Dodaj do ulubionych

Ratunku, pomocy!!! Musze odstawić

10.12.09, 17:47
dziewczyny pomocy! Moj syenk 2,5 roku z licznymi problemami
zdrowotnymi, podejrzenie wady genetycznej, problemy gastryczne,
brzydkie kupy od zawsze itp. ssie jeszcze piers, glównie do
zasypiania (nie potrafi zasnąć sam w dzien, ani w nocy), w srodku
nocy, po przebudzeniu rano i w ciagu dnia... MUSZE zakonczyc
karmienie, sama mam problemy zdrowotne, musze zacząc brac leki, poza
tym maly musi miec rygorystyczną diete eliminacyjna, odstawienie od
piersi pomoże ustalić co mu tak naprawde szkodzi.
Jest problem - dziecię jest totalnym niejadkiem i niepitkiem.
Karmiony i pojony (!!!) wyłącznie łyżeczką przy zabawianiu, nie
uznaje butelek, kubków, w ogólne nie uznaje picia i jedzenia...tak
więc butla zamiast odpada..
Każdy sposób, rada jest dla mnie na miarę zlota. Do tego na odmowę
podania piersi reaguje placzem, wyciem...traktuje ją również jako
uspakajacz...
Może któraś z Was miała do czynienia z takim problemowym, nałogowym
ssakiem.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • an_gie Re: Ratunku, pomocy!!! Musze odstawić 11.12.09, 12:00
      looboszee, moze kup mały torcik i swieczki i powiedz ze dzis jest wielki dzien,
      bo dzidzius przestaje byc małym dzidziusiem i staje sie samodzielnym 2 latkiem,
      a piers wraca tylko do mamy (i do taty, ale tego mu nie mów moze:)
      swoja droga respect..2,5 roku..chyle czola, albo i nie
    • monika_staszewska Re: Ratunku, pomocy!!! Musze odstawić 11.12.09, 12:53
      No cóż, wydaje mi się, że to świetnie, że tak Dorosły Młodzieniec
      odmawia picia z butli :) Oczywiście może dostawać (czy raczej sam
      pić) łyżeczką czy kubeczkiem - zwykłym lub przez słomkę. O właśnie,
      chodzi o to żeby Młodzian mógł nadal mieć kontrolę nad tym kiedy,
      ile i co jada, tudzież w jaki sposób. Dlatego najlepszą metodą
      wydaje się wspólne ucztowanie przy stole, ale tak, że każdy zajmuje
      się swoim talerzem i jego zawartością, przy czym dobrze jeśli
      zawartość talerzy rodzicielskich jest choć w pewnym stopniu taka
      sama jak dziecięcego.
      Jeśli zaś chodzi o pożegnanie piersi - jeśli nie da się w żaden
      sposób pogodzić leczenia z karmieniem i trzeba definitywnie rozstać
      się z piersią dobrze by było zrobić to stopniowo, żegnając kolejne
      karmienia. Ale oczywiście odmowa podania piersi ma prawo spotkać się
      z oburzeniem rozpaczą i złością. Rodziców zadaniem jest być wówczas
      z Dzieckiem, jakby towarzysząc pomóc mu przejść czas zmian.
      Bynajmniej nie jest tak, że musimy stanąć na głowie żeby płaczu nie
      było. Wszak jak my płaczemy wcale nie jest nam przyjemnie jak ktoś
      mówi: no już przestań. Znacznie lepiej natomiast jeśli widzimy,
      czujemy,z e ktoś nas rozumie i jest tuż obok pozwalając wylać potoki
      łez w przysłowiowy mankiet :)
      pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka