Dodaj do ulubionych

Pani Moniko-ratunku!!!!

21.03.04, 16:53
Każde karmienie to koszmar, nie zdążę jeszcze rozpiąć stanika, a mój 2 tyg
synek zaczyna wrzeszczeć. Pręży się, macha łapkami, nie jestem w stanie
dobrze przystawić go do piersi. Próby wzięcia na ręce i uspokojenia nie
skutkują. Całe brodawki mam pogryzione, bo mały nie wysuwa wcale języka na
brodę, tylko ssie dziąsłami. Do tego od wczoraz je 5-10 min i wypluwa pierś-
wcześniej jedł nawet po 40 min i było słychać, jak łyka. Teraz strajkuje
zupelnie. Mam tego wszystkiego dość, szczególnie wrzasku. Po każdym takim
karmieniu obiecuję sobie, że zacznę butelką...Proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • clowiek1 Re: Pani Moniko-ratunku!!!! 22.03.04, 13:39
      moze nie jestem p. Monika ale..
      czy aby nie masz za malo pokarmu???
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko-ratunku!!!! 23.03.04, 12:39
      Awantura tuż przed przystawieniem do piersi może wynikać z tego, że synek
      domaga się piersi jak jest już bardzo,
      bardzo głodny. Tu pomóc powinno po prostu częstsze proponowanie piersi.
      Natomiast pogryzione brodawki to
      już grubsza sprawa - mogą być wynikiem nienajlepszej pozycji do karmienia czy
      niestety złej techniki ssania. I tu
      już mailowanie nie wystarczy - trzeba umówić się na wizytę w poradni
      laktacyjnej. Albo ... dotrzymać obietnicy
      złożonej sobie po niemiłym karmieniu. Ale może jednak najpierw wizyta w poradni?
      pozdrawiam serdecznie
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka