Dodaj do ulubionych

Kciuk czy smoczek ??

12.12.09, 16:36
Witajcie,

Moja 4-miesieczna Zosia od jakiegos czasu namietnie ssie kciuka :-( NIe powiem
bym byla z tego faktu zadowolona, bo doskonale wiem jakim zgryzem konczy sie
ssanie palca.
I tu pojawia sie moje pytanie- co jest w takiej sytuacji lepsze-podanie smoka
uspokajacza czy pozwolenie na ssanie paluszka ?
Moze wysunieta szczeka do przodu spowodowana ssaniem palca to tylko mit ?

Bede wdzieczna za rady...
Obserwuj wątek
    • aadzia21 Re: Kciuk czy smoczek ?? 12.12.09, 18:51
      Pewnie mnie tu inne mamy zaraz "zjadą", ale ja nie podałam smoka, bo
      nasze piersiowe początki były trudne i nie chciałam zaburzać
      techniki ssania. Synek ssie nie kciuk, ale wierzch dłoni, który jest
      już przez to cały poraniony. Z perspektywy czasu dałabym więc smoka.
      • zosica123 Re: Kciuk czy smoczek ?? 12.12.09, 19:42
        aadzia21 dzieki. Generalnie o poranienie kciuka tez sie oczywiscie boje, o
        zmacerowanie skory, o deformacje, bo i taki przypadek jest mi znajomy... ale
        najbardziej przeraza mnie mysl o mozliwosci uszkodzenia zgryzu mej corci.
        Moze to zbieg okolicznosci, ale mam znajoma, ktorej gorna szczeka jest znacznie
        wysunieta w przod, jej mama obarcza wina wlasnie nieszczesnego kciuka, ktorego
        jako male dziecko ssala z niemalym zapalem. Zreszta wiele osob powtarza mi: "daj
        jej smoka, bo zobaczysz jakie bedzie miala zeby"... Nie wiem jedynie, czy to
        mrzonki, czy rzeczywiscie ssanie kciuka moze w tak znaczny sposob wplynac na
        zgryz-mi sie wydaje jakos ze tak, i ze to dosc logiczne...

        Zosia ma prawie 4,5 m-ca , a wiec juz calkiem spora z niej pannica, nie wiem czy
        smoczek niemowleciu w jej wieku narobilby az takiej szkody ??

