Dodaj do ulubionych

Muszę odstawić - jestem załamana :(

02.03.10, 12:30
Nie mogę sobie z tym poradzić,chodzę i płaczę :(
Nagle przy kontrolnych badaniach okazało się,że mam chorą tarczycę -bardzo
niskie TSH- konsultowałam się z endokrynologiem i pediatrą-nie dostałam zgody
na karmienie piersią,ponieważ mam brać Metizol.
Córeczka ma dopiero 3 mc...karmienie piersią jest jednym z najpiękniejszych
okresów mojego życia.Pierwszą córeczkę karmiłam 15 miesięcy,nie miałam nawet w
domu butelki bo pija z niekapka.
Nie miałam nigdy problemów z karmieniem,dzieci ssały pięknie i super
przybierały na wadze.
Co teraz?Nie wiem nawet jakie butelki,jaki smoczek,ile dziecko wypija-jestem
kompletnie zielona w tym temacie.
Co z piersiami?Odciągać mleko i wylewać?
Czuję się,jakbym zabierała dziecku,to co najlepsze :(
Bardzo mi z tym źle :(
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 02.03.10, 12:50
      al.ya napisała:

      > Nie mogę sobie z tym poradzić,chodzę i płaczę :(
      > Nagle przy kontrolnych badaniach okazało się,że mam chorą tarczycę -bardzo
      > niskie TSH- konsultowałam się z endokrynologiem i pediatrą-nie dostałam zgody
      > na karmienie piersią,ponieważ mam brać Metizol.

      Skontaktuj sie z pania Monika, bo moze byc tak ze jest inny lek ktory mozesz brac?
      Zobacz tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,89486166,89552045,Re_Pani_dr_i_dziewczyny_prosze_o_rade.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,37984691,,Metizol_a_karmienie_pline_.html?v=2
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,80005607,80045357,Re_metizol_a_karmienie_piersia.html
      • agniesxox Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 02.03.10, 16:41
        a nie ma jakichs lekow, ktore moglabys zamiennie przyjmowac i nadal
        karmic?
    • kaeira Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 02.03.10, 12:59
      Spokojnie.

      Bardzo być może, że nie musisz dostawiać.

      Słowa lekarzy to nie wyrocznia - bo niestety, lekarze bardzo często nie znają się na stosowaniu leków w laktacji, i zaleją odstawienie, kiedy wedle nowoczesnych wytycznych nie jest to konieczne, albo też wystarczy wprowadzić przerwy między lekiem a karmieniem.

      A już konkretnie jeżli chodzi o leczenie tarczycy, wielokrotnie była mowa na forum o tym, że jakiś lekarz nakazywał odstawieniem, po czym okazywało się, że inny, znający się na nowoczesnych zaleceniach co do leczenia w trakcie laktacji, uznawał dalsze karmienie za bezpieczne.

      Zanim wykonasz jakiekolwiek ruchy:

      1. przeczytaj sobie te wątki o Metizolu (inna jego nazwa to Thyrozol, a substancja czynna to tiamazol) i w ogóle o leczeniu tarczycy.
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,89486166,89552045,Re_Pani_dr_i_dziewczyny_prosze_o_rade.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,73267112,73267112,Thyrozol_na_tarczyce_mozna_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,73267112,73267112,Thyrozol_na_tarczyce_mozna_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,84806104,84806104,lekarz_kazal_odstawic_P_Moniko_prosze_o_pomocPILNE.html


      2. Skontaktuj się telefonicznie z dyżurem p. Moniki (np. we czwartek - namiary na gorze forum)

      3. Możesz też sprobowac zadzwonić do poradni laktacyjnej w Szp. Sw Zofii w Warszawie, gdzie pracują lekarki.
      Ja tam kiedyś dzwoniłam, łatwo się dodzwoniłam i otrzymałam długą i dokładną poradę.
      mlekomamy.pl/index.php?page=poradnia-sw-zofia

      (Aha, pamiętaj mieć pod ręką info o swoich wynikach i zalecanym dawkowaniu leku)


      4. W razie wątpliwości, koniecznie spróbuj skonsultować się jeszcze z innym znającym się na leczeniu w laktacji endokrynologiem = może ktoś na forum poleci.
    • al.ya Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 02.03.10, 13:29
      Dziękuję,dziewczyny-będę pytać,pięknie byłoby gdyby się udało zostać przy piersi!
      • marlusia82 Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 02.03.10, 13:34
        Koniecznie zasięgnij opinii jeszcze kilku innych specjalistów. Opinia jednego nie jest miarodajna.
      • basiak36 Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 02.03.10, 13:36
        Zgadzam sie z Kaeira, koniecznie popytaj. Bo to ze lek przechodzi do pokarmu nie
        oznacza ze szkodzi dziecku i ze mieszanka bedzie lepsza.
        Ja biore leki na nadcisnienie i lekarz szukal takich ktore moge brac, bo sa tez
        takie ktorych brac nie mozna, wiec pytaj!
        • bracialwieserce Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 02.03.10, 16:32
          Najgorzej to mieć małe pojęcie! Oczywiście, że nie można karmić piersią biorąc
          Metizol. Karmienie piersią to pół biedy -najważniejsze żeby dr zrobił pani usg
          tarczycy i sprawdził przeciwciała tarczycowe TG i TPO - bo jak to będzie Graves
          Basedow to nic dobrego. Raczej tu bym się o to martwiła! Proszę zapytać go o
          leczenie dokładne ponieważ metizol tu sprawy nie załatwi!Pewnie w przyszłości
          czeka panią radiojod i leczenie dożywotnie na niedoczynność ponieważ tak to
          będzie, że przejdzie to w niedoczynność { po radiojodzie ale tu są
          wskazania/przeciw - dr powinien panią poinformować}}. To jest najważniejsze
          dziecko na butelece nie umrze a pani może się źle czuć!
          • dragica Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 03.03.10, 10:54
            bracialwieserce napisała:

