nini6
27.01.10, 08:28
Karmię piersia synka, który 15 stycznia skończył pół roku. 25 stycznia
wróciłam do pracy. Nie ma mnie w domu od 7.30 do 15.00 Karmię synka rano przed
wyjściem, potem dostaje kaszkę i obiadek a od 15.00 pierś do końca dnia i w nocy.
Moje piersi oczywiście nie wytrzymują tak długiej przerwy, po przyjściu do
domu i nakarmieniu synka sciagam jeszcze laktatorem ok.200 ml (mrożę do kaszki)
Mam pytanie - czy powinnam w pracy także ściągać pokarm? Pomijając kwestię
bolesnego biustu to czy tak długie nie opróżnianie piersi nie spowoduje spadku
laktacji? Mam -powiedzmy - warunki do ściągnięcia pokarmu i przechowania go w
lodówce, jednak na dłuższą metę nie wyobrażam sobie tych kombinacji z
laktatorem...