29.11.09, 09:01
jestem od niedawna mama, karmie wylacznie piersia. nurtuje mnie
jedna sprawa. Maly, podniesiony do 'odbicia', nie bardzo ma ochote
to zrobic. wlasciwie nie odbija sie synkowi po jedzeniu, mimo
dluzszego trzymania w pozycji 'odbijajacej'... w jakim czasie
powinno nastapic odbicie? czy ono powinno zawsze wystapic??
dodam, ze czasem troszke (niewiele) sie ulewa synkowi.
prosze o odpowiedz!
Obserwuj wątek
    • aadzia21 Re: odbijanie 29.11.09, 10:54
      Mojemu synkowi też się nie odbijało mimo specjalnej pozycji. Nie
      robiłam więc tego na siłę. Fakt, że nigdy też nie miał najmniejszych
      problemów z brzuszkiem. Gdzieś czytałam, że jeśli się nie odbije po
      10 minutach, to należy dać spokój, ale nie ręczę za fachowość tego
      źródła.
      • pestka11.gda Re: odbijanie 29.11.09, 17:57
        Witam.
        Mojej córeczce na początku tez się nie odbijało. Mało tegoczęsto
        zamiast odbicia było ulanie a po nim czkawka.
        Teraz córka ma 2 miesiace i odbija sie prawie za każdym razem.
        Więc z mojego doświadczenia mogę powiedziec że odbijanie przyjdzie z
        czasem- próbuj za każdym razem i w końcu "zaskoczy".
        • verticale Re: odbijanie 30.11.09, 09:05
          dziekuje serdecznie, dziewczyny, za odpowiedz!
          mimo braku odbijania, bede systematycznie podnosic malego po
          jedzeniu. moze rzeczywiscie zaskoczy z czasem.

          jeszcze pytanko... ktora z pozycji do odbijania uwazacie za
          najbardziej skuteczna i wygodna dla dzidzi i mamy?

          pozdrawiam
          • pagaa Re: odbijanie 30.11.09, 09:16
            mój też na początku nie odbijał, a potem i teraz to jak żuł spod budki z piwem;P
            najlepsza u nas to pozycja na tygrysa, moment i odbił;)
            • verticale Re: odbijanie 30.11.09, 09:36
              :)

              na 'tygryska' czyli jak? na brzuszku?

              pzdr!
    • toka78 Re: odbijanie 01.12.09, 14:54
      Podłączę się pod pytanie :-) Czy jeżeli będę karmić dziecko w nocy "na śpiocha"
      bez wstawania - będzie leżało koło mnie - to czy powinnam się martwić o
      odbijanie? Przecież ryzykuję wtedy wybudzenie malucha i cały misterny plan w... ;-)
      • marrea11 jak odbijaja nasi sasiedzi 01.12.09, 16:32
        za zachodnia granica nasza, najlepsza ( wedlug mnie rowniez) metoda
        na odbicie jest przytrzymanie dziecka pod paszki, posadzenie na
        kolanach po karmieniu jedna piersia, staramy sie trzymajac pod
        paszki jakby delikatnie ciagnac w gore, tak aby male mialo w gore
        wyciagany kregoslup i robimy kilka kolek wokol osi cialka, ja to
        nazywalam kolujemy nas lotniskiem, maly kolowal 5 razy w jedna i
        druga strone, zawsze byl bek. Pamietamy oczywiscie o trzymaniu
        glowki palcami srodkowymi. Metoda ta jest stosowana na poludniu
        niemic w bardzo dobrym szpitalu jak rowniez na sali z wczesniakami i
        dziecmi wymagajacymi leznie w inkubatorach.
        Co do odbekiwania noca, nie robilam nic gdy maly usypial przy
        piersi karmiony na lezaco noca... ulal dwa razy w calym
        swym 'noworodztwie':)
      • niebioska Re: odbijanie 01.12.09, 19:50
        my "beku" nie mogliśmy się doczekać, więc przestaliśmy młodego odbijać. położna
        doradziła, aby do snu układać go na boczku i tak robiliśmy. teraz (7 m-cy) beka
        jak stary, gdy po jedzeniu ląduje na brzuszku :).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka