25.01.11, 13:12
dziennikarzom się nudzi chyba
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8997760,Nowa_moda_w_szpitalach__Pij_piwo__bedziesz_miec_mleko.html
Obserwuj wątek
    • matka_karmiaca Re: piwko :) 25.01.11, 13:23
      No, mi w św. Zofii kazali pić Karmi. Tylko odstane, żeby się rozgazowało. Straszne paskudztwo.
      • molly_bloom Re: piwko :) 25.01.11, 14:14
        Ja też piłam, ale wcale nie odgazowywałam, bo wtedy to faktycznie ohyda.
        No, ale robić z tego dużego newsa to chyba przesada :)
        Weszłam na gazetę sprawdzić wiadomości, m.in. o zamachu wczorajszym, a tu baner na pół strony o piwie karmelowym, no błagam...
      • lacitadelle Re: piwko :) 25.01.11, 14:45
        > No, mi w św. Zofii kazali pić Karmi.

        Moim zdaniem to jest wybitne działanie reklamowe, w dodatku całkowicie nieetyczne (autorytet białego fartucha wykorzystany do naciągania słabych psychicznie świeżo upieczonych matek). Ohyda.

        Podaż mleka zwiększa ssanie dziecka. I kropka.

        Owszem, matka powinna odpowiednio dużo pić: wody czy innych zdrowych dla niej napojów.
        • matka_karmiaca Re: piwko :) 25.01.11, 16:16
          Ale z drugiej strony może i dobrze na epidemię "mało pokarmu" ordynować placebo?
          • lacitadelle Re: piwko :) 25.01.11, 18:03
            matka_karmiaca napisała:

            > Ale z drugiej strony może i dobrze na epidemię "mało pokarmu" ordynować placebo
            > ?

            Jasne - placebo konkretnej firmy i za konkretną cenę.
    • alicez Re: piwko :) 25.01.11, 20:51
      Ale co ciekawe moja siostra rodziła w Niemczech i tam też dostawała Karmi po porodzie :-) Widać jakaś międzynarodowa, szeroko zakrojona akcja.
      • dagmara-k Re: piwko :) 25.01.11, 21:04
        widac tak, bo po co alkoholowe (0,4% jednak ma), jak jest bawaria zero alk. dla mnie pycha, co tydzien maz mi kupuje:)
        • m_laczynska Re: piwko :) 27.01.11, 01:11
          Ja też lubię. Co więcej - tylko karmi i arbuz naprawdę powodowały, że się czułam "napita" w pierwszych upalnych miesiącach laktacji. Wody mogłam wlać w siebie litr i nadal sucho w gębie.
    • florentyna1984 Re: piwko :) 01.02.11, 14:12
      Ja bym się tym wszystkim tak nie oburzała, jak ktoś uważa to za bzdurę niech tego nie stosuje, a jak komuś to pomaga to niech pije. Ja uważam, że laktacja w dużej mierze zależy od nastawienia psychicznego, im więcej ktoś się stresuje, że mleka nie ma tym bardziej problem swój może pogłębić. Ja sama w 2 tygodnie po porodzie miałam zastój, i tylko swoim uporem, nastawieniem psychicznym i częstym przystawianiem dziecka do piersi wyszłam z tego problemu. A więc uważam, że jeśli jakimś kobietą to pomaga niech to stosują, ale muszę przyznać że to kolejna fala reklamowej nowinki. Pozdrawiam
    • kaeira Re: piwko :) 01.02.11, 14:45
      Artykuł jest tak fatalnie napisany i w tak sensacyjnym tonie, że to naprawdę wstyd dla Wyborczej (co z tego, że to dodatek stołeczny...) Zdecydowanie bardziej pasowałby do np. Faktu.

      Ja kiedyś spłodziłąm wielki elaborat w kwestii "piwo a sprawa laktacyjna" ;-) gdzie opisałam to z wszelkich mozliwych stron, także o Karmi.
      Pierwszy post:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,98925178,98968109,Re_Mozna_pic_piwo_.html
      Drugi post:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,98925178,98968421,Re_Mozna_pic_piwo_.html

      Swoją drogą, ciekawa jestem opinii pani Malwiny (p. Monika w dobroć piwa Karmi raczej nie wierzyła).
      • molly_bloom Re: piwko :) 01.02.11, 14:59
        no właśnie, chodziło mi o ton artykułu, a nie o sam fakt picia/niepicia tego nieszczęsnego Karmi
        autorowi się wszystko pomieszało: piwo alkoholowe, bezalkoholowe (no, ok niskoalkoholowe), picie w ciąży, picie w trakcie karmienie itd
        ja w ogóle bardzo lubię piwo, szczególnie typu brown ale ;) więc dla mnie to Karmi było alternatywą całkiem do zniesienia na początku karmienia, a potem już wiedziałam jak, kiedy i ile pić, żeby nie zaszkodzić
        a jego skuteczność to zupełnie inna para kaloszy...
    • malwina.okrzesik Re: piwko :) 02.02.11, 13:47
      Literatura fachowa dotycząca laktacji wspomina o dobroczynnym działaniu piwa karmelkowego na produkcję pokarmu. Ono tylko WSPOMAGA produkcję, bo najważniejsze jest ssanie przez dziecko, to wiadomo. Zawartość alkoholu w takim produkcie jest minimalna, wiele zwyczajnych produktów w większych ilościach np. sok jabłkowy może spowodować wzrost stężenia alkoholu we krwi.
      Mnie osobiście nie przeszkadza picie piwa w szpitalu przez mamy karmiące. Może przez to robi się na sali bardziej domowo, a to jak wiemy też wpływa na laktację :-)
      • kaeira Re: piwko :) 02.02.11, 14:36
        Pani Malwino, ale z czego dokładnie pochodzi ta dobroć piwa karmelkowego? Czy chodzi o jakiś składnik, którego nie ma w zwykłym piwie bez- czy niskoalkoholowym?
      • alis82 Re: piwko :) 02.02.11, 14:42
        A nie lepiej napic sie kwasu chlebowego zamiast piwa? Przeciez to nie alkohal ma wplyw na laktacje tylko słód jęczmienny. Nie ma piw bezalkoholowych, a karmi to piwo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka