Łojce co wy na to ?
Moja Hanka chodzi już do zerówki.W zeszłym tyg.małża będąc już z
córą w klasie słyszy rozmowę jednej z mam z wychowawczynią grupy ,
że jej córka ma biegunkę , ale dzisiaj rano chyba się lepiej czuje
więc prosi wych. o zwrócenie uwagi.I co ? W piątek hanula czuje się
nie za bardzo, sobota , niedziela to samo , poniedziałek
temperatura , biegunki narazie nie ma , ale bąki sadzi okrutne
dowiadujemy się ,że córka owej mamy wylądowała w szpitalu, kolega z
grupy również ,połowa grupy nie była dzisiaj w szkole.Kużwa ! uduszę
tą bezmyślną niepracującą kwokę

W przedszkolu było podobnie.
Niektóre mamuśki przyprowadzały dzieci i prosiły wych. o podanie
antybiotyku w południe dzieciakowi.Kończę bo zaraz wybuchnę

Pzdr.