            > Najgorzej to mieć małe pojęcie! Oczywiście, że nie można karmić piersią biorąc
            > Metizol. Karmienie piersią to pół biedy -najważniejsze żeby dr zrobił pani usg
            > tarczycy i sprawdził przeciwciała tarczycowe TG i TPO - bo jak to będzie Graves
            > Basedow to nic dobrego. Raczej tu bym się o to martwiła! Proszę zapytać go o
            > leczenie dokładne ponieważ metizol tu sprawy nie załatwi!Pewnie w przyszłości
            > czeka panią radiojod i leczenie dożywotnie na niedoczynność ponieważ tak to
            > będzie, że przejdzie to w niedoczynność { po radiojodzie ale tu są
            > wskazania/przeciw - dr powinien panią poinformować}}. To jest najważniejsze
            > dziecko na butelece nie umrze a pani może się źle czuć!

            Nie zgodze sie.Radiojod i operacja sa ostatecznoscia,a sam Graves Basedov nie
            jest wyrokiem smierci!Metizolem mozna leczyc nadczynnosc i to skutecznie.
            • bracialwieserce Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 03.03.10, 11:54
              Wiem o tym, to są możliwe opcje -dlatego warto pogadać z dr. Nie ma co się
              martwić karmieniem piersią { małe dawki metizolu można karmić ale jeśli u tej
              pani problem jest "większy" to po prostu nie jest to wskazane - chyba, że dr
              będzie kontrolował i inne parametry, nigdzie nie napisałam, że GB jest
              śmiertelny etc. } Warto tylko zdać sobie sprawę, ze to nie jest na złość ta
              choroba tarczycy. Warto się za to zabrać.
    • bracialwieserce Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 02.03.10, 16:38
      Gdyby to były minamalne dawki to jeszcze ale nie da się karmić - tzn. nie można
      - to ma hamować pracę tarczycy a więc naprawdę nie ma co kombinować i karmić
      dziecko. Dwa trzeba dokładnie wypytać dr właśnie o to czy to jest poporodowe
      zapalenie {czasem przechodzą} czy to się rozkręcił utajony/wywołany ciążą GB?
      Miała pani lub pani Mama/ Tato problemy z tarczycą wcześniej? Na jakąś ch.
      chorują rodzice pani {tarczyca}?
      • witchstefi Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 03.03.10, 09:48
        "Pewnie w przyszłości
        czeka panią radiojod i leczenie dożywotnie na niedoczynność ponieważ
        tak to
        będzie, że przejdzie to w niedoczynność"
        Najgorzej to stawiać takie diagnozy nie widząc pacjenta i załamywać
        kobitę!
        • marta16811 Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 03.03.10, 10:55
          Ja leczę się na Gravesa Basedowa od blisko 3 lat, TSH mam bardzo niskie cały
          czas. W międzyczasie zaszłam w ciążę i urodziłam synka. Karmię go piersią i
          przyjmuję Thyrosan, który jak mnie przekonuje moja Pani doktor jest zupełnie
          bezpieczny dla małego. Po zakończeniu karmienia czeka mnie operacja. Nie załamuj
          się,tylko wypytaj swojego lekarza o bezpieczny zamiennik Metizolu- np. Thyrosan.
          U Ciebie może się okazać, że to zapalenie poporodowe, które szybko wyleczysz, a
          karmić będziesz dalej. Pozdrawiam
          • kicia_beauty Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 03.03.10, 11:45
            Thyrosan to propyltiouracyl. Jest również przeciwwskazany w okresie karmienia
            piersią. A odnośnie autorki wątku, to myślę, że do problemu należy podejść nieco
            inaczej niż od razu stosować tyreostatyki. Sensowne byłoby oznaczenie
            przeciwciał anty-TPO. Nadczynność tarczycy trzy miesiące po porodzie może być
            wynikiem poporodowego zapalenia tarczycy. Choroba ta przebiega etapami.
            Pierwszym z nich jest faza nadczynności ( leczy się B-blokerami,ewentulanie
            dodaje się sterydy, jeśli jest taka potrzeba a nie tyreostatykami; karmić
            piersią można ), potem może dojść ( ale nie musi ) do trwałej niedoczynności
            tarczycy ( leczenie to suplementacja hormonów tarczycy, nie jest to
            przeciwwskazanie do karmienia piersią ). Gorzej jeśli przyczyna nadczynności
            jest choroba Graves-Basedowa ; leczenie to tyreostatyki, radiojod lub leczenie
            operacyjne. Tak więc najpierw rozpoznanie, a potem leczenie i ewentualna decyzja
            co do rezygnacji z karmienia piersią ( miejmy nadzieję, że nie będzie takiej
            potrzeby ).
            • dragica Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 03.03.10, 11:52
              PTU mozna brac zarowno w ciazy,jak i w czasie laktacji:
              thyrosan.
              • bracialwieserce Proponuje to 03.03.10, 12:03
                www.skotnicki.pl/ginekologia/index2.php?Itemid=0&id=49&option=com_content&page=0&pop=1&task=view
                Naprawdę nie chciałam wywołać jakiegoś fermentu/obrazić kogoś
                www.termedia.pl/magazine.php?magazine_id=5&article_id=3044&magazine_subpage=ABSTRACT
                Autorka wątku musi poszukać db. endo i zrobić teraz przeciwciała{jak
                pisałam/pisałyśmy wcześniej}
                usg tarczycy
            • kaeira Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 03.03.10, 12:29
              kicia_beauty napisała:
              > Thyrosan to propyltiouracyl. Jest również przeciwwskazany w okresie karmienia
              piersią.


