Dodaj do ulubionych

Noworodek - pytań cz.1

15.09.09, 11:28
Witajcie!

Od 10.09 cieszymy się z Mężem z narodzin Córeczki, Ani (38+3, 3200, 53cm, 10
apgar).
W szpitalu przeżyłam duży stres po uwagach pani pediatry ("pani piersi są
puste, proszę się nie upierać przy karmieniu piersią"...), ale z ogromnym
wsparciem Męża przetrwałam - ponieważ spadek w 2 doby wyniósł ponad 10%
zgodziliśmy się dokarmiać, ale tylko sondą przy piersi. Po ko1ejnej,5 doby
moja laktacja ruszyła z kopyta i już jest super. Od wczoraj (4 doba) jesteśmy
w domku.

Ale... mam masę pytań. Przepraszam, jeśli powtarzam wątki...

Będę pisać w kilku częściach, bo z czasem i siłami krucho.

1. Trzymanie palca nad brodawką - położne w szpitalu kazały mi przyciskać
palec nad brodawką, tak by moja ogromna pierś nie utrudniała Małej oddychania
noskiem. Oczywiście staram się tak robić, ale przy dłuższym karmieniu palec
sam mi się rozluźnia (zwłaszcza gdy przysypiam) - czy to niebezpieczne dla
Dziecka?
1a. Gdy ten palec mi się poluzuje, zauważam, że Mała głośniej oddycha i mam
wrażenie, że połyka więcej powietrza przy ssaniu. Czy to bardzo źle?

2. Czkawka. Odkąd moje piersi ruszyły z kopyta, Mała zaczęła czkać - czasem
już w trakcie karmienia, czasem zaraz po karmieniu, a czasem ot tak po prostu
między karmieniami. Czy mogę coś na to poradzić? Czy powinnam przerywać
karmienie w chwili, gdy zaczyna czkać? Z czego to wynika? Koleżanka
podpowiada, że może właśnie za dużo powietrza łyka...???

3. Mała potrafi się genialnie przyssać, głęboko (tak, że ładnie wyciąga mi
brodawkę), ale tylko wtedy, gdy jest wypoczęta. Im bardziej zmęczona, tym
płycej chwyta. Co mogę poradzić w sytuacji, gdy szaleńczo rzuca się na pierś,
źle zasysa, kurczowo trzyma, ja z trudem wyjmuję, ona rzuca się cała, bije
pięściami siebie po twarzy i mnie po piersi, generalnie dostaje szału...?

4. Gdy Mała poje i się odessie, za chwilę i tak (zazwyczaj) otwiera pyszczek i
ładuje tam swoje łapki. Czy to oznaka głodu, czy takiej potrzeby ssania?
Próbować ją ponownie przystawiać, czy przeczekiwać?

5. Gdy próbowałam pobudzić laktację, położne doradzały masowanie żuchwy,
głaskanie po główce etc w trakcie karmienia. Czy teraz, gdy pokarm leci
szybko, zaprzestać tych praktyk?

Tyle na razie. Bardzo, bardzo na Was liczę i z góry dziękuję!:)
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Noworodek - pytań cz.1 15.09.09, 11:40
      Zeby wyjac zbyt plytko chwycona piers, wloz koniuszek swojego malego
      palca do kacika ust dziecka, wtedy mala sama wypusci piers. Nasadz
      dziecko ponownie na piers. Nie wyrywaj piersi, bo jak sama o tym
      wiesz, to boli. Testuj rozne pozycje podczas karmienia, zeby
      wypracowac taka, jaka bedzie dla was najwygodniesjza (zreszta
      umiejetnosc karmienia w roznych pozycjach bardzo sie przydaje).
      karmienie nie ma byc dla Was meczace (no, przynajmniej dla Ciebie).
      Jesli mala wklada raczki do buzi i szuka piersi po karmieniu,
      zaproponuj piers ponownie. Nie ma ograniczen w dlugosci i czestosci
      karmien piersia, zwlaszcza noworodka. Jesli mala polyka powietrze
      podczas ssania, mozesz probowac karmic pod gorke (lezysz na wznak,a
      dziecko na Tobie). Jesli polkniete powietrze mialoby przeszkadzac,
      dziecko z pewnoscia to zasygnalizuje placzem. Jesli jest spokojne,
      to nie wyszukuj sobie problemow, gdzie ich nie ma ;-) Do czkawki
      mala jest przyzwyczajona od zycia plodowego , wiec pewnie sam jej
      fakt przeszkadza bardziej Tobie, niz dziecku. Olej. Glaskac dziecko
      podczas karmienia jak najbardziej mozesz, niekoniecznie dla
      pobudzania do ssania, ale tak , dla Waszej czystej przyjemnosci :-)
      Tak w ogole to gratulacje!
      Dla pediatry zolta kartka :-(
      • aphoper1 Re: Noworodek - pytań cz.1 15.09.09, 11:44
        Dzięki za tak szybką reakcję!
        Na razie jestem w stanie karmić tylko na leżąco (po leżącej ciąży i nacięciu
        przy porodzie siedzenie dłużej niż parę minut mnie wykańcza, a dziecka nie mam
        siły trzymać na rękach). Zmiana pozycji z boku na bok (czyli zmiana piersi)
        wymaga zawołania Męża (śpi na karimacie w tym samym pokoju, a ja z Małą na
        łóżku), przeniesienia Małej na moją drugą stronę i mojego obrócenia się na drugi
        bok - sama nie daję rady jej nad sobą przenieść.

        Pytanko kolejne: Jak karmić na wznak? Jakiś rysunek albo precyzyjny opis? Nikt
        mi nic takiego w szpitalu nie pokazał:(
        • mad_die na plecach 15.09.09, 11:50
          https://www.laktacja.pl/images/obrazki/pozycja5.jpg

          Na plecach - dziecko jest ułożone na mamie, z boku podtrzymywane jej ramieniem i podparte poduszkami tak, by jego głowa znajdowała się na wysokości piersi.

          Zalecana do karmienia po cięciu cesarskim w znieczuleniu przewodowym, kiedy dolna część ciała matki jest bezwładna.


          A tu masz link:

          www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=359&Itemid=113
          • aphoper1 Re: na plecach 15.09.09, 11:51
            Dziękuję! Wypróbuję:)
    • aphoper1 Jeszcze kilka pytań - nr 1 b.ważne 15.09.09, 12:06
      Nowa seria (Ania śpi:D):

      1. Czy budzić do karmienia?
      Ania w szpitalu była bardzo, bardzo śpiąca. Sama z siebie w ogóle nie wołała o
      pierś (aż do 3 doby) - położne kazały budzić co 2-3h, była to masakra, żadna
      technika nie działała: budzenie zajmowało ponad godzinę, czasem i tak
      bezskutecznie. A przez sen nie umiała się przyssać.
      Rozumiałam, że to budzenie było konieczne, by Mała odbiła na wadze (w 2 doby
      spadek ponad 10% - z 3200 do 2860) i by pobudzić laktację. Teraz laktacja
      rozkręcona, wczorajsza wypisowa waga 2970). Mała już sama się budzi, ale bardzo
      nieregularnie. Mnie to w niczym nie przeszkadza, mogę karmić parę godzin z
      rzędu, a potem np. 5 przerwy, ale nie wiem, czy to nie zaszkodzi Dziecku i
      laktacji. Zatem budzić czy zdać się na Maluszka?

      2. Wczoraj wieczorem Mała bardzo, bardzo rozdrażniona była, ciągle szukała
      piersi, ale ssała nerwowo, krótko i boleśnie. Przystawiałam cierpliwie przez
      kilka godzin, gdy tylko wyjmowałam, by poprawić, albo sama wypuszczała pierś,
      zaczynało się dzikie wycie. Więc karmiłam dalej. W końcu Mąż powiedział "ponoszę
      ją trochę i sprawdzę pieluszkę" okazało się, że jest przesikana na trzecią
      stronę;) Sytuacja powtórzyła się jeszcze raz.
      Zastanawia mnie, czy karmienie piersi było aż tak atrakcyjne, że uspokajało
      Małą, czy wręcz przeciwnie, wyrywała się, bo miała mokro? Czy tacie ciągłe,
      uporczywe przystawianie, gdy płacze, ma sens? Czy nie spowoduje ewentualnego
      zignorowania innych powodów płaczu?

      3. Smaruję brodawki purelanem medeli - czy dobrze myślę, że nie muszę go zmywać
      z piersi przed karmieniem?
      • mruwa9 Re: Jeszcze kilka pytań - nr 1 b.ważne 15.09.09, 12:18
        1. 5 godzin przerwy dla noworodka to troche za dlugo, ja bym
        probowala po 3, max.4 godzinach budzic, ale jesli sama widzisz, ze
        po tych kilku godzinach mala budzi sie sama z wilczym apetytem,zeby
        potem ucztowacv sobei do woli przez kolejne godziny, zdalabym sie na
        dziecko (moze wlasnie robi sobie w ten sposob nocna przerwe, choc o
        dowolnej porze dnia, bo rytm dobowy jeszcze nie musi byc ustalony,
        na tym etapie noworodkowi jest wszystko jedno, czy to dzien, czy
        noc). Wieczorne krzyki, ryki i maratony przy piersi ( do poludnia dr
        Jekyll, po poludniu Mr Hyde) sa absolutna norma, wiec zamiast
        walczyc, mozesz sie do nich przygotowac logistycznie (np.
        wykorzystac czas dluzszego snu malej w ciagu dnia i w tym czasie
        wziac relaksujaca kapiel czy prysznic, naszykowac sobie kanapki i
        zapas picia na wieczor, oraz fajne filmy, ksiazki czy prase i gdy
        zaczna sie wieczorne maratony, korzystac z okazji i ogladac tv,
        czytac, spac, karmiac na lezaco, surfowac po necie podczas
        karmienia, co chcesz. Niedlugo nauczyscie sie rozrozniac placze
        dziecka, nie zawsze od razu trzeba proponowac piers, zawsze mozna
        sprawdzic pieluszke, ponosic, przytulic, ukolysac do snu na rekach,
        ale noworodek ma absolutne prawo do domagania sie piersi niemal non
        stop, wiec pozwolenie mu na to nigdy nie jest bledem.
      • mruwa9 Re: Jeszcze kilka pytań - nr 1 b.ważne 15.09.09, 12:19
        a co do purelanu- masz jakis konkretny powod, zeby go uzywac? Bo ja
        bym z niego w ogole zrezygnowala.
        • mad_die Re: Jeszcze kilka pytań - nr 1 b.ważne 15.09.09, 13:03
          Widać ma, skoro uzywa ;)
          A Purelanu nie trzeba zmywać przed karmieniem - smarować po karmieniu i do
          następnego się wchłonie.
          Możesz równie dobrze smarować swoim mlekiem - ma takie samo działanie.
        • aphoper1 Re: Jeszcze kilka pytań - nr 1 b.ważne 15.09.09, 15:20
          Purelan stosuję, bo na początku mocno podrażnione miałam brodawki. Teraz już
          prawie nie potrzebuję, w sumie tylko po kąpieli używam:) Mam nadzieję, że dalej
          będzie tak ładnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka