aphoper1
30.09.09, 07:19
Kochane, pomocy!
Ania bardzo szybko nauczyła się ładnie chwytać brodawkę z kawałkiem otoczki,
mimo że mam ogromne otoczki i dość płaskie brodawki. Wszystko było super, a od
jakichś 3 dni się pogorszyło.
Od razu zaznaczam: nigdy nie widziała nawet smoczka uspokajacza, a smoczek z
butelki - chyba tylko jak ją cichaczem położne podkarmiły w zpitalu, ale to
ponad 2 tygodnie temu.
Teraz przy części karmień (właśnie, nie mogę do końca rozgryźć kiedy) chwyta
zdecydowanie za płytko, nie zaciska dziąsełek, pierś jej wylatuje, trzeba
przystawiać n razy.
Mam parę podejrzeń:
robi tak, jak jest zaspana. Zwykle przewinięcie pomaga ją trochę dobudzić i
wtedy idzie lepiej. (Ale kosztem dzikiego ryku i awantury)
robi tak, gdy słabo widzi??? Bo zwykle zdarza się to wieczorem i w nocy. Mamy
nocne światełko, ale bardzo delikatne. Wcześniej mieliśmy silniejsze, ale
wykańczało moje oczy, więc zmieniliśmy na mniejsze. Ale może Mała za słabo
widzi pierś? Czy to możliwe?
Od 3-4 dni moje piersi zdecydowanie zwiększyły produkcję, są teraz większe, a
zatem bardziej lecą na boki, więc chyba trzeba się przyssać pod nieco innym
kątem niż wcześniej.
Czy to może być źródło problemu?
Ponadto od jakiegoś tygodnia Ania wydaje gardłowe dźwięki, takie jakby
charczenie, zwykle w sytuacjach, jak się złości. No i w nocy przy piersi to
już jest mega charczenie. Nie wiem, co to.