              1. Na stronie "BREASTFEEDING AND MATERNAL MEDICATION" (Leki u matki karmiące),
              czyli zaleceniach Swiatowej Organizacji Zdrowia (WHO) czytamy:
              "propylthiouracil - Compatible with breastfeeding" (dozwolone przy karmieniu
              piersią).
              whqlibdoc.who.int/hq/2002/55732.pdf
              2. Propyltiouracyl (zwany też PTU) jest uznany przez Amerykańską Akademię
              Pediatryczną
              za lek, który mogą być stosowane w czasie karmienia piersią.

              Tu skrót badania z pisma Pediatrics, oficjalnego organu AAP, na temat stosowania
              PTU w karmieniu
              pediatrics.aappublications.org/cgi/content/abstract/106/1/27

              W skrocie - mimo że w świetle badań tzw. evidence-based medicine (czyli medycyny
              opartej na dowodach naukowych) PTU jest dozwolony przy karmieniu, nadal duża
              część lekarzy (wsrod endokrynologów prawie połowa) nie zna tych zaleceń, i mówi
              pacjentkom, że lek jest niedozwolony przy karmieniu):

              (AAP uznaje za dozwolony także metimazol (methimazole) - to inna nazwa
              tiamazolu; jeszcze inna to tapazole).


              3. Wg jednego z największych autorytetów w dziedzinie, autora anglojęzycznej
              "biblii" tematu leków (Dr Thomas W. Hale, Medications and Mothers' Milk)
              stwierdza, że dla matki karmiącej lepszym wyborem niż tiamazol, jeśli to
              możliwe, jest propyltiouracyl. Na skali stosowanej przez dr. Hale'a (gdzie L1 są
              "najbezpieczniejsze", a L5 - "przeciwwskazane") to kategoria laktacyjna L2.
              (Dawka do 400 mg dziennie jest OK. Należy co ok. 3 miesiące sprawdzać poziom
              tarczycy u dziecka, przynajmniej na początku zazywania.)

              Tiamazol jest także dozwolony - jest w kategorii L3.

              neonatal.ttuhsc.edu/discus/messages/53/371.html


              Oczywiście fakt, że leki nie są zakazane, NIE znaczy, że na pewno karmienie
              będzie możliwe/sensowne. Wszystko zależy od dawek leków, tego, ile ich ma być, itp.