        • mruwa9 Re: Kciuk czy smoczek ?? 12.12.09, 20:30
          docelowo pozbyc sie nawyku ssania kciuka jest znacznie trudniej, niz
          smoczka. Dla mnie- ani kciuk, ani smoczek, tylko piers lub nic. Ja
          nie pozwalalalm dzieciom ssac kciuka, konsekwentnie wyciagalam go z
          buzi, jednoczesnie identyfikujac przyczyne wedrowki kciuka do buzi i
          dzialajac przyczynowo: piers, zabawa (jesli ssanie kciuka bylo
          spowodowane nuda),usypianie (towarzyszac dziecku podczas usypiania,
          tulac, wozac w wozku, przy piersi, do skutku wyciagajac lapke z
          buzi). U nas problem bezpowrotnie zniknal po kilku tygodniach, ,
          dwoch trzech, nie wiecej.
          • aadzia21 Mruwa 12.12.09, 20:42
            Uwierz, że spędziłam wiele godzin zabierając synkowi rączkę i
            uderzając w przyczynę, jak piszesz. Niestety, nadal ssie kiedy budzi
            się w nocy oraz rano, zanim mnie zaalarmuje(śpi w swoim pokoju). A
            co do piersi, to nigdy nie chciał ssać inaczej niż, żeby się najeść,
            choć ja byłam b. chętna, żeby mu podawać. Niestety, zdarzają się i
            takie egzemplarze :(
            A przy okazji- dzięki za wszystkie Twoje ra
            • aadzia21 Re: Mruwa 12.12.09, 20:43
              A przy okazji- dzięki za wszystkie Twoje rady (nie tylko te
              bezpośrednio do mnie) - jesteś moim guru w kwestii KP. Pozdrawiam
          • verenne Re: Kciuk czy smoczek ?? 12.12.09, 20:44
            Tia... a smoczek to niby na zgryz nie ma wpływu, tak?
            Ja bym właśnie konsekwentnie kciuka wyjmowała, zabawiała, dawała pierś
            i... aż tak strasznie się nie przejmowała ;) Moja miałą krótki okres
            zainteresowania własnymi łapkami, ale dość szybko samo jej przeszło.
            Pewnie dlatego, że pierś miała na każde zawołanie ;)
        • aadzia21 Re: Kciuk czy smoczek ?? 12.12.09, 20:35
          No jak to ssanie rączki u mojego wpłynie na jego zgryz, to nawet
          boję się myśleć :(
          Zosia już jest wprawna w piersi, więc możliwe, że niczego jej nie
          zaburzy. Ja bym spróbowała kontrolując wagę i obserwując, czy nic
          się nie dzieje. Gdyby się pojawiły problemy, to odstawić smoka. Ale
          do niczego Cię nie namawiam, zdecyduj sama.
          Inna sprawa, czy w tym wieku Zosia jeszcze smoczka będzie chciała.
          • zosica123 Re: Kciuk czy smoczek ?? 12.12.09, 21:15
            Zosia niestety miala juz te watpliwa przyjemnosc zapoznania sie z panem
            smoczkiem kiedy przechodzila swoj pierwszy skok rozwojowy... Tak wiem to moja
            wina,ze nie wytrzymalam ciaglego wiszenia na piersi i podalam smoczek, ale
            wowczas nie znalam jeszcze tego forum, a w zwiazku z tym ze jestem nowicjuszka w
            opiece nad Malenstwem z czystej glupty i zwyczajnej niewiedzy "zapchalam" ja
            smoczkiem...
            Pozniej Mala gorzej ssala, a moje piersi mniej produkowaly (moze czysty zbieg
            okolicznosci ze tak akurat wnioskowalam), zaczelam szperac w necie i natrafilam
            na to forum.
            Po dokladnej lekturze postanowilam pozegnac Mala ze smokiem. I wbrew moim obawom
            poszlo nam to bardzo gladko, nawet nie odczulam by Zosia secjalnie tesknila za
            silikownym przyjacielem...
            Od czasu do czasu pocieszala sie kciukiem, ale to tez nie bylo nagminne wiec nic
            z tym nie robilam, az do wczoraj, kiedy nagle cos me dziecie opetalo... Wklada
            tego palucha do buzi z taka namietnoscia, ze sie pogubilam :-) Nie wiem skad to
            nagle zamilowanie do ssania kciuka...A wiec odkopalam z szafy smoka, i podalam
            jej w ramach eksperymentu-czy w ogole go zassie. Zassala. Czasem go wypluwa i i
            tak wymienia na palca, czasem ssie...
            Jesli chodzi o podawanie piersi, o czym ktoras z Was sugerowala... Owszem mozna
            tak i tez tak robie, wyciagam kciuka z buzi i zastepuje cycem... ale naprawde
            mimo mych szczerych checi czasem tak sie nie da, bo Zoska potrafi bawic sie na
            macie, ja w tym czasie cos robie i przychodze po chwili by sprawdzic czy
            wszystko z nia w porzadku i co widze - palucha w buzi! Ona nawet podczas zabawy
            potrafi go ssac...
            No nic na ile to bedzie mozliwie to z uporem maniaka bede wyciagac jej kciuka i
            zastepowac piersia, liczac na to, ze krotkotrwale ssanie nie bedzie w stanie
            narobic szkod w zgryzie. Swoja droga mam nadzieje ze uwielbienie do palca minie :-)
            • aniaoam Re: Kciuk czy smoczek ?? 12.12.09, 22:16
              Może gryzak? Nie doczytałam ile ma mała - może to ząbki rosną?
    • mika_p Re: Kciuk czy smoczek ?? 12.12.09, 21:30
      Zważywszy, że ssanie kciuka zaczyna się już w życiu płodowym, natura musiała
      wziąć to pod uwagę w kształtowaniu zgryzu.
      Poza tym, zwróć uwagę, że są dwie techniki ssania kciuka, tu pisałam dokładniej:
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,104181934,104203937,Re_jak_oduczyc_kciuka_.html
      Myslę, że większych szkód narobi ssanie kciuka jak smoczka, z mocno zaciśniętymi
      szczękami, bo wtedy kciuk działa na szczękę i vice versa. Przy ssaniu jak pierś
      - moim zdaniem - szkody będą znikome. Zresztą, spójrz na tego faceta:
      www.amanda.radom.net/modules.php?set_albumName=2007&id=03_06_2007_14_z_Karolka&op=modload&name=gallery&file=index&include=view_photo.php
      Czy on wygląda, jakby miał problem z pokciukowym zgryzem? A ssał kciuka dość
      długo, ale przestał sam z siebie zanim uznałam to za problem do interwencji,
      czyli musiały to być okolice 3. roku życia. Tyle że on ssał kciuk jak pierś, z
      językiem na zębach.
      • gyokuro Re: Kciuk czy smoczek ?? 13.12.09, 00:01
        Moja Lu ssała kciuka, najczęściej do snu (i w nocy, jak się przebudziła, to też,
        wołała już dobrze głodna), z nudów też ssała... Raz nawet podczas spaceru (Lu
        usypiała w wózku z kciukiem w buzi) jedna obca pani mnie zagadnęła, żebym nie
        dała jej ssać. Ale dałam. Bo po lekturze tego forum uznałam, że nie ma w tym nic
        złego. I uwierzyłam, że przejdzie samo. Więc nawet przestałam jej zabierać
        (początkowo zabierałam). I zanim Lu skończyła pół roku, kciuk został całkowicie
        zapomniany. Rzeczywiście, przeszło samo... Teraz (7 miesięcy) Lu wkłada palce do
        buzi, ale po to by je zagryźć dziąsłami, bo coś tam jej chyba wreszcie wyrośnie
        ;) No i jak dać jej zabawkę do łapki, to gryzie zabawkę. A jak miała te 4,5
        miesiąca to żarła (znaczy ssała) kciuka namiętnie, naprawdę!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka