pompi-dompi
18.11.10, 15:27
Nie wyrobiłam się dzisiaj z telefonem do pani Moniki, ale może ktoś jeszcze będzie umiał odpowiedzieć (albo może pani Ekspert zajrzy jeszcze na forum)?
Moja córka ma 6 tygodni, od powrotu ze szpitala karmię ją wyłącznie piersią, nie używamy butelek ani smoczków-uspakajaczy. Jeszcze tydzień temu myślałam, że już nauczyłyśmy się dobrze przystawiać do piersi. Ale od dwóch dni znowu bolą mnie brodawki. Trochę w trakcie, bardziej po i przy dotyku/zetknięciu z bielizną lub ubraniem. Jak rozpoznać co jest przyczyną?
Staram się przystawiać małą dobrze do ssania, ale nie zawsze dobrze mi to wychodzi. Czasem wymaga to kilku prób, zanim nie będę czuła lekkiego bólu czy szczypania przy ssaniu. Czasem też w trakcie picie, np. po 5 minutach coś się przesunie i już nie jest tak komfortowo. Wydaje mi się, że córka robi wszystko dobrze: język jest na dole, dolna warga wywinięta, przy piciu (początkowo) słychać głośne przełykanie. Więc wydaje mi się, że jedyne co może być źle, to że dziecko chwyta pierś zbyt płytko. Kiedy się wreszcie tego nauczymy? Jak można sobie pomóc?
Wiem, że mogą być też inne powody bólu. Jak rozpoznać, czy na piersi są jakieś pleśniawki czy inne paskudztwa? Nie widać, żeby były jakoś zmienione, tylko zaróżowione. Tuż po odstawieniu dziecka końcówka jest biaława, ale to szybko znika.
Czy to jest normalne, czy też mamy jakiś poważniejszy problem? Czy ktoś z Was wie? Chętnie napiszę więcej, jeśli potrzeba więcej informacji. Dzięki!