              Polecam jeszcze info i linki na tej stronę o tarczycy i karmieniu:
              www.kellymom.com/health/thyroid/thyroid-treatment.html
              (Kellymom.com to bardzo poważana strona, która opiera się wyłącznie na fachowych
              źródłach.
              • al.ya Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 03.03.10, 13:13
                Jutro mam rozmowę z endo odnośnie leczenia,robię też badania na
                przeciwciała.Dziś odbieram jeszcze wyniki T3 i T4.
                Bardzo bym chciała,żeby były to "tylko" poporodowe problemy,zobaczymy jak
                będzie.Trzymajcie proszę kciuki!
                • dragica Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 03.03.10, 13:49
                  Lepiej robic FT3 i FT4.Mials USG tarczycy?
                • bracialwieserce uciekałabym 03.03.10, 15:19
                  od dr który daje T4 i T3miast wolnych hormonów czyli ft4 i ft3 - nie robi się
                  całkowitych są w ogóle nieadekwatne bo regulują/powiązane są z innymi hormonami
                  ft4 i ft3 nie.
          • al.ya Marta16811 03.03.10, 13:14
            A jak się ogólnie czujesz?
            Jakie są objawy choroby G-B?
            • marta16811 Re: Marta16811 03.03.10, 16:56
              Myślę, że GB nie zdiagnozujesz na podstawie objawów, bo są one typowe dla
              nadczyności tarczycy. Szczegółowe badania dopiero pokazują, na co chorujesz. Mi
              było ciągle gorąco, byłam rozchwiana emocjonalnie, płaczliwa, miałam problemy z
              zasypianiem, strasznie szybko biło mi serce, mały wysiłek sprawiał mi ogromny
              problem. Od kiedy zaczęłam się leczyć ogólnie czuję się o wiele lepiej niż gdy
              choroba była nierozpoznana, ale nie wyzbyłam się do końca kołatania serca i
              uczucia gorąca - okresowo mnie nachodzą te dolegliwości.Do tego wyszły mi wola i
              mam ogólnie mówiąc problemy z oczami. Mi lekarz zlecił badanie TSH, FT4 i USG
              tarczycy i na tej podstawie stwierdził, że to GB. Przeciwciała przeciw
              receptorom tarczycy o których piszą dziewczyny zrobiłam dopiero po urodzeniu
              synka i były wysokie.
              Pozdrawiam serdczenie
              • bracialwieserce Graves Basedow 03.03.10, 17:01
                Robi się usg tarczycy{jak już się zrobi TSH i wolne}
                przeciwciała tarczycowe TG i TPO czasem
                TRAB - przeciwciała przeciwko receptorowi TSH
        • bracialwieserce Basedowlubi 03.03.10, 11:51
          ujawniać się w ciąży, nawet zwykłej nadczynności nie wyleczysz metizolem - to
          przejściowe "używanie", wiem niestety o czym piszę. Problem tego, że trzeba
          będzie ewentualnie użyć butelki to nic w porównaniu z nieleczoną/źle leczoną
          tarczycą! Nie pisałabym tak gdyby to nie było poważne. Ludzie najczęściej
          olewają to a i znam pani co mimo stwierdzonego GB nie leczyły bo dziecko -
          jeśli mi nie wierzysz/nie masz takich doświadczeń poczytaj konkretne medyczne
          art. do czego prowadzi nieleczona praca tarczycy i jak się potrafi rozkręcić -
          bo niestety rzutuje to na całą pracę organizmu. Nadczynność poporodowa /lub
          choroba tarczycy, która dała znać w ciąży albo w ciąży przycichła a potem się
          rozkręciła to nic dobrego. I lepiej napisać prawdę niż udawać, że będzie dobrze
          zwłaszcza, że nie będzie jeśli ta pani na serio nie podejdzie do TEMATU. Karmić
          można inaczej a jak się teraz nie zadba o własne zdrowie to będzie nieciekawie!
          I o to mi chodziło! Nie ma co traktować siebie niczym jajko! Trzeba tylko zacząć
          się leczyć i pogadać dokładnie o tym wszystkim z dr.
          PS. Napisanie dosadnie komuś co się myśli to nie grzech, zwłaszcza, że ja tej
          pani nie znam -wiem tylko, że kobiety olewają często chora tarczycę i naprawdę
          nie warto! Przy tym brak karmienia piersią to nic a bez tego będzie mozna
          czasowo zaradzić chorej tarczycy! Co dalej zdecyduje dr - warto to ustalić!
          • dragica Re: Basedowlubi 03.03.10, 11:58
            4 miesiace po porodzie endokrynolog takze polecil mi przerwanie karmienia ze
            wzgledu na GB/mam antyciala,GB odkryty w ciazy,cala ciaza na thyrosanie/.Jednak
            bylam uparta-szukalam lekarza,ktory mi pozwoli brac tyreostatyk i karmic i
            znalzalam.TSH mialam na poziomie 0.0002-czyli prawie go nie bylo...Po kilku
            miesiacach terapii niska dawka PTU,potem metizolem jest OK,nadal karmie-juz 17
            miesiecy.Corka jest zdrowa,okresowo robimy badania hormonow.
            Niestety,wielu lekarzy nie ma pojecia o stosowaniu lekow w czasie
            karmienia,najlatwiej jest zalecic przerwanie karmienia...Mnie zalecono przez
            wysoka nadczynnosc przerwanie ciazy w 9tc z argumentem,"ze nie ma lekow na
            nadczynnosc w ciazy i ze tej ciazy nie doniose nawet do 12tc"Corka urodzila sie
            zdrowa,10Apg:)
            • bracialwieserce Re: Basedowlubi odp 03.03.10, 12:06
              A tu już dr się popisał bo rzeczywiście są leki na GB/nad. które można brać w
              ciąży zwłaszcza po to aby ją utrzymać
              • kicia_beauty Re: Basedowlubi odp 03.03.10, 13:19
                Np. PTU.
            • easyblue Re: Basedowlubi 03.03.10, 13:56
              > Jednak
              > bylam uparta-szukalam lekarza,ktory mi pozwoli brac tyreostatyk i
              > karmic i znalzalam
              No wiesz, to nie dowodzi, ze ci, którzy Ci nie pozwolili karmić byli
              głupsi czy wiedzieli mniej od tego, który zabronił:/ Przyznam, zę
              brzmi to dla mnie trochę strasznie, bo to trochę tak, jak szukanie
              usprawiedliwienia dla np.picia w ciąży /lekarz pozwolił bo mam
              niskie ciśnienie a alkohol wypłukuje cholesterol a ja mam wysoki/:(

              Co do beta-blokerów, to musiałam je odstawić na początku ciąży. Bo
              owszem, niby mozna, ale... A dla mnie to jedno ale było za dużo. A
              potem usłyszałam - od tego samego lekarza, który powiedziął, ze
              można - ze dobrze zrobiłam, bo to silny lek i owszem, gdy nie ma
              innego wyjścia trzeba po prostu brać, ale lepiej odstawić
              najszybciej jak się da.

