alicja_wk
27.12.09, 18:55
Mój synek ma skonczone 2 m-ce i waży 4870 g. Urodził się z wagą
3100, w 3 dobie spadł na 2960 g. Nie wiem ile przybrał przez
pierwszy miesiąc, bo pierwsze ważenie od wyjścia ze szpitala miał
dopiero po skonczemiu 5 tyg. i ważył wtedy 4220 g.
No, ale może do rzeczy. Do zeszłego tygodnia przybierał bardzo
ładnie, bo w granicach 200 - 275 g tygodniowo. Jednak przez miniony
tydzien przyrostu było zaledwie 100 g.
Wiem, że błędem jest ważenie dziecka co dziennie, a nawet co
tydzien, jednak trudno się czasem powstrzymać mając wagę w domu
(babska a może raczej matczyna ciekawośc bierze górę ;)
Ze względu na to, że moje dziecko zawsze bardzo krótko je,
zdecydowałam się na zakup wagi, aby móc kontrolować jego masę ciała.
Staram się tym aż tak nie przejmować, jednak mimo to zastanawiam
się, czy nie jest to jakiś sygnał, że dzieje się coś niedobrego i
powinnam zwrócić na to szczególną uwagę, aby problem sie nie
pogłębił.
Najbardziej niepokoi mnie fakt, że mój synek praktycznie od samego
początku zawsze bardzo szybko się najadał. Wystarczy mu 5-10 min,
aby zaspokoić głód i w żaden sposób nie można go zmotywować do
dłuższego ssania. Tzn. często po karmieniu zasypia przy piersi,
traktując ją jak smoczek, ale nawet gdy pokarm sam mu leci, to
wścieka się i wypluwa sutek. W nocy, gdy próbuję go przystawić "na
śpiocha", to też nie chce ssać.
Zauważyłam, że od jakiegoś czasu ssie nawet krócej niż te 5 min i
zastanawiam się czy przyczyną tego malego przyrostu nie jest to, że
mały pije tylko to początkowe mleko, a nie dociera do tego tłustego,
bardziej sycącego?
Napiszcie proszę, co o tym sądzić, bo nie wiem, czy jest powód, aby
zwrócic się z tym do lekarza, który pewnie i tak od razu zaleciłby
dokarmianie, którego ja nie chcę.