monikapie
21.11.09, 18:22
Od poczatku mam problem z dwumiesiecznego karmieniem synka. Dwa lata temu
mialam ten sam problem z corcia. Otoz maly uwielbia godzinami wisiec przy
piersi, wcale nie jedzac. w ogole mam wrazenie, ze rzadko intensywinie ssie,
raczej ciumka i przysypia a jak go odstawie placze. I tak np. godzine,
poltorej i za godzine znowu. Karmienie to dla mnie meka (zdarza sie, ze ladnie
ssie i slysze, ze lyka i wtedy rozumiem mamy, ktore lubia karmic).Dzis po
trzygodzinnym spacerze przystawilam go z nadzieja, ze glodny ladnie zje a on
znowu ciumkal. Jestem wykonczona, czesto sie denerwuje podczas karmienia. Z
corcia moglam sobie pozwolc na takie maratony, teraz przy dwojce
organizacyjnie nie daje rady. I zal mi mojej dwulatki. Wagowo bardzo dobrze,
ale jakim kosztem?Co robic?