              Tarczyca bywa paskudna. Nie szukałabym lekarza, który by
              mi "pozwolił" brać ten lek przy karmieniu, bo to moje dziecko by na
              tym mogło ucierpieć, a nie jego. Ja nie wahałabym się ani chwili -
              przesżłabym na sztuczne i zaczęłąbym się leczyć.


              • dragica Easyblue 03.03.10, 15:58
                A dlaczego?Skoro istnieja dozwolone leki w czasie laktacji/a o tym
                wiedzialam/,to dlaczego nie szukac lekarza,ktory zna sie na
                rzeczy,rozumie,popiera?ENdokrynolog,ktory prowadzil moja ciaze to stary
                lekarz,bardzo dobry,ale stary-dla niego karmienie wystarczy 3 czy 4 miesiace,a
                leki sa w ogole niedozwolone...Ja tego lekarza bardzo,bardzo szanuje,jestem mu
                wdzieczna za to,ze prowadzil mnie w czasie ciazy,jednak zalezalo mi na karmieniu
                naturalnym...I prosze Cie,nie porownuj checi karmienia z alkoholizmem,bo mnie
                obrazasz.
                Cala ciaze bralam duze ilosci lekow,bo musialam-od 16tc do 36 tc to bylo 10
                tabletek dziennie...Bez nich mojej corku prawdopodobnie by nie bylo...
                Idac tokiem twojej logiki,powinnam byla przerwac ciaze gdy mi to
                zaproponowano-bo leki MOGA byc szkodliwe,a ja chce miec dziecko,taki kaprys,co?
                Jesli wglebisz temat lekow i laktacji,zauwazysz,ze istnieje bardzo mala grupa
                lekow zabroniona w czasie karmienia.



                Aniołek(*) Synek(*)
                Jovana-24 wrzesien2008
                • easyblue Re: Easyblue 03.03.10, 18:24
                  Nie nie. Nie chodzi o leczenie w ciazy, to całkiem inna rzecz i
                  czasami zwyczajnie nie ma się wyjścia i trzeba brać i to, co szkodzi
                  dziecku:/ Chodzi o leczenie wtedy, gdy dziecko jest już bezpieczne,
                  nie jest uzależnione od matki. Ja bym wolała walnąć karmieniem w kąt
                  i się wyleczyć. Sama miałam po ciązy zapalenie tarczycy, zresztą
                  całkiem rozsypało mi się zdrowie i lekarz zasugerował zakończenie
                  karmienia, co też zrobiłam /młoda miała 8 m-cy/. I dobrze zrobiłam,
                  bo wciąż byłabym w strachu, czy mogę ten czy tamten lek, w takiej
                  czy innej dawce, a brałam wtedy ich sporo, ponad 15 dziennie. Jak
                  tak na zimno sobie to skalkulować, to najgorsze w tym były nerwy.
                  Zresztą i tak skończyło się na antydepresantach parę lat później:/
              • kaeira Re: Basedowlubi 03.03.10, 16:08
                easyblue napisała:
                > No wiesz, to nie dowodzi, ze ci, którzy Ci nie pozwolili karmić byli
                > głupsi czy wiedzieli mniej od tego, który zabronił:/ Przyznam, zę
                > brzmi to dla mnie trochę strasznie, bo to trochę tak, jak szukanie
                > usprawiedliwienia dla np.picia w ciąży

                Aha. Picia w ciąży.
                A jak to się ma do podanych przez mnie powyżej informacji o tych lekach będących
                dozwolonych w czasie karmienia? Czy uważasz, że zalecenia wspomnianych tam
                organizacji także należy porównać do zalecenia picia w ciąży? Czy sądzisz, że
                wydają oni takie opinie nie zważając na to, że mogą "ucierpieć" małe dzieci?
                • easyblue Re: Basedowlubi 03.03.10, 18:41
                  > Czy sądzisz, że
                  > wydają oni takie opinie nie zważając na to, że mogą "ucierpieć"
                  > małe dzieci?
                  Nie, ja ich nie podejrzewam o celowe złe działanie. Ale tak naprawdę
                  nikt przecież nie sprawdza na dzieciach, jakie działania mają takie
                  czy inne leki, bo tego się nie robi w przypadku dzieci, tak małych
                  dzieci. A doświadczenia na zwierzętach to nie to samo. Już kilka
                  razy się na tym nacięliśmy. Są to więc informacje niepełne. To ja
                  jako matka podejmuję ryzyko - lekarz co najwyzęj na chwilę sobie
                  troche popsuje reputacje i tyle. Nie podważam ich dobrej woli, ale i
                  kiedys i teraz zdarzają sie sytuacje, gdy okazuje się, zę taki czy
                  inny lek ma inne czy gorsze skutki uboczne od przewidywanych. I
                  właśnie z tego powodu, jeżeli jest mozliwość zapobieżenia, wolę nie
                  ryzykować ze zdrowiem dziecka.
                  To trochę jak z dobrym mechanikiem, który mówi: spokojnie jeszcze
                  pani na tych oponach 1000 km zrobi - po czym po wyjechaniu z
                  warsztatu opona rozlatuje się. Albo i odwrotnie. Bo to jest jedynie
                  prawdopodobieństwo, a nie pewność.
                  W ciaży gin kazał mi od razu odstawić potas - mówię, zę zawsze
                  miałąm niski bardzo, a do tego problem z sercem. A on że lepiej, jak
                  go trochę braknie, niż ma być za dużo. Więc ja wolę dmuchać na
                  zimne /choć nie fanatycznie/. No a koniec karmienia to naprawdę nie
                  koniec świata, choć wiem, ze bardzo trudno się z tym pogodzić.

                  > A jak to się ma do podanych przez mnie powyżej informacji o tych
                  > lekach będącyh dozwolonych w czasie karmienia
                  Nie ma leków całkiem bezpiecznych. Nawet przysłowiowa witamina C
                  może być szkodliwa. Chodzi głównie o dawki. Bo i lampka wina nie
                  zaszkodzi pod warunkiem, ze nie pija się jej do każdego obiadu.
                  Więc jeżeli ustalona dla Autorki wątku dawka mieści się w
                  tym "przedziale bezpieczeństwa", to ok, moze brać, ale jeżęli nie,
                  to ja jej do dalszego karmienia nie zachęcę:(
                  • basiak36 Re: Basedowlubi 03.03.10, 19:14
                    easyblue napisała:


                    > Nie, ja ich nie podejrzewam o celowe złe działanie. Ale tak naprawdę
                    > nikt przecież nie sprawdza na dzieciach, jakie działania mają takie
                    > czy inne leki, bo tego się nie robi w przypadku dzieci,

                    Owszem robi sie badania np jakie ilosci leku przedostaja sie do krwiobiegu
                    matki, dziecka, jakie pojawiaja sie w pokarmie itp. Na tej podstawie mozna
                    ocenic jaka ilosc przechodzi do dziecka i czy dana ilosc moze miec jakis wplyw.
                    Poczytaj ksiazke Dr Hale na przyklad, bedziesz wiedziala w jaki sposob to sie
                    ocenia. Sa leki ktore np w ogole do pokarmu nie przechodza, sa takie ktore
                    przechodza po czym ulegaja rozkladowi w zoladku dziecka i dziecko w ogole ich
                    nie dostaje.

                    Nie podważam ich dobrej woli, ale i
                    > kiedys i teraz zdarzają sie sytuacje, gdy okazuje się, zę taki czy
                    > inny lek ma inne czy gorsze skutki uboczne od przewidywanych. I
                    > właśnie z tego powodu, jeżeli jest mozliwość zapobieżenia, wolę nie
                    > ryzykować ze zdrowiem dziecka.

                    Wlasnie dlatego w wielu przypadkach lepiej podac pokarm z lekiem niz
                    modyfikowane. I wiedza o tym ci ktorzy maja jakies pojecie o roznicach miedzy
                    pokarmem matki a modyfikowanym - jak sie modyfikowane produkuje i z czego. I sa
                    sytuacje kiedy lepiej podac to modyfikowane a sa sytuacje ze lepszy pokarm z lekiem.
                    Stad klasyfikacja lekow jako L1, L2, L3 itp
    • dragica Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 03.03.10, 10:52
      IStnieje Propylthouracil-Thyrosan,dozwolony w czasie karmienia w okreslonych
      dawkach.Metizol w malych dawkach bralam w czasie karmienia,przy kontroli
      hormonow corki.
    • monika_staszewska Re: Muszę odstawić - jestem załamana :( 04.03.10, 15:40
      No cóż, mogę chyba tylko dodać, że w istocie przyda się dobra,
      dokładna diagnoza i jak najlepiej dopasowane leczenie, co oznacza
      również i rozpatrzenie kwestii karmieniowych. Gdyby było tak, że
      choroby tarczycy (i ich leczenie) zwykle wykluczają karmienie
      piersią niewątpliwie mielibyśmy je w przeciwwskazaniach do karmienia
      ze strony matki. A nie mamy. Jeśli zatem karmienie jest dla Pani
      istotną sprawa spróbowałabym poszukać lekarza, który weźmie pod
      uwagę Pani zdanie, co nie znaczy oczywiście, że na pewno uda się
      pogodzić obie sprawy, ale spróbować chyba jednak warto. Tym
      bardziej, że w sytuacji, w której ma Pani poczucie, że ważna dla
      Pani kwestia nie jest pomijana w rozmowie o proponowanym leczeniu,
      znacznie łatwiej będzie Pani przyjąć czy raczej podjąć decyzję o
      tym, że jednak nie da się obu kwestii pogodzić, jeśli tak właśnie
      będzie.
      pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :)
      monika staszewska
      • al.ya Sprawa wygląda tak... 04.03.10, 18:33
        TSH mam bardzo niskie
        T3 i T4 wysokie-niby typowa nadczynność
        ALE objawów żadnych praktycznie typowych dla nadczynności nie mam.
        USG tarczycy wykazało STAN ZAPALNY ZE ZNAKIEM ZAPYTANIA (może być ale może nie ?
        bez sensu)
        Lekarka kazała za 10 dni powtórzyć badania,jeśli hormony będą malały to może być
        poporodowe zapalenie tarczycy,jeśli będą rosły wprowadzi mi Tyro... ale chyba
        się nie da najmniejszej dawki,bo zaczyna się od największej,w każdym razie "w
        wypadku jeśli trzeba będzie włączyć leki mam w ciągu dwóch tyg odstawić dziecko
        od piersi".I to jest dopiero dla mnie bez sensu,odstawianie dziecka tylko
        dlatego,że może bedzie konieczność leczenia,a jesli jednak nie to trudno.
        Ogólnie szukam jeszcze innego endo bo ta pani doktor,na razie nie wie,co ze mną
        zrobić...
        • easyblue Re: Sprawa wygląda tak... 05.03.10, 10:07
          Poszukaj lekarza, który potrafi robić usg. To podstawa. Tarczyca nie
          jest powiększona?
          Spróbuj też poszukać dobrego na forach regionalnych.
          Trzymam kciuki:)

