola. Czy ktoś z was wogóle zna samotnego ojca który wraca do domu z zakupami, zwalnia opiekunkę a potem staje do garów żeby upichcić kotlety na jutro? Ja nie znam ani jednego. Odpowiedz Link Zgłoś
purpurowa_komnata Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 08.09.08, 17:19 Ja znam. Było małżeństwo. Urodził się synek. Niestety mając 4 letnie dziecko kobieta zmarła na raka piersi. Było to 3 lata temu. Tato ma warsztat samochodowy przy domu. Zaradny człowiek. Sprawuje wyłączną opiekę nad synkiem, sam prowadzi dom.Tak było od początku-tzn. po śmierci mamy chłopca. Chłopczyk jest kochanym i zadbanym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tede5 Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 08.09.08, 23:13 alabama8 napisała: > Nie jestem pewna czy wogóle istnieje coś takiego jak samotny ojciec. > W momencie w którym dzieci (dziecko) przechodzi pod > opiekę "samotnego" ojca, do akcji włączają się babcie, siostry, i to > one piorą, sprzątają, prasują i gotują, odprowadzają do szkoły i > odbierają z przedszkola. Czy ktoś z was wogóle zna samotnego ojca > który wraca do domu z zakupami, zwalnia opiekunkę a potem staje do > garów żeby upichcić kotlety na jutro? > Ja nie znam ani jednego. Może i nie znasz, ale wierz mi ze jest... Odpowiedz Link Zgłoś
diin Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 09.09.08, 08:54 alabama8 napisała: Czy ktoś z was wogóle zna samotnego ojca > który wraca do domu z zakupami, zwalnia opiekunkę a potem staje do > garów żeby upichcić kotlety na jutro? > Ja nie znam ani jednego. nie znam... ale pewnie po świecie kilku się takowych błąka Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 09.09.08, 12:00 Zdecydowanie nie sądzę aby samotnemu ojcu mieszkającemu z dziećmi było łatwiej. Ojcu, ktory z dziećmi się widuje, zabiera na weekendy czy część wakacji to tak ale nie mającemu dzieci 24/7. Niewiele jest kobiet, które weszłyby w taki kanał jak współwychowywanie cudzych dzieci non stop kolor a nie tylko w rytmie weekendowym. Zresztą zacznijcie odróżniać samotnych rodziców od samodzielnych. Ja się za samotną nie uważam, moje dziecko ma w pełni kontaktowego ojca, ja mam partnera a fakt mieszkania samej z dzieckiem niczego nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kckk Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 05.01.09, 10:25 Czesc Ponieważ w piecioletnich równorzędnych grupach wiekowych (obecnie 20-40 lat) wg spisu ludnosci z 2002 mezczyzn jest wiecej o ok.50 tys Poza tym nie zapominajcie o teorii, ze to kobieta czesciej wybiera sobie faceta, nie odwrotnie Odpowiedz Link Zgłoś
manga25 Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 09.01.09, 22:48 chętnie przygarnęłabym samotnego tatusia do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
libra.alicja Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 13.01.09, 17:29 Znany mi przypadek takiego ojca miał problem, jak przekonać potencjalne partnerki, że szuka towarzyszki życia, a nie kobiety do roboty w domu i przy dzieciach (z tym sobie sam świetnie radził). Zresztą podobny stosunek miała rodzina, namawiając go do randek, bo "dzieci potrzebują kobiecego ciepła", "ktoś się tobą zaopiekuje" itp. Facet nie szukał darmowej kucharki i niani do swoich dzieci, tylko kobiety - partnerki - towarzyszki - przyjaciółki. Odpowiedz Link Zgłoś
kckk Re: Dlaczego samotnemu ojcu łatwiej jest..... 15.01.09, 12:40 I dlatego im nie wyszlo? Odpowiedz Link Zgłoś