          Aha, objawów żadnych mieć nie musisz. Ja nie miałam nic, wyszło
          przypadkiem. Zanim trafiłam do endo tarczyca była juz wyleczona -
          zrobił to mój rodzinny. Tylko że wtedy nie karmiłam, bo przerwałam,
          by mozna było leczyć inne choróbska, które mi się przypałętały:/
          • matylda07_2007 Re: Sprawa wygląda tak... 05.03.10, 15:09
            To dziwne... moja koleżanka ma stwierdzone poporodowe zapalenie tarczycy, a karmi dziesiąty miesiąc. Co prawda w zasadzie już tylko w nocy, a w dzień butla, ale to raczej z wyboru, niż z musu.
            Jeśli chcesz, zapytam jakie leki bierze i jak wygląda dokładnie ta sytuacja.
            • bracialwieserce Re: Sprawa wygląda tak... 05.03.10, 16:01
              Każdy przypadek jest inny! Pani koleżanka mogla mieć/mogło pójść w stronę
              niedoczynności a wtedy leki, które się bierze nie są przeszkodą w karmieniu.
              Dlatego nie da się rozpatrywać tego tak jak by pani chciała.
              DO AUTORKI wątku : pisałam/pisaliśmy NIE robi się hormonów całkowitych! Tylko
              wolne - ft4 i ft3. Dwa WARTO dokładnie ustalić co i jak i mieć na to baczenie.
              Nie musi pani mieć od razu objawów gorzej, że to tak samo nie przechodzi a może
              się przerodzić w coś innego dlatego warto trzymać rękę na p u l s i e!
              • al.ya jest światełko 05.03.10, 18:37
                udało mi się umówić za dwa tygodnie do docenta endokrynologa,specjalisty od
                kobiet w ciąży i po porodzie,daleko od mojej miejscowości i drogo ale nie
                ważne.Mam nadzieję,że uda się poprowadzić leczenie nie rezygnując całkowicie z
                karmienia :)
                i tą nadzieją na razie żyję,karmiąc póki co w najlepsze :)
                • easyblue Re: jest światełko 06.03.10, 09:32
                  KOniecznie daj znać, co powie:) Pozdrawiam:)
            • al.ya matylda 05.03.10, 18:35
              oczywiście,że chcę.
              będę wdzięczna za każdą informację :)
              • matylda07_2007 Re: matylda 06.03.10, 13:46
                Jasne, że popytam. Wiadomo, że to może być zupełnie inny przypadek, ale próba nie strzelba... A nóż, widelec ;)
                • matylda07_2007 Re: matylda 10.03.10, 17:48
                  Hej! Coś się wyjaśniło? Byłam wczoraj u tej koleżanki, jeszcze przed wyjściem o Tobie myślałam, ale później w ferworze zabawy z dzieciakami oczywiście zapomniałam. Wybieram się do niej w piątek. Pytać, czy zadzwonić wcześniej?
                  • al.ya JUż wiem :) 25.03.10, 22:13
                    Trafiłam na świetnego endokrynologa i powinnam pójść do lekarki,która kazała mi
                    odstawić dziecko od piersi i brać leki i powiedzieć jej coś na rozum.
                    Sama pytałam ją czy to może być PZT czy choroba G-B,a ona upierała się,że to
                    nadczynność i koniec.
                    Tymczasem mam Poporodowe Zapalenie Tarczycy i karmię spokojnie nadal.
                    Bardzo mi ulżyło,mój endokrynolog zapewniał mnie,że nawet jeśli musiałabym brać
                    Thyrozol tak dobrałby dawkę,żeby nie szkodzić Małej.
                    Czuję się ok,szkoda,że przez niekompetentnego lekarza przeżyłam taki stres,na
                    szczęście znalazłam dobrego specjalistę i happy end.
                    Pozdrawiam :)
                    • zaisa Re: JUż wiem :) 27.03.10, 03:44
                      :)
                      Cieszę się z tej wersji.
                      A do pani dr może napisać list z opisem sytuacji? Może jej się to do czegoś
                      przyda?...
                      • myrtille Re: JUż wiem :) 27.03.10, 09:16
                        Jak Amelka miała ze 4 mc endokrynolog kazał mi natychmiast odstawić dziecko.
                        Nawet wykupiłam leki, ale nigdy ich nie wzięłam.
                        Potem kontrola u innego endo i okazało się, że mam zupełnie coś innego niż
                        pierwszy medyk zdiagnozował. Leki były wskazane, ale nie pilnie.
                        I tak od tamtego czasu minęły prawie 3 lata, a ja dalej karmię.
                        Niestety z powodu zaniedbanej trochę tarczycy nie czuję się najlepiej, ale
                        powoli wybieram się do lekarza ponownie i zobaczymy co dalej.
                        • myrtille Al.ya 27.03.10, 09:24
                          Mogłabyś mi przysłać na maila namiar na tego endokrynologa?
                          • kaeira Re: Al.ya 27.03.10, 10:38
                            myrtille napisała:
                            > Mogłabyś mi przysłać na maila namiar na tego endokrynologa?

                            Albo napisz na forum - nie ma żadnych przeciwwskazań - wręcz przeciwnie! - aby polecać na forum dobrych lekarzy prokarmieniowych i znających się na leczeniu przy laktacji. A forumowiczki często piszą o problemach z tarczycą (i z endokrynologami).
                            • al.ya Oczywiście :) 27.03.10, 12:47
                              ROBERT KRYSIAK

                              Dr hab. n. med. Robert Krysiak pracuje jako nauczyciel akademicki w Śląskim
                              Uniwersytecie Medycznym w Katowicach. Szczególnym przedmiotem jego zainteresowań
                              są: choroby tarczycy (szczególnie nadczynność i niedoczynność, subkliniczne
                              schorzenia tarczycy, choroba Hashimoto, inne zapalenia tarczycy, choroba
                              Gravesa-Basedowa, diagnostyka i leczenie stanów związanych z powiększeniem
                              tarczycy, choroby tego gruczołu podczas ciąży i po porodzie); schorzenia
                              przytarczyc (nadczynność, niedoczynność); choroby kory nadnerczy; choroby
                              podwzgórza i przysadki; diagnostyka i leczenie nadciśnienia tętniczego
                              uwarunkowanego hormonalnie; diagnostyka w kierunku endokrynologicznej przyczyny
                              schorzeń metabolicznych (otyłość, utrata masy ciała); cukrzyca typu 1 i 2,
                              cukrzyca ciężarnych, cukrzyce wtórne (w schorzeniach endokrynologicznych).

                              Potwierdzeniem posiadanej wiedzy i umiejętności praktycznych jest współautorstwo
                              wielu prac naukowych z zakresu różnych aspektów endokrynologii, opublikowanych w
                              prestiżowych czasopismach międzynarodowych i krajowych.

                              Posiadane (oprócz tytułu specjalisty z zakresu endokrynologii) specjalizacje z
                              chorób wewnętrznych i farmakologii klinicznej pozwalają mu na zajęcie się
                              trudnymi przypadkami klinicznymi osób, u których schorzenia gruczołów
                              wydzielania wewnętrznego współistnieją z innymi jednostkami chorobowymi oraz
                              kompleksowe podejście do problemów zdrowotnych pacjenta. Docent Krysiak zajmuje
                              się również diagnostyką i leczeniem chorób endokrynologicznych w grupach
                              pacjentów zwiększonego ryzyka.

                              40-063 Katowice

                              ul. Żwirki i Wigury 16/2

                              tel. (032) 608 23 52

                              kom. 606 634 792

                              gadu-gadu 11253674

                              mail: biuro@4health.pl

                              poniedziałek - piątek
                              w godz. 9.00 - 18.00

                              ANIOŁ NIE LEKARZ :)
                              • myrtille Re: Oczywiście :) 27.03.10, 21:34
                                O, ale niespodzianka.
                                Właśnie do Niego miałam zamiar się wybrać, po wielu nieskutecznych mc poszukiwań
                                w okolicach Wrocławia.
                                Także tylko mnie utwierdziłaś w przekonaniu:)
                    • monika_staszewska Re: JUż wiem :) 29.03.10, 15:44
                      O jak się cieszę, że się udało :)
                      pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego życzę :)
                      monika staszewska
                      • ju_ka Re: JUż wiem :) 29.03.10, 21:40
                        Bardzo dziękuję :)
                        jestem naprawdę bardzo bardzo szczęśliwa mając przy piersi mojego ssaczka.
                        Mam nadzieję,że mój wątek pomoże jeszcze kiedyś innej tarczycowej mamie.
                        Pozdrawiam :)
                        • ju_ka oj,ucieło mi wątek.. 29.03.10, 21:41
                          Al.ya
                          dziękuję za namiary na docenta :)
                    • kamelia04.08.2007 Re: JUż wiem :) 29.03.10, 21:50
                      ciesze sie ze szcześliwego rozwiazania